Copywriting: jak wygląda czas pracy copywritera?

Mogłoby się wydawać, że czas pracy w copywritingu nie jest taki ważny. W Internecie nie znajdziecie wielu tekstów na ten temat. Wszystkie skupiają się na kwestiach warsztatowych i innego typu praktycznych poradach. Czy to znaczy, że czas pracy w pisaniu tekstów nie ma większego znaczenia? 

Pisanie tekstów - każda relacja ma dwie strony

Początkujący copywriterzy zapominają często, że relacja z Klientami ma dwie strony. Niestety z tego powodu nierzadko dają się wykorzystywać. Niemały wpływ na tę sytuację ma brak doświadczenia zawodowego i zrozumienia dla własnego zawodu. Copywriting, choć staje się coraz bardziej popularny, wciąż owiany jest wieloma tajemnicami. Początkujący copywriterzy nie wiedzą w jaki sposób prowadzić negocjacje z Klientami, a jeśli na dodatek właśnie wyszli z etatu, bardzo często wchodzą w rolę: zleceniodawca - podwładny. 

To daje takie wrażenie, że zleceniodawca jest górą i należy się mu bezwarunkowo podporządkować. To z kolei sprawia, że copywriterzy rezygnują z szacunku do własnej pracy, czasu poświęconego na nią i nie raz zgadzają się na warunki, które są poniżej ich możliwości, ale także poniżej godności. Jak łatwo  się domyślić, ta strategia w dłuższej perspektywie, nie przyniesie ani satysfakcji, ani dobrych pieniędzy. Jeśli jesteś copywriterem musisz mieć swoją główną linię biznesową, strategię, która będzie wspierała Twoje działania w dążeniu do celu.

Czas to pieniądz, wątpisz?

To powiedzenie jest pewną prawdą uniwersalną. Czas zawsze przekłada się na pieniądze, ale też na inne wartości. Jeśli w ramach pracy poświęcasz czemuś czas, który mógłbyś przeznaczyć na spacer z rodziną, czy rozwijanie innej pasji - ktoś musi Ci za ten czas zapłacić. Zawsze płacisz jakąś cenę za poświęcony czas. Jeśli np. robisz research przez dwie godziny, zamiast zrobić w tym czasie coś innego, co też musi zostać wykonane - ponosisz cenę. 

Jasne, że są takie zlecenia, których wzięcie przewyższa korzyścią kwestie finansowe i warto brać w nich udział, nawet jeżeli są gorzej płatne, niż inne zlecenia. Jednak jest to kwestia indywidualnej oceny. Zdobywanie informacji do tekstu to także praca, która odbywa się przed rozpoczęciem pisania, ale jest niemniej ważna, niż samo pisanie. Podobnie jak proces, który odbywa się w Twojej głowie przed napisaniem tekstu. 

Organizacja pracy - terminy i inne takie

Terminowe oddawanie tekstów to bardzo ważna sprawa, jednak ogromną wartość ma w tej pracy dobre zarządzanie kalendarzem. Z jednej strony, trzeba balansować między potrzebami wielu różnych Klientów. Z drugiej, działać tak, aby móc nacieszyć się tą pracą i możliwościami, jakie ona daje.  Świat marketingu to ogromna przygoda, która nieustannie podlega różnym zmianom. A jeśli jesteś copywriterem, to Twoja praca to marketing. Niezależnie od tego, dla jakiej branży piszesz teksty. Cele copywritingu są zawsze marketingowe, nawet jeśli nie widać tego gołym okiem.

Dlatego w tej pracy warto kształtować takie umiejętności jak:

  • elastyczne i kreatywne, ale też analityczne myślenie
  • sprawny research, czyli znajdowanie tego, co chcesz znaleźć w bardzo krótkim czasie
  • sprawne syntetyzowanie zdobytej wiedzy
  • myślenie operatywne - przyswoić wiedzę to jedno, ale jako copywtiter musisz umieć sprawnie się nią posługiwać
  • szybkie czytanie ze zrozumieniem
  • szybkie uczenie się - istnieje bardzo wiele metod szybkiego uczenia się, osobiście polecam Wam spróbować wszystkich
  • dobra organizacja pracy
  • negocjacje i kultura wypowiedzi

Szukaj własnych metod

To prawda, że na początku podpatruje się pracę innych copywriterów. Jednak od samego początku warto poszukiwać własnych metod, własnych strategii, uzależnionych od celów, jakie chcemy osiągać. Jeśli tak, jak ja, jesteś mamą - inne będą Twoje priorytety, niż copywriterki-singielki. Jeśli jeszcze pracujesz na etat, ale już robisz copywriting - też inne będą Twoje priorytety. Dopasuj się do wiedzy, którą masz na swój własny temat.

Uwielbiam tworzyć treści, a moja praca to pasja - jedna z wielu. Można ją pięknie łączyć z macierzyństwem i wielością zainteresowań. Jeśli chcesz, żebym napisała tekst dla Ciebie zapraszam: kontakt@monikapawelec.pl

Znajdziesz mnie też na LinkedIn, gdzie chętnie dzielę się wiedzą i wchodzę w dyskusje. 

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Copywriting: user generated content - co to jest?

Do tworzenia tekstów na strony internetowe można podejść na wiele różnych sposobów. Jedni siadają i piszą, inni zlecają to zadanie specjalistom (copywriterom freelancerom albo agencjom copywriterskim). Można również poprosić o pomoc żywych odbiorców. Na czym polega user generated content? Po co to robić i jak przekonać użytkowników do współpracy?

UCG nie mylić z USG

User generated content (UCG) to pewnego rodzaju zjawisko w sieci. Polega na tym, że odbiorcy tworzą treści na potrzeby Twoje i Twojej marki. Taki content może przybierać różne formy.

Mogą to być takie rzeczy jak: komentarze publikowane na mediach społecznościowych, dzielenie się opiniami, a nawet udostępnianie grafiki z Twoim logo lub hashtagiem podczas wykonywania jakiegoś wyzwania.

Po co Ci user generated content?

Bezpłatna reklama jest czymś bardzo niedocenianym, a jednak umożliwiającym generowanie całkiem pokaźnego ruchu, zainteresowania i dokonywania różnych akcji. User generated content to reklama, która nie tylko jest bezpłatna, ale również:
  • jest autentyczna - prawdziwi odbiorcy chwalący Twoje produkty lub usługi to content na wagę złota
  • poprawia pozycjonowanie - Wujek Google karmi się treścią. Im więcej, tym lepiej. Każdy komentarz, każda opinia w sieci - działają na Twoją korzyść
  • buduje społeczność - każdy Twój klient, może zamienić się z sympatyka Twoich produktów w ambasadora marki
A to znaczy, że user generated content to: teksty za darmo, większe zasięgi, lepsze pozycjonowanie a także promocja. Oprócz wielu zalet istnieje pewien haczyk, o którym należy pamiętać.

Co zrobić, żeby inni chcieli pisać? Social media i nie tylko

Wbrew pozorom nie jest to wcale łatwe zadanie. Aby user generated content chciał się organicznie tworzyć, musisz włożyć duży wysiłek w motywowanie odbiorców i własną aktywność w świecie social media. Konieczne jest również posiadanie bardzo dobrej oferty.

Co w takim razie zrobić, aby chcieli pisać? Jak powinno to wyglądać i jak można zwiększyć swoje szanse na taką organiczną reklamę i aktywność?

Content marketing: jak zwiększyć szanse na user generated content?

Działanie, systematyczność i rozwój osobisty to klucz do sukcesu. Konsekwentna realizacja poniższych działań sprawi, że po pewnym czasie zaczniesz zauważać pierwsze korzyści płynące z user generated content:

  1. Zadbaj o jakość swojej oferty - zarówno pod względem merytorycznym, jak i wizualnym.
  2. Motywuj użytkowników - rzadko kiedy ludzie dzielą się opinią tak po prostu, dlatego warto dać im coś w zamian (zniżka, konkurs z nagrodami lub jakaś inna forma gratyfikacji)
  3. Bądź częścią swoich treści  - jeśli będziesz tam, gdzie są Twoi odbiorcy i wejdziesz z nimi w relację, zbudujesz społeczność, która będzie pracować na Twój sukces

A jeśli potrzebujesz copywritera...

Niezmiennie zapraszam Cię do kontaktu. Czekam na Twoją wiadomość: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Kurs copywritingu: jak unikać ściemy?

W Internecie z łatwością znajdziecie całą masę kursów copywritingu. Czy są one rzeczywiście potrzebne żeby zostać copywriterem? Czym się kierować przy wyborze kursu aby nie stracić czasu i pieniędzy? I jak oddzielić ściemę od faktycznej wiedzy?



Nie istnieje kurs copywritingu, który zrobi z Ciebie copywritera

Badabum Tsy! Można mieć pretensje, ale taka jest prawda. Po pierwsze i najważniejsze, nie istnieje kurs copywritingu, który od A do Z nauczy Cię tego, jak być copywriterem. Powody są banalnie proste. Ta branża jest zmienna, ciągle się rozwija i płynie niczym heraklitejska rzeka. Przy czym nie chodzi tylko o to, aby płynąć z jej prądem. To jednak domena martwych ryb, żywe często płyną na przekór - ale jednak do awansu i lepszej sytuacji życiowej.

Jeśli rozpoczynasz przygodę z copywritingiem, a przedmiotem Twojego zainteresowania jest kurs copywritingu, który nauczy Cię pisać poprawnie, wzbudzać emocje, powodować określone akcje, a przy tym jeszcze zarabiać - to nie szukasz jednego kursu, lecz wielu kursów. Pisanie tekstów to coś więcej niż suche teorie, ale także coś więcej niż sam warsztat. Wiesz, jak w życiu... Jest "to coś", co powoduje, że zatrzymujesz się przy drugim człowieku i zostajesz z nim, albo tego nie ma i idziesz dalej.

Jak zostać copywriterem? Pisania tekstów nie nauczysz się z książek

Podobnie jest z tańcem. Możesz naoglądać się figur tanecznych w podręczniku, ale dopóki nie zaczniesz tańczyć - nie nauczysz się ich. W pisaniu tekstów wygląda to dokładnie tak samo. Copywriter to osoba, która z założenia powinna dbać o ciągły rozwój. Korzystać z wielu źródeł wiedzy i nie zamykać się na jednym kursie, czy jednej dyscyplinie własnych zainteresowań. Dobry copywriter to człowiek renesansu, który dostrzega złożoność świata i nie jest skupiony tylko na sobie.

Warto się wspierać wiedzą, zapisywać na kursy, porównywać je między sobą i czerpać ze wszystkiego, co się da. Nie należy jednak zapominać o tym, że w pracy copywritera ogromne znaczenie ma wypracowanie własnego stylu i własnych metod pracy. Żeby dobrze przeżyć przygodę z copywritingiem, należy wykorzystywać wiedzę do zabawy słowem. Jeśli jesteś najbardziej obczytanym człowiekiem na świecie, ale nie potrafisz samodzielnie przetwarzać posiadanej wiedzy i żonglować nią - może być Ci trudno w świecie copywritingu.

Dobra robota to efekt ciężkiej pracy, a nie posiadanego certyfikatu

Dlaczego? Jeśli masz wiedzę teoretyczną ale w żadnym razie nie potrafisz jej zastosować w praktyce - to po nic Ci taka wiedza. Nawet jeśli certyfikaty ładnie wyglądają i ktoś Ci wyśle serducho na LinkedIn, to jeszcze nie jest żadna gwarancja sukcesu, czy pozycji zawodowej. Jednak może się nią stać, jeśli oprócz pięknego papierka, potrafisz zrobić z niego praktyczny użytek. I nie mam na myśli origami w tym przypadku. 

Żeby zostać copywriterem trzeba poświęcić ogromną ilość czasu na rozwój, ale co najważniejsze... Większą część tego czasu powinno pochłaniać pisanie. Tańca nie uczysz się z samego czytania o nim, tak samo jest z copywritingiem. Aby pisanie tekstów szło Ci sprawnie, ciekawie i wywoływało te emocje, które chcesz wywoływać - musisz pisać. Błędne jest takie myślenie, że najpierw trzeba się obczytać, żeby później za jakiś bardzo długi czas móc się nazywać copywriterem. Najlepsze efekty osiąga się wtedy, gdy łączy się wiedzę z działaniem. 

Pisanie tekstów a kursy. Po czym poznać ściemę?

Ściema w kursach widoczna jest od razu, gdy ktoś pisze w opisie kursu lub w samym kursie: ja, ja, ja, ja, ja... I czasami trudno powiedzieć, czy ta osoba Cię obraża, czy choruje na narcyzm. W kursach, które rzekomo mają przekazywać wiedzę, uprawia się coś na kształt bezczelnej autopromocji. O ile autopromocja sama w sobie nie jest zła, o tyle jeśli obiecujesz komuś wiedzę, to warto by było przekazać mu coś więcej niż przekonanie o Twojej fajności. Tak na zdrowy rozum, co kursantowi po tym, że jesteś fajny - skoro to wiedza bezużyteczna z punktu widzenia rozwoju zawodowego? Czy nie powinno być tak, że teksty pisane przez #copy niejako bronią się same? Czy potrzeba więc gruchać jak ten gołąbek o własnej wielkości.

Niejasny opis kursu to także powód by nie wydawać na niego ani grosza. Dobry copywriter potrafi pisać teksty, nieważne czy chodzi o krótki opis, czy ebooka. Jeżeli po opisie kursu nie rozumiesz, na czym ten kurs właściwie ma polegać i co ma Ci dać w ostatecznym rozrachunku - nie wydawaj na niego pieniędzy. Jeśli ktoś obiecuje Ci, że po jego kursie "na bank zostaniesz copywriterem", nie traktuj tego jako obiektywną prawdę lecz podejdź do tego podejrzliwie. Szanujący się copywriter doskonale wie, jakie są trudy tego zawodu, że choć poprawna polszczyzna i dobry warsztat to podstawa - to wciąż może być za mało. Przykład? Jeśli potrafisz skręcić cztery nogi z blatem, to wciąż jeszcze nie czyni z Ciebie stolarza.

Przygodę z copywritingiem zacznij od dobrego researchu źródeł wiedzy

Jeżeli chcesz postawić na różnego rodzaju kursy - rób to, ale z głową! Analizuj plany tych kursów, ich założenia i przede wszystkim planowane rezultaty. Te ostatnie warto ocenić pod kątem tego, czy są to możliwe do spełnienia obietnice, czy może gruszki na wierzbie. Warto też trochę poobserwować danego copywritera, jego działalność w Internecie, publikacje i sposoby pracy - to pozwoli Ci na świadomy zakup kursu od tej konkretnej osoby. 

Jestem w trakcie pisania bezpłatnego ebooka dla tych, którzy pragną rozpocząć lub rozwijać swoją przygodę z copywritingiem. Jest to proces pracochłonny, ponieważ zależy mi na przekazaniu takich treści, jakie sama chciałabym przeczytać będąc po drugiej stronie. Aby nie przegapić premiery i zgarnąć swój bezpłatny egzemplarz (liczba dostępnych egzemplarzy będzie ograniczona), zapisz się na mój newsletter.

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

3 największe mity copywritingu

Jeśli jesteś copywriterem z pewnością nie raz usłyszałeś, że pisanie tekstów to nie praca. A może nawet ktoś zapytał Cię czy znajdziesz sobie w końcu jakieś poważne zajęcie? To jeden z wielu mitów krążących na temat copywritingu. W tym wpisie obalę 3 najważniejsze z nich.

Copywriting to zajęcie dla każdego

Copywriting jest tak samo dla każdego jak fizyka jądrowa, czy analiza wierszy literackich. W rzeczywistości nie istnieje praca, która jest zajęciem dla każdego. Każdy z nas ma swoje predyspozycje, zdolności i możliwości. W copywritingu nie jest inaczej. 

W zawodzie copywritera także liczą się pewne zdolności, umiejętności, plastyczność myślenia o różnych tematach i o samym sobie w tej pracy. Nie mniej ważne jest ciągłe wypracowywanie sobie warsztatu i techniki, nie tylko pisania, ale również metod pracy. Każdy może grać na gitarze, ale nie każdy może robić to zawodowo. Tak samo jest w copywritingu.

Copywriting to lekkie pisanie tekstów i głównie na social media

Social media to tylko jedna z wielu dziedzin internetowej rzeczywistości. Są jeszcze artykuły branżowe, teksty na podstrony, slangi, hasła reklamowe. Social media to tylko część tej pracy. Co do lekkości...

Wiele osób nadal nie wie na czym polega ta praca. Są tacy, którzy naprawdę nie rozumieją tego, że można na tym zarabiać. Bo to przecież żadna robota, jeśli nie ruszysz tyłka z krzesła i nie tyrasz fizycznie przez 8 godzin.

Tylko, że zapominają o małym szczególe... Profesjonalny copywriting to ciągła praca głową, której nie da się wyłączyć. To nieustanne skupianie się, przyswajanie i przetwarzanie wielu informacji. Ale nie z jednej dziedziny, lecz z bardzo wielu różnych branż. W rzeczywistości nie da się tego wykonywać przez całe 8 godzin dziennie na pełnych obrotach. Dlaczego? Bo tak nie pracuje ludzki umysł. 

Copywriter to człowiek, który udaje, że coś wie

To największa a równocześnie najczęściej powtarzana bzdura przez niektóre środowiska. Jeśli ktoś wypowiada taką opinię, to albo przejechał się na jakimś copywriterze, który rzeczywiście dał ciała... Albo w ogóle nie wie na czym polega profesjonalny copywriting.

Profesjonalni copywriterzy to ludzie renesansu. Z ogromną wiedzą i wszechstronnymi zainteresowaniami, które pozwalają im na swobodę słowa i lekkość wypowiedzi. Wiedzą co robią, wiedzą jak i po co. A żadne słowo nie jest przypadkowe.

Mity, mitami...

Zawsze istniały i istnieć będą. To, co nierozumiane zawsze budzi jakiś rodzaj niechęci, czy niepokoju. Ale jeśli masz jakieś pytania, odpowiem. Chętnie ubiorę Twoje idee w słowa. Wystarczy napisać: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak napisać dobry poradnik?

Artykuły poradnikowe to jedne z najchętniej czytanych treści. Dobry tekst w sposób przejrzysty przekazuje wiedzę i dostarcza praktycznych wskazówek, które pomagają rozwiązać dany problem. Treści poradnikowe zaspokajają także ciekawość, a przy tym są świetnym narzędziem marketingowym. Pomagają przyciągnąć użytkowników, zwiększyć ruch na stronie i wskaźnik konwersji. Jak pisać dobre poradniki?

Artykuły poradnikowe - o czym warto pamiętać?

Biegły copywriter nie musi się zastanawiać nad tym, jak napisać artykuł poradnikowy. Pewne rzeczy przychodzą automatycznie, w miarę praktyki. Artykuły poradnikowe mają przekazać odbiorcy konkretną wiedzę na określony temat. A równocześnie stanowić subtelną promocję marki, produktu lub usługi. Aby spełniały to zadanie należy:

  • określić grupę docelową
  • dostosować do niej formę i język tekstu
  • przeprowadzić research
  • rozplanować tekst
  • zadbać o unikalność treści

Tekst poradnikowy a zestaw słów kluczowych

Jak w każdym innym tekście, nie należy przesadzać z ilością słów kluczowych. Nie należy również bać się ich i z nich rezygnować. Zasady SEO mają wspierać nasze pisanie i sprawiać, że nasze treści staną się widoczne. Zarówno w wyszukiwarkach, jak i na urządzeniu czytelnika. Dlatego warto skorzystać z pomocy copywritera, który nie tylko potrafi pisać teksty, ale rozumie także świat Internetu.

Pisanie dobrej jakości tekstów wcale nie należy do najłatwiejszych zadań. Dobry poradnik to również swego rodzaju majstersztyk. To nie tylko kwestia właściwie dobranego języka, ale także udzielania adekwatnych odpowiedzi na pytania odbiorcy, zanim te zdążą się pojawić. Niemniej istotna jest strona wizualna tekstu. Nawet najlepiej napisany tekst traci na swojej wartości, jeżeli nie jest wizualnie atrakcyjny i uporządkowany.


Copywriter advice: co zabije Twój poradnik?

Nieprzejrzystość to strzał w kolano każdego tekstu, jednak w przypadku poradnika to istne samobójstwo. Jeśli nie wiadomo o co chodzi w tekście, to będzie on nieprzydatny i niefunkcjonalny pod każdym względem. Jeśli język jest zbyt zawiły, odbiorca poszuka odpowiedzi gdzie indziej. A na pewno ktoś już napisał o jego problemie w sposób przejrzysty i zrozumiały.

Przykład? Jeśli ktoś szuka sposobu na przetkanie rury w domu (a przy okazji dobrego środka do takiego czyszczenia lub ekipy - patrz: okazja do reklamy Twojego produktu/usługi) i potrzebuje szybkiego rozwiązania sprawy, będzie się skupiał na konkretach. Nikt nie chce w takiej sytuacji czytać historii rurociągów, liczy się to, żeby rozwiązać problem w możliwie jak najszybszym czasie. Nie w każdej sytuacji liczy się czas, bywa że chodzi o to, by dokonać dobrego wyboru niekoniecznie od razu. Wtedy poradnik kieruje się nieco innymi zasadami, choć nadal przejrzystość jest wartością samą w sobie.

Po co pisać poradniki?

Ich lektura jest przyjemna, budzą pozytywne emocje. Niezależnie od tematu odbiorca podczas lektury zaspokoi swoją ciekawość, a przy okazji faktycznie dowie się czegoś nowego. Dobry copywriter nie wymyśla wartości, których nie ma, ale odkrywa te, które istnieją i potrafi ubrać je w odpowiednie słowa. A także odpowiedzieć na problemy i pytania, zanim one się pojawią.

Dziękuję, że poświęciłeś swój czas na lekturę mojego poradnika o poradnikach. Jeśli chcesz abym ubrała w słowa Twoje myśli, zapraszam do współpracy: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo,

Cześć!


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Copywriting i wygląd stron internetowych - jak się ma piernik do wiatraka?

Mogłoby się wydawać, że copywriting to tylko tekst. Tylko i AŻ! Jednak źle wyeksponowany tekst nie przyciągnie ludzkiego oka, nawet jeśli będzie skutecznie przyciągał wyszukiwarki. Ostatecznie chodzi przecież nie tylko o ruch z wyszukiwarek, ale również o zdobycie uwagi potencjalnego Klienta, czy grupy docelowej. Dlaczego wizualny układ treści stron internetowych jest taki ważny?

Pisanie tekstów pod stronę internetową

Nie jest wielką tajemnicą, że inaczej pisze się książki, artykuły naukowe, a inaczej treści na witrynę internetową. Dobry copywriter nie tylko potrafi pisać różne typy tekstów, ale również wie, jak wyeksponować pewne treści. Nawet jeżeli sam copywriter nie zajmuje się ekspozycją tekstu na stronie internetowej, już po pliku dostarczonym w dokumencie tekstowym, można poznać, że jest to treść, która ma swój porządek. Ścieżka copywritingu nie jest najłatwiejsza dla tych, którym się wydaje: usiądę, napiszę i koniec.

Pisanie nie jest wbrew pozorom początkiem pracy, lecz jej zwieńczeniem. Żeby treść mogła pojawić się w edytorze potrzebne jest: 
  • zrozumienie filozofii firmy, z którą współpracujemy
  • wzajemny flow - jeśli nie czujesz tego, co robisz, nie zrobisz tego dobrze
  • wydobycie istotnych informacji
  • pierwszy research
  • pogłębiony research
  • pomysł/koncept na ułożenie treści i opracowanie ich w odpowiedni sposób
Im lepiej wykonamy każdy z tych punktów, tym lepszy będzie efekt końcowy pracy. Jednak nie należy zapominać o sprawach takich, jak: formatowanie tekstu, czyli: wygląd czcionki, rozmiar, odpowiednie wyodrębnienie nagłówków od reszty treści. Zastosowanie wypunktowań w miejscach, w których tekst zaczyna popadać w przecinkową nudę. 

Wygląd strony internetowej a przypadek

Jeżeli zaglądasz na moją stronę, zauważyłeś z pewnością, że publikowane treści są do siebie wizualnie podobne. To nie przypadek. Czytelnik otwierając moją stronę wie, czego mniej więcej może się spodziewać, gdzie znajdzie konkretne treści i jak poruszać się po moich nagłówkach. Nie bez powodu moja czcionka jest dosyć prosta i przejrzysta. Ozdobne czcionki być może ładnie wyglądają, ale przy dłuższych tekstach utrudniają czytanie i przeszkadzają w odbiorze treści. 

SEO to tylko jedna strona medalu. Teksty dzięki niemu zyskują siłę w wyszukiwarkach, ale jeżeli skupisz się tylko na słowach kluczowych i metaopisach, a zapomnisz całkowicie o estetyce i dobrej wizualizacji treści - nie zatrzymasz Czytelnika. Można to oceniać żaląc się jak ten świat gna i jacy Czytelnicy są źli. Ale po pierwsze to nieprawda, po drugie zawracanie kijem Wisły zawsze będzie kretyńskim pomysłem. W dobrym copywritingu nie ma miejsca na przypadek, nie ważne czy piszesz dla firm, dla osób prywatnych, czy dla agencji reklamowych. 

Copywriter dostarczył mi tekst, co dalej?

Jeśli copywriter dostarczył Ci tekst w edytorze tekstowym, to warto założyć, że formatowanie nie jest przypadkowe. Jeżeli zbyt wiele zmienisz w konstrukcji tekstu lub jego wizualnej formie, możesz na tym stracić. Bycie copywriterem to nie tylko wystukiwanie literek, ale świadomość tego, co się robi i po co. Jeżeli copywriter dostarczył Ci tekst, który równie dobrze sam mógłbyś napisać w notatniku - zmień copywritera. 

Odpowiedni wygląd tekstu jest kluczowy w świecie, w którym częściej scrollujemy niż czytamy. Specyfika treści zmienia się nieustannie i należy płynąć z prądem, Czytelnik też ma prawo oczekiwać konkretów, których przyswojenie nie zajmie mu zbyt wiele czasu. Jeżeli jesteś copywriterem, nie poczułeś flow ze swoim Klientem i musieliście się rozstać - nie szkodzi. On ma prawo do tego by znaleźć kogoś, kto poczuje jego myśl/ideę/dynamikę. A Ty także wykonasz swoją pracę najlepiej, jeśli będziesz czuł się dobrze z tym, co robisz. W każdym tekście da się zauważyć, co zostało zrobione na siłę, a co wychodzi naturalnie. 

Trzymaj się zdrowo,

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Czy dobry copywriter nie odmawia?

To kwestia szczególnie ważna dla copywriterów, którzy są na początku swojej drogi. Jeżeli nie chcesz pozostać tanią maszyną do pisania, nie możesz nastawiać się na realizowanie każdego zlecenia. Zaraz powiesz: ale ja jestem na początku i nie mam z czego wybierać - spokojnie. Każdy był kiedyś na początku, ja zaczynałam 16 lat temu. Czy dobry copywriter to taki, który nie odmawia? Przekonam Cię, że nie.

Dużo pracy, mało zysku

Copywriter, który znajduje się na początku swojej drogi bardzo często ściera się z dwoma problemami. Po pierwsze, chce robić to, co kocha. Po drugie, chce mieć z czego żyć. Początki w copywritngu nie są wcale łatwe, ale warto traktować je jako pewien etap, który przechodzi w inny, wraz z systematyczną pracą. Czasami jednak, nie przechodzi. Wynika to z przyjęcia niewłaściwej strategii biznesowej, a nie z tego, że jest to niemożliwe. Co zrobić, aby nie utknąć w jednym punkcie?

Ludzie, którzy są przekonani, że nie mają żadnego wyboru zatrzymują się w rutynie. Dotyczy to każdej pracy i każdej życiowej sytuacji. Tymczasem, to, że nie da się lub nie można inaczej, nie jest obiektywną prawdą. To ograniczenie, które nakładają na nas nasze własne umysły. Jeśli już zdamy sobie z tego sprawę - można z tym pracować. Jeżeli nie chcesz dostarczać wysokiej jakości treści za byle grosze, to nie rób tego. Niezależnie od tego, w którym momencie życia jesteś. 

Żywot copywritera: to nie takie proste

Kiedy piszę o tym, że da się, że można, zawsze znajdzie się ktoś, kto mi zarzuca, że on jest na początku, a ja nie, więc nie wiem jak to jest. Tymczasem, żeby być tu gdzie jestem - musiałam kiedyś być na początku. Mało tego, w czasach, w których zaczynałam, mój zawód praktycznie nie istniał. Wiedza nie była tak dostępna, ponieważ Internet raczkował. Całość opierałam na swoim wyobrażeniu, o swoim przyszłym zawodzie, bo w tamtych czasach wykonywanie pracy przez Internet - brzmiało jak fikcja. Obietnice prędkiego zysku i szybkich przepisów na szczęście, to plaga dzisiejszych czasów, ale jak mówi stare przysłowie: kto drogę skraca, do domu nie wraca. 

Nagroda czeka jednak na tych, którzy pracują konsekwentnie i inwestują czas, energię, czasem pieniądze (choć da się bez tego) we własny rozwój. Jeśli szukasz prostych i szybkich pieniędzy, to możesz je znaleźć na drodze przestępstwa i występku, domyślam się jednak, że nie o to Ci chodzi. Jako copywriter musisz nastawić się na ciągły rozwój, nie bać się SEO, ani innych pojęć (np. AIDA), które teraz nie kojarzą Ci się z niczym. Przy konsekwentnej pracy i rozwoju będziesz operować nimi po mistrzowsku.

Copywriterska prostytucja

Jeśli pisząc teksty na samym początku założysz, że Twoje treści są dla wszystkich, a współpraca ma się układać ze wszystkimi - to możesz się obudzić z ręką w nocniku. Ludzie są różni, również w tej pracy. Co jakiś czas, trafi się ktoś, kto będzie chciał Cię wykorzystać. Jeżeli piszesz artykuły lub inne teksty na strony, a druga strona chcę Cię docenić równowartością Big Milka, to coś tu jest grubo nie tak. Masz prawo odmówić realizacji zleceń, które są poniżej Twojej godności i czasu włożonego w napisanie tekstu. 

To prawda, że umiejętności wzrastają w miarę pisania. Ale nawet jeśli jesteś na początku, stwórz sobie jakiś rodzaj etycznego kodeksu własnej pracy. Ustal jakieś granice współpracy z innymi. Nie musisz zgadzać się na wszystko, nie musisz robić wszystkiego i za wszelką cenę. Jeżeli zaczynasz z podejściem, które daje pole do popisu wszystkim wykorzystywaczom - możesz pozostać w tym kluczu. A po co?

Odmawiać, czy nie odmawiać?

Czasem zdarza się, że różne oferty nie są najkorzystniejsze finansowo, ale np. pozwolą Ci na satysfakcjonujący rozwój i dobry start, co zaowocuje z czasem zwiększeniem stawek. Nie namawiam Cię do ignorancji, ale do zdrowego szacunku dla własnej wiedzy i umiejętności. Szukaj odpowiedzi na to, jak to zrobić - przede wszystkim w sobie samym. Możesz wygooglać, jak cenią się inni copywriterzy, ale nie jest to do końca dobra taktyka. Każdy ma trochę inną wizję biznesu i sposobu pracy, dlatego najlepiej porządnie przemyśleć temat na wielu wymiarach własnej rzeczywistości.

To nieprawda, że jeśli komuś odmówisz, w to miejsce nie pojawi się nikt inny. Takie myślenie jest ograniczające i sabotuje rozwijanie skrzydeł. Przykład? Idziesz do sklepu, a tam masz różne rodzaje napojów. Możesz kupić sok pomidorowy, przynajmniej od 3 różnych firm. Wracasz po jakimś czasie do sklepu a ten wybór ciągle jest. Co znaczy, że każda z tych firm zapracowała na swoje miejsce na półce i może dawać radość różnym Klientom. Kiedy Kowalski sięgnie po sok pomidorowy od firmy X, a Nowak po sok od firmy Y - świat się nie zawali.

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

5 błędów copywriterów, których Ty nie popełnisz

Oczywistym jest, że każdy z nas popełnia jakieś błędy. Niektóre z nich copywriterzy popełniają nagminnie. W najlepszym razie strzelają sobie w stopę, a w najgorszym... W karierę. Jakich błędów należy unikać?



#01 Samochwała w kącie stała

Jednym z największych błędów copywriterów jest deszcz pochwał pod własnym adresem. Przeglądając liczne strony, można dojść do wniosku, że copywriterzy biją się o złotą malinę w kategorii "kto, kogo bardziej olśni blaskiem swej chwały". Dobrze jest znać własną wartość, ale jeśli nie idzie za tym nic poza jestem super, wybierz mnie i hej... mam ładny biust - to trochę słabo. Biustem tekstu nie napiszesz, no chyba, że to jakaś usługa premium na zapchanie dziury w budżecie.

Niestety, ale początkujący copywriterzy często nie mają skąd dowiedzieć się czegoś na temat copywritingu. Zaglądając na stronę samochwały - dowiedzą się tylko tego, że jest ona niesamowita i generalnie, nie ma lepszych i nie będzie. Tymczasem jest to jakaś dziwna fobia przed konkurencją, która jest czymś normalnym. A na rynku znajdzie się miejsce dla każdego.

#02 Najlepszy ever i taki, że och!

Najwyższy stopień przymiotnika jest jak płaszczyk z fałszu nakładany na prawdę. Rzeczywistość nie zmieni się od tego, że używasz ciągle zwrotów: najlepszy, najdoskonalszy, najcudowniejszy. Dlaczego? To, co dla Ciebie jest och dla kogoś innego jest bleh. I to jest ok. Dlatego nieważne ile razy powiesz, że coś jest naj - liczy się to, jaką to ma wartość. Co to daje, jaki problem rozwiązuje, dlaczego jest lepsze od innych dostępnych rozwiązań. Co z tego będzie miał odbiorca i jak to na niego wpłynie. Liczą się konkretne argumenty, podane w przejrzysty i zrozumiały sposób. Twoim zadaniem jest wyłonienie najlepszych cech, a nie nadmuchanie balona sztucznymi frazesami.

#03 Research? Co za nuda

Pomijanie researchu to jeden z największych i najczęściej powtarzanych błędów przez copy. Dobrze poprowadzony research nie tylko da Ci konkretną wiedzę, ale również pozwoli zobaczyć, czego oczekują Klienci. Zacznij od lektury recenzji różnych produktów i usług. Ale nie pozytywnych, tylko negatywnych. To właśnie one pokazują, jakie problemy są ważne dla odbiorców i dla jakich kwestii poszukują rozwiązania. To, co powinno być a nie jest - to wyraz bardzo konkretnych potrzeb. Jeżeli research kojarzy Ci się z nudą, to znaczy, że nie wiesz jak go robić i trzeba się tego dowiedzieć.

#04 Nagłówki? A co to?

To nieprawda, że nagłówki są nieważne. A jednak wielu copywriterów tak je traktuje. Mają znaczenie dla rozłożenia treści, dla nawigacji po tekście i również dla SEO. Dobry, chwytliwy, zaskakujący, ale i informujący nagłówek to dalsza lektura. Marny nagłówek, który nie tylko nic nie mówi, ale i nie jest ciekawy - to opuszczenie witryny i brak dalszej lektury. W masakrycznie złych przypadkach, słabe nagłówki to brak ruchu na stronie. A to oznacza brak odbiorców i mniejszą liczbę Klientów/Interesantów.

#05 Wikipedyzacja zamiast wizualizacji

Suszem ciężko się najeść. Zarówno w życiu, jak i w tekstach. Jeżeli Twój tekst jest pełen suchych faktów i informacji, a pozbawiony jest wizualizacji - to ciężko dać się mu ponieść. Przy czym, nie chodzi o to, aby wymyślać na siłę jakieś wielkie wyobrażenia. Twoim zadaniem jest znalezienie adekwatnego przykładu do przedstawionej treści, podsunięcie sytuacji lub wydźwięku emocjonalnego, jaki ona za sobą niesie. Jeśli sprzedajesz gwizdek, to musisz zwizualizować sytuacje, w których się przyda i pokazać konkretne przykłady. A wszystko to zręcznym i dobrym słowem.

Trzymaj się zdrowo,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Małe chińskie rączki: jak nie robić copywritingu?

Szacunek do siebie i swojej pracy to podstawa każdej zdrowej relacji. Również zawodowej. Można z niego zrezygnować, ale wówczas wilk nie jest specjalnie syty, a owca stoi na trzęsących się nóżkach, bo nie ma co na siebie włożyć.  Jak nie robić copywritingu i czemu working smart nie znaczy hard?



Wszyscy mamy życia

Choć uwielbiam swoją pracę, nie wyczerpuję się w niej. Nie definiuje mnie ona w pełni. Jestem mamą, żoną, córką, wnuczką, przyjaciółką i sobą - z całym swoim dziwnym zestawem cech i rozmaitych zainteresowań. Jeżeli jakakolwiek praca wymagała ode mnie porzucenia tego, kim jestem lub udawania, że jestem kimś innym, ja porzucałam ją.

Ponad dziewięć lat temu wywoływałam tym podejściem lekki niepokój w moich rodzicach, ale ta droga przez negację doprowadziła mnie do tego, by porzucić strach związany z sięganiem po to, czego naprawdę chciałam. Pisanie to moja pasja od ponad dwudziestu lat. Szanuję tę pasję i szanuję siebie w tej pasji. Nie wzbudzam w sobie sztucznych zainteresowań, ciekawi mnie świat i wykorzystuję to w moich tekstach.

Małe chińskie rączki

Jako copywriter możesz oczywiście pisać teksty za 2,50 zł. Ale praca kreatywna wymaga od Ciebie świadomości na wielu poziomach. Od znajomości danej branży, języka, po umiejętność przedstawienia treści pozornie trudnej w wersji dla ludzi. Wymaga to wyobraźni i nietuzinkowego spojrzenia. Bardzo często nie chodzi o to, aby silić się na wymuszoną wirtuozerię i wyjątkowość.

To nie fałsz jest w cenie, ale autentyczność i faktyczna wartość. Jeżeli za słowami nic nie stoi, poza bezmyślną klepaniną byleby wyklepać co trzeba do pierwszego, to jest to ogromna strata czasu. Obydwie strony na tym tracą. A brak satysfakcji coraz bardziej obniża chęci to działania.

Myśl po swojemu

Jeśli chcesz aktywnie działać w copy to musisz myśleć po swojemu. Jeśli chcesz pracować niezależnie, musisz wyjść z myślenia, że jesteś czyimś pracownikiem. To Ty planujesz swoją pracę, ogarniasz strategię i sposób działania. Masz prawo godzić się na pewne rzeczy, a na pewne nie wyrażać zgody. Masz prawo stawiać granice i reagować w sytuacjach, które tego wymagają.

Musisz myśleć jak przedsiębiorca szanując to, co robisz i czas, który poświęcasz na pracę. Niezależność nie polega na tyradzie od rana do nocy, wielkim wysiłku i wymiernej satysfakcji. To prosta droga do wypalenia zawodowego i do depresji, która z hukiem odbije się na Twojej rodzinie, czy najbliższych.

Working SMART - co to znaczy?

Praca SMART to szanowanie własnych potrzeb i własnego człowieczeństwa w tej pracy. To ciągły rozwój, uczenie się, ale również znajdowanie i dopasowywanie metod pracy - tak, aby była możliwie jak najbardziej efektywna w określonym czasie. Jeśli nie szanujesz swojej pracy i siebie w tej pracy, to inni tego za Ciebie nie zrobią. Zawsze znajdzie się ktoś, kto to chętnie wykorzysta.

Zgoda na bycie SMART to zgoda na życie, na dzień, w którym możesz zmieścić więcej rzeczy niż pracę. Możesz uwielbiać to, co robisz i czerpać z tego satysfakcję, bez wypalania się w tej jednej sferze kosztem innych. Pamiętaj, że koło będzie się dobrze i pięknie toczyć, jeśli szprychy będą równo rozłożone. 

Trzymaj się zdrowo, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Spal te słowa, zanim one spalą Ciebie

Są takie słowa, które znacznie obniżają czytelność i przejrzystość tekstu. Dobry copywriter powinien wiedzieć, których słów unikać, a których warto się trzymać. Jeśli trzymasz w garści synonimy, zdecyduj się na ten, który pozwoli zachować przejrzystość i czytelność tekstu. Jak pisać lepsze teksty?


Eliminuj słowa przestarzałe

Język polski jest piękny i ma bardzo wiele ciekawych słów, jednak niektóre z nich warto wyłączyć na potrzeby copywritingu i zachować dla literatury pięknej. Tam pasują, oddają ducha czasów i spełniają swoje zadanie. Jasne, możesz się spierać i twierdzić, że właściwie to żadna różnica - ale zobaczysz to w liczbach i statystyce.

Ludzie zaglądając do Internetu szukają rozwiązań i rozrywki. Wykorzystywanie Internetu do pracy też nie oznacza grzebania w trudnym słownictwie i analizowania wyrazów, które wyszły już z naszego języka. Człowiek szuka konkretu i rozwiązania, które będzie do przyswojenia w stosunkowo krótkim czasie.

Nie upieraj się jak wół

Przypomniał mi się mój wykładowca, który umartwiał się nad tym, jak to teraz ludzie głupieją przez te Internety i jakie to elitarne, oraz wielkie "być tu na tej sali" przy okazji wygadując na studentów, że są źli i niedobrzy. Szczerze? Kiedy dwaj moi koledzy łykali tę wazelinę jak pelikany i głaskali swoje ego, ja myślałam sobie: Boże, co za ściema. Facet ma przed oczami pewien obraz klęski naukowej i próbuje przekonać nas, że to fajnie. A wystarczyłoby dostosować nieco metody do realiów i zrobić cokolwiek, by ten wykład był czymś więcej, niż siedzenie na krzesełku i czytanie z kartki.

Jak to się ma do pisania tekstów? Możesz się upierać, żeby działać przestarzale. Pytanie jednak brzmi - czy warto? Możesz być jak ten wykładowca na swoim krzesełku z kartką i trzema studentami. Gdzie dwóch łyka pieśni pochwalne, a trzeci nie może uwierzyć w to, co słyszy. Jeśli koniecznie chcesz się upierać przy pisaniu w niezrozumiały sposób, pisz w pamiętniku. Teksty do Internetu, czy tego chcemy, czy nie - rządzą się innymi prawami.

Wywal te słowa i zacznij od nowa

Słowa niezrozumiałe odbierają moc Twoim tekstom. Bardzo zawężają grupę Twoich odbiorców, a nawet mogą sprawić, że Twoja rzutka przeleci obok tarczy zamiast trafić w sam środek. Taka praca jest żmudna i niesatysfakcjonująca na dłuższą metę. Im bardziej świadomie dobierasz słowa, tym większa jest siła Twojego rażenia.

Które słowa warto wyrzucić?
  • Jednakowoż
  • Azaliż
  • Owa/owy/ów
  • Jednakże
  • Podług
  • Iż, gdyż, ponieważ
I wszelkie słowa, które nie wnoszą do treści nic poza tym, że nabijają znaki. Praca copywritera nie polega na "nabijaniu znaków", ale na pisaniu konkretnie, przejrzyście i w ramach określonych filozofią firmy, z którą współpracuje copywriter. Praca copywritera polega na nieustannym rozwijaniu się wraz z rozwijającym się światem, szlifowaniu języka nie tylko pod względem jego poprawności, ale przede wszystkim pod względem jego używalności i spełniania określonych funkcji.

Trzymaj się zdrowo,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak napisać skuteczne Call To Action?

Czy tego chcesz, czy nie, sprzedaż internetowa w znacznym stopniu opiera się na Call To Action (CTA). Problem polega na tym, że bardzo często podchodzi się do tego od złej strony. Kup teraz albo przeczytaj więcej to najprostsze przykłady CTA i równocześnie... tak puste, że nawet pająka z pajęczyną w środku nie znajdziesz. Dlaczego tak właśnie jest? 


Call To Action

To nic innego, jak wezwanie do działania. Jednak rozumiane zbyt dosłownie, może stać się strzałem w kolano i zadziałać odstręczająco. Czemu? Wróć wyobraźnią do SHREKA, przypomnij sobie osła skaczącego w tłumie i krzyczącego "Wybierz mnie! Wybierz mnie!" - to też jest CTA. Taki sposób komunikacji nie tylko nie zachęca, ale wręcz drażni. Powoduje, że mamy ochotę znaleźć się od takiej osoby jak najdalej. CTA to coś więcej, niż wybierz mnie, zaraz pokażę Ci dlaczego...

CTA - 3 ważne rzeczy

Tak, to prawda, że Call To Action w wolnym tłumaczeniu oznacza wezwanie do działania. Ale dobre i skuteczne CTA w dużej mierze opiera się na trzech czynnikach:
  1. złożenie obietnicy - jeżeli chcesz, aby ktoś wykonał jakąś akcję, jakieś działanie w stronę Twojego produktu lub usługi, musisz mu coś obiecać. Nie mogą to być jednak gruszki na wierzbie, jeśli poważnie traktujesz siebie i swoją markę. Obietnica musi być realna i możliwa do spełnienia.
  2. informacja o korzyściach - kto i co będzie z tego miał, po co. Zauważ, że większość CTA w ogóle nie informuje o korzyściach wynikających z podjętego działania. Kliknij, zrób, wybierz mnie BO TAK - brzmi trochę słabo, prawda?
  3. odpowiedź na potrzebę - dobre CTA to odpowiedź na istniejącą i realną potrzebę. Nie budzi zbyt wielkich wątpliwości, a kroki, do których podjęcia zachęca - są logiczną konsekwencją w odpowiedzi na dany problem. Nie chodzi o wymyślanie problemów na siłę, ale odkrycie tych istniejących.

Krótko i na temat

Wykorzystaj CTA do pokazania wartości, które się za nim kryją. CTA może być częścią artykułu lub tekstu na bloga, jednak częściej można je spotkać w postaci przycisku przenoszącego do konkretnej aktywności np. "zapisz się na newsletter". To przycisk, którego nie warto bagatelizować. Zauważ, że "kup kurs szybkiego czytania" nie brzmi tak dobrze, jak: "chcę czytać szybciej".

Pierwszy tekst jest namową do wydania pieniędzy na jakiś kurs szybkiego czytania. Drugi tekst zawiera w sobie: obietnicę, informację o korzyściach i odpowiada na potrzebę. Jak myślisz, co się kliknie? 😉

Przejrzystość i prostota

Siła przekazu leży w przejrzystości i prostocie. Nie wierzysz? Sprawdź to. Zrób eksperyment. Praca copywritera bardzo często polega na tłumaczeniu z branżowego na ludzkie. Nie bez powodu. Po ludzku trafisz do większej grupy docelowej. Po branżowemu, być może trafisz do ludzi z branży, ale nie wpłynie to znacznie na Twoją sprzedaż. No chyba, że chodzi Ci tylko o przybijanie piątek z ludźmi, którzy znają temat, ale niekoniecznie potrzebują Twoich produktów/usług.

Trzymaj się zdrowo, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Copywriter - czy warto wyskakiwać z lodówki?

Wasza turbo-aktywność na LinkedIn napędza temat kolejnej #copyśrody. Dzisiaj kilka przemyśleń na temat tego, czy warto wyskakiwać z lodówki tylko dlatego, że jest się copywriterem. Jak myślisz? Warto?

reklama i Reklama

Reklama ma swoje różne oblicza. Może przyprowadzać Ci Klientów, ale może też budzić wrażenie "to nic szczególnego". Zastanów się, czy kiedy widzisz portale ogłoszeniowe oblepione od góry do dołu ogłoszeniami tych samych copywriterów, czujesz, że są to osoby, z którymi chcesz współpracować?

Absolutnie nie neguję wartości reklamy jako takiej i nie mówię, że nie warto w ogóle się promować. Ale tak na zdrowy rozum... Kiedy patrzysz na portal ogłoszeniowy, na którym od miesięcy wisi ta sama twarz i to samo ogłoszenie w olbrzymich ilościach - myślisz sobie "matko, ten człowiek chyba nie ma co robić". To jeden z odruchów, który może doprowadzić do tego, że potencjalny Klient zwieje zanim zdąży się pojawić. Gorzej, gdy taka reklama jeszcze zawiera błędy, które sugerują, że ten copy nie dałby rady z dyktandem ze szkoły podstawowej. A uwierzcie mi, takie też widziałam...

Zanim zasuszysz, zastanów się czy warto

Jeszcze gorzej, gdy copywriter zaczyna się reklamować snując żmudną i nudną opowieść o ukończonych szkołach i niesamowitych możliwościach. "Ukończyłem taką a taką szkołę..." - to dawny schemat zwracania się do pracodawców, a nie treść, która zaciekawi. Jeśli Twój tekst ma zaciekawić człowieka po drugiej stronie, musisz zareklamować się samym tekstem i pokazać, co robisz słowami. Nie warto zaczynać od formuły, która brzmi nie lepiej, niż "więcej grzechów nie pamiętam". Ukończone szkoły i kursy nie definiują nas, to tylko pewien element całości naszego życia. Zamiast jechać na schematach, odpowiedz sobie na pytanie "kim jestem?" i zrób z tą odpowiedzią wspaniałe rzeczy.

Wyskok z lodówki

Istnieje jeszcze jeden osobliwy zwyczaj wśród niektórych copywriterów i przypomina trochę Osła ze Shreka, który wykrzykuje "wybierz mnie! wybierz mnie!". Wysyłanie bezpośrednich maili do osób potencjalnie zainteresowanych jest specyficzną praktyką. A granica pomiędzy przyzwoitością a byciem natrętem, jest bardzo cienka. Przyznacie sami, że czym innym jest wysyłanie w pierwszym mailu komuś, kto nawet nie szuka copywritera, całej oferty wraz z cennikiem i opisem własnej niezwykłości, a czym innym po prostu napisanie: "hej, witam, robię to i tamto, mam dla Ciebie jakiś pomysł, czy mogę wysłać swoją ofertę?".

Drugie zachęca do odpowiedzi i w pewnym sensie nawet do niej zmusza. Pierwsze, to prosta droga do folderu SPAM. To nie jest tak, że kiedy zostajesz copywriterem cały świat czeka na Twoją ofertę, a wszyscy będą miarowo odklikiwać cokolwiek im wyślesz. Czy jak dzwoni do Ciebie telemarketer, który nie daje Ci dojść do słowa, faktycznie słuchasz go przez dwadzieścia minut?

Kiedy osioł ze Shreka jest OK

Osioł ze Shreka jest w porządku w momencie, gdy inni na to przyzwalają. Czyli np. na grupach na Facebooku, gdy ktoś pisze, że szuka copywritera i oczekuje wręcz, że copywriterzy zaczną krzyczeć "wybierz mnie". Albo na rozmaitych giełdach tekstów, działających na zasadzie "jarmarku" copy. To dobre miejsce do tego, aby zaprezentować swoje możliwości i krzyknąć "wybierz mnie".

Niezależnie od tego, jak bardzo cieszysz się i ekscytujesz drogą copywritingu, nie zapominaj, że po drugiej stronie siedzi człowiek. Ten człowiek też ma swoje sprawy i zapewne ceni swój czas, niemniej niż Ty. Weź kilka głębokich wdechów i nie stawaj się telemarketerem, którego sam byś rozłączył po kilku sekundach "rozmowy".

Trzymaj się zdrowo,
Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter

Nie ma nieciekawych tematów, są źle dobrane słowa. Znajdź różnicę!

Może Ci się wydawać, że nudne tematy istnieją. Coś czytasz, pierwszy ziew, drugi, trzeci... Jakaś rozmowa na social mediach zaczyna Cię coraz bardziej wciągać i odrywać od lektury. Za chwilę łapiesz się na tym, że już dawno temu przestałeś czytać i już nawet nie masz ochoty do tego wracać. Czy winą należy obarczyć nudny temat?



Świat jest ciekawy, to słowa bywają źle dobrane

Każdy kto ma za sobą doświadczenie studiów, na pewno ma na swoim koncie wykład, na którym zapuszczał komara lub oddawał się swoim pasjom dla zabicia czasu. Czy to znaczy, że z tamtymi przedmiotami i z tamtą wiedzą było coś nie tak? Nie. Zawiódł przekaz. Być może źle dobrane słowa, lub nie do końca interesująca forma.

Rzecz w tym, że wszystko da się powiedzieć inaczej i przedstawić w sposób, który zaciekawi, zaintryguje i trafi do tych, do których ma trafić. Jeśli piszesz dla wszystkich, to piszesz dla nikogo - warto sobie to dobrze zapamiętać.

Nóż kuchenny nie musi być nudny

Wyobraźcie sobie, że jakaś firma sprzedaje noże kuchenne i opis jednego z produktów przedstawia się następująco (wymyśliłam na poczekaniu):

"Nóż Jumbo to uniwersalny nóż do różnorodnego zastosowania"

Aż mi zaschło w gardle od tego suszu, który na dodatek nic konkretnego nie mówi. Nóż do wszystkiego i do niczego, nóż jak nóż. Ale gdyby dobrać inne słowa i opowiedzieć tę historię nieco inaczej, lecz bardziej szczegółowo:

"Drażni Cię ilość noży w kuchennym zlewie? A gdyby tak mieć jeden nóż do wszystkiego? Jumbo posiada uniwersalne ostrze, którym wygodnie pokroisz chleb, obierzesz mniejsze warzywa i owoce, a nawet usuniesz szypułki lub pestki. Jego wszechstronne zastosowanie pozwala zaoszczędzić czas i miejsce". 

Ubezpieczenia mogą mieć flow

Niemal na każdej stronie internetowej dotyczącej ubezpieczeń, znajdziecie następującą definicję ubezpieczenia na życie:

Ubezpieczenie na życie służy zabezpieczeniu finansowemu wskazanych przez ubezpieczonego osób na wypadek jego śmierci oraz pozwala rozszerzyć zakres ubezpieczenia na wypadek pogorszenia stanu zdrowia ubezpieczonego zarówno z powodu chorób, jak i nieszczęśliwych wypadków.

Merytorycznie wszystko jest jasne, ale przyznacie sami, że ciężko się czyta nawet taki krótki fragment. Czy to znaczy, że nie można opowiedzieć, czym jest ubezpieczenie na życie, tak, aby była to definicja ciekawa dla odbiorcy? Sprawdźmy:

Jak często słyszysz od rodziny lub znajomych, że przytrafiło im się coś przykrego i niespodziewanego? Nagła choroba i brak środków na leczenie, nieszczęśliwy wypadek, albo śmierć głównego żywiciela rodziny? Ubezpieczenie na życie pozwala zabezpieczyć finansową sytuację osób, które wskażesz na wypadek takich sytuacji. 

Instrukcje od pralki też mogą być bardziej friendly

Kto z Was czyta instrukcje od deski do deski? Pewnie są i tacy, ale zauważcie, że zazwyczaj chwila lektury wywołuje znużenie i zniecierpliwienie. Sprawdźmy fragment takiej instrukcji dotyczący stabilizacji pralki:

Po ustawieniu i wypoziomowaniu pralki bezwzględnie należy sprawdzić czy pralka stoi stabilnie na wszystkich czterech nóżkach. Sprawdzenie polega na dociśnięciu każdego narożnika pralki i kontroli czy pralka się nie porusza. Prawidłowe ustawienie i wypoziomowanie urządzenia jest warunkiem bezpiecznej, długotrwałej i bezawaryjnej pracy.

W zasadzie ten fragment instrukcji jest całkiem w porządku, więc dlaczego i tak "nie chce nam się" go czytać? Tutaj wiele dobrego mogłoby zrobić formatowanie i lekkie przeformułowanie tekstu. Np. tak:

Stabilizacja pralki
  1. Po ustawieniu i wypoziomowaniu pralki, koniecznie sprawdź, czy pralka stoi stabilnie na 4 nóżkach.
  2. Dociśnij każdy narożnik pralki do podłogi i sprawdź, czy urządzenie się nie porusza.
  3. Prawidłowe ustawienie i wypoziomowanie pralki pozwala na bezpieczną, długotrwałą i bezawaryjną pracę urządzenia.

Niby to samo, a jednak nie do końca

Zauważcie, że w przedstawionych przykładach, podaję te same dane, które podają pierwotne wersje tekstów. A jednak robię to w sposób, który jest bardziej przystępny dla Czytelnika, który na co dzień nie jest znawcą kuchennych noży, specem od ubezpieczeń, czy technikiem stabilizującym pralki. 

Nie chodzi o to, by opiewać własny produkt takimi hasłami jak: uniwersalny, do wszystkiego, najlepszy z najlepszych, jedyny taki, cudowny. Najważniejszą rzeczą jest rozwiązanie problemu odbiorcy. Tym problemem może być brak wyobraźni na temat ubezpieczenia na życie, nadmiar różnych noży w kuchni, lub nieczytelna instrukcja stabilizacji pralki. Problemów jest przecież znacznie więcej, podobnie, jak i odbiorców, którzy czekają na ich rozwiązanie.

A jeśli chcesz bym ubrała w słowa Twój przekaz

Skontaktuj się ze mną mailowo: kontakt@monikapawelec.pl. Prześlę do Ciebie brief i razem wyczarujemy teksty dla Twojej firmy. To będzie ciekawa podróż pełna niezwykłych przygód. 

Trzymaj się zdrowo, 
Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo