Brief Copywritera. Jak ułatwiać sobie pracę?

Brief pozwala copywriterom dostarczyć dobrej jakości produkt, który nie tylko będzie skuteczny, ale również spełni oczekiwania Klienta. Stanowi podstawę do pisania lepszych tekstów i wydajniejszej pracy. Jak pracować z briefem i ułatwiać sobie pracę? 


Po co Ci brief?

Już kilka tygodni aktywnego copywritingu pozwoli Ci zauważyć, jak bardzo różnorodne mogą być oczekiwania Klientów, oraz jak wiele może zależeć od charakteru osób, z którymi będziesz współpracować. Nie każdy potrafi wypowiedzieć swoje oczekiwania w sposób klarowny. 

Brief to narzędzie, które ma za zadanie ułatwić pracę obydwu stronom. Klient udzielając odpowiedzi na Twoje pytania i wypełniając rubryki dotyczące jego oczekiwań, będzie precyzował własne potrzeby. Dzięki temu będzie Ci łatwiej je spełnić.

Dlaczego warto mieć brief?

Posiadanie briefu to nawigacja dla copywritera i poczucie bezpieczeństwa dla Klienta. Jeśli masz brief, wiesz, w którą stronę mają płynąć Twoje myśli podczas pisania tekstu. Zalety dobrego briefu można mnożyć i mnożyć, oto niektóre z nich:

  • Pozwala zrozumieć wzajemne potrzeby i określić możliwości. Brief daje Ci wyraźny wgląd w potrzeby i oczekiwania Klienta, pozwala również klarownie określić granice wzajemnych możliwości (finansowych, czasowych, przerobowych).
  • Usprawnia komunikację między stronami. Zleceniodawca od razu przekazuje Ci najważniejsze informacje dotyczące firmy i zamawianej usługi. 
  • Oszczędza czas. Nie musisz wymieniać biliona przedwstępnych maili, po których współpraca zostanie nawiązana lub nie.
  • Ogranicza ilość poprawek. Posiadając brief od razu wiesz, czego oczekuje Twój Klient. Nie narażasz się na rosnącą liczbę uwag, ponieważ pracujesz zgodnie z przekazanymi informacjami.
  • Zabezpieczenie dla copywritera. Rzeczywistość freelancerska bywa brutalna, a Klienci różni. Jeżeli posiadasz brief, jest to Twoim zabezpieczeniem na wypadek nieuzasadnionych reklamacji.
  • Podnosi wiarygodność copywritera i pozwala opracować lepsze teksty. W briefie pyta się o wszystko, co umożliwia przygotowanie lepszego contentu (pytania o markę, Klientów, konkurencję, preferowany styl itp.). Copywriter pracujący na briefie jest z założenia bardziej wiarygodny. Wie, o co zapytać, ponieważ zna się na swojej pracy.

Zanim zaczniesz pisać brief

Jeżeli jesteś początkującym copywriterem i masz już za sobą swoje pierwsze zlecenia, zastanów się nad tym, co mogło pójść lepiej. Jakie pytania powinieneś wówczas zadać zleceniodawcy, żeby lepiej wykonać swoją pracę? 

Pamiętaj, że narzędzia pracy warto regularnie udoskonalać. Mają Ci one pomagać, a nie przeszkadzać. Metodologia pracy jest równie ważna, co sposób jej wykonywania. Dobry sposób usprawnia pracę i niweluje rozmaite frustracje. Pozytywna atmosfera podczas pracy, ma ogromne przełożenie na jakość treści - choć oczywiście warto wykonywać swoją pracę jak najlepiej, niezależnie od panujących warunków, czy okoliczności.

A jeśli jesteś ciekaw jak napisać dobry brief, wpadnij na mojego bloga w przyszłą środę. Rozbierzemy temat na części pierwsze.

Trzymaj się celów, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak się modlić z dzieckiem?

Modlitwa z dzieckiem to ważny element codzienności. Nie ma nic wspólnego z pustym wyklepywaniem formułek, ale wyczerpuje się we wszystkim tym, o czym jest mowa w modlitwie "Ojcze nasz".

P jak przemyślenia

Wielu z nas zna modlitwę "Ojcze nasz" a jednak nie ma kompletnie pojęcia, o czym ona jest. Zwykle przy "ale nas zbaw ode złego" jesteśmy już myślami w kolejnym dniu, albo w filmie, który chcielibyśmy zaraz obejrzeć i cieszymy się, że dotarliśmy do końca. Odhaczone, można żyć dalej.

Uczenie dziecka takiej postawy jest niczym innym, jak powielaniem błędnego kręgu, w którym Bóg staje się kimś na kształt urzędnika. Da nam spokój, kiedy odbimbamy swoje - tymczasem wcale nie o to chodzi. 

3 jak Trójca

Modlitwę dziecka da się streścić w trzech słowach: proszę, dziękuję i przepraszam. Jeśli bliżej przyjrzysz się tekstowi "Ojcze nasz", zauważysz, że nie jest to tylko modlitwa do Boga Ojca, ale również instrukcja obsługi, w której zawarte są wszystkie te elementy. Wyraźnie jest w niej powiedziane, jak się modlić i jaką postawę przyjąć wobec Boga.

Pewnie zastanawiasz się do czego to zmierza, czy dwulatek da radę nauczyć się odmawiać "Ojcze nasz"? Czy nie jest to dla niego zbyt trudne? Jeśli Twoje myśli zaprowadziły Cię do tego pytania, to znaczy, że jeszcze nie chwytasz o co mi chodzi. 

Otwórz i zamknij dzień

Kiedy myślisz "modlitwa", w Twojej głowie otwiera się zapewne klapka pod tytułem "wieczór". A gdyby tak zrobić z niej klamrę, która otwiera i zamyka dzień? O ile, wieczorna modlitwa jest w porządku, czasami jest ostatnim, o czym myślimy. A żywa relacja, znaczy tyle, że chcemy pozostać "in touch". Najlepiej przez cały dzień.

Jak zrobić to z dzieckiem? Najpierw wyjdź z myślenia o tym, że koniecznie trzeba uklęknąć w ciszy i dopiero wtedy klimat wpasowuje się w boskie wymagania. Możesz chwalić Boga podczas smażenia jajecznicy, czy mycia zapyziałej kabiny prysznicowej - On jest z Tobą nawet wtedy. 

Modlitwa z dzieckiem, Twoje know how

Modlitwę z dzieckiem najlepiej rozpocząć rano. To moment, w którym warto podziękować za dobry sen i poprosić o wszystko to, o co chcielibyśmy poprosić. Ważne, żeby było to zrozumiałe dla dziecka. W takim układzie najlepiej poprosić o: dobrą zabawę z rodzicami, żebyśmy byli spokojni i się nie kłócili, o zdrowie, o pogodę na spacer. Jeśli Twoje dziecko chce poprosić o okazję do budowania z klocków - to jest OK. To są rzeczy, które są dla niego ważne na tym etapie rozwoju.

Poranną modlitwę możesz rozpocząć przy śniadaniu, albo w drodze do szkoły. Tak naprawdę nie chodzi o idealne warunki, ale o to, żeby znaleźć taki moment, w którym dziecko będzie w stanie się skupić. Nie ma większego znaczenia, czy to będzie pomiędzy jedną kanapką a drugą, czy w łóżku zaraz po obudzeniu.

Wieczorna modlitwa polega na tym, że przypominamy sobie wszystkie pozytywne rzeczy, które miały miejsce w ciągu dnia, opowiadamy sobie o nich i dziękujemy za nie. Przepraszamy za to, co można było zrobić lepiej i prosimy o dobry sen. Najwygodniej przeprowadzić ją w łóżku lub w przyciemnionym pokoju tuż przed spaniem.

R jak relacja i S jak serce

Prostota modlitwy nie jest żadną przeszkodą, ale pomaga budować relację z Bogiem w oparciu o to, co dziecko zna i rozumie. I co najważniejsze, wypływa z serca. Nie jest narzucona przez dorosłego, próbującego wkładać maluchowi w usta słowa, które na tym etapie z niczym mu się nie kojarzą. Takie zwyczajne podejście do sprawy wpisuje Boga w naszą codzienność i pozwala zachować żywą relację.

Trzymajcie się razem, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Edukacja domowa u dwulatka - czas start!

Chociaż edukację domową wdrażamy w zasadzie od początku, dopiero od tej niedzieli zaczęła przybierać formę bardziej ustrukturyzowaną. Najpierw opowiem Wam trochę na temat samej edukacji domowej i korzyści z niej płynących, a potem powiem jak to wygląda u nas.

Edukacja i nie edukacja

Człowiek zaczyna się uczyć od momentu pojawienia się na świecie. To nie jest tak, że przez dwa lata nie ma nauki w ogóle i nagle ona się pojawia. Dziecko tak naprawdę uczy się od momentu narodzin i przy dobrych wzorcach ten stan utrzymuje się przez całe życie. 

W naszym domu jest dużo zabawek edukacyjnych, czy samodzielnie wykonanych przedmiotów, które mają służyć rozwojowi naszego Syna. Edukacja domowa jest czymś, co od początku wrastało w nasze życie - a teraz zamienia się w nieco bardziej ustrukturyzowany styl nauki.

Edukacja domowa to nie szkoła

Dzieci siedzą przez parę godzin dziennie w szkolnej ławce i zazwyczaj robią rzeczy, które ich w żaden sposób nie ciekawią. Kiedy zapytają nauczyciela "do czego jest mi to potrzebne?" - nie uzyskują konkretnych odpowiedzi, lecz serię odburknięć. Wbrew pozorom autorytet nauczyciela nie jest bezdyskusyjny, podobnie jak autorytet kogokolwiek. 

Szkolna nauka w zasadzie zdaje się nie mieć końca. Po powrocie do domu na dzieci czeka seria prac domowych, których wykonanie zajmuje cały wieczór. Czy muszę mówić o efektach takiego podejścia do nauki? 

Zniechęcenie, znudzenie, zmęczenie, znużenie. I co najgorsze, realny brak czasu na rozwój własnych zainteresowań. Co w praktyce oznacza: brak czasu na rozwój tego, co czyni nas tym, kim jesteśmy.

Edukacja domowa daje wolność i swobodę, której nie ma w szkole. Pozwala rodzicom i opiekunom stosować rozwiązania dostosowane do ich dziecka. Jeśli Twoje dziecko potrzebuje mniej czasu na naukę, to będzie miało go więcej na własne zainteresowania. Jeśli Twoje dziecko potrzebuje więcej czasu na naukę i np. metod, których zastosowanie nie byłoby możliwe w szkole - masz szansę mu to wszystko dać.

Zmiana życia lub wybór drogi zawodowej

Edukacja domowa powinna odbywać się przez zabawę i być dostosowana do konkretnego dziecka, nie oznacza to jednak ciągłych wakacji. Wiele w tym wypadku zależy od rodzica, który musi mieć czas na przygotowywanie materiałów edukacyjnych, opracowywanie nowych strategii i pracę z dzieckiem nad konkretnymi materiałami. 

Jeżeli chcemy podejść poważnie do edukacji domowej, to tak naprawdę decyzję powinniśmy podjąć już na poziomie wyboru drogi zawodowej lub przygotować się na totalną rewolucję w życiu. Żeby edukacja domowa była owocna, konieczne jest aby przynajmniej jeden rodzic był w domu - co oczywiście nie wyklucza posiadania pracy zdalnej.

Jaka korzyść płynie z edukacji domowej?

Przede wszystkim to okazja do pogłębiania więzi i poznania swojego dziecka. Rodzice uczący dzieci w edukacji domowej, mają szansę szybciej rozpoznać zainteresowania swoich pociech i kształtować naukę w oparciu o nie. Nie jest też żadną tajemnicą, że człowiek łatwiej uczy się w przyjaznych warunkach i atmosferze miłości - co najłatwiej osiągnąć w rodzinnym domu. 

To także okazja do głębszego rozwoju dla rodzica. Nie zapominajcie, że rodzic, który uczy, sam nabywa różnych kompetencji, których nie miałby szansy nabrać, gdyby nie przygoda z edukacją domową. To lekcja cierpliwości, kreatywności, miłości, otwarcia serca i umysłu na siebie na wzajem.

Współcześnie to także bezpieczna odpowiedź na panującą pandemię. Na edukację domową może przejść każdy. W każdej chwili można też z niej zrezygnować, jeżeli uznacie, że nie jest to odpowiednie rozwiązanie dla Was i dla Waszego dziecka. Formalny obowiązek szkolny powstaje w wieku 6 lat. Jeśli chcecie edukować domowo, pamiętajcie by dograć wszelkie formalności ze szkołą i poradnią do tego czasu. 

Edukacja domowa dwulatka - mały uczeń w moim domu

Obowiązki to normalna część życia i nie ma sensu ich unikać. Warto traktować je jak wyzwania - tak staramy się podchodzić do różnych codziennych czynności, w których pomaga nam nasz Synek. Choć edukacja domowa powinna się odbywać przez zabawę, nauka to nie tylko zabawa i nie zawsze można się uczyć tylko tego, czego akurat się w danej chwili chce. Dlatego oprócz zabaw edukacyjnych, odbywają się u nas 20 minutowe lekcje każdego dnia. Tydzień nauki zostaje nagrodzony drobną nagrodą.

W tym ostatnim zainspirowało mnie zbieranie naklejek na Fajniaki. Zauważyłam, że mój Syn już chwyta tę ideę i wykorzystałam to do celów edukacyjnych. Mamy plan nauki, na którym wypisałam 6 zadań, które realizujemy każdego dnia w ciągu dwudziestu minut. Za każde zadanie mój Syn otrzymuje naklejkę, na końcu tygodnia czeka na niego nagroda w postaci drobnej niespodzianki. 

Zależało mi na tym, aby niespodzianki były drobne, ponieważ nie chcę, aby moje dziecko miało wrażenie, że uczy się dla nagród. Uczy się przede wszystkim dla siebie, a drobne upominki to forma docenienia wkładu pracy i zaangażowania. Jeżeli decydujecie się na edukację domową, pamiętajcie o tym, żeby podczas każdej nauki chwalić swoje dziecko za podjęty wysiłek, dostrzegajcie pozytywy i głośno o nich mówcie. A kiedy pojawi się jakaś trudność, wspierajcie i szukajcie rozwiązań, zamiast oceniać.

Co robimy w czasie lekcji? 

Dla mojego Syna 20 minut utrzymania uwagi to taki optymalny czas i  dosyć długi jak na dwulatka. Nie zalecam jednak sztywnego trzymania się harmonogramów, czy jakichś z góry wytyczonych czasów nauki. Skorzystajmy z tego, że jesteśmy w domu i możemy być elastyczni, dopasujmy czas i formę nauki do potrzeb dziecka. Czego uczymy się w czasie naszych 20 minut?

  • Czytania - w skład tych zajęć wchodzi: śpiewanie alfabetu, pokazywanie konkretnych liter, nazywanie zwierzątek na obrazkach lub układanie układanek, czytanie krótkiego wierszyka razem.
  • Pisania - ćwiczymy pisanie liter, pomagam i pokazuję Synkowi jak pisać daną literę. 1 litera przypada na jedną lekcję. Używamy do tego celu 1 wydrukowanego arkusza (np. takiego)
  • Matematyki i logiki - tu doskonale sprawdzają się klocki i gry logiczne, warto zostawić je sobie na koniec, bo zabawy manualne są mocno wciągające i potrafią odwrócić uwagę od pozostałych. Podczas tej zabawy również liczymy wspólnie, patrzymy na przedmioty z wielu perspektyw i staramy się je ustawić tak, jak widnieją na obrazkach.

Zauważyłam, że najlepszym czasem dla nas na naukę jest popołudnie. Rano stawiamy raczej na zabawy ruchowe, które też warto włączyć w edukację domową (polecam chodzenie jak zwierzaki, np. kicaj jak zajączek). 

Pudełko na edukację

Jakiś czas temu kupiliśmy wielkie przeźroczyste pudełka do przechowywania różnych rzeczy. Obecnie jedno z nich służy jako pudełko nauki. Wkładam tam wszystkie materiały, które będziemy przerabiać danego dnia. Dzięki temu mój Syn wie, kiedy zaczyna się nauka i kiedy się kończy. Kiedy widzę, że któryś z materiałów zaczyna się nudzić, podmieniam go na inny (uczymy się czytania na innym wierszyku, albo układamy inną układankę). 

Właśnie dlatego, że to nie jest szkoła, nie chodzi o to, aby upierać się koniecznie przy jakimś sposobie realizowania materiału lub przy jakimś konkretnym ćwiczeniu. Chodzi o to, aby utrzymywać uwagę dziecka na odpowiednim poziomie i uczyć się efektywnie, a przy tym zaciekawiać światem i budować chęć do wiedzy.

Czy edukacja domowa jest dla każdego?

Edukacja domowa jest dla każdego kto chce, by była dla niego i kto ma możliwości, aby o nią zadbać (nie chodzi tu o ilość ukończonych kursów, ale o możliwości poświęcenia własnego czasu i zaangażowania). 

Nauka w domu jest często świetnym rozwiązaniem dla rodzin wielodzietnych. Eliminuje problem rozwożenia dzieci na różnego typu zajęcia, o różnych godzinach, ponieważ nauka odbywa się w domu. Dodatkowo doskonale wpływa na kształtowanie więzi rodzinnych.

Trzymaj się ciekawości świata, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Praca dla copywritera. Gdzie szukać zleceń?

"Raz na wozie, raz pod wozem"- tak można by było określić pracę copywritera. Jedni otrzymują satysfakcjonujące stawki i zadowalającą ilość zleceń, inni zastanawiają się, jak pozyskać Klientów, aby w ogóle czerpać jakiekolwiek zarobki z copywritingu. Jak sobie radzić w ogromnym świecie Internetu i gdzie szukać zleceń?

Zlecenia dla copywritera: skąd je brać?

Wielu osobom błędnie wydaje się, że pieniądze zarobione zdalnie, to pieniądze, które dostaje się praktycznie za nic. Podobnie jak w realu, w świecie Internetu też nie ma nic za darmo. Nie wystarczy pisać, trzeba jeszcze mieć umiejętności. Praca copywritera wymaga ciągłego dokształcania się - zmieniają się trendy, zmieniają się wymagania, trzeba umieć żyć elastycznej rzeczywistości.

Doświadczenia i umiejętności nabiera się z czasem, jednak to nie znaczy, że będąc początkującym copywriterem nie możesz pozyskiwać pierwszych zleceń. Dzięki nim nie tylko zarobisz swoje pierwsze pieniądze, ale również podniesiesz kwalifikacje. 

Giełdy tekstów i agencje

Giełdy tekstów i agencje pośredniczące to miejsca, w których zazwyczaj się zaczyna. Można tutaj nabrać doświadczenia i wiele się nauczyć, ale na dłuższą metę taka praca nie jest szczególnie kolorowa. Copywriterzy pracujący dla giełd tekstów, czy agencji pośredniczących, otrzymują wynagrodzenie "uszczuplone" o prowizję dla pośrednika. Często są to stawki, z których ucieszy się uczeń pragnący nabrać doświadczenia w copywritingu, ale nie człowiek, który ma na utrzymaniu siebie i swoją rodzinę.

Chciałabym, żebyście mnie dobrze zrozumieli. W agencji i na giełdzie tekstów też da się zarabiać przyzwoite pieniądze. Często odbywa się to jednak dużym kosztem. Nie tylko jeśli chodzi o sam czas pisania tekstu, ale również o czas nanoszenia ewentualnych poprawek. Te najprawdopodobniej się zdarzą. Nie zawsze z winy copywritera. Briefy przekazywane przez agencje i giełdy tekstów, bywają tak skrótowe, że nie zawsze łatwo jest trafić w rzeczywiste oczekiwania Klienta. Dobry brief to podstawa dobrej pracy. 

Niewątpliwy plus pracy z pośrednikami to łatwość wejścia na rynek. Nie potrzeba wielu lat spędzonych w branży i bogatego portfolio. Minusem są bardzo niskie stawki, które sprowadzają copywritera do pozycji taniej maszyny do pisania. W agencjach i giełdach jest dużo tekstów, jednak niekoniecznie są to teksty dobrej jakości i "robiące robotę".

Portale ogłoszeniowe

Kolejnym miejscem dla początkujących tekściarzy są portale ogłoszeniowe. Zleceniodawcy bardzo często umieszczają ogłoszenia dla copywriterów. Często można od razu odpowiedzieć na zapytania publikowane przez potencjalnych Klientów. Najbardziej znane portale to: Oferia, Freelanceria, Oferteo, Allegro, OLX, czy Gumtree.

Niewątpliwym plusem pozyskiwania Klientów tą drogą jest szeroki wybór ofert. Da się tutaj trafić na niejeden złoty strzał z bardzo atrakcyjnym wynagrodzeniem. Minusem jest jednak duża konkurencja. Należy mieć świadomość tego, że na jedno zlecenie może się rzucić nawet kilkunastu chętnych wykonawców. 

Media społecznościowe

Istnieją specjalne grupy dla copywriterów. Można je znaleźć np. na Facebooku. Znajdziecie na nich co najmniej kilka takich, na których codziennie publikowane są nowe ogłoszenia. Zasada działania jest prosta. Kto pierwszy, ten lepszy. Tutaj liczy się wiele czynników, ale ogromne znaczenie ma czas. Większość osób poszukujących copywritera przez social media, potrzebuje tekściarza "na już". Nie bez znaczenia są także umiejętności i stawki. 

Plusem takiego pozyskiwania zleceń jest bardzo duża rozpiętość tematyczna i rodzajowa. Minusem - przeogromna konkurencja. Każde ogłoszenie to wysyp "priv'ów" do potencjalnych Klientów i licytacja o zlecenia pomiędzy copywriterami. 

Czy warto bać się konkurencji?

Moim zdaniem nie. Świadomość konkurencji to z jednej strony wyzwanie, a z drugiej strony akceptacja faktu, że świat jest różnorodny. Copywriterów jest mnóstwo, Klientów również. Obydwie strony tej relacji muszą się wzajemnie wyczuć. Jeżeli nie zostaniesz wybrany przez Klienta, nie musi to zaraz oznaczać, że "coś jest z Tobą nie tak", być może po prostu nie ma między Wami "chemii".

Pracuj nad warsztatem i umiejętnościami, a przede wszystkim pisz - zmieniaj i baw się słowem!

Trzymaj się,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Co Biblia mówi o macierzyństwie?

Od zawsze mamy zajmowały specjalne miejsce w świecie. Chociaż sama jestem mamą, a do trzydziestki bliżej niż dalej, od mamy dzieli mnie jeden telefon. Wiem, że gdybym tego potrzebowała, zostawiła by wszystko i zjawiła się u mnie z mocą huraganu. A co Biblia mówi na temat macierzyństwa? 

Kochane Mamy...

O naszej pracy, codziennym trudzie i poświęceniu napisano już bardzo dawno temu. Aby się o tym przekonać, wystarczy otworzyć odpowiednią Księgę: 
Strojem jej siła i godność, 
do dnia przyszłego się śmieje.
Otwiera usta z mądrością, 
na języku jej miłe nauki.
Bada bieg spraw domowych, 
nie jada chleba lenistwa.
Powstają synowie, by szczęście jej uznać
i mąż, ażeby ją sławić:
"Wiele niewiast pilnie pracuje, 
lecz ty przeżywasz je wszystkie".
Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno:
chwalić należy niewiastę, co boi się Pana.
Z owocu jej rąk jej dajcie,
niech w bramie chwalą jej czyny.
(Przysłów 31:25-31)

Serce Mamy

W miarę potrzeby jest zdolne do różnych poświęceń i nadludzkiego wysiłku. Mama z miłości potrafi się wycofać się w cień różnych sytuacji w obronie własnego dziecka...
Następnie król rzekł: "Przynieście mi miecz". Niebawem przyniesiono miecz królowi. A wtedy król rozkazał: "Rozetnijcie to żywe dziecko na dwoje i dajcie połowę jednej i połowę drugiej". Wówczas kobietę, której syn był żywy, zdjęła litość nad swoim synem i zawołała: "Litości, panie mój! Niech dadzą jej dziecko żywe, abyście tylko go nie zabijali!". Tamta zaś mówiła: "Niech nie będzie ani moje, ani twoje! Rozetnijcie!". Na to król zabrał głos i powiedział: "Dajcie tamtej to żywe dziecko i nie zabijajcie go! Ona jest jego matką". 
(1 Księga Królewska 3: 24-27)

Biblijne porady dla Mam

Przede wszystkim miejcie wytrwałą miłość jedni ku drugim, mi miłość zakrywa wiele grzechów.
(1 Piotra 4:8)
 
Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa.
(Galatów 5:22) 

Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego.
(Filipian 2: 14-15) 

Trzymajcie się dzielnie, udanego tygodnia
Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo