Copywriting: jak wygląda czas pracy copywritera?

Mogłoby się wydawać, że czas pracy w copywritingu nie jest taki ważny. W Internecie nie znajdziecie wielu tekstów na ten temat. Wszystkie skupiają się na kwestiach warsztatowych i innego typu praktycznych poradach. Czy to znaczy, że czas pracy w pisaniu tekstów nie ma większego znaczenia? 

Pisanie tekstów - każda relacja ma dwie strony

Początkujący copywriterzy zapominają często, że relacja z Klientami ma dwie strony. Niestety z tego powodu nierzadko dają się wykorzystywać. Niemały wpływ na tę sytuację ma brak doświadczenia zawodowego i zrozumienia dla własnego zawodu. Copywriting, choć staje się coraz bardziej popularny, wciąż owiany jest wieloma tajemnicami. Początkujący copywriterzy nie wiedzą w jaki sposób prowadzić negocjacje z Klientami, a jeśli na dodatek właśnie wyszli z etatu, bardzo często wchodzą w rolę: zleceniodawca - podwładny. 

To daje takie wrażenie, że zleceniodawca jest górą i należy się mu bezwarunkowo podporządkować. To z kolei sprawia, że copywriterzy rezygnują z szacunku do własnej pracy, czasu poświęconego na nią i nie raz zgadzają się na warunki, które są poniżej ich możliwości, ale także poniżej godności. Jak łatwo  się domyślić, ta strategia w dłuższej perspektywie, nie przyniesie ani satysfakcji, ani dobrych pieniędzy. Jeśli jesteś copywriterem musisz mieć swoją główną linię biznesową, strategię, która będzie wspierała Twoje działania w dążeniu do celu.

Czas to pieniądz, wątpisz?

To powiedzenie jest pewną prawdą uniwersalną. Czas zawsze przekłada się na pieniądze, ale też na inne wartości. Jeśli w ramach pracy poświęcasz czemuś czas, który mógłbyś przeznaczyć na spacer z rodziną, czy rozwijanie innej pasji - ktoś musi Ci za ten czas zapłacić. Zawsze płacisz jakąś cenę za poświęcony czas. Jeśli np. robisz research przez dwie godziny, zamiast zrobić w tym czasie coś innego, co też musi zostać wykonane - ponosisz cenę. 

Jasne, że są takie zlecenia, których wzięcie przewyższa korzyścią kwestie finansowe i warto brać w nich udział, nawet jeżeli są gorzej płatne, niż inne zlecenia. Jednak jest to kwestia indywidualnej oceny. Zdobywanie informacji do tekstu to także praca, która odbywa się przed rozpoczęciem pisania, ale jest niemniej ważna, niż samo pisanie. Podobnie jak proces, który odbywa się w Twojej głowie przed napisaniem tekstu. 

Organizacja pracy - terminy i inne takie

Terminowe oddawanie tekstów to bardzo ważna sprawa, jednak ogromną wartość ma w tej pracy dobre zarządzanie kalendarzem. Z jednej strony, trzeba balansować między potrzebami wielu różnych Klientów. Z drugiej, działać tak, aby móc nacieszyć się tą pracą i możliwościami, jakie ona daje.  Świat marketingu to ogromna przygoda, która nieustannie podlega różnym zmianom. A jeśli jesteś copywriterem, to Twoja praca to marketing. Niezależnie od tego, dla jakiej branży piszesz teksty. Cele copywritingu są zawsze marketingowe, nawet jeśli nie widać tego gołym okiem.

Dlatego w tej pracy warto kształtować takie umiejętności jak:

  • elastyczne i kreatywne, ale też analityczne myślenie
  • sprawny research, czyli znajdowanie tego, co chcesz znaleźć w bardzo krótkim czasie
  • sprawne syntetyzowanie zdobytej wiedzy
  • myślenie operatywne - przyswoić wiedzę to jedno, ale jako copywtiter musisz umieć sprawnie się nią posługiwać
  • szybkie czytanie ze zrozumieniem
  • szybkie uczenie się - istnieje bardzo wiele metod szybkiego uczenia się, osobiście polecam Wam spróbować wszystkich
  • dobra organizacja pracy
  • negocjacje i kultura wypowiedzi

Szukaj własnych metod

To prawda, że na początku podpatruje się pracę innych copywriterów. Jednak od samego początku warto poszukiwać własnych metod, własnych strategii, uzależnionych od celów, jakie chcemy osiągać. Jeśli tak, jak ja, jesteś mamą - inne będą Twoje priorytety, niż copywriterki-singielki. Jeśli jeszcze pracujesz na etat, ale już robisz copywriting - też inne będą Twoje priorytety. Dopasuj się do wiedzy, którą masz na swój własny temat.

Uwielbiam tworzyć treści, a moja praca to pasja - jedna z wielu. Można ją pięknie łączyć z macierzyństwem i wielością zainteresowań. Jeśli chcesz, żebym napisała tekst dla Ciebie zapraszam: kontakt@monikapawelec.pl

Znajdziesz mnie też na LinkedIn, gdzie chętnie dzielę się wiedzą i wchodzę w dyskusje. 

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Well-being: co na dobre samopoczucie?

Wybuch pandemii pokazał, jak cenną wartością jest zdrowie. Przy czym, to psychiczne jest niemniej ważne od zdrowia fizycznego. Wpływa na naszą aktywność, dobrostan i pozytywne myślenie. Jeśli nasza kondycja psychiczna ma się dobrze, będziemy gotowi na nowe wyzwania i będziemy mieli siłę, by stawić czoło rozmaitym trudnościom. Czym jest well-being i jak zadbać o pozytywne nastawienie?

Well-being - czym jest dla mnie?

First thing first! Najbardziej cenię sobie zdrowie oraz moją rodzinę. Swoje życie podporządkowuję tym wartościom. Nie jestem ani stereotypową kurą domową, ani życiową męczennicą. Czas spędzony z moim dzieckiem i z moim Mężem, to mój motor do działania i aktywności na wielu polach. Nie należę do mam, które narzekają, a jeśli ktoś próbuje mnie do takiej kategorii wrzucić,  czuję wręcz, że taka osoba mnie obraża. Jeśli ktoś mówi, że ma ciężko bo ma dzieci - organicznie tego nie rozumiem. Moim zdaniem dzieci to radość, a macierzyństwo to doskonałe pole do wyzwań, które również mają przełożenie na życie zawodowe.

Mało tego, kiedy przychodzi późny wieczór, zdarza mi się tęsknić za moim dzieckiem, które już śpi, bo wiem, że przed nami kolejny dzień pełen przygód. Wiem również, że wszystko ma swój czas i z czasem relacje się zmieniają, bo taka jest kolej rzeczy. Z tego powodu uwielbiam wykorzystywać ten czas, który mam na nasze różne aktywności i wspólne przygody. Macierzyństwo nie jest dla mnie żadnym poświęceniem, ale okazją do jeszcze pełniejszego wzajemnego rozwoju. I właśnie na tym mi zależy, dlatego model biznesowy, który sobie przyjęłam jest właśnie taki, jaki jest. Przeczytasz o nim we wpisie z moim Q&A.

Stres - dlaczego lepiej zapobiegać niż walczyć z jego konsekwencjami? 

Każdy z nas miał lub miewa takie momenty w życiu, w których poziom stresu sięga bardzo wysoko. Często stres dotyczy tego, jak zostaniemy odebrani przez inne osoby. Co ktoś pomyśli, czy będziemy dobrze ocenieni. Ale uwaga, najważniejsze jest to, co my sami czujemy w sobie w środku i czy jesteśmy zgodni z tym, co czujemy we własnym sumieniu. Polska dodatkowo jest takim krajem, który trochę się napędza wewnętrznymi sporami, klęskami i potrzebą narodowego wręcz umartwiania się. Dużo jest wśród nas hejterów, zazdrośników i osób, które wyrażą swoje zdanie tylko po to, żeby skrzywdzić drugą osobę - i nieważne czy taki komentarz ma jakąkolwiek wartość merytoryczną, czy nie. Krowy, które dużo muczą, nigdy nie przepuszczą okazji żeby się odezwać i wbić komuś szpilę. Jestem przekonana, że każdy z nas spotkał w życiu takie osoby, a pewnie część z nas spotyka je nadal. Jak w takich warunkach myśleć pozytywnie?

Stosuję zasadę ockhamowskiej brzytwy i nie mnożę bytów bez potrzeby, to samo tyczy się moich relacji z innymi ludźmi. Wiem, że różne są sposoby życia i większość ludzi po prostu trwa w jakichś relacjach, albo w jakimś stopniu rezygnuje z siebie dla relacji. I o ile do pewnego stopnia ma to sens, jeśli troszczymy się o kogoś nam bliskiego, kto takiej troski potrzebuje, o tyle zupełnie nie ma sensu stosowanie tego podejścia w stosunku do wszystkich ludzi. Pożeracze energii chodzą po tym świecie i przyczepią się do każdego, kto będzie sobie na to pozwalał. Mówię o toksycznych, którzy będą wspinać się po Twoich plecach lub załatwiać pewne rzeczy "dla siebie" Twoim kosztem. Asertywność i konkretyzm to obowiązkowe podejście do takich osób. Jeśli jakaś relacja nie przynosi Ci nic dobrego, lub tych dóbr jest zdecydowanie mniej, niż uśmiechu na Twojej twarzy, to po co Ci to?

Szkoda czasu na sen: zdrowie, którego nie odrobisz

Produktywność i efektywność to bardzo ważne cechy na współczesnym rynku pracy, nie pojawią się jednak, jeżeli zaniedbujesz swoje najbardziej podstawowe potrzeby. A te potrzeby to między innymi: sen, zdrowe i pełnowartościowe jedzenie, oraz ruch na świeżym powietrzu. Jeśli ich sobie odmawiamy, to w naszym organizmie dzieją się "cuda". Jesteśmy drażliwi, negatywnie myślimy i łatwo wyprowadzić nas z równowagi. Odbieramy świat zupełnie inaczej, a wszystko dlatego, że nie okazujemy sobie samym szacunku, w takim bardzo podstawowym wymiarze. Dbanie o siebie to podstawa dobrobytu, dotyczy to diety, aktywności fizycznej i umiejętności radzenia sobie ze stresem. To nieprawda, że świat dorosłych musi być wieczną gonitwą pozbawioną właściwej diety, a doba powinna redukować się do godzin spędzanych w pracy.

Najlepiej przyjąć podejście eksperymentalne i po prostu sprawdzić co się stanie, kiedy zaczniesz naprawdę o siebie dbać i zmienisz priorytety. Często stereotypowe podejście do pracy, związków, relacji, którego w jakimś sensie wymaga od nas społeczeństwo - jest bardzo szkodliwe. Jeżeli ktoś uważa, że jesteś nierobem dlatego, że o godzinie 13stej jesteś w lesie na spacerze, po efektywnie przepracowanym poranku, świadczy to tylko o pewnym ograniczeniu umysłowym takiej osoby. Pracowity człowiek, to nie ten, którego praca trwa całą dobę, ale ten, który potrafi się do niej zmobilizować w kluczowych momentach i wykonywać ją efektywnie. Efektywna praca to pracowitość na wielu polach, nie tylko na gruncie zawodowym. To również: dobra organizacja życia domowego, umiejętność oddzielania spraw najważniejszych od mniej ważnych, praca nad własnym rozwojem i szukaniem dobrych strategii. Pamiętajcie, że żeby chodzić z kawką po lesie o 13stej też trzeba umieć sobie na to zapracować. 

Świadome życie: uśmiechnięta zgoda na to, że różnie bywa

W moim odczuciu świadome życie to najwyższa wartość. Dzięki temu nie robimy z własnej głowy śmietnika na cudze stresy, czy informacje, które z perspektywy naszego własnego życia mają niewielkie znaczenie. Świadome życie to także piękno autentycznych relacji, które opierają się na czymś więcej niż follow za follow. Świadome życie to ciągłe podejmowanie wyborów, zamiast wieloletniej jazdy na autopilocie. Pozytywne nastawienie i well-being to wcale nie głupawy uśmiech do każdej sytuacji, która nas spotyka, ale świadomość tego, że jeśli zadbam o siebie w bardzo podstawowym wymiarze, to będę mieć siły również wtedy, gdy moja sytuacja życiowa z jakiegoś powodu się pogorszy. 

To wszystko są takie wartości, które zazwyczaj przekazujemy dzieciom. Dlaczego więc w dorosłym życiu o nich zapominamy? Przecież niezależnie od siwych włosów, czy rosnących łysin, każdy z nas w środku wciąż jest tym małym dzieckiem, które kiedyś nie miało takich problemów, z jakimi zmaga się dzisiaj. Z takim przemyśleniem pozostawiam Cię na początku tego tygodnia. 

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Copywriting: user generated content - co to jest?

Do tworzenia tekstów na strony internetowe można podejść na wiele różnych sposobów. Jedni siadają i piszą, inni zlecają to zadanie specjalistom (copywriterom freelancerom albo agencjom copywriterskim). Można również poprosić o pomoc żywych odbiorców. Na czym polega user generated content? Po co to robić i jak przekonać użytkowników do współpracy?

UCG nie mylić z USG

User generated content (UCG) to pewnego rodzaju zjawisko w sieci. Polega na tym, że odbiorcy tworzą treści na potrzeby Twoje i Twojej marki. Taki content może przybierać różne formy.

Mogą to być takie rzeczy jak: komentarze publikowane na mediach społecznościowych, dzielenie się opiniami, a nawet udostępnianie grafiki z Twoim logo lub hashtagiem podczas wykonywania jakiegoś wyzwania.

Po co Ci user generated content?

Bezpłatna reklama jest czymś bardzo niedocenianym, a jednak umożliwiającym generowanie całkiem pokaźnego ruchu, zainteresowania i dokonywania różnych akcji. User generated content to reklama, która nie tylko jest bezpłatna, ale również:
  • jest autentyczna - prawdziwi odbiorcy chwalący Twoje produkty lub usługi to content na wagę złota
  • poprawia pozycjonowanie - Wujek Google karmi się treścią. Im więcej, tym lepiej. Każdy komentarz, każda opinia w sieci - działają na Twoją korzyść
  • buduje społeczność - każdy Twój klient, może zamienić się z sympatyka Twoich produktów w ambasadora marki
A to znaczy, że user generated content to: teksty za darmo, większe zasięgi, lepsze pozycjonowanie a także promocja. Oprócz wielu zalet istnieje pewien haczyk, o którym należy pamiętać.

Co zrobić, żeby inni chcieli pisać? Social media i nie tylko

Wbrew pozorom nie jest to wcale łatwe zadanie. Aby user generated content chciał się organicznie tworzyć, musisz włożyć duży wysiłek w motywowanie odbiorców i własną aktywność w świecie social media. Konieczne jest również posiadanie bardzo dobrej oferty.

Co w takim razie zrobić, aby chcieli pisać? Jak powinno to wyglądać i jak można zwiększyć swoje szanse na taką organiczną reklamę i aktywność?

Content marketing: jak zwiększyć szanse na user generated content?

Działanie, systematyczność i rozwój osobisty to klucz do sukcesu. Konsekwentna realizacja poniższych działań sprawi, że po pewnym czasie zaczniesz zauważać pierwsze korzyści płynące z user generated content:

  1. Zadbaj o jakość swojej oferty - zarówno pod względem merytorycznym, jak i wizualnym.
  2. Motywuj użytkowników - rzadko kiedy ludzie dzielą się opinią tak po prostu, dlatego warto dać im coś w zamian (zniżka, konkurs z nagrodami lub jakaś inna forma gratyfikacji)
  3. Bądź częścią swoich treści  - jeśli będziesz tam, gdzie są Twoi odbiorcy i wejdziesz z nimi w relację, zbudujesz społeczność, która będzie pracować na Twój sukces

A jeśli potrzebujesz copywritera...

Niezmiennie zapraszam Cię do kontaktu. Czekam na Twoją wiadomość: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Masa solna - kilka pomysłów i inspiracji

Praca z masą solną to ubaw dla całej rodziny. Pod warunkiem, że lubicie bawić się w rękodzieło i nie macie obsesji na temat czystości w kuchni. A jeśli macie, to też nie jest wielki problem. Masę solną da się opanować, wystarczy duża miska i spory kawałek ceraty. Jak pracować z masą solną i co możecie z niej zrobić?


Ozdoby z masy solnej to nie wszystko!

Każdy słyszał o ozdobach z masy solnej - choinkowych, Wielkanocnych i wszystkich innych. Ale przecież z masy solnej da się zrobić praktycznie wszystko. Jest ona doskonałym materiałem do tworzenia rękodzielniczych prezentów, a nawet dziecięcych elementów scenografii do zabaw tematycznych. Wystarczy trochę pomyśleć i rzucić się w wir tworzenia.

Za przykład może stanowić prezent, który dostałam na Dzień Mamy od mojego Synka. A było to piękne, ogromne serce z masy solnej na kartonowej bazie. Ozdobione różnymi dekoracjami: sztucznymi kwiatami, guziczkami, cekinami i kolorowymi kulkami. Serce, które dostałam miało kolor soczyście malinowy, a to za sprawą czerwonego barwnika spożywczego.

Jak wykorzystać masę solną? Lista rzeczy, które możecie zrobić

Wystarczy uruchomić wyobraźnię - często to powtarzam, ale umówmy się... Nie dla każdego rodzica jest to łatwe zadanie. Codzienne obowiązki, zmęczenie, problemy, duża ilość spraw do załatwienia, ciągłe zmiany pandemiczne - to wszystko może wpłynąć na obniżenie kreatywności. Każdy ma swoje wzloty i upadki, jest to całkowicie normalne. Dlatego mam dla Was listę pomysłów na wykorzystanie masy solnej. Możecie ją sobie zapisać na komputerze, wydrukować, traktować jak listę inspiracji, albo jak listę rzeczy do zrobienia:




Szklanka mąki? Przepis na idealną masę

Jakiś czas temu poczyniłam już wpis dotyczący masy solnej. Przepis u mnie się sprawdza niezawodnie, choć przyznam się Wam, że zazwyczaj nie wypiekam masy w piekarniku. Po prostu pozostawiam ją do wyschnięcia. Proces ten nie będzie długotrwały jeżeli nie przesadzicie z ilością wody. Mój przepis znajdziecie pod tym linkiem [KLIK]

Pamiętajcie, że konsystencja masy będzie się zmieniała w zależności od tego, czy użyjecie płynnego barwnika spożywczego, czy np. barwnika w proszku. W pierwszym przypadku należy zmniejszyć ilość wody, aby masa solna nie zrobiła się za bardzo "ciapowata". Nie zapominajcie również o tym, że masa solna musi być bardzo dobrze wygnieciona, aby nabrała soczystego koloru.

To prawda, że przepisów na masę solną jest bardzo dużo. Znajdziesz je zarówno na blogach mam, jak i u przedszkolanek, czy osób zafascynowanych rękodziełem. Konsystencja masy zależy jednak w dużej mierze od upodobań, więc zanim znajdziesz przepis na swoją idealną masę, może minąć trochę czasu.

Masa solna na deszczowe dni i nagłe awarie

Masa solna to dobra broń na deszczowe dni lub niespodziewane przeziębienie. Jeśli chcesz dostarczyć swoim dzieciom zabawy, a przy okazji dać im poczucie, że "dzisiaj zrobimy coś ekstra", masa sprawdza się wyśmienicie. Możecie przygotować wspólnie kilka wersji kolorystycznych i poszaleć. Jeśli macie dużo miejsca, możecie z masy solnej przygotować makietę dla figurek i wykorzystywać ją np. do bardziej rozbudowanych zabaw na balkonie lub w ogrodzie.

W moim odczuciu masa solna nadaje się też wyśmienicie jako materiał na prezenty last minute. W  życiu każdego rodzica pojawia się co jakiś czas trigger. Czasem jest to zapomniany konkurs, zapomniana praca domowa lub jakieś urodziny, o których kalendarz Google zapomniał przypomnieć. Zwykle ten trigger uruchamia się w niedzielę wieczorem, czyli dokładnie wtedy, kiedy macie ochotę złapać ostatnie tchnienie weekendu. Już ściągacie kapciuszki, wyciągacie nóżki, a minutę potem okazuje się, że na nic to było, bo jutro jest ostatni termin na przekazanie pracy konkursowej. Masę solną można zrobić na tyle szybko, że uda Wam się uratować wieczór i wyciągnąć pół godziny na relaks.

Trzymajcie się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Kurs copywritingu: jak unikać ściemy?

W Internecie z łatwością znajdziecie całą masę kursów copywritingu. Czy są one rzeczywiście potrzebne żeby zostać copywriterem? Czym się kierować przy wyborze kursu aby nie stracić czasu i pieniędzy? I jak oddzielić ściemę od faktycznej wiedzy?



Nie istnieje kurs copywritingu, który zrobi z Ciebie copywritera

Badabum Tsy! Można mieć pretensje, ale taka jest prawda. Po pierwsze i najważniejsze, nie istnieje kurs copywritingu, który od A do Z nauczy Cię tego, jak być copywriterem. Powody są banalnie proste. Ta branża jest zmienna, ciągle się rozwija i płynie niczym heraklitejska rzeka. Przy czym nie chodzi tylko o to, aby płynąć z jej prądem. To jednak domena martwych ryb, żywe często płyną na przekór - ale jednak do awansu i lepszej sytuacji życiowej.

Jeśli rozpoczynasz przygodę z copywritingiem, a przedmiotem Twojego zainteresowania jest kurs copywritingu, który nauczy Cię pisać poprawnie, wzbudzać emocje, powodować określone akcje, a przy tym jeszcze zarabiać - to nie szukasz jednego kursu, lecz wielu kursów. Pisanie tekstów to coś więcej niż suche teorie, ale także coś więcej niż sam warsztat. Wiesz, jak w życiu... Jest "to coś", co powoduje, że zatrzymujesz się przy drugim człowieku i zostajesz z nim, albo tego nie ma i idziesz dalej.

Jak zostać copywriterem? Pisania tekstów nie nauczysz się z książek

Podobnie jest z tańcem. Możesz naoglądać się figur tanecznych w podręczniku, ale dopóki nie zaczniesz tańczyć - nie nauczysz się ich. W pisaniu tekstów wygląda to dokładnie tak samo. Copywriter to osoba, która z założenia powinna dbać o ciągły rozwój. Korzystać z wielu źródeł wiedzy i nie zamykać się na jednym kursie, czy jednej dyscyplinie własnych zainteresowań. Dobry copywriter to człowiek renesansu, który dostrzega złożoność świata i nie jest skupiony tylko na sobie.

Warto się wspierać wiedzą, zapisywać na kursy, porównywać je między sobą i czerpać ze wszystkiego, co się da. Nie należy jednak zapominać o tym, że w pracy copywritera ogromne znaczenie ma wypracowanie własnego stylu i własnych metod pracy. Żeby dobrze przeżyć przygodę z copywritingiem, należy wykorzystywać wiedzę do zabawy słowem. Jeśli jesteś najbardziej obczytanym człowiekiem na świecie, ale nie potrafisz samodzielnie przetwarzać posiadanej wiedzy i żonglować nią - może być Ci trudno w świecie copywritingu.

Dobra robota to efekt ciężkiej pracy, a nie posiadanego certyfikatu

Dlaczego? Jeśli masz wiedzę teoretyczną ale w żadnym razie nie potrafisz jej zastosować w praktyce - to po nic Ci taka wiedza. Nawet jeśli certyfikaty ładnie wyglądają i ktoś Ci wyśle serducho na LinkedIn, to jeszcze nie jest żadna gwarancja sukcesu, czy pozycji zawodowej. Jednak może się nią stać, jeśli oprócz pięknego papierka, potrafisz zrobić z niego praktyczny użytek. I nie mam na myśli origami w tym przypadku. 

Żeby zostać copywriterem trzeba poświęcić ogromną ilość czasu na rozwój, ale co najważniejsze... Większą część tego czasu powinno pochłaniać pisanie. Tańca nie uczysz się z samego czytania o nim, tak samo jest z copywritingiem. Aby pisanie tekstów szło Ci sprawnie, ciekawie i wywoływało te emocje, które chcesz wywoływać - musisz pisać. Błędne jest takie myślenie, że najpierw trzeba się obczytać, żeby później za jakiś bardzo długi czas móc się nazywać copywriterem. Najlepsze efekty osiąga się wtedy, gdy łączy się wiedzę z działaniem. 

Pisanie tekstów a kursy. Po czym poznać ściemę?

Ściema w kursach widoczna jest od razu, gdy ktoś pisze w opisie kursu lub w samym kursie: ja, ja, ja, ja, ja... I czasami trudno powiedzieć, czy ta osoba Cię obraża, czy choruje na narcyzm. W kursach, które rzekomo mają przekazywać wiedzę, uprawia się coś na kształt bezczelnej autopromocji. O ile autopromocja sama w sobie nie jest zła, o tyle jeśli obiecujesz komuś wiedzę, to warto by było przekazać mu coś więcej niż przekonanie o Twojej fajności. Tak na zdrowy rozum, co kursantowi po tym, że jesteś fajny - skoro to wiedza bezużyteczna z punktu widzenia rozwoju zawodowego? Czy nie powinno być tak, że teksty pisane przez #copy niejako bronią się same? Czy potrzeba więc gruchać jak ten gołąbek o własnej wielkości.

Niejasny opis kursu to także powód by nie wydawać na niego ani grosza. Dobry copywriter potrafi pisać teksty, nieważne czy chodzi o krótki opis, czy ebooka. Jeżeli po opisie kursu nie rozumiesz, na czym ten kurs właściwie ma polegać i co ma Ci dać w ostatecznym rozrachunku - nie wydawaj na niego pieniędzy. Jeśli ktoś obiecuje Ci, że po jego kursie "na bank zostaniesz copywriterem", nie traktuj tego jako obiektywną prawdę lecz podejdź do tego podejrzliwie. Szanujący się copywriter doskonale wie, jakie są trudy tego zawodu, że choć poprawna polszczyzna i dobry warsztat to podstawa - to wciąż może być za mało. Przykład? Jeśli potrafisz skręcić cztery nogi z blatem, to wciąż jeszcze nie czyni z Ciebie stolarza.

Przygodę z copywritingiem zacznij od dobrego researchu źródeł wiedzy

Jeżeli chcesz postawić na różnego rodzaju kursy - rób to, ale z głową! Analizuj plany tych kursów, ich założenia i przede wszystkim planowane rezultaty. Te ostatnie warto ocenić pod kątem tego, czy są to możliwe do spełnienia obietnice, czy może gruszki na wierzbie. Warto też trochę poobserwować danego copywritera, jego działalność w Internecie, publikacje i sposoby pracy - to pozwoli Ci na świadomy zakup kursu od tej konkretnej osoby. 

Jestem w trakcie pisania bezpłatnego ebooka dla tych, którzy pragną rozpocząć lub rozwijać swoją przygodę z copywritingiem. Jest to proces pracochłonny, ponieważ zależy mi na przekazaniu takich treści, jakie sama chciałabym przeczytać będąc po drugiej stronie. Aby nie przegapić premiery i zgarnąć swój bezpłatny egzemplarz (liczba dostępnych egzemplarzy będzie ograniczona), zapisz się na mój newsletter.

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo