Copywriting: jak nie przesadzić? 🥴

W copywritingu, jak w życiu - można przesadzić. Jest to częsty błąd popełniany przez początkujących copywriterów. Dlaczego mają do niego prawo i gdzie kończy się dobry tekst, a zaczyna przesada? Jak temu zapobiec?

Nie od razu Rzym zbudowano

Można mieć pretensje, że copy powinien wiedzieć, czego nie robić, tylko po co? Początkujący copywriter ma stosunkowo niewiele źródeł, z których może czerpać wiedzę. Pisanie tekstów to sposób na naukę, a to oznacza, że trzeba liczyć się również z popełnianiem błędów. Jednak regularne tworzenie treści, aby było wartościowe, musi wiązać się z rozwojem. Nie chodzi przecież o to, aby popadać w obłęd, popełniać wciąż te same błędy i oczekiwać innych rezultatów.

Przesadna poprawność rodem z wypracowania

Teksty cechujące się przesadną poprawnością, bardziej przypominają wypracowania szkolne niż copywriting. Mogą być merytorycznie poprawne i dobre pod wieloma względami, ale np. nie wzbudzają żadnych emocji, nie dają Czytelnikowi nic w zamian. Kiedy tak się dzieje, tekst nie realizuje żadnego celu. W przypadku copywritingu sensem nie jest samo istnienie tekstu, ale konkretne działania, które za tym idą (np. budowanie zaangażowanej społeczności, generowanie sprzedaży, zapis na newsletter, czy zainteresowanie jakimś projektem lub ideą). Tekst, który być może dostałby szóstkę w szkole, z punktu widzenia celu, który ma realizować, może być zupełnie bezużyteczny.

Przesada: zdrowy rozsądek przyćmiony przez SEO

SEO może zabić zdrowy rozsądek, jeżeli się dopiero wchodzi na tę drogę. Zdarza się, że copywriterzy chcąc napisać treść odpowiednią dla wyszukiwarek internetowych, zupełnie zapominają o tym, by pisać ją od strony merytorycznej. W takiej sytuacji copywriter koncentruje się na wybranym aspekcie SEO, np. na słowach kluczowych i przestaje patrzeć na content jako na pewną całość.

Przesada: pisanie tekstów reklamowych

Pisząc teksty reklamowe można przesadzić, waloryzując dany produkt lub usługę. Im więcej słów typu: najlepszy, niezawodny, cudowny, piękny, wyjątkowy - tym mniejsza merytoryka tekstu. Copywriting to coś więcej niż puste chwalenie a zadaniem tekstów nie jest śpiewanie pieśni pochwalnych. Treści mają budować konkretne wyobrażenia i przede wszystkim podsuwać rozwiązania, dawać wiedzę - jeśli tego nie robią, to dlatego, że są kiepsko napisane. Tworzenia reklam nie należy zaczynać od pompatycznych haseł, dlatego że każdy rozumie pod nimi coś zupełnie innego. Ty napiszesz "najlepszy" a Klient, który ma inne wyobrażenie o najlepszym, szybko przekona się, że to nieprawda. A co za tym idzie, efekt takich treści będzie inny od zamierzonego.

Przesada: copywriting zapominający o formalnej strukturze tekstów

Formalna struktura treści ma ogromne znaczenie. Nie jest to obojętne, jak treść wygląda na stronie. Zbyt duża ilość treści, brak podziału na nagłówki czy akapity, unikanie wypunktowań - to wszystko wpływa na komfort czytania. Copywriter musi o tym pamiętać podczas tworzenia. Ostatecznie nie chodzi o to, aby odbimbać pracę, ale o to, żeby ktoś zechciał ten content przeczytać. Copywriting wymaga odpowiednich form wyrazu, żeby nie zginąć w internecie.

Copywriting internetowy posiada różne oblicza, sztuką jest pisać tak, aby teksty nie ginęły w sieci. Dla dobrego marketingu i reklamy muszą być zarówno merytoryczne, jak i posiadać swoją stronę wizualną. Mają nie tylko dawać wiedzę, ale również świetnie się czytać.

Copywriter musi utrzymywać balans

Podobnie jak w życiu, w copywritingu również ważny jest balans. Jeśli chcesz sprawdzić, jak sobie radzę z tym tematem, zapraszam do współpracy: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo,

Cześć!

PODPIS
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak NIE powinna wyglądać współpraca z copywriterem? 🤨

Zdarza się, że Klienci skrzywdzeni współpracą z copywriterem, boją się ponownie skorzystać z usług osoby zajmującej się copywritingiem. Skąd bierze się w nich ta obawa i jak nie powinna wyglądać współpraca z copywriterem?



Współpraca oparta na wyobrażeniu - bez żadnych konkretów

Klient, który po prostu chce tekst i na tym kończą się jego oczekiwania, z dużym prawdopodobieństwem nie będzie zadowolony ze współpracy z copywriterem, jeśli ten nie zada mu żadnych dodatkowych pytań. Ludzie mają rozmaite oczekiwania i wyobrażenia, co do zasady sprawdza się to, że nawet za krótkimi wiadomościami, kryje się konkretne wyobrażenie. Jeżeli copywriter nie zada sobie trudu, by je wydobyć, z dużym prawdopodobieństwem nie trafi w oczekiwania Klienta. A jeśli trafi, będzie to wynikiem farta, a nie wiedzy i solidnego researchu. Rozwiązaniem dla tego problemu jest brief. Zawsze pracuję na briefach, nie po to aby uprzykrzyć moim Klientom życie, ale po to, żeby obydwie strony wiedziały, czego mogą od siebie oczekiwać.

Copywriter, który przestał odpisywać


Często dostaję zlecenia, które zaczynają się od: "mój copywriter przestał się odzywać, czy mogłaby Pani mnie wesprzeć, terminy są krótkie, a nie mam kontaktu z człowiekiem, który zawalił". Wszyscy jesteśmy ludźmi i zawsze może się zdarzyć coś nieprzewidzianego, ale zawsze lepszy jest kontakt od braku kontaktu. Dotyczy to obydwu stron. Parę miesięcy temu zdarzyło się, że jeden z moich Klientów trafił do szpitala po poważnym wypadku. Jednak po paru dniach odezwali się do mnie pracownicy z jego firmy z prośbą o dodatkowy czas. Poczekałam cierpliwie, a po powrocie do zdrowia mojego Klienta, kontynuowaliśmy współpracę według starego harmonogramu.

Jeżeli strona, która realizuje zlecenie (w tym wypadku copywriter), przestaje się nagle odzywać - zawsze źle to wygląda. Po pierwsze, to dobry powód aby stracić zaufanie do takiej osoby. Po drugie, to znak, że taki ktoś nie jest profesjonalistą w swojej dziedzinie. Po trzecie, nie jesteśmy samotnymi wyspami, jeśli rzeczywiście COŚ się stało, warto wziąć to na klatę, przyznać się do tego i po prostu poinformować o tym Klienta.

Copywriter zamknięty na uwagi


Jest to najczęściej błąd popełniany przez początkujących copywriterów. Można pokonać go swoją otwartą postawą. Jeżeli jesteś początkującym copywriterem, masz prawo nie dostrzegać toporności swojego tekstu. Uwagi Klienta mogą wydawać Ci się nietrafione - czasem i takie pewnie się zdarzą. Co do zasady, warto zachować otwartość umysłu. Wciąż się uczysz, pamiętaj o tym, że dzisiaj napiszesz tekst, który za pół roku napiszesz już zupełnie inaczej - ze względu na lepszą technikę i większą wiedzę. 

Jeżeli jesteś początkującym copywriterem, nie bierz uwag przesadnie do siebie, ale staraj się wyciągnąć z nich lekcje na przyszłość. To przestrzeń na to, by się czegoś nowego nauczyć. Zachowaj jednak czujność. Jest różnica pomiędzy merytorycznymi uwagami, które coś dają, a zwykłym wymigiwaniem się od zapłacenia za wykonaną pracę.

Jeśli chcesz być profesjonalistą w swojej dziedzinie, poważnie podchodź do swojej pracy
Copywriting to coś więcej, niż naklepanie odpowiedniej liczby znaków. Ignorancja w każdej dziedzinie prowadzi na manowce i w copywritingu jest podobnie. W tej pracy tak samo, jak w każdej innej, trzeba pracować. A efekty tej pracy zależą od praktyki, podejścia i wiedzy.

I od tego, czy się wysypiasz - w zawodach kreatywnych sen to wartość nadrzędna. W zmęczonej głowie nie ma miejsca na nowe pomysły.

A jeśli chcesz sprawdzić moje, zapraszam: kontakt@monikapawelec.pl 

Trzymaj się zdrowo,
Cześć! 
PODPIS
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Blog copywritera: czy musi być tylko o copywritingu?

Jeśli czytasz mojego bloga regularnie, to pewnie znasz odpowiedź na to pytanie. A jeśli jesteś tutaj pierwszy raz, to zaraz poznasz. Czy copywriter powinien poruszać na swoim blogu tylko copywriterskie tematy? A może warto sięgać również w inne rejony?

Merytoryczne treści i autentyczność

Istnieje bardzo wiele stron copywriterów, na których znajdziemy te same informacje. Nieraz ułożone w tej samej kolejności - do tego stopnia, że możnaby było bawić się w wyliczanki "kto od kogo zerżnął temat". Strony są zazwyczaj utrzymywane w prostej, klasycznej kolorystyce i zazwyczaj jedyna rzecz, jaka je odróżnia, to nazwiska autorów. Można oczywiście iść w stronę czysto biznesowego bloga i skupiania się tylko i wyłącznie na pisaniu o copywritingu w sposób jak najbardziej fachowy i specjalistyczny, ale...

Zauważam, że TO NIE WSZYSTKO. Znajdziecie w Internecie bardzo wiele stron copywriterów, które choć dalej się "klikają", są od dawna porzucone. A poznać można to np. po tym, że ostatni wpis wrzucono kilka lat temu, a strona nie była aktualizowana i nie jest dostosowana do dzisiejszych realiów tego, jak powinna wyglądać strona internetowa. Zmierzam do tego, że opierając stronę tylko i wyłącznie na tekstach merytorycznych, opiniach Klientów i wzajemnych polubieniach - można wcale nie osiągnąć zamierzonego efektu, nawet jeśli strona będzie się klikać. Rzecz w tym, czy masz na blogu takie treści, po których ktoś będzie chciał/będzie w stanie zapamiętać Twoje nazwisko. Często nie chodzi o niewiadomo jaką erudycję, czy wybitność tych treści, ale o to czy zwyczajnie wzbudzasz sympatię, czy nie.

Bycie fachowym i bycie sobą

Połącz ręce. Możesz być specjalistą w swojej dziedzinie, ale każdy z nas w głębi duszy wie, że nie żyje się tylko i wyłącznie własną specjalizacją. Zapewne masz swoje hobby, coś lubisz - czegoś nie lubisz, masz swoje rytuały i takie rzeczy, które są w Tobie wyjątkowe, bo są Twoje po prostu. Zapewne masz do powiedzenia więcej, niż to, co mieści się w dziedzinie Twojej specjalizacji.

Kończy się czas zapinania garniturów pod szyję i spinania się, co by tylko nie palnąć gafy jakimś żartem w towarzystwie. Specjalizacja z równoczesnym otwarciem na różnorodność - to brama do świata nowych możliwości . Pokaż jakitm jesteś człowiekiem, w którym kierunku idą Twoje zainteresowania. Czy rzeczywiście jesteś wszechstronny, czy tylko tak siebie nazywasz. Daj się polubić tym, którzy chcą Cię polubić i daj się znielubić tym, którzy nie chcą Cię lubić. Jako copywriter freelancer nie muszisz współpracować z każdym, kto do Ciebie przyjdzie. Ale z pewnością będzie Ci łatwiej trafić na takie osoby, z którymi podobnie rezonujesz - a praca w takim towarzystwie, to czysta przyjemność dla obydwu stron.

Mój blog i rzeczywistość copywritera

Byłam blogerką zanim zostałam copywriterką. O ile copywritingiem zajmuję się od 15 lat, o tyle blogowaniem zajmuję się od 21 lat, dlatego siłą rzeczy mój blog nie jest tylko i wyłącznie o copywritingu. Poruszam na swojej stronie tematy związane z codziennością, z macierzyństwem, ze wszystkimi sferami wokół których balansuję każdego dnia. W żadnym razie nie przeszkadza mi to, w pisaniu na tematy w żaden spsób nie związane z moim blogiem, ale pozwala moim Klientom poznać mnie trochę lepiej i rozpoznać energię z jaką mają do czynienia.

Czy blog copywritera powinien być tylko o copywritingu?

To zależy od tego, co czujesz i jak czujesz. Autentyczność jest niewymuszona i nie jest też szczególnie naśladownicza. Jeśli chcesz postępować klasycznie - strona firmowa, tylko o firmie i działalności z mocną retoryką bez żadnych wtrętów - OK. Takie podejście świadczy o wysokim profesjonalizmie, ale jeśli zgubisz gdzieś czynnik ludzki, może się okazać, że nie wzbudzasz sympatii. A ta ostatnia jest potrzebna, jeżeli chcesz aby ktoś w ogóle wszedł z Tobą we współpracę.

Język firmowy uległ zmianom nie bez powodu. Coraz częściej firmy na swoich stronach zwracają się bezpośrednio do swoich Klientów i piszą o sprawach specjalistycznych, przyjemnym i luźnym językiem. To jest ten czynnik ludzki, który sprawia, że Klienci chcą przychodzić i zostają na dłużej.

Jeśli poszukujesz copywritera, napisz: kontakt@monikapawelec.pl a jeśli chcesz wesprzeć działalność mojej strony, możesz po ludzku postawić mi kawę przy pomocy magicznego, zielonego przycisku.

Trzymaj się zdrowo,

Cześć!

PODPIS
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak dobierać słowa kluczowe pod SEO?

Słowa lub frazy kluczowe jednych kręcą, innych odstręczają. Czy rzeczywiście ma to sens, by się przed nimi wzbraniać? Czy wiesz, które z nich ważą odpowiednio dużo, aby wesprzeć Twój biznes?

Jedni piszą o kalorycznych słowach kluczowych, ja wolę mówić o mięsie

Dobrze dobrane frazy moim zdaniem mięsem copywritingu. Dobrze się klikają, generują określone efekty i pomagają osiągać mierzalne korzyści płynące z ich użycia. Wśród tych korzyści można wymienić np. wartościowy i organiczny ruch pochodzący z wyszukiwarki, podejmowanie aktywności, czy dokonywanie zakupów.

Słowa kluczowe mają za zadanie nie tylko nabijać kliki i zwiększać ilość czasu spędzanego na stronie, ale przede wszystkim ich rolą jest pozytywny wpływ na konwersję. Wyrażający się we wzroście sprzedaży, leadów i osób subskrybujących daną osobę, czy kanał.

Używanie słów kluczowych - czego boją się Klienci?

Niektórym Klientom słowa kluczowe kojarzą się z nienaturalnie brzmiącym tekstem, który jest pisany dla lepszego pozycjonowania w wynikach wyszukiwania a niekoniecznie dla realnego czytelnika. Błąd takiego myślenia, najczęściej polega na tym, że te osoby już zetknęły się z copywritingiem. Jednak był to copywriting w złym wydaniu, który z pełnym i dobrze dopasowanym SEO nie miał wiele wspólnego.

Zamawiane treści muszą być adekwatne do miejsca, w którym będą publikowane i do celu, który mają osiągnąć. Istnieje cała masa giełd oferujących copywriting w baaardzo niskiej cenie, niestety ale w zdecydowanej większości, jakość usług jest równie niska, co ich cena. Przy czym nie chodzi mi tutaj o ewentualne poprawki, które mogą zdarzyć się każdemu, ale poziom tekstu i np. brak odpowiedniego rytmu. Powstawianie fraz kluczowych w określone miejsca to jedno, ale całość musi mieć swój vibe. Przede wszystkim musi być spójna i wiążąca się w swego rodzaju reakcję łańcuchową.

Jeżeli Klient był we wcześniejszym kontakcie z tego rodzaju "copywritingiem", trudno się dziwić, że frazy kluczowe budzą w nim skrajnie negatywne odczucia. W praktyce oznacza to, że osoby poważnie traktujące copywriting mają często za zadanie odwracać negatywny trend, który rozpoczął ktoś inny. Czemu takie ważne jest to, gdzie w wynikach wyszukiwania wyświetla się Twoja strona? Jak odpowiednio dobierać słowa kluczowe?

Frazy kluczowe z użyciem długiego ogona

Mięso stanowiącą dobrą pożywkę dla Czytelników i wyszukiwarek to najczęściej frazy typu long tail. Składają się przynajmniej z kilku słów, a ich długi ogon charakteryzuje się wysokim stopniem sprecyzowania. Jak to wygląda w praktyce?

Wpisz w Google frazę "wysypka u dziecka" a zobaczysz wszystkie możliwe scenariusze, z czego co drugi będzie bardziej stresujący. Znajdziesz w ten sposób: ospę, odrę, alergię po szczepieniu, Covid, czy AZS. Jednym słowem wszystko i nic. A teraz spróbuj sprecyzować wpisując frazę long tail: "wysypka u dziecka wysoka temperatura trzy dni co to". Wujek Google od razu pospieszy Ci z odpowiedzią wyrzucając wynik z Medonetu:

"Rumień nagły (gorączka trzydniowa) jest często pierwszą chorobą zakaźną niemowląt i małych dzieci w wieku od 6 miesięcy do 3 lat. Wywoływana jest przez wirusa HHV. Charakterystycznym objawem jest gorączka, która utrzymuje się przez kilka dni, a następnie wysypka podobna do różyczki."

Chwytasz różnicę? Pierwsza fraza kluczowa jest na tyle ogólna, że obejmuje całe spektrum chorób i możliwości. Druga fraza jest rozbudowana i tak silnie doprecyzowana, że Google w zasadzie nie ma żadnych wątpliwości. Miejcie jednak na względzie, że posłużyłam się tym tylko dla przykładu. Nawet jeśli sprawdzacie wyniki Google w takich przypadkach, zawsze warto skonsultować je z lekarzem i osobą wykwalifikowaną do tego, aby stawiać diagnozy.

Long tail w wynikach wyszukiwania

Słowa kluczowe zbite w całe frazy stanowią swego rodzaju ścieżkę do celu. Jeśli droga jest precyzyjna będzie dobrze pozycjonowana w wyszukiwarce Google. Jak jednak ją odkryć, aby móc ją stworzyć? Warto wesprzeć się takimi narzędziami, jak np. SurferSEO albo Answer The Public. Dzięki nim, można znaleźć pytania, jakie nurtują ludzi i zastanowić się, w jakim obszarze i zakresie jesteśmy w stanie na nie odpowiedzieć. Frazy kluczowe będą się różnić w zależności od kraju, w którym przebywacie i w zależności od języka, w którym piszecie.

Warto o tym pamiętać, ponieważ niektórym wydaje się, że polskimi frazami można przyciągnąć zagranicznego Klienta. Oczywiście istnieją translatory, ale pamiętajmy, że style copywritingu i budowy tekstów, również są dyktowane kulturą danego kraju. Aby zobaczyć te różnicę warto wybrać sobie jakiś jeden temat i porównać ze sobą teksty napisane w kilku różnych językach. Każda kultura wypracowała swoje schematy, które również mają wpływ na konstrukcję tekstów. Jeżeli mamy ciąg słów kluczowych znajdujących się we frazie, mięsista kolejność tych słów w innym języku może być zupełnie inna - dlatego, jeśli przyjdzie Wam do głowy wrzucanie fraz w translator, zrezygnujcie zanim zaczniecie. Najlepiej korzystać z narzędzi, które pozwolą wam od razu sprawdzić słowa kluczowe dla Waszej strony internetowej w innym języku (przy założeniu, że planujecie teksty obcojęzyczne i chcecie dotrzeć do Klienta zagranicznego).

Po czym poznać, że dana fraza jest mięsem?

Mięsiste zestawienia słów kluczowych charakteryzują zazwyczaj 3 rzeczy, które z łatwością zapamiętacie. Są to:

  1. duży stopień skomplikowania, a to oznacza, że takie frazy zaczynają się od dwóch słów, a mogą skończyć na kilkunastu
  2. niski poziom średnich wyszukiwań w skali miesiąca 
  3. generowanie ponadprzeciętnych wyników (wyświetlenia, subskrypcje, sprzedaż, czy udostępnienia...) - w praktyce oznacza to, że ruch z tego typu fraz konwertuje się częściej, niż w przypadku bardziej ogólnych zapytań


Słowa kluczowe do strony internetowej - warto, czy nie warto?

Jeśli działasz w Internecie to zakładam, że chcesz, aby inni wiedzieli o Twojej działalności. Żeby tak było i aby po nitce trafić do kłębka, warto tworzyć teksty w oparciu o właściwą przędzę i kombinację poszczególnych splotów. Słowo ma moc, ale nie tak dużą jak słowo kluczowe. Dlatego zanim skreślisz korzystanie z dobrodziejstw pozycjonowania, przemyśl to koniecznie.

A jeśli potrzebujesz copywritera, który wesprze Twój biznes dostarczając treści, zapraszam: kontakt@monikapawelec.pl. Moja praca to pasja, nie wybieram pomiędzy branżami, jeśli masz dodatkowe pytania możesz przeczytać moje Q&A lub napisać bezpośrednio na maila. Możesz też postawić mi kawę za to, że dzielę się wiedzą i doświadczeniem na tej stronie (pod moim imieniem znajdziesz zielony przycisk), będzie mi bardzo miło!

Trzymaj się zdrowo,

Cześć!


PODPIS
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Dlaczego Twój tekst nie sprzedaje? Czy potrzebny Ci copywriter?

Mogłoby się wydawać, że wspaniały produkt oznacza niesamowitą sprzedaż. Gdyby tak rzeczywiście było, nikt nie potrzebowałby copywriterów. Dlaczego jesteśmy potrzebni i jakie błędy popełniono w tekstach, które nie sprzedają?


Pisanie tekstów w oparciu o zbyt szybkie obietnice

Jeśli Twój tekst nie sprzedaje, niekoniecznie jest to kwestia zaniechania języka korzyści (choć i pod tym kątem, warto się przyjrzeć). Równie często popełnianym błędem jest zbyt wczesne składanie obietnic. O co tu chodzi?

Wyobraź sobie panią Kasię, która rozpoczęła dopiero prowadzenie własnego biznesu, ma już jakąś grupkę fanów i sympatyków, ale wciąż jest to stosunkowo niewielkie grono. Pani Kasia wrzuca na swoje media coś naprawdę super, jakiś niesamowity bonus lub nieziemską okazję. Jest podekscytowana, bo wie, że ona sama nie przeszłaby obojętnie obok takiej oferty. I... cisza. Okazuje się, że nikt nie podchwycił, a wpis zebrał może 2-3 lajki i tyle. Co się stało?

Po pierwsze, grupa obserwująca Panią Kasię może być wciąż zbyt mała, by dać się wciągnąć w tego typu interakcje. Po drugie, z całą pewnością grupa jest zbyt mało zaangażowana. Nie jest to wina tej grupy, ale konsekwencja braku działań Pani Kasi. Systematyczne budowanie zaangażowania i jakość oferowanych treści, doprowadzają do długofalowych korzyści. Dlatego sprzedaż warto poprzedzać jakąś wartością, o którą bezpłatnie wzbogaci się Czytelnik już po samej lekturze tekstu.

Jak to zrobić? Powiedz Czytelnikowi coś, czego nie wie. Daj mu jakąś operacyjną wiedzę, którą będzie mógł w swoim życiu wykorzystać. Pokaż, że wartości, które reprezentujesz Ty i Twój produkt są ze sobą spójne i przede wszystkim, nie są wymyślone na potrzeby chwili. Zupełnie inną kwestią jest składanie obietnic bez pokrycia, które mogą wynikać z błędnego rozumienia języka korzyści - tekst na ten temat znajdziesz tutaj.

Dalej nie wiesz jak to zrobić? W takim razie potrzebny Ci copywriter. Dobry copywriting polega na tworzeniu treści w oparciu o realne możliwości produktów lub usług. Dlatego jeżeli już chcesz składać obietnice, skorzystaj z umiejętności copywritera, który pokaże Ci jak składać je w sposób możliwy do spełnienia, w oparciu o wiedzę na temat Twojego produktu lub usługi. Praca copywritera nie polega na tym, by napisać JAKIŚ tekst, ale na tym by tekst spełniał określone cele i zadania. Każde słowo ma znaczenie, podobnie jak ułożenie zdań, czy formalna struktura tekstu. SEO copywritingu nie należy się bać, ponieważ wspiera Twój biznes niezależnie od tego, czy tworzysz robótki ręczne, czy jesteś właścicielem dużej firmy.

Milczysz o wątpliwościach - a czym zajmuje się copywriter?

Każdy produkt i każda usługa generują rozmaite obawy i wątpliwości w potencjalnych Klientach. Jednym z kardynalnych błędów podczas pisania tekstów, jest konsekwentne milczenie na temat obaw i wątpliwości. Każdy najprostszy wybór zakupowy jest naznaczony bilionem potencjalnych wątpliwości, jaki sens ma udawanie, że ich nie ma?

Copywriter potrafi odnaleźć potencjalne obiekcje Klientów i wejść z nimi w dyskusje. Ale w mądrą dyskusję, w której przedstawi odpowiedzi na obawy i rozwiązania dla rozmaitych potrzeb, zanim te zdążą się pojawić. Nie chodzi tutaj o wciskanie czegoś na siłę, ale o przedstawienie realnych rozwiązań dla możliwych wątpliwości, czy problemów.

Przykład? Możesz kupić zwykły talerzyk dla dziecka, któremu rozszerza się dietę, a możesz kupić taki z silikonową przyssawką. Myślisz sobie, że w sumie bez sensu wydawać to 15 zł na jakąś przyssawkę, a wtedy copywriter mówi Ci: hej, dzieci często bawią się jedzeniem - może warto wydać te 15 zł, żeby nie musieć wydawać więcej pieniędzy na malowanie ściany po spotkaniu z sosem od spaghetti? Talerzyki z silikonowymi przyssawkami nie są niezbędne w każdej rodzinie, ale mogą wspierać rodziców w codziennych sytuacjach, jeśli akurat ich dzieci są aktywniejsze przy jedzeniu.

Brak entuzjazmu do własnego produktu lub usługi

Jeśli Twoje teksty nie sprzedają, być może sam nie okazujesz entuzjazmu względem tego, co masz do zaoferowania. Mam takie coś, jak chcecie to bierzcie, jak nie to nie. Może to sprawi, że może coś Ci się poprawi, a może nie, wtedy szukaj gdzie indziej. Serio, można znaleźć w Internecie bardzo wiele tekstów skonstruowanych w podobny sposób, ich wartość sprzedażowa nie jest zerowa, ale wręcz ujemna.

Na zdrowy rozum, czy kupisz pralkę od kogoś, kto powie Ci, że może będzie dobrze dopierać, a może nie? Jeśli nie, to dlaczego w taki sposób reklamujesz swoje własne produkty czy usługi? Być może brak Ci pewności siebie, albo masz problem z doborem odpowiednich słów? W tym drugim pomoże Ci copywriter. Pisanie to tylko wisienka na torcie całej pracy copywritera. Zarówno w content jak i w copy, trzeba zrobić porządny research i spędzić trochę czasu z Wujkiem Google. Copywriterzy na co dzień zajmują się wyłanianiem wartości produktów lub usług oferowanych przez różne branże. Żadne słowo w copywritingu nie jest przypadkowe, a dobry copywriter potrafi uzasadnić swoje teksty i wypowiedzi. A także wyjaśnić dlaczego z pewnych zabiegów warto w tekście zrezygnować, a inne zostawić.

Kim jest copywriter?

Copywriter to wsparcie dla Twojego biznesu. Możesz sprzedawać fantastyczne rzeczy i oferować bardzo ciekawe usługi, ale nie musisz być mistrzem słowa. Poza tym, delegowanie zadań, pomoże Ci zaoszczędzić czas i spożytkować go inaczej. Być może napisanie dobrego tekstu, który faktycznie będzie sprzedawał - jest dla Ciebie trudne lub zajmuje zbyt wiele czasu, w takim wypadku warto zlecić to komuś, kto zajmuje się tym zawodowo.

Jeśli piszesz, pisz z pasją. Jeśli potrzebujesz wsparcia, napisz do mnie. Chętnie pomogę Ci przy stworzeniu treści. Nie ograniczam się tematycznie, a na co dzień pracuję dla wielu branż. Zapraszam: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo,

Cześć!


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Copywriting: jak ojcowskie rady wpływają na moją pracę?

Tym razem #copyśrodę postanowiłam połączyć z Dniem Taty. Jako mała dziewczynka bardzo poważnie brałam sobie do serca wszystkie rady mojego Taty, nawet jeśli nie zawsze było to po mnie widać. Większość z nich (a może wszystkie), wpływa na życie, które nieustannie sobie tworzę w zaciszu mojego mieszkanka (no nie zupełnie, gromkie "Wlazł kotek na płotek" słyszę kilkanaście razy dziennie). Jak Tatowe rady mają się do mojej pracy i co do tego ma copywriting?

Copywriting - Tata mówi "nie utrudniaj sobie"

Jestem mistrzynią w wymyślaniu potencjalnych problemów. Z jednej strony, to całkiem niezła cecha, bo pozwala rozwiązać różne kwestie zanim zdążą się pojawić. Z drugiej strony, ta cecha potrafi naprawdę nieźle uprzykrzyć życie jeżeli wymknie się spod kontroli. Ale na szczęście jest też coś takiego jak medytacja, modlitwa, zioła i well-being. Grunt to trzymać na wodzy wszystkie swoje możliwości i niemożliwości również.

Utrudniane sobie to jeden z podstawowych błędów, który popełniają początkujący copywriterzy. Dlatego żeby się utrzymać w tym zawodzie, należy upraszczać swoje schematy działania. Tzn. mieć swoje sposoby na research, konstrukcję tekstów i własne strategie pracy. Wielokrotnie podkreślam, że w pracy copywritera bardzo ważny jest czas. Nie chodzi o to, by pracować byle jak i szybko, ale o to by pracować możliwie jak najbardziej efektywnie w czasie przeznaczonym na pracę. Warto wypracować sobie taki sposób pracy, aby był dostosowany do Twoich potrzeb i stylu życia.


"Rób tak, żeby Ci się chciało chcieć" -czemu to ważne w copywritingu?

Wbrew pozorom nie jest to wcale takie oczywiste, że człowiekowi czegoś się chce. Znałam w przeszłości osoby, którym się nie chciało i z tego, co wiem nie chce im się nadal - chyba, że chodzi o narzekanie, do tego zazwyczaj ustawiają się w kolejce. Rzecz w tym, że wielu ludzi ma wspaniałe pomysły, nie realizuje ich a później narzeka na to, że ktoś inny je zrealizował. I coś w tym jest.

Nawet nie umiem zliczyć ile tekstów napisałam na przestrzeni wszystkich tych lat. Czasem gubię się w ilości znaków zapisanych na przestrzeni jednego dnia lub tygodnia. Ale wciąż mi się chce to robić i wciąż coraz bardziej. Wielu początkujących copywriterów traci zapał, kiedy się okazuje, że w copywritingu też trzeba pracować, żeby mieć pieniądze. Umiejętności, dobry content i świadomy marketing to ładne hasła, ale za nimi kryje się również ciężka, systematyczna praca i nieustanny rozwój. A rozwój oznacza również to, że na drodze pojawią się różne wyzwania. Być może przejedzie też niejeden walec. Wbrew pozorom nie pojawia się po to, żeby Cię stłamsić, ale żeby Cię umocnić i zachęcić do dalszego rozwoju.

Tata mówi "nie dawaj się"!

I rzeczywiście nigdy się nie daję. Zawsze byłam uparta w swoich dążeniach, nawet jeśli droga prowadziła krętymi ścieżkami, w sposób niezrozumiały nawet dla mojego Taty. A jednak z biegiem lat, to wszystko się składa w całość. Kiedyś podstawową troską moich Rodziców było to, że chwytam się różnych rzeczy, ale ich nie kończę. W międzyczasie zawsze pisałam, ale teczka tekstów niedokończonych również istnieje. Zmierzam do tego, że w pracy copywritera ciągłe chwytanie się nowych rzeczy to podstawa. I dzisiaj robię to zawodowo.

Gdyby tak nie było, nie mogłabym tego samego dnia pisać tekstów medycznych, prawniczych i związanych z szaloną, acz ukochaną branżą IT. Programowania również próbowałam, ale nie czuję "bluesa" (jak na razie, ale wierzę, że to się jeszcze zmieni). Za to pisanie dla tej branży sprawia mi ogromną przyjemność, radość i daje okazję do nieustannego rozwoju na wielu płaszczyznach. Copywriting jak każda praca ma swoje blaski i cienie, ale to jak poradzimy sobie w tych sytuacjach, w których na chwilę zajdzie słońce - zależy tylko i wyłącznie od nas. Konsekwencja i ciągły rozwój to dobry duet, a kiedy pada deszcz zwyczajnie warto rozłożyć parasol i iść dalej.

Trzymajcie się zdrowo i nie dawajcie się,

Cześć!


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Czemu copywriter nie może kłamać?

Jak często powtarzacie swoim dzieciom, że kłamstwo ma krótkie nóżki i wydłuża nosy? Jak długie są Wasze nosy? Czy copywriter to mistrz kłamstwa? A może poszukiwacz prawdy? Zdecydowanie to drugie. W tym wpisie opowiem Wam, dlaczego dobry copywriter nie może kłamać. 

Dlaczego kłamstwa w pracy copywritera nie mają sensu?

Może zdziwisz się, ale przez 15 lat mojej pracy nie napisałam ani słowa nieprawdy. Każdy tekst ma swojego odbiorcę, dlatego podczas pisania copy szanuje nie tylko swojego Klienta, ale również jego odbiorców. Odpowiedzialność spoczywająca na copywriterze jest bardzo duża, a przekazanie rzetelnych, pełnych informacji wymaga dobrego researchu i umiejętności znajdowania tego, co wartościowe.

W naszych czasach rozwija się także smutna gałąź copywritingu, w której zleca się copywriterom hejt na kogoś. Nigdy nie przyjęłam i nie przyjmę takiego zlecenia. Jeżeli ktoś idzie drogą na skróty może połasić się dobrym pieniądzem, ale umówmy się... dobry pieniądz, nie jest taki dobry, kiedy krzywdzi innych, wchodząc przy tym na Twoje morale. 

Prawda, półprawda i gównoprawda w copywritingu

Przykro mi, ale profesjonalni copywriterzy doskonale wiedzą, że nie chodzi o klecenie fantazyjnych, wydumanych słów, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. W profesjonalnym  copywritingu istnieje tylko prawda. Nawet boty Wujka Google lajkują za konkretyzm i wartościowe treści. Jeśli jesteś copy i dostajesz temat, w którym szmirę czuć na kilometr - nie bierz tego zlecenia. Pozostaw to komuś, kto w to uwierzy i rzeczywiście naturalnie poczuje ten flow. Zasługujesz na to Ty, Twój potencjalny Klient i jego potencjalni odbiorcy. 

Czy to znaczy, że większości zleceń nie przyjmuję? Oczywiście, że nie. Staram się dobrze poznać swojego Klienta, jego potrzeby i zrozumieć to, co Klient chciałby przekazać za pomocą moich słów. Jako przykład powiem Wam, że jakiś miesiąc temu zwrócił się do mnie Klient zajmujący się tworzeniem internetowej kancelarii zrzeszającej różnych specjalistów. Jednak nie potrafił mi nic o nich powiedzieć, ani opowiedzieć o swojej kancelarii i liczył, że napiszę mu fajne teksty. Wyczułam szmirę i nie przyjęłam zlecenia, dzisiaj ten biznes w ogóle nie istnieje, strona jest nieaktywna a specjalistów jak nie było, tak nie ma. 

Prawda to spójność i samoobrona

Kłamstwo ma krótkie nóżki i jeżeli jako copy próbujesz klecić kłamstewka na wysoką skalę, w końcu, jak każdy Pinokio, się w nich pogubisz. Jeśli używasz słów na "naj" to powodzenia. Tylko naiwni uwierzą, że ten produkt jest najlepszy, bo jest najlepszy. Każdy mądry człowiek połapie się, że słowa na "naj" są naj... Ale najsłabszymi argumentami za tym, żeby skłonić się do jakiegoś produktu lub usługi. 

Prawda broni się sama, dlatego że jeśli umiesz wyłonić to, co prawdziwie wartościowe w danym produkcie, usłudze, temacie - inni też to zauważą. Nie dlatego, że jesteś manipulatorem, ale dlatego, że znajdujesz prawdziwe i istotne informacje na dany temat. Dlatego, że Twój konkretyzm jest sprawdzalny w przeciwieństwie do gruszek z tej wymęczonej wierzby, z których wyłania się "najlepszy kurs na świecie".

Podsumowując... czy jestem najlepszą copywriterką na świecie?

Nie. Ale jestem jedyna w swoim rodzaju, ponieważ jestem mną. Zauważ, że to samo można powiedzieć o Tobie i o każdym człowieku na tym świecie, bo każdy jest jedyny w swoim rodzaju. I do tego, moja praca jest moją pasją i świetną zabawą (niezależnie od tematu i powagi tekstu).

Jeśli poczujemy wspólny flow i dopniemy się  w pozostałych kwestiach, to pewnie podejmiemy współpracę i obydwie strony będą zadowolone. Jeśli nie poczujemy, też OK. Znajdziesz innego copywritera, który sprzęży się z Tobą  i też będzie super. Być może nawet sama podpowiem Ci kogoś innego.

Kto pyta, nie błądzi. A ja nie odpowiem, jeśli nie zapytasz: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Copywriting: jak wygląda czas pracy copywritera?

Mogłoby się wydawać, że czas pracy w copywritingu nie jest taki ważny. W Internecie nie znajdziecie wielu tekstów na ten temat. Wszystkie skupiają się na kwestiach warsztatowych i innego typu praktycznych poradach. Czy to znaczy, że czas pracy w pisaniu tekstów nie ma większego znaczenia? 

Pisanie tekstów - każda relacja ma dwie strony

Początkujący copywriterzy zapominają często, że relacja z Klientami ma dwie strony. Niestety z tego powodu nierzadko dają się wykorzystywać. Niemały wpływ na tę sytuację ma brak doświadczenia zawodowego i zrozumienia dla własnego zawodu. Copywriting, choć staje się coraz bardziej popularny, wciąż owiany jest wieloma tajemnicami. Początkujący copywriterzy nie wiedzą w jaki sposób prowadzić negocjacje z Klientami, a jeśli na dodatek właśnie wyszli z etatu, bardzo często wchodzą w rolę: zleceniodawca - podwładny. 

To daje takie wrażenie, że zleceniodawca jest górą i należy się mu bezwarunkowo podporządkować. To z kolei sprawia, że copywriterzy rezygnują z szacunku do własnej pracy, czasu poświęconego na nią i nie raz zgadzają się na warunki, które są poniżej ich możliwości, ale także poniżej godności. Jak łatwo  się domyślić, ta strategia w dłuższej perspektywie, nie przyniesie ani satysfakcji, ani dobrych pieniędzy. Jeśli jesteś copywriterem musisz mieć swoją główną linię biznesową, strategię, która będzie wspierała Twoje działania w dążeniu do celu.

Czas to pieniądz, wątpisz?

To powiedzenie jest pewną prawdą uniwersalną. Czas zawsze przekłada się na pieniądze, ale też na inne wartości. Jeśli w ramach pracy poświęcasz czemuś czas, który mógłbyś przeznaczyć na spacer z rodziną, czy rozwijanie innej pasji - ktoś musi Ci za ten czas zapłacić. Zawsze płacisz jakąś cenę za poświęcony czas. Jeśli np. robisz research przez dwie godziny, zamiast zrobić w tym czasie coś innego, co też musi zostać wykonane - ponosisz cenę. 

Jasne, że są takie zlecenia, których wzięcie przewyższa korzyścią kwestie finansowe i warto brać w nich udział, nawet jeżeli są gorzej płatne, niż inne zlecenia. Jednak jest to kwestia indywidualnej oceny. Zdobywanie informacji do tekstu to także praca, która odbywa się przed rozpoczęciem pisania, ale jest niemniej ważna, niż samo pisanie. Podobnie jak proces, który odbywa się w Twojej głowie przed napisaniem tekstu. 

Organizacja pracy - terminy i inne takie

Terminowe oddawanie tekstów to bardzo ważna sprawa, jednak ogromną wartość ma w tej pracy dobre zarządzanie kalendarzem. Z jednej strony, trzeba balansować między potrzebami wielu różnych Klientów. Z drugiej, działać tak, aby móc nacieszyć się tą pracą i możliwościami, jakie ona daje.  Świat marketingu to ogromna przygoda, która nieustannie podlega różnym zmianom. A jeśli jesteś copywriterem, to Twoja praca to marketing. Niezależnie od tego, dla jakiej branży piszesz teksty. Cele copywritingu są zawsze marketingowe, nawet jeśli nie widać tego gołym okiem.

Dlatego w tej pracy warto kształtować takie umiejętności jak:

  • elastyczne i kreatywne, ale też analityczne myślenie
  • sprawny research, czyli znajdowanie tego, co chcesz znaleźć w bardzo krótkim czasie
  • sprawne syntetyzowanie zdobytej wiedzy
  • myślenie operatywne - przyswoić wiedzę to jedno, ale jako copywtiter musisz umieć sprawnie się nią posługiwać
  • szybkie czytanie ze zrozumieniem
  • szybkie uczenie się - istnieje bardzo wiele metod szybkiego uczenia się, osobiście polecam Wam spróbować wszystkich
  • dobra organizacja pracy
  • negocjacje i kultura wypowiedzi

Szukaj własnych metod

To prawda, że na początku podpatruje się pracę innych copywriterów. Jednak od samego początku warto poszukiwać własnych metod, własnych strategii, uzależnionych od celów, jakie chcemy osiągać. Jeśli tak, jak ja, jesteś mamą - inne będą Twoje priorytety, niż copywriterki-singielki. Jeśli jeszcze pracujesz na etat, ale już robisz copywriting - też inne będą Twoje priorytety. Dopasuj się do wiedzy, którą masz na swój własny temat.

Uwielbiam tworzyć treści, a moja praca to pasja - jedna z wielu. Można ją pięknie łączyć z macierzyństwem i wielością zainteresowań. Jeśli chcesz, żebym napisała tekst dla Ciebie zapraszam: kontakt@monikapawelec.pl

Znajdziesz mnie też na LinkedIn, gdzie chętnie dzielę się wiedzą i wchodzę w dyskusje. 

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Copywriting: user generated content - co to jest?

Do tworzenia tekstów na strony internetowe można podejść na wiele różnych sposobów. Jedni siadają i piszą, inni zlecają to zadanie specjalistom (copywriterom freelancerom albo agencjom copywriterskim). Można również poprosić o pomoc żywych odbiorców. Na czym polega user generated content? Po co to robić i jak przekonać użytkowników do współpracy?

UCG nie mylić z USG

User generated content (UCG) to pewnego rodzaju zjawisko w sieci. Polega na tym, że odbiorcy tworzą treści na potrzeby Twoje i Twojej marki. Taki content może przybierać różne formy.

Mogą to być takie rzeczy jak: komentarze publikowane na mediach społecznościowych, dzielenie się opiniami, a nawet udostępnianie grafiki z Twoim logo lub hashtagiem podczas wykonywania jakiegoś wyzwania.

Po co Ci user generated content?

Bezpłatna reklama jest czymś bardzo niedocenianym, a jednak umożliwiającym generowanie całkiem pokaźnego ruchu, zainteresowania i dokonywania różnych akcji. User generated content to reklama, która nie tylko jest bezpłatna, ale również:
  • jest autentyczna - prawdziwi odbiorcy chwalący Twoje produkty lub usługi to content na wagę złota
  • poprawia pozycjonowanie - Wujek Google karmi się treścią. Im więcej, tym lepiej. Każdy komentarz, każda opinia w sieci - działają na Twoją korzyść
  • buduje społeczność - każdy Twój klient, może zamienić się z sympatyka Twoich produktów w ambasadora marki
A to znaczy, że user generated content to: teksty za darmo, większe zasięgi, lepsze pozycjonowanie a także promocja. Oprócz wielu zalet istnieje pewien haczyk, o którym należy pamiętać.

Co zrobić, żeby inni chcieli pisać? Social media i nie tylko

Wbrew pozorom nie jest to wcale łatwe zadanie. Aby user generated content chciał się organicznie tworzyć, musisz włożyć duży wysiłek w motywowanie odbiorców i własną aktywność w świecie social media. Konieczne jest również posiadanie bardzo dobrej oferty.

Co w takim razie zrobić, aby chcieli pisać? Jak powinno to wyglądać i jak można zwiększyć swoje szanse na taką organiczną reklamę i aktywność?

Content marketing: jak zwiększyć szanse na user generated content?

Działanie, systematyczność i rozwój osobisty to klucz do sukcesu. Konsekwentna realizacja poniższych działań sprawi, że po pewnym czasie zaczniesz zauważać pierwsze korzyści płynące z user generated content:

  1. Zadbaj o jakość swojej oferty - zarówno pod względem merytorycznym, jak i wizualnym.
  2. Motywuj użytkowników - rzadko kiedy ludzie dzielą się opinią tak po prostu, dlatego warto dać im coś w zamian (zniżka, konkurs z nagrodami lub jakaś inna forma gratyfikacji)
  3. Bądź częścią swoich treści  - jeśli będziesz tam, gdzie są Twoi odbiorcy i wejdziesz z nimi w relację, zbudujesz społeczność, która będzie pracować na Twój sukces

A jeśli potrzebujesz copywritera...

Niezmiennie zapraszam Cię do kontaktu. Czekam na Twoją wiadomość: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Kurs copywritingu: jak unikać ściemy?

W Internecie z łatwością znajdziecie całą masę kursów copywritingu. Czy są one rzeczywiście potrzebne żeby zostać copywriterem? Czym się kierować przy wyborze kursu aby nie stracić czasu i pieniędzy? I jak oddzielić ściemę od faktycznej wiedzy?



Nie istnieje kurs copywritingu, który zrobi z Ciebie copywritera

Badabum Tsy! Można mieć pretensje, ale taka jest prawda. Po pierwsze i najważniejsze, nie istnieje kurs copywritingu, który od A do Z nauczy Cię tego, jak być copywriterem. Powody są banalnie proste. Ta branża jest zmienna, ciągle się rozwija i płynie niczym heraklitejska rzeka. Przy czym nie chodzi tylko o to, aby płynąć z jej prądem. To jednak domena martwych ryb, żywe często płyną na przekór - ale jednak do awansu i lepszej sytuacji życiowej.

Jeśli rozpoczynasz przygodę z copywritingiem, a przedmiotem Twojego zainteresowania jest kurs copywritingu, który nauczy Cię pisać poprawnie, wzbudzać emocje, powodować określone akcje, a przy tym jeszcze zarabiać - to nie szukasz jednego kursu, lecz wielu kursów. Pisanie tekstów to coś więcej niż suche teorie, ale także coś więcej niż sam warsztat. Wiesz, jak w życiu... Jest "to coś", co powoduje, że zatrzymujesz się przy drugim człowieku i zostajesz z nim, albo tego nie ma i idziesz dalej.

Jak zostać copywriterem? Pisania tekstów nie nauczysz się z książek

Podobnie jest z tańcem. Możesz naoglądać się figur tanecznych w podręczniku, ale dopóki nie zaczniesz tańczyć - nie nauczysz się ich. W pisaniu tekstów wygląda to dokładnie tak samo. Copywriter to osoba, która z założenia powinna dbać o ciągły rozwój. Korzystać z wielu źródeł wiedzy i nie zamykać się na jednym kursie, czy jednej dyscyplinie własnych zainteresowań. Dobry copywriter to człowiek renesansu, który dostrzega złożoność świata i nie jest skupiony tylko na sobie.

Warto się wspierać wiedzą, zapisywać na kursy, porównywać je między sobą i czerpać ze wszystkiego, co się da. Nie należy jednak zapominać o tym, że w pracy copywritera ogromne znaczenie ma wypracowanie własnego stylu i własnych metod pracy. Żeby dobrze przeżyć przygodę z copywritingiem, należy wykorzystywać wiedzę do zabawy słowem. Jeśli jesteś najbardziej obczytanym człowiekiem na świecie, ale nie potrafisz samodzielnie przetwarzać posiadanej wiedzy i żonglować nią - może być Ci trudno w świecie copywritingu.

Dobra robota to efekt ciężkiej pracy, a nie posiadanego certyfikatu

Dlaczego? Jeśli masz wiedzę teoretyczną ale w żadnym razie nie potrafisz jej zastosować w praktyce - to po nic Ci taka wiedza. Nawet jeśli certyfikaty ładnie wyglądają i ktoś Ci wyśle serducho na LinkedIn, to jeszcze nie jest żadna gwarancja sukcesu, czy pozycji zawodowej. Jednak może się nią stać, jeśli oprócz pięknego papierka, potrafisz zrobić z niego praktyczny użytek. I nie mam na myśli origami w tym przypadku. 

Żeby zostać copywriterem trzeba poświęcić ogromną ilość czasu na rozwój, ale co najważniejsze... Większą część tego czasu powinno pochłaniać pisanie. Tańca nie uczysz się z samego czytania o nim, tak samo jest z copywritingiem. Aby pisanie tekstów szło Ci sprawnie, ciekawie i wywoływało te emocje, które chcesz wywoływać - musisz pisać. Błędne jest takie myślenie, że najpierw trzeba się obczytać, żeby później za jakiś bardzo długi czas móc się nazywać copywriterem. Najlepsze efekty osiąga się wtedy, gdy łączy się wiedzę z działaniem. 

Pisanie tekstów a kursy. Po czym poznać ściemę?

Ściema w kursach widoczna jest od razu, gdy ktoś pisze w opisie kursu lub w samym kursie: ja, ja, ja, ja, ja... I czasami trudno powiedzieć, czy ta osoba Cię obraża, czy choruje na narcyzm. W kursach, które rzekomo mają przekazywać wiedzę, uprawia się coś na kształt bezczelnej autopromocji. O ile autopromocja sama w sobie nie jest zła, o tyle jeśli obiecujesz komuś wiedzę, to warto by było przekazać mu coś więcej niż przekonanie o Twojej fajności. Tak na zdrowy rozum, co kursantowi po tym, że jesteś fajny - skoro to wiedza bezużyteczna z punktu widzenia rozwoju zawodowego? Czy nie powinno być tak, że teksty pisane przez #copy niejako bronią się same? Czy potrzeba więc gruchać jak ten gołąbek o własnej wielkości.

Niejasny opis kursu to także powód by nie wydawać na niego ani grosza. Dobry copywriter potrafi pisać teksty, nieważne czy chodzi o krótki opis, czy ebooka. Jeżeli po opisie kursu nie rozumiesz, na czym ten kurs właściwie ma polegać i co ma Ci dać w ostatecznym rozrachunku - nie wydawaj na niego pieniędzy. Jeśli ktoś obiecuje Ci, że po jego kursie "na bank zostaniesz copywriterem", nie traktuj tego jako obiektywną prawdę lecz podejdź do tego podejrzliwie. Szanujący się copywriter doskonale wie, jakie są trudy tego zawodu, że choć poprawna polszczyzna i dobry warsztat to podstawa - to wciąż może być za mało. Przykład? Jeśli potrafisz skręcić cztery nogi z blatem, to wciąż jeszcze nie czyni z Ciebie stolarza.

Przygodę z copywritingiem zacznij od dobrego researchu źródeł wiedzy

Jeżeli chcesz postawić na różnego rodzaju kursy - rób to, ale z głową! Analizuj plany tych kursów, ich założenia i przede wszystkim planowane rezultaty. Te ostatnie warto ocenić pod kątem tego, czy są to możliwe do spełnienia obietnice, czy może gruszki na wierzbie. Warto też trochę poobserwować danego copywritera, jego działalność w Internecie, publikacje i sposoby pracy - to pozwoli Ci na świadomy zakup kursu od tej konkretnej osoby. 

Jestem w trakcie pisania bezpłatnego ebooka dla tych, którzy pragną rozpocząć lub rozwijać swoją przygodę z copywritingiem. Jest to proces pracochłonny, ponieważ zależy mi na przekazaniu takich treści, jakie sama chciałabym przeczytać będąc po drugiej stronie. Aby nie przegapić premiery i zgarnąć swój bezpłatny egzemplarz (liczba dostępnych egzemplarzy będzie ograniczona), zapisz się na mój newsletter.

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

3 największe mity copywritingu

Jeśli jesteś copywriterem z pewnością nie raz usłyszałeś, że pisanie tekstów to nie praca. A może nawet ktoś zapytał Cię czy znajdziesz sobie w końcu jakieś poważne zajęcie? To jeden z wielu mitów krążących na temat copywritingu. W tym wpisie obalę 3 najważniejsze z nich.

Copywriting to zajęcie dla każdego

Copywriting jest tak samo dla każdego jak fizyka jądrowa, czy analiza wierszy literackich. W rzeczywistości nie istnieje praca, która jest zajęciem dla każdego. Każdy z nas ma swoje predyspozycje, zdolności i możliwości. W copywritingu nie jest inaczej. 

W zawodzie copywritera także liczą się pewne zdolności, umiejętności, plastyczność myślenia o różnych tematach i o samym sobie w tej pracy. Nie mniej ważne jest ciągłe wypracowywanie sobie warsztatu i techniki, nie tylko pisania, ale również metod pracy. Każdy może grać na gitarze, ale nie każdy może robić to zawodowo. Tak samo jest w copywritingu.

Copywriting to lekkie pisanie tekstów i głównie na social media

Social media to tylko jedna z wielu dziedzin internetowej rzeczywistości. Są jeszcze artykuły branżowe, teksty na podstrony, slangi, hasła reklamowe. Social media to tylko część tej pracy. Co do lekkości...

Wiele osób nadal nie wie na czym polega ta praca. Są tacy, którzy naprawdę nie rozumieją tego, że można na tym zarabiać. Bo to przecież żadna robota, jeśli nie ruszysz tyłka z krzesła i nie tyrasz fizycznie przez 8 godzin.

Tylko, że zapominają o małym szczególe... Profesjonalny copywriting to ciągła praca głową, której nie da się wyłączyć. To nieustanne skupianie się, przyswajanie i przetwarzanie wielu informacji. Ale nie z jednej dziedziny, lecz z bardzo wielu różnych branż. W rzeczywistości nie da się tego wykonywać przez całe 8 godzin dziennie na pełnych obrotach. Dlaczego? Bo tak nie pracuje ludzki umysł. 

Copywriter to człowiek, który udaje, że coś wie

To największa a równocześnie najczęściej powtarzana bzdura przez niektóre środowiska. Jeśli ktoś wypowiada taką opinię, to albo przejechał się na jakimś copywriterze, który rzeczywiście dał ciała... Albo w ogóle nie wie na czym polega profesjonalny copywriting.

Profesjonalni copywriterzy to ludzie renesansu. Z ogromną wiedzą i wszechstronnymi zainteresowaniami, które pozwalają im na swobodę słowa i lekkość wypowiedzi. Wiedzą co robią, wiedzą jak i po co. A żadne słowo nie jest przypadkowe.

Mity, mitami...

Zawsze istniały i istnieć będą. To, co nierozumiane zawsze budzi jakiś rodzaj niechęci, czy niepokoju. Ale jeśli masz jakieś pytania, odpowiem. Chętnie ubiorę Twoje idee w słowa. Wystarczy napisać: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Copywriter Q&A: Jak wygląda współpraca ze mną?

Od czasu do czasu zdradzam Wam tajniki mojej pracy. Te generują różne pytania, czasami w toku podejmowania współpracy, czasami tak po prostu - bo jesteście ciekawi. Dzisiaj postanowiłam zaspokoić Waszą ciekawość, rozwiać wątpliwości i wyjaśnić, jak funkcjonuję we współpracy z moimi Klientami. Zrób sobie dobrą kawę lub herbatę i... zaczynajmy.


Co trzeba zrobić, aby z Tobą współpracować?

Trzeba napisać do mnie mail na: kontakt@monikapawelec.pl i wypełnić brief, który odeślę w odpowiedzi. Standardowo, wysyłam również cennik i informator dotyczący tego, jak wygląda współpraca ze mną. Rzetelne wypełnienie briefu to zwiększenie prawdopodobieństwa, że podejmę się zlecenia i gwarancja końcowej satysfakcji.

Jakich tematów nie podejmujesz w pracy?

To pytanie jest akurat trochę źle postawione. Nie boję się tematów kontrowersyjnych, trudnych, albo dotykających sfer powszechnie uważanych za intymne. Zawód copywritera polega moim zdaniem na byciu kameleonem treści i informacji. Pisałam i nadal piszę teksty dla różnych branż, a swoją pracę traktuję bardzo elastycznie. Częściej nie podejmuję się jakiegoś zlecenia, nie z uwagi na temat, ale z uwagi na niewypełniony brief, lub niedostarczenie podstawowych informacji pozwalających na rozpoczęcie współpracy. 

Jakie są Twoje stawki?

O moich stawkach nie dowiesz się ze strony, ponieważ jest to informacja zarezerwowana dla osób, które chcą podjąć się współpracy ze mną, a nie dla tych, którzy są po prostu ciekawi. Każdy potencjalny Klient otrzymuje ode mnie cennik, w którym otrzymuje informacje dotyczące widełek cenowych dla konkretnych typów tekstów. Szczegółowej wyceny dokonuję po zapoznaniu się z briefem, po akceptacji wyceny - przechodzę do zlecenia.

Co wpływa na ostateczną wycenę?

Czynników jest wiele, a wśród nich mogę wymienić np.: temat, research, typ zlecenia, wielkość zlecenia, język zlecenia (if you like #copies in English, just let me know), poziom skomplikowania zamawianych tekstów, ich długość, poziom zaangażowania itp. W mojej pracy elastyczność to podstawa, stąd widełki w cenniku. 

Czy zdarza Ci się pisać precle?

Prawie się nie zdarza, robię to baaaaardzo rzadko. Precle to teksty najniższego poziomu i w większości firmom nie opłaca się płacić copywriterowi freelancerowi za tego rodzaju treści. Kiedy można je dostać prawie za darmo na znanych giełdach tekstów. Precle cieszą się złą sławą, chociaż są copywriterzy, którzy naprawdę lubią je pisać i starają się odwrócić złą sławę tego zjawiska - i to też jest w porządku, jeśli im to pasuje. Do mnie Klienci zwracają się najczęściej po artykuły branżowe pisane zgodnie z zasadami SEO. 

Czy umiesz napisać tekst na kilka tysięcy znaków z dokładnością do jednego znaku?

Umiem. Zwłaszcza teksty na strony firmowe mają to do siebie, że 1 znak potrafi zrobić różnicę. Jeśli strona jest postawiona w taki sposób, że w danym miejscu ma być 3000 ZZS i ani jednego więcej, to znaczy, że tak ma być. Zdarza się, że napisanie jednego znaku więcej może spowodować brzydki graficzny rozkład treści. O ile w przypadku artykułów branżowych nie jest to aż tak problematyczne, o tyle problem może pojawić się na podstronach firmowych, które mają swoje sztywne ramy wyznaczone stylem. 

Ej ku..a napisz mi to, dobra?

Ej, no... nie napiszę. Zdaję sobie sprawę, że ludzie mają różne style wypowiedzi. Nie sprawdzam przecinków w mailach, które dostaję, ale myślę, że wzajemny szacunek to taka podstawa, której z zasady wszyscy powinniśmy od siebie wymagać. Zdarza się, że "ktoś ma po prostu taki styl" i jeśli jesteśmy w stanie wyczuć to po głosie, to pół biedy. Ale kiedy ktoś pisze wiadomość e-mail nie podpisując się nawet, ciężko potraktować taką wypowiedź inaczej, niż jako brak szacunku właśnie.

Jak się do Ciebie zwracać? 

Niektórzy Klienci piszą do mnie "Pani Moniko", inni zwracają się po imieniu. Obydwie formy są w porządku. Bardzo często w imienne interakcje wchodzimy na LinkedIn i tak już zostaje w toku naszej dalszej współpracy. Nie ma to dla mnie większego znaczenia, czy ktoś mówi do mnie na  "Pani", czy mówi "Monika", bo używając oficjalnej, czy nieoficjalnej formy - wciąż można to robić kulturalnie.

Czy w Twojej pracy zdarzają się śmieszki?

Zdarzają się, zdarza się, że Klienci przepraszają mnie za swoje literówki. Albo za "nieskładne zdania", bo czasem wydaje się im, że skoro pracuję jako copywriter to mam jakiś sonar w oczach i oceniam ludzi przez pryzmat liter, gramatyki itp. Tymczasem tzw. typos zdarzają się każdemu. Nie zawsze też mamy dobry dzień, jak piszemy do kogoś wiadomość. I co w tym złego? Nic, oczywiście! Z drugiej strony patrząc, zdarzało się, że w tekstach, które opublikowałam na blogu wpadła jakaś literówka i uprzejmi moi Czytelnicy pisali do mnie prywatne wiadomości na LinkedIn'ie w stylu: Pani Moniko coś tu chyba wpadło przez przypadek. Bardzo się ucieszyłam, podziękowałam i literówkę poprawiłam. Jesteśmy ludźmi, nie ma co się stresować z tego powodu.

Czy współpracując z Tobą mogę liczyć na dyskrecję?

Tak. To wartość najważniejsza, ponieważ współpracuję z osobami, w których zawodzie ważna jest dyskrecja i zachowanie odpowiedniego poziomu zaufania społecznego. To ostatnie w zawodzie np. prawnika jest szczególnie ważne i oficjalne przyznawanie się do współpracy z copywriterem, mogłoby w jakimś stopniu wpływać na zaufanie jego klientów. Zwłaszcza, że bardzo wiele osób nadal nie wie, czym jest copywriting i zdarza się, że mają złe skojarzenia z tym zawodem. Z tego powodu nie pokażę Ci realizacji wykonanych dla innych firm, ponieważ każdej firmie gwarantuję dyskrecję i atmosfere zaufania. Mogę napisać tekst próbny lub udostępnić Ci teksty z mojej bazy, które nie zostały nigdzie wykorzystane.

Czemu nie pogadam z Tobą przez telefon?

Nie wchodzę w ustalenia telefoniczne. Wszystkie sprawy załatwiam na briefie i przez maila. Dlaczego? Wówczas obydwie strony zawierają współpracę z dokumentem (jakim w tym wypadku jest brief), w którym czarno na białym są ustalone oczekiwania i wytyczne. To daje pewne bezpieczeństwo obydwu stronom tej relacji. Po pierwsze, wiemy czego oczekujemy od siebie na wzajem. Po drugie, jest to jasno określone. Po trzecie, brief jest podstawą do wszelkiej dyskusji, a nie "jakaś tam rozmowa". Swoim Klientom zapewniam ciągłość zleceń i terminowość, między innymi dlatego nie prowadzę rozmów telefonicznych, ani spotkań na ZOOMie czy innych platformach. Jeśli komuś to nie odpowiada, w porządku - jest od groma świetnych copywriterów, z którymi można pogadać przez telefon i spotkać się na wideo. Mój model współpracy tego nie obejmuje.

W Twoim cenniku nie ma tekstu, który bym chciał, czy to znaczy, że go nie napiszesz?

Zapytaj. Często jest tak, że Klienci nie wiedzą do jakiej kategorii przypasować tekst, który chcieliby zamówić. Często okazuje się,  że tekst jest objęty ofertą. Klient ma prawo nie rozumieć pewnych rozgraniczeń pomiędzy tekstami i w takiej sytuacji wystarczy po prostu mnie o to zapytać. Tu chciałabym nadmienić, że piszę również teksty nieujęte w ofercie, aby dowiedzieć się, czy napiszę dany tekst wystarczy do mnie napisać: kontakt@monikapawelec.pl - jestem miła, nie gryzę :) 

Dla jakich branż pisałaś?

Pisałam (dla niektórych z podanych branż piszę nadal) dla branży: turystycznej, IT i nowe technologie, medycznej, prawniczej, aktorskiej, spedycyjnej, produkcyjnej, sprzątającej, dietetycznej, e-commerce, modowej (kategoria premium), hotelarskiej (obiekty premium), towarzyskiej (randki itp.), sportowej, motoryzacyjnej i dla wielu innych. Piszę od ponad 14 lat więc uzbierało się trochę tych branż. 

Jakiego zlecenia nigdy się nie podejmiesz?

Istnieje coś takiego jak czarny copywriting. Nigdy nie podejmę się pisania tekstów i działań, których celem jest zniszczenie drugiej osoby lub firmy. Nie napiszę treści hejterskich mających na celu uderzenie w dobro drugiego człowieka i jego godność, czy w dobre imię firmy (mowa o hejcie, nie o konstruktywnej krytyce). Nie będę szerzyła fałszywych informacji na temat drugiej osoby, czy firmy, nawet jeśli zaoferujesz mi w zamian złote góry. Tak, chcę wybudować dom. Tak, obecnie nie stać mnie na niego, ale nie wybuduję go na czyjejś krzywdzie.

Tyle ode mnie na dzisiaj, być może za jakiś czas znów pojawi się wpis Q&A na mojej stronie. Prawdopodobnie stanie się to wtedy, gdy znów uzbiera się wystarczająca ilość pytań. A jeśli masz jakieś pytanie dotyczące współpracy ze mną, zapraszam: kontakt@monikapawelec.pl

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo