Rowerek biegowy: czemu warto go kupić?

Rowerki biegowe cieszą się coraz większym zainteresowaniem, zarówno wśród rodziców, jak i wśród dzieci. Nic dziwnego! Przyzwyczajają dziecko do jazdy na rowerze i oswajają lęk przed dwoma kółkami, a przy tym jazda sprawia ogromną frajdę. Ale to nie wszystko. Jakie inne zalety posiada rowerek biegowy?

fot. Markus Spiske

Całościowe dotlenienie organizmu

Jeżdżąc na rowerze, dziecko spędza dużo czasu na powietrzu. To powoduje, że dotlenia ono swój organizm, a przy tym uwalnia nagromadzoną energię. Dziecko po takim zdrowym zmęczeniu, wieczorem z pewnością łatwiej zaśnie. Zarówno ruch, jak i dotlenianie organizmu, mają ogromne znaczenie dla jakości naszego snu.

Wspomaganie motoryki

Podczas jazdy na rowerze dziecko ćwiczy wszystkie swoje mięśnie. A co najważniejsze, ruch odbywa się poprzez zabawę. Ponadto rowerek biegowy poprawia również równowagę, a także stanowi ćwiczenie rehabilitacyjne dla dzieci, które zaczęły chodzić zbyt szybko i stawiają nóżki nieco do środka.

Większa mobilność, więcej możliwości

Dziecko na rowerku biegowym ma poczucie większej kontroli. Czuje się jak pełnoprawny rowerzysta i jeździ z radością pokonując coraz dłuższe dystanse. Dzieciom, które jeździły na rowerkach biegowych łatwiej jest pominąć etap czterech kółek. Rower jest dla nich czymś naturalnym, a perspektywa dwóch kółek nie przeraża tak bardzo.

Bawcie się świetnie na świeżym powietrzu,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak wychowywać radosne dziecko?

Wychowanie to jeden wielki eksperyment. Nikt nie może dawać sobie prawa do dyktowania gotowego przepisu na proces wychowawczy. Jak wiele dzieci, tak wiele sposobów. Są jednak pewne rzeczy, które jako rodzice możemy robić, by uczynić nasze dzieci radosnymi ludźmi. Jakie to rzeczy?

Photo by Robert Collins on Unsplash

Pozwól upaść

Pewien lekarz powiedział mi kiedyś, że dzieci są z gumy i z porcelany równocześnie. To normalne, że jako rodzice nie chcemy, aby nasze maleństwa zrobiły sobie krzywdę. Sami pamiętamy przecież własne upadki z dzieciństwa. Ale jeśli nie upadniesz, nie poczujesz się zwycięzcą wstając.

Daj problemy do rozwiązania, zamiast gotowych odpowiedzi

Kojarzycie uczucie satysfakcji wynikające z rozwikłania jakiejś zagadki? Tajemnicy? Albo zrobienia samodzielnie czegoś, co wydawało się trudne? To miłe uczucie. Robiąc wszystko za swoje dzieci, nie pozwalamy im odczuć tej satysfakcji. A nic tak nie cieszy dziecka, jak poczucie, że zrobiło coś samodzielnie.

Zbuduj pozytywną rutynę wieczorną

Wieczór to doskonała okazja, aby nakarmić dziecko pozytywnymi myślami. Wieczór i noc mają to do siebie, że w wielu dzieciach budzą poczucie niepokoju. Wiąże się to np. z ogarniającą pokój ciemnością, której dzieci często się boją. Warto wykorzystać czas usypiania na wywoływanie pozytywnych emocji. Porozmawiaj z dzieckiem o wszystkich pozytywnych wydarzeniach, które miały miejsce w ciągu dnia. Możesz połączyć tę rozmowę z praktykowaniem wdzięczności i modlitwą. 

Nagradzaj i chwal

Nie ma nic złego w chwaleniu dziecka, które dobrze rozwiązało dany problem. Powiedz: świetnie to zrobiłeś. Ale nie mów: to Ci się udało. Dlaczego? Jeśli coś się udaje, to brzmi to tak, jakby działo się przypadkowo. Kiedy mówisz dziecku: świetnie to zrobiłeś - wyraźnie odnosisz się do działania dziecka. Pamiętaj, że nagradzanie to niekoniecznie kupowanie. Nagrodą może być jakaś wspólna zabawa, czy zrobienie dziecku jego ulubionego dania.

Ucz dziecko wdzięczności

Ludzie wdzięczni są zazwyczaj szczęśliwsi. Dlaczego? Regularne praktykowanie wdzięczności pozwala częściej dostrzegać pozytywne aspekty rzeczywistości i kierować swój wzrok w dobrą stronę.

Dawaj pozytywny przykład

Dzieci często są lustrem naszych własnych zachowań. Jeśli mówisz jedno, a robisz drugie, Twoje dziecko z pewnością zauważy ten dysonans. Prędzej, czy później wyjdzie to w Waszej relacji. Są różne sytuacje, rzeczywistość nie jest zero jedynkowa, ale jeśli stosujesz jakieś odstępstwa od reguły, za każdym razem wytłumacz dziecku dlaczego to robisz.

Uśmiechaj się do własnego dziecka i do świata

Tak często, jak tylko się da. To z pewnością wpłynie pozytywnie nie tylko na codzienność Twojego dziecka, ale również na Ciebie.

Trzymaj się ciepło i żyj radośnie,
Ahoj!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak sobie radzić z wyzwaniami macierzyństwa?

Macierzyństwo to wspaniała podróż. Na samym początku tej drogi zaznaczają się już pewne wyzwania, które nie mijają nigdy, choć zmienia się ich kształt, czy poziom zaawansowania. Co robić, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami macierzyństwa?
Photo by Jukan Tateisi on Unsplash


Toleruj własne emocje

Ciąża otwiera na niezwykły świat emocji. Dla wielu kobiet jest to czas huśtawki emocjonalnej. Nie jest to jednak ostatnia huśtawka emocjonalna, jakiej można doświadczyć dzierżąc tak odpowiedzialną rolę, jaką jest bycie mamą. Nie możemy nic zrobić z tym, że różne emocje się w nas pojawiają. Mamy jednak wpływ na to, co z nimi robimy i jak prezentują się one w naszym zachowaniu. Nie można się biczować tym, że pojawiają się różne wahania nastroju, ale można i należy się kontrolować, gdy może to mieć negatywny wpływ na dziecko.

Bądź dla siebie wyrozumiała

Znam kobiety, które porównują się do matek z dłuższym stażem. Nie o to chodzi. Każda z nas jest najlepszą mamą dla swojego dziecka i każda z nas jest w stanie znaleźć swoje własne sposoby na codzienne sytuacje, czy wyzwania. Oczywiście, warto inspirować się i uczyć od innych, ale i w tym dobrze jest mieć granice. Jeśli Twoje dziecko dopiero co się urodziło, nie porównuj się do mamy siedmiolatka i nie myśl: czemu ja nie ogarniam, tak, jak ona ogarnia. Ta kobieta ma za sobą siedem lat doświadczenia i bilion sytuacji, które są dopiero przed Tobą. Żadna z Was nie jest ani lepsza, ani gorsza. Znajdujecie się po prostu na różnych etapach drogi. 

Każdy dzień z dzieckiem to dzień pełen przygód, który nas ubogaca. Tak wiele rzeczy potrafi wydarzyć się w dzień, w miesiąc, czy w rok i nawet przy największych chęciach nie da się wyczytać cudzego doświadczenia z książek, a następnie wprowadzić je do własnego życia w stosunku 1:1. Nie zajmuj się również tym, jakimi matkami są inne kobiety. Ty bądź najlepszą mamą dla swojego dziecka, wzrastaj i na tym się skup.

Nie musisz mieć zawsze tyle samo czasu dla siebie i to nie musi być złe

Ta świadomość wyzwala, choć niełatwo do niej dojrzeć w społeczeństwie konsumpcyjnym, skoncentrowanym na natychmiastowym zaspokajaniu własnych potrzeb. Jeśli wydzieranie czasu dla siebie będzie się kończyło  przemęczeniem i wyżywaniem się na rodzinie, lepiej dać sobie większe przyzwolenie na to, że ten czas nie zawsze musi być i nie zawsze musi być go tyle samo. Paradoksalnie, wtedy, kiedy nie trzymasz się kurczowo czasu dla siebie, okazuje się, że masz go więcej. Okazuje się, że dzieje się on przy okazji, a wszystkie inne rzeczy nie są przy tym zaniedbane.

Odłóż na bok perfekcję

W macierzyństwie nie ma miejsca na perfekcję, w życiu tak naprawdę też. Perfekcjonizm oznacza pragnienie posiadania wszystkiego pod kontrolą, czyli z założenia jest czymś niemożliwym do zrealizowania dla każdego z nas. To ważne byśmy starali się być najlepszymi wersjami samych siebie, ale równocześnie pamiętali, że nie zawsze i nie wszystko będziemy mieli pod kontrolą. Czasem dotyczy to spraw bardzo prozaicznych, takich jak pralka czekająca na solidne czyszczenie, czy okna dopominające się o umycie. Nie chodzi oczywiście o to, aby całkowicie porzucić myślenie o obowiązkach. Warto jednak zachować zdrową równowagę i pamiętać o tym, że obowiązki wymyślono po to, aby służyły nam. A nie odwrotnie.

Bądź wdzięczna za to, co masz

Choć "proszę", czy "przepraszam" to słowa dosyć często używane, to "dziękuję" bywa równie często zapominane. Różne wyzwania w Twoim życiu nie muszą być postrzegane jako trudność. Możesz spoglądać na nie, jak na błogosławieństwo. Dziwne? Nie takie dziwne, jeśli zdasz sobie sprawę, że wszystko zależy od perspektywy. Oto przykład...

Jeśli jako mama masz trudniejszy czas, bo jesteś zmęczona, a Twoje dziecko przeżywa kolejny skok rozwojowy i stawia przed Tobą nowe wyzwania, pomyśl o tych wszystkich kobietach, które wylewają łzy w poduszkę i cierpią, bo bardzo chciałyby mieć te "problemy" a zwyczajnie nie mogą. Czy teraz Twoja sytuacja wydaje Ci się tak samo trudna i dramatyczna? 

Masz najcenniejszy skarb, który stawia przed Tobą różne wyzwania, ale w ogólnym rozrachunku naprawdę masz za co dziękować i masz się z czego cieszyć. Łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze w wymagającej, gnającej codzienności. Każdego dnia warto znaleźć moment na to, aby się zatrzymać. Dlatego spróbuj codziennie rano i wieczorem pomyśleć o tych rzeczach w Twoim życiu, za które jesteś wdzięczna. Zobaczysz jak zmieni to Twoją codzienność i patrzenie na sytuacje potencjalnie trudne.

Trzymaj się ciepło i zamieniaj "problemy" na "wyzwania". Pamiętaj o tym, czego nie musisz i doświadczaj tego, czego możesz. 

Ahoj!


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

5 rodzicielskich porad, których udzielam sobie samej!

Nie ma idealnych ludzi i idealnych sytuacji. Nie należę do osób, które uzurpują sobie prawo do mówienia innym, co i w jaki sposób powinni robić. Pisząc na blogu, często piszę porady do samej siebie. Uczę się, rozwijam, tak samo jak i Wy. To jakich rodzicielskich porad udzielam sobie samej?
Photo by James Besser on Unsplash

Tylko spokój może nas uratować

Spirala emocji nie jest aż tak dotkliwa, gdy dotyczy dwójki dorosłych ludzi. Chociaż i w takiej sytuacji można się nakręcić. Jednak, kiedy na świecie jest już dziecko, a dorośli nie potrafią "zawiesić" swoich kłótni na jakiś czas, nagle stajemy przed efektem kuli śnieżnej, który dotyka całą rodzinę. Emocje mają to do siebie, że po jakimś czasie opadają jeśli się ich nie napędza. Zachowanie spokoju w sytuacji, kiedy jest to najtrudniejsze, pomaga szybciej rozwiązać problem. Bo dzięki temu szybciej będziemy w stanie się zdystansować, a następnie przedyskutować problem na chłodno.

Ze wszystkiego można wyciągnąć lekcję

Rodzicielstwo to jeden wielki życiowy eksperyment. Nigdy nie masz go w stu procentach pod kontrolą i uczysz się tego już w dniu, kiedy wracasz ze szpitala z nowo narodzonym dzieckiem. Nagle stajesz przed wyzwaniem rozróżnienia różnych rodzajów płaczu i choć początkowo wywołuje to lekką konfuzję, z czasem wszystko zaczyna grać jak orkiestra. Rodzicielstwo to wspaniała przygoda, ale też ciągła praca nad tym, by być lepszym człowiekiem już nie tylko dla siebie, ale dla swojego dziecka.

Każdy ma swój własny język miłości

Dziecko nigdy nie jest stuprocentową kopią swoich rodziców, a ludzie mają różne języki miłości. Nawet w obrębie jednej rodziny. Życie w rodzinie to ciągłe wyzwanie wychodzenia z własnej perspektywy. Nie istnieje jeden wzór na okazywanie sobie na wzajem miłości, każdy okazuje ją w trochę inny sposób i każdy ma swoje potrzeby. A żeby móc te wszystkie potrzeby zmieścić w codzienności, trzeba przestać narzucać innym własne schematy i nastawić się bardziej na poznanie.

Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi

Nie można oczekiwać od dzieci, że zawsze będą chodzić z przyklejonym uśmiechem i wstawać z łóżka prawą nogą. Każdy miewa gorsze dni i nie jest to nic dziwnego. A czasem zdarza się tak, że wszyscy w rodzinie mają gorszy dzień akurat tego samego dnia i naprawdę ciężko o wzajemną wyrozumiałość. Ale nawet takie pozorne masakry czegoś uczą i pokazują ogromną siłę rodziny, czyli bycie ponad te wszystkie sytuacje. 

Dziś jest dziś

To jedno z największych wyzwań rodzicielstwa. Kiedy stajesz przed odpowiedzialnością za własne dziecko, siłą rzeczy wykraczasz trochę poza teraźniejszość, a pozostawanie w "tu i teraz" jest wyzwaniem. I wcale nie potrzeba żadnych dalekosiężnych wizji. 

Czasami wystarczy noga przypadkowo zanurzona w wodzie w chłodny dzień, a Ty myślisz sobie: Matko, czy mam w domu maść majerankową i wszystko, co potrzebne? Pewnie będzie miał katar. Wieje wiatr, no nie, teraz to już na pewno pozamiatane... Choć wybieganie w przyszłość jest do pewnego stopnia potrzebne, to zdecydowanie lepiej trzymać się teraźniejszości. Większość zmartwień nie wychodzi poza sferę naszego myślenia.

Trzymajcie się ciepło i przytulnie,
Ahoj!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Wyszukiwanka ze zwierzątkami do druku

Lubimy różne działania na papierze. Drukujemy na potęgę, rozwiązujemy łamigłówki, kolorujemy. Ale w tym wpisie pokażę Wam jeszcze coś innego. Wyszukiwanki ze zwierzętami z matematyką w tle. Jak bawić się w tę zabawę?


I spy game po polsku

Wyszukiwanka dla dzieci (I spy game for kids) to super sprawa. Jeśli pobuszujecie w Internecie chwilę dłużej znajdziecie bardzo wiele darmowych arkuszy do druku i zabawy ze swoim maluchem. W tym wpisie pokazuję Wam I spy game, którą przeprowadziliśmy pewnego pochmurnego majowego dnia. Zabawy było mnóstwo.

Znajdź zwierzątka

Jeśli macie starsze dziecko prawdopodobnie znalezienie zwierzątek, policzenie ich, a następnie wpisanie konkretnej liczby nie nastręczy wielu trudności. Ale czy da się bawić w tę grę z młodszym dzieckiem? Jak przeprowadziłam tę zabawę z moim niespełna dwulatkiem?

I spy game, jak się bawić?

Jeśli macie młodsze dzieci, prawdopodobnie będą potrzebowały Waszej pomocy. Zacznijcie np. od wyszukiwania kotków. Dziecko wyszukuje kotki, wspólnie kolorujecie każdego znalezionego kotka (lub rodzic koloruje) a następnie przechodzicie do wspólnego liczenia i wpisujecie przy zwierzątkach odpowiednią liczbę.

Dużo możliwości

Podczas tej gry można uczyć się nie tylko gatunków zwierząt, ale również kolorów. To jak poprowadzicie zabawę zależy tylko od Waszej wyobraźni.

Powodzenia, 
Trzymajcie się ciepło i kreatywnie, 
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak uczyć dziecko samodzielności?

Samodzielność to ważna cecha. Szczególnie w dzisiejszym świecie. Dziarskie kroczenie przez codzienność przy równoczesnym szanowaniu siebie samego i otaczających nas ludzi, nie jest proste i wymaga odwagi. Ta kształtuje się poprzez różne doświadczenia. Jak uczyć dziecko samodzielności?
Photo by Annie Spratt on Unsplash

Zaufanie to podstawa

Tak mawia Tata Miś w bajce "Przytul mnie". W każdej bliskiej relacji zaufanie to podstawa, a czy można wyobrazić sobie bliższą relację niż rodzic-dziecko? Nauka samodzielności w dużej mierze opiera się na zaufaniu rodzica do dziecka, a nie odwrotnie. Pokaż dziecku, że wierzysz, że sobie poradzi.

Nie przesadzaj w wymaganiach

Krzyczenie na niespełna dwulatka, że wylewa zupę nie jest na miejscu. Na zdrowy rozum, czy ważniejsza jest przestrzeń bez plam, czy to, by Twoje dziecko nauczyło się jeść łyżką? To, że Ty używasz łyżki od trzydziestu lat nie daje Ci przyzwolenia, by krzyczeć na kogoś, kto się tego dopiero uczy.

Ogarnij własne emocje

Nie przelewaj na swoje dziecko strachu, ucz je uważności. Nie przesadzaj też z karceniem, człowiek, który się uczy ma prawo popełniać błędy. Jeśli będziesz regularnie krzyczeć na dziecko, kiedy coś rozleje lub upuści, to w końcu doprowadzisz do tego, że będzie zestresowane tymi zwykłymi sytuacjami i... Zacznie jeszcze więcej wylewać. Ze stresu, bo np. będzie już spodziewało się Twoich negatywnych emocji i zaczną mu się trząść ręce.

Nie porównuj do innych

Nieważne co robi dziecko Twojej koleżanki a czego jeszcze nie robi. Każde dziecko jest inne, ale każde wymaga indywidualnego podejścia. Porównując swoją pociechę do innych wchodzisz na drogę dwóch niebezpieczeństw. Po pierwsze, że Twoje dziecko będzie czuło się gorsze. Po drugie, że Twoje dziecko zacznie się wywyższać. Każdy jest inny, a poczucia własnej wartości nie buduje się na cudzych potknięciach, tylko na wyjątkowości i indywidualności pochodzącej z wnętrza.

Wyluzuj. Nie urodziłeś się wczoraj, ale nie wymagaj od malucha, żeby miał wiedzę, którą skumulowałeś przez trzydzieści lat swojego życia. Zaufaj i daj czas. Zaufanie to podstawa. 

Trzymaj się ciepło i spokojnie, 
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Kształty - prosta i szybka gra edukacyjna

Przygotowanie prostej gry edukacyjnej dla najmłodszych wcale nie wymaga wiele czasu. Potrzebna Wam będzie drukarka, albo zdolności manualne i klocki w odpowiednim kształcie. O co chodzi w grze w kształty?

Gra w kształty - zasady

Najważniejszym elementem gry w kształty są figury geometryczne. Przy jej pomocy uczymy dziecko takich podstaw jak: kwadrat, trójkąt, czy koło. W tej grze pójść można oczywiście o wiele dalej, a wszystko zależy od wyobraźni rodzica.

Na kartce drukujemy figury geometryczne, a następnie wybieramy te domowe przedmioty, które odpowiadają kształtom wydrukowanym na papierze. Zadaniem dziecka jest dopasowanie kwadratów do kwadratów, trójkątów do trójkątów, koła do koła itd. My posłużyliśmy się w tej grze klockami drewnianymi, ale używać można tak naprawdę dowolnych przedmiotów, których kształt odpowiada figurom wydrukowanym na kartkach.

Możliwe modyfikacje

Możliwych modyfikacji jest tak naprawdę wiele. Możemy do tej gry wprowadzić kolor i dopasowywać przedmioty nie tylko pod względem kształtu, ale również koloru. Możemy też w środek wydrukowanej figury wpisać liczbę przedmiotów, które dziecko ma za zadanie dopasować do figury. Wszystko zależy tak naprawdę od Was i Waszych pociech. 

Trzymajcie się ciepło i kreatywnie,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Ulica - drukowana mata do zabawy!

Jakiś czas temu wpadliśmy na pomysł zakupienia maty z ulicami. Niestety prędko okazało się, że nie możemy znaleźć czegoś, co by nam w stu procentach pasowało, zwłaszcza jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości i rozmiaru. I tak, postanowiłam wyszukać matę do druku...

DIY mata bez niszczenia podłogi

Na naszą matę składa się 15 kartek a4. W każdym momencie można ją powiększyć i pomniejszyć. W rzeczywistości jest to jedna kartka, wydrukowana w kilkunastu kopiach. Nasza mata pochodzi ze strony Be Fun Mom. Znajdziecie ją TUTAJ. Wydrukowaną mapę można albo nakleić na jakąś planszę, albo zrobić to tak jak ja i przy użyciu taśmy malarskiej przytwierdzić do podłogi. Taśma malarska to trwałe, a równocześnie bezpieczne rozwiązanie, które nie spowoduje żadnych zniszczeń na podłodze.


Dodawanie różnych elementów

Na naszej macie oprócz samochodzików i garażu, z czasem pojawiły się klocki i różne budowle, tworząc miasto, które każdego dnia zmienia swój wygląd. Z czasem, kiedy dziecko jest starsze można dorobić również znaki drogowe i wspólnie uczyć się zasad zachowania się na drodze.

Trzymajcie się ciepło i kreatywnie,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Zostań w domu i wejdź do świata szczegółów

Obecnie wielu rodziców stanęło przed wyzwaniem zapewnienia swoim pociechom zajęć w czasie spędzanym w domu. Nie jest to łatwe zadanie, zwłaszcza dla tych, którzy są do takiej sytuacji po prostu nieprzyzwyczajeni. Ale z pomocą przychodzą książki i różne materiały dydaktyczne, a może w takiej chwili warto sięgnąć po Nie ma jak w domu?


Dużo się dzieje

W tej książce nie można narzekać na nudę. Życie toczy się nie tylko w domu, ale również w sąsiedztwie. Ilustracje są dosyć poważne, ale dzięki temu nie brakuje w nich odwołań do rzeczywistych sytuacji. Znajdziemy tu sąsiadów pracujących w ogrodzie, kominiarza czyszczącego komin, czy psa zrzucającego lampę stojącą. Przedmiotów i sytuacji jest tak wiele,  że zdecydowanie jest na czym zawiesić oko.


Zwyczajność oczami obserwatora

Ludzie w tej książce zostali pokazani w normalnych, codziennych sytuacjach. Takich jak wspólne robienie śniadania, sprzątanie, czy nawet prysznic. Rodzice mogą być jednak spokojni. Nie ma tutaj niczego ordynarnego. Świetnie oddano codzienność i różne interakcje pomiędzy ludźmi.

Wiele możliwości

Książka Nie ma jak w domu daje bardzo wiele możliwości. Można ją oglądać, wyszukiwać szczegóły, ale przede wszystkim można rozmawiać. O codziennych sytuacjach, o obowiązkach, o tym, co i w jaki sposób można zrobić. Tematów do rozmowy jest całe mnóstwo, a wszystko za sprawą tego, jak wiele dzieje się na stronach książki.

Spróbujcie, przeczytajcie i porozmawiajcie ze swoimi maluchami,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Zabawa, która wciąga: Plastelinowe Wyklejanki!

Są takie chwile, w których rodzice marzą o tym, by ich dzieci choć przez chwilę znalazły sobie zajęcie. Nawet istota tak cierpliwa i wytrwała, jak kochający rodzic od czasu do czasu potrzebuje zebrać myśli. Na szczęście, z pomocą przychodzi bardzo wciągająca zabawa. A co to takiego?


Prosty przepis na zabawę

Plastelinowe wyklejanki są bardzo wciągające. Doświadczyłam tego, kiedy mój Syn przez dwie godziny w skupieniu wyklejał kolorowanki, które wydrukowaliśmy wcześniej z Internetu. Działania twórcze, lepienie, ugniatanie, przyklejanie dają dzieciom bardzo wiele możliwości i satysfakcji. Posługując się tą zabawą można uczyć dziecko między innymi kolorów i liczenia.

Niekoniecznie jedna technika

Pomysłów na wykonywanie tego typu prac jest tyle, ile zdoła udźwignąć rodzicielska wyobraźnia. Obrazków nie trzeba wyklejać kuleczkami, można wyklejać je paseczkami. Można mieszać ze sobą kolory i wspólnie sprawdzać jaki dadzą efekt. Można też połączyć taką pracę z malowaniem farbami, czy kredkami. Im więcej swobody twórczej zaoferujemy dziecku, tym bardziej wciągająca okaże się zabawa.

Szczerze? Ja niestrudzenie wyklejam razem z moim Synem. Uwielbiam wspólnie robić rzeczy i pogłębiać naszą więź. Myśli zbieram z podłogi o poranku, albo w nocy... z poduszki.

Bawcie się kreatywnie i ukochajcie swoje maluchy,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Mapa Świata! Jak się bawić?

W tym wpisie prezentuję Wam naklejkę ścienną przedstawiającą Mapę Świata w wersji dla dzieci i podpowiadam, jak można się z nią bawić. Rzecz - mega super. Cena również korzystna, ponieważ znalazłam ją za niecałe dziesięć złotych w Biedronce. Jak się bawić?

Edukacja i zabawa

Edukacja i zabawa nie tylko mogą, ale wręcz powinny iść ze sobą w parze. Poważny stosunek do nauki nie jest ani interesujący, ani zachęcający. Jeśli pozornie skomplikowaną treść opatrzymy porządną dawką humoru i świetnej zabawy, nauka stanie się elementem codzienności. Tak normalnym jak mycie zębów, czy jedzenie śniadania. A na dodatek będzie czystą przyjemnością!

Słowo o mapie

Mapę, którą widzicie dorwałam w Biedronce za niecałe dziesięć złotych. Jest to naklejka ścienna, co więcej, podejrzewamy, że jest wielokrotnego użytku. Nakleiliśmy ją na malowanej ścianie, bo nie mieliśmy pewności jak zachowa się na tapecie i czy będzie się trzymała. Jest to naklejka ze @smukee_, które ja osobiście uwielbiam. 

Jak bawić się z mapą?

Ta kolorowa mapa daje mnóstwo możliwości. Można pokazywać zwierzątka, naśladować ich odgłosy, a nawet wymieniać polskie i anglojęzyczne nazwy. Z czasem można zacząć wprowadzać pokazywanie kontynentów i rozmowy o tym, gdzie mieszka dane zwierzę. Można również odwołać się do dziecięcej wyobraźni i zapytać: jak myślisz co lubią jeść kangury? Zauważcie, że mapa zawiera bardzo dużo szczegółów. Zabawa w prosty sposób może przekształcić się w naukę liczenia.

Trzymajcie się ciepło i uczcie się radośnie,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Dlaczego klocki Duplo to zło wcielone? 5 powodów

Klocki Duplo mają swoich przeciwników i sympatyków. W wielu osobach wywołują bardzo skrajne emocje. We mnie również. W tym wpisie podam Wam 5 powodów, dla których klocki Duplo to zło wcielone. Oto one...

Jak nauczyć dziecko wdzięczności?

Wdzięczność to temat trudny nierzadko również dla dorosłych. Ale równocześnie jest to jeden z najpiękniejszych mechanizmów na świecie. Wdzięczność uczy pokory i radości z najdrobniejszych rzeczy, a równocześnie pozwala zobaczyć otaczające nas dobro, jako coś nieoczywistego i ważnego. Jak nauczyć dziecko wdzięczności?

Jak odzwyczaić dziecko od butli?

Butla jest jak czekolada. Butla wie, butla rozumie, potrafi uspokoić i błyskawicznie wygenerować przyjemność. Szokujące? A jednak prawdziwe. Ciepłe mleko pite w nocy pod kołderką perfekcyjnie wycisza i sprawia, że powieki stają się coraz cięższe. Jednak co ma zrobić rodzic, który troszczy się o ząbki rosnącej pociechy? Jak odzwyczaić dziecko od butli?
Photo by Nynne Schrøder on Unsplash

Zgryz zgryzem

Są różne dyskusje na temat butli. Że zgryz, że smoczek, że to generalnie nie najlepszy pomysł. Nie zamierzam jednak wchodzić w dyskusję od tej strony, ponieważ nie wchodziłam głębiej w ten temat. Spójrzmy na coś bardziej podstawowego, z czym trudno dyskutować. Nocne jedzenie generuje nie tylko uczucie przyjemności, ale może wygenerować również próchnicę. A tego raczej każdy wolałby uniknąć.

Czy maluch jest gotowy?

Jeśli zadajesz sobie to pytanie, to prawdopodobnie nie chodzi tu o malucha, a o Ciebie. Uwierz, byłam w tym miejscu. Jeśli zaczynasz się zastanawiać nad tym, czy Twoje dziecko jest już gotowe na odstawienie butli, to prawdopodobnie znaczy, że jest już gotowe. Inaczej nie pojawiłaby Ci się w głowie myśl o ukróceniu tego przyjemnego zwyczaju.

Własne przeciąganie

Sama dosyć długo przeciągałam ten temat. Musiałam go najpierw obgadać z Mężem, potem z jedną przyjaciółką, potem z drugą, potem z Mamą, Babcią i Teściową. Aż w końcu doszłam do momentu, w którym stwierdziłam "to dziś". Jednak nie miało to związku z żadną z powyższych rozmów. Po prostu moja regularna praca spowodowała, że wyczerpały się moje siły przerobowe na nocną produkcję mleka.

Przekonania vs. rzeczywistość

Byłam pewna, że dla naszego Syna brak nocnej butli będzie ogromnym cierpieniem. I wyobraziłam sobie dwa wielkie tygodnie cierpienia, podczas których on cierpi, a my cierpimy jeszcze bardziej przez to, że on cierpi tak jakby przez nas, bo zabraliśmy mu butelkę. W rzeczywistości pierwsza noc była cierpieniem, druga jeszcze trochę też. Trzecia była spokojna, a czwartej prostym gestem moje dziecko powiedziało mi: "Mam misie, mama idź". I tak znowu zaczęłam się wysypiać.

Jak odzwyczaić dziecko od butli?

  • Podejmij decyzję i wspierajcie się w tym razem z Mężem. Jedno lub drugie na pewno będzie chciało się złamać, ale jeśli przetrwacie moment krytyczny, jest bardzo prawdopodobne, że uda Wam się odzwyczaić dziecko od butli raz i porządnie.
  • Nie zabieraj wszystkiego. Jeśli chcesz przestać dawać butlę do łóżeczka, to przestań. Ale nie zabieraj od razu wszystkiego. Zrób ładną kolację a do popicia podaj mleko w przeźroczystym kubeczku, tak aby mogło nie tylko poczuć smak mleka, ale również zobaczyć co pije.
  • Tłumacz dziecku co się dzieje. Już podczas kolacji zacznij tłumaczyć dziecku, że to jest porcja mleka, którą dostanie zamiast butli do łóżeczka. Im więcej i im bardziej przegadasz temat, tym lepiej. Nie możesz po prostu zabrać butelki, nic nie mówiąc i nie tłumacząc, co się tak naprawdę dzieje.
  • Schowaj butlę. Zakazany owoc boli bardziej, jeśli się ma go przed oczami. Nie pozwól więc, żeby w czasie odzwyczajania Twoje dziecko widywało upragnioną butelkę. Schowaj ją w szafce poza zasięgiem swojego malucha.
  • W łóżeczku dalej rozmawiaj. Brak upragnionej butelki prawdopodobnie wywoła płacz. Przypomnij dziecku o tym, co mówiłaś podczas kolacji. Wytłumacz wszystko raz jeszcze. Uspokajaj, przytulaj, chwal. Mów: "Jesteś dzielny/a, poradzisz sobie. Ja tu będę cały czas z Tobą". Dużo przytulaj, ściskaj i buziaczkuj.
  • Jeśli czujesz, że dziecko za bardzo idzie w stronę smutku i negatywnych emocji, spróbuj to odwrócić. Przypomnij o miłych wydarzeniach, które miały miejsce w ciągu dnia. Zapytaj o to, czy lubi się bawić w konkretną zabawę (pytaj o taką, co do której jesteś pewna, że lubi). Jeśli Twoje dziecko potrafi już udawać odgłosy zwierzątek, zapytaj o nie. Zobaczysz jakie niesamowite efekty potrafi dać odwrócenie uwagi dziecka od trudnej sytuacji.

Czy od razu odstawiać butlę dzienną i butlę nocną?

Moim zdaniem nie. Uważam, że lepiej jest podejść do tematu etapami. Najpierw odstawić butlę dzienną, a dopiero potem nocną. Odstawienie butli w dzień jest znacznie łatwiejsze. Dziecko, któremu rozszerza się dietę więcej je w ciągu dnia. Jeśli nie dopuszcza się do pojawienia się u niego wilczego głodu, łatwiej jest wyeliminować butlę, która ten głód błyskawicznie zaspokaja. Dziecko, które jest najedzone i pod każdym względem zaopiekowane łatwiej zapomina o dziennej butli.

Jeszcze jeden tip na koniec

Pamiętajcie, że noc to taki specyficzny czas. Są różne cienie, różne dziwne kształty, które dzieciom mogą wydawać się straszne albo tajemnicze. Potrzebują w tym czasie więcej czułości, ciepła i uwagi. Zwłaszcza jeśli odbieracie im butlę, która do tej pory pełniła rolę uspokajacza. Może warto wzbogacić usypianie o jakiś nowy, przyjemny rytuał? Może czytanie, a może po prostu zapalenie latarenki, która rzuci na pokój trochę światła?

Dacie radę

Często jest tak, że to rodzice targani milionem uczuć rodzicielskich, z trudem przechodzą proces odzwyczajania dziecka od butli. Dlatego chcę Was pocieszyć i powiedzieć, że dacie radę! Co więcej, jeśli odpowiednio podejdziecie do tematu, jeszcze bardziej ucementujecie swoją relację z dzieckiem. A co ciekawe... Może się okazać, że będziecie spać dłużej. Ilość nocnych pobudek często zmniejsza się wraz z odstawieniem butli. Zdarza się nawet tak, że się kończą. Powodzenia!

Trzymajcie się zdrowo,
Ahoj!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Mnóstwo szczegółów na budowie

Książeczki pełne szczegółów cieszą się u nas ostatnio ogromnym powodzeniem. To doskonałe narzędzie do nauki i kształtowania postawy skupienia. Nasz Synek o poranku sam wybiera sobie książkę, którą chciałby wspólnie poprzeglądać. Oto jedna z naszych książek.

Jak zrobić wiatrak dla dziecka?

W zeszłym tygodniu mój Mąż zrobił naszemu Synkowi dwa kolorowe wiatraczki. Pochwaliłam się nimi na Instagramie. W tym wpisie opiszę Wam, jak możecie wykonać je w domu. Autorem instrukcji jest mój Mąż, ja to tylko ubrałam ją w słowa. Mam nadzieję, że coś z tego zrozumiecie 😂

Darmowe Plakaty Wielkanocne 2020 do dziecięcego pokoju

Chociaż tej Wielkanocy zostaniemy w domu, nie rezygnujmy z ozdób, dekoracji i świątecznego klimatu. Z tej okazji postanowiłam udostępnić Wam za darmo plakaty, które zaprojektowałam do pokoju mojego Syna.

Puzzle samochodowe

Co robić na kwarantannie z dzieckiem? Wszystko, co pogłębi jego rozwój i sprawi, że sami nie będziemy się nudzić. Oto kilka kadrów z naszej dzisiejszej zabawy i opis gry...

17 pomysłów na śniadanie/kolację dla malucha

Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie śniadań i kolacji dla najmłodszych. Są to inspiracje, które możecie sobie wydrukować i przykleić na lodówkę. Z własnego doświadczenia wiem, że czasami najbanalniejsze rozwiązania nie przychodzą lekko. Zwłaszcza o czwartej rano…

Jak zacząć edukację domową? Krok po kroku

W Polsce istnieje obowiązek edukacji, a nie szkolnictwa. W praktyce oznacza to, że obowiązek edukacji dziecko może spełniać poza szkołą. Obecnie panuje wirus i edukacja przeniosła się do domów. Ale co trzeba zrobić w normalnej sytuacji aby rozpocząć nauczanie domowe?
Copyright © Daję Słowo