Papierowy teatrzyk

Kartka papieru ma niezwykłą moc. Nie tylko dlatego, że mogą pojawić się na niej słowa. Kartka może być przecież samolotem, popularną dawniej zabawą w piekło/niebo albo... Papierowym ZOO.

Książka z dużą dawką zabawy

Ku uciesze wielu rodziców do tej książki nie potrzebujecie zupełnie niczego, aby stworzyć te małe cuda, które przyniosą Waszym dzieciom mnóstwo frajdy.

Elementy znajdujące się w książce są wyciskane i składane. Czyli do ich zrobienia potrzeba Wam tylko i wyłącznie książki. A nazywa się ona Zwierzęta świata - modele 3D do kolorowania.

Gdzie to kolorowanie?

Tak, wiem, że na moim zdjęciu nie widać za bardzo wersji kreatywnej tych modeli, ale ona jest. Zwierzęta z jednej strony są zadrukowane, z drugiej są kolorowanką.

Oprócz standardowego ZOO, dziecko może stworzyć własne wersje kolorowych zwierzątek, które niekoniecznie będą odpowiadać swoim rzeczywistym wersjom.

Bawcie się dobrze! Papierowe zabawy to świetna okazja do wspólnego spędzania czasu i nawiązywania relacji.

Trzymajcie się zdrowo,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Arka Noego na wesoło

Dzieci uwielbiają historię o Arce Noego. Nie bez powodu, to chyba jedyny taki fragment Biblii, w którym znajdziemy tak wiele zwierząt. Atutem tej wersji są piękne, humorystyczne ilustracje i otwierane okienka.


Wyluzowany Noe i banda uśmiechniętych zwierzaków

Ilustracje zawarte w książce, poczucie humoru i krótkie, trafne teksty, tworzą doskonałą całość. Moc zabawy i śmiechu gwarantowana. Z kolei dla ciekawskich maluchów niemałą frajdę będą stanowić otwierane okienka, od których aż roi się w tej książce.


Na prezent i bez okazji

Arka Noego to świetna książka zarówno na prezent, jak i bez okazji. Pozytywna, wesoła i przepełniona dobrymi wartościami. A to wszystko w ładnej, kolorowej oprawie. Każda postać zachwyca tutaj swoim własnym charakterem. Od śpiącego królika po roztrzepane biedronki. 

Trzymajcie się razem i czytajcie książki,
Cześć! 

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Strach ma wielkie oczy

Na rynku wydawniczym coraz częściej można zauważyć książki dotyczące uczuć i trudnych emocji. Dzięki temu nawet maluchy wiedzą dziś, że złość sama w sobie nie jest zła, ale złe mogą być sposoby jej okazywania. A jak to jest ze strachem? 


Nie taki straszny strach

Książka Strach ma wielkie oczy została napisana po to, by oswajać dzieci ze strachem. Dokładnie tłumaczy, co dzieje się z naszym ciałem, gdy się boimy i jakie wrażenia towarzyszą strachowi. Jednak dokładność opisów może być tutaj zarówno wadą i zaletą. Skuteczność książki zależy od wrażliwości dziecka.


Wszystko zależy od perspektywy

Głęboko wierzę, że autorce książce przyświecały dobre idee podczas pisania tej publikacji. Niestety niekoniecznie jestem przekonana co do tego, że ta książka na pewno się sprawdzi. Niektóre ilustracje, choć są ładne, mogą przestraszyć kolorystyką. Tu warto zauważyć też fakt, że nie wszystkie dzieci personifikują swój strach. W dziecięcej wyobraźni nie zawsze przybiera on postać potwora lub jakiejś postaci. Jeżeli podpowiemy wyobraźni malucha takie rozwiązanie, to niechcący możemy mu wyrządzić krzywdę.

To warto, czy nie?

To zależy od Waszego dziecka i jego wrażliwości. Jeżeli samo mówienie o strachu, napawa je strachem, to ta książka nie spełni swojego zadania, a może stać się przykrym doświadczeniem. Jeśli Wasze dziecko nie personifikują strachu, ta książka też może nie być dobrym rozwiązaniem i podpowiadać maluchowi wizję potwora z szafy. Ale jeśli Wasze dziecko personifikuje strach, a mówienie o strachu nie wywołuje w nim strachu - to ta książka na pewno spełni swoje zadanie i dokładnie wyjaśni, co dzieje się z naszym ciałem, gdy się boimy i podpowie, jak pokonać strach.

Książka od strony merytorycznej jest bardzo dobrze napisana, a jej odbiór zależy przede wszystkim od wrażliwości czytającego.

Trzymajcie się ciepło i rozmawiajcie o emocjach,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Historia św. Franciszka

Opowieści z serii Wielcy przyjaciele Jezusa to krótkie książeczki przedstawiające losy takich postaci jak: św. Mikołaj, św. Józef, czy Matka Boża. Tym razem jednak bohaterem książeczki jest św. Franciszek z Asyżu.


Święty Franciszek uczy optymizmu

Mam wrażenie, że największą wartością bijącą z tej książeczki i z tej postaci, jest optymizm. Święty Franciszek marzył o tym, aby zostać znanym rycerzem w lśniącej zbroi, a jednak z czasem zmienił podejście. Przywdział habit i został ubogim bratem zakonnym, kochającym Boga, ludzi i zwierzęta. 

Fakty z życia świętego

Ta książeczka to nie bajka, choć napisano ją w postaci bajki. Znajdziemy tutaj liczne fakty z życia Świętego Franciszka, dowiemy się jak żył na co dzień i jakie wartości prezentował swoim zachowaniem. W książeczce znalazły się również liczne ciekawostki, jak choćby ta, że na krótko przed śmiercią Franciszek napisał "Pieśń Słoneczną", czyli pieśń pochwalną dla Boga.

Edukacja, dobro i zabawa

Ta krótka książeczka doskonale nadaje się do szerzenia dobrych i pozytywnych wartości, lub do edukacji religijnej. Nauka dobra i uśmiechu łączy się tutaj z zabawą, a także kolorowymi, pięknymi ilustracjami.

Trzymajcie się zdrowo i czytajcie razem, 
Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Świąteczna lektura dla najmłodszych

Święta zbliżają się wielkimi krokami. Nic tak nie buduje świątecznego nastroju, jak dobrze dobrana świąteczna lektura. Lubicie czytać swoim dzieciom? Ja uwielbiam czytać mojemu Synkowi. Później zwykle zamieniamy się rolami i to on czyta mi książkę. Tym razem mamy dla Was świąteczną rekomendację od wydawnictwa Babaryba.


Dużo ciekawych bohaterów

W książce Kiedy przychodzi Święty Mikołaj? znajdziemy wielu interesujących bohaterów o specyficznych imionach. Uwagę zwraca Pan Niezdarek, który próbując pomóc innym, narobił wielu zniszczeń. A następnie postanowił wyruszyć do warsztatu Świętego Mikołaja, aby i jego obdarzyć swoją pomocą. Po przekroczeniu progu domu okazało się, że Pan Niezdarek popełnił ogromny błąd, który doprowadził do przyspieszenia Świąt. Czy tę sytuację da się jeszcze uratować?

Humorystyczna książka o tym, co się dzieje "gdy chcemy za bardzo"

Humor zawarty w książce kojarzy mi się z poradnikami typu "Kobiety, które kochają za bardzo" albo "Kobiety, które martwią się za bardzo". Przy czym wcale nie chodzi tutaj o kobiety, ale o "za bardzo". Książka Kiedy przychodzi Święty Mikołaj?  to opowieść o tym, co się dzieje, kiedy na siłę próbujemy uszczęśliwiać innych i staramy się za bardzo. Ta sympatyczna, świąteczna lektura stanowi swoistą ilustrację dla przysłowia: Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

Dobra zabawa dla całej rodziny

Książka uczy, bawi i dostarcza wielu wrażeń, a przede wszystkim pomaga zbudować świąteczny nastrój. Przy tej opowieści nawet brak śniegu za oknem nie zepsuje atmosfery. Czy Misiokołaj dotrze do wszystkich dzieci? Czy nadgorliwość Pana Niezdarka nie popsuje tegorocznych Świąt?

Przekonajcie się sami i pamiętajcie, że wspólna lektura to doskonały sposób, by zadbać o Wasze relacje. Miłego dnia!

Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Mnóstwo szczegółów na placu budowy

Czy Wasze maluchy też lubią szukać szczegółów na kartach książek? Na placu budowy to książka stworzona do tego celu. Na każdej stronie tak wiele się dzieje, że przy każdym kolejnym czytaniu odkrywamy coś nowego.


Wielkie maszyny i zawody

Na placu budowy. Zawody, maszyny i pojazdy to książka, którą z łatwością wykorzystacie do domowej edukacji. Każda strona zawiera bardzo dużo ukrytych treści, emocji, a także bardzo starannie odwzorowanych detali i sytuacji. Znajdziemy tu mnóstwo przedmiotów do liczenia i nazywania.

Chociaż akcja książki jest skoncentrowana na terenie budowy, Doro Gobel oraz Peter Knorr zadbali również o to, co dzieje się dookoła. Z okien pobliskich domów spoglądają na nas różne osobowości. Dzieci bawią się na chodniku, pani Róża rozpoczyna nowy biznes, a my możemy obserwować jej poczynania.

O tym samym, z różnych stron

Dzięki temu, że książka prezentuje sytuacje z różnych punktów widzenia, znajdujemy się w tym samym miejscu, a jednak doświadczamy zupełnie nowych wrażeń. Autorzy odsłaniają przed nami nieznane dotąd zakamarki okolicy. 

To książka do wielokrotnego czytania i zabawy. Sprawdzi się doskonale już u dzieci powyżej drugiego roku życia. Mój dwulatek bawi się świetnie, choć spotkałam się z opinią, że jest to książka dla trzylatków. Polecam!

Trzymajcie się zdrowo, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Zostań w domu i wejdź do świata szczegółów

Obecnie wielu rodziców stanęło przed wyzwaniem zapewnienia swoim pociechom zajęć w czasie spędzanym w domu. Nie jest to łatwe zadanie, zwłaszcza dla tych, którzy są do takiej sytuacji po prostu nieprzyzwyczajeni. Ale z pomocą przychodzą książki i różne materiały dydaktyczne, a może w takiej chwili warto sięgnąć po Nie ma jak w domu?


Dużo się dzieje

W tej książce nie można narzekać na nudę. Życie toczy się nie tylko w domu, ale również w sąsiedztwie. Ilustracje są dosyć poważne, ale dzięki temu nie brakuje w nich odwołań do rzeczywistych sytuacji. Znajdziemy tu sąsiadów pracujących w ogrodzie, kominiarza czyszczącego komin, czy psa zrzucającego lampę stojącą. Przedmiotów i sytuacji jest tak wiele,  że zdecydowanie jest na czym zawiesić oko.


Zwyczajność oczami obserwatora

Ludzie w tej książce zostali pokazani w normalnych, codziennych sytuacjach. Takich jak wspólne robienie śniadania, sprzątanie, czy nawet prysznic. Rodzice mogą być jednak spokojni. Nie ma tutaj niczego ordynarnego. Świetnie oddano codzienność i różne interakcje pomiędzy ludźmi.

Wiele możliwości

Książka Nie ma jak w domu daje bardzo wiele możliwości. Można ją oglądać, wyszukiwać szczegóły, ale przede wszystkim można rozmawiać. O codziennych sytuacjach, o obowiązkach, o tym, co i w jaki sposób można zrobić. Tematów do rozmowy jest całe mnóstwo, a wszystko za sprawą tego, jak wiele dzieje się na stronach książki.

Spróbujcie, przeczytajcie i porozmawiajcie ze swoimi maluchami,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Wielkopostne After Party - Książki dla malucha

Co prawda Wielki Post już za nami, ale przez koronawirusa książki do recenzji dotarły do mnie nieco później. Postanowiłam więc, że zrobimy tu sobie takie książkowe Wielkopostne After Party dla wierzących rodzin. W tym wpisie pokażę Wam dwie książeczki dla najmłodszych, właśnie na temat Wielkiego Postu oraz Drogi Krzyżowej. Do dzieła!


Modlitwy na Wielki Post

Zarówno Modlitwy na Wielki Post, jak i Droga krzyżowa dla dzieci to krótkie, ale bardzo bogate książeczki. I choć zazwyczaj nie przepadam za książeczkami, które mają formę broszurek, to w tym przypadku zupełnie mi ta forma nie przeszkadza. Modlitwy na Wielki Post są podzielone na cztery części:
  • Słucham Słowa Bożego
  • Rozważam Słowo Boże z rodzicami
  • Modlę się
  • Zobowiązuję się
Bardzo podoba mi się ten podział, ponieważ mamy tutaj do czynienia z takimi elementami jak:
  • Słuchanie (nastawienie się na odbiór tego, co Bóg chce nam powiedzieć)
  • Rozważanie (czyli element włączania się w rozmowę z Bogiem)
  • Modlenie się (to również jest forma rozmowy, w której możemy włączyć coś ponad rozważania biblijne)
  • Czyn (co mogę konkretnego zrobić, aby być bardziej jak Chrystus i być bliżej Niego)

Prostota jest na czasie

Bardzo podoba mi się prostota tej książeczki. Jestem pod dużym wrażeniem prześlicznych ilustracji i bogactwa, pomimo krótkich treści.To zachęta do pracy z Biblią, wstęp do modlitwy i dalszych rozważań. A także wspaniały argument do rodzinnej rozmowy z Bogiem.


Droga Krzyżowa

Droga Krzyżowa jest również świetną książeczką do tego, aby w przystępny sposób przybliżyć najmłodszym przebieg Męki Pańskiej. Tu, oprócz cytatów z Pisma Świętego znajdziemy również tłumaczenie historii na dziecięcy język, tak, aby była zrozumiała dla najmłodszych. Każdy cytat ze Słowa Bożego jest opatrzony komentarzem, który w jasny sposób przedstawia tę treść najmłodszym.

Z całego serca polecam

Co prawda Wielki Post już za nami, ale przed nami jeszcze wiele kolejnych, więc sądzę, że warto zaopatrzyć się w te książeczki. Przy okazji mogą one być pomocne podczas lekcji religii. 

Trzymajcie się zdrowo i bezpiecznie,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Dinozaury! Kolorowa edukacja

U nas trend na dinozaury pojawił się bardzo szybko, ponieważ nasz Synek nie ma jeszcze dwóch lat. A jednak dinozaur to nasze ulubione zwierzę domowe... Dinozaurów nie może więc zabraknąć również w naszej bazie kolorowankowo-naklejkowej. I oto jest kolorowa edukacja.

Jak nauczyć dziecko wdzięczności?

Wdzięczność to temat trudny nierzadko również dla dorosłych. Ale równocześnie jest to jeden z najpiękniejszych mechanizmów na świecie. Wdzięczność uczy pokory i radości z najdrobniejszych rzeczy, a równocześnie pozwala zobaczyć otaczające nas dobro, jako coś nieoczywistego i ważnego. Jak nauczyć dziecko wdzięczności?

Mnóstwo szczegółów na budowie

Książeczki pełne szczegółów cieszą się u nas ostatnio ogromnym powodzeniem. To doskonałe narzędzie do nauki i kształtowania postawy skupienia. Nasz Synek o poranku sam wybiera sobie książkę, którą chciałby wspólnie poprzeglądać. Oto jedna z naszych książek.

Ja i świat - super książka dla małych i dużych

Ja i świat. Informacje w obrazkach to świetna książka dla rodzin zorientowanych na edukację domową. Znajdziemy tutaj dużo kolorowych obrazków oraz ciekawych informacji. Z taką książką nie trudno o zaciekawienie wiedzą. Dlaczego jeszcze warto po nią sięgnąć?

Atlas miast Polski

Zawsze jest dobra pora aby dowiedzieć się czegoś nowego o swoim kraju. Zwłaszcza przy pomocy tak sympatycznej książki, jaką jest Atlas miast Polski od wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Bajkowe lulanki, wracam do Was z recenzjami

Potrzebowałam chwili czasu na poukładanie spraw blogowych. Pamiętacie ten czas, gdy blog zdominowały recenzje? Bardzo chcę powrócić do tematu recenzowania, ale spokojnie, już bez takiej monotematyczności. Dzisiaj na warsztat biorę Bajkowe lulanki.

Nastrojowe opowiastki na dobranoc

Bajkowe lulanki to nastrojowe opowiastki na dobranoc. Znajdziemy tutaj takie sympatyczne postacie jak: Wróżka Lukrecja, Błękitny Motylek, czy Odważna Biedronka. Bohaterowie zabiorą najmłodszych w fantazyjną podróż po bajkowym lesie.

W książce znalazły się piękne ilustracje Aleksandry Kucharskiej-Cybuch. Rysunki są piękne i malowniczo rozwijają dziecięcą wyobraźnię, dodatkowo "podkręcając" dobranockowy nastrój zawartych w nich opowiastek.

To świetna propozycja dla dzieci i rodziców, szukających wieczornego, przytulnego klimatu. Jak najbardziej polecam :) 

Trzymajcie się ciepło i przytulnie, 
Ahoj!
PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Gdzie się schowały zwierzaki?

Tym razem chcę Wam pokazać książkę, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem naszego Synka. To książka aktywizująca, zaskakująca i poszerzająca wiedzę. Taka, jaką lubimy najbardziej - czyli z ruchomymi elementami.

Miedziany listek na ocieplenie jesieni

Miedziany Listek  to książka autorstwa Emilii Kiereś. Okładka do złudzenia przypomina jednak musierowiczowską serię Jeżycjada. Przypadek? Ależ skąd. A wszystko to dlatego, że książka została zilustrowana przez Małgorzatę Musierowicz.

Zwierzęta wokół nas

Uwielbiamy kolorowe, wesołe książeczki dla dzieci. A przede wszystkim takie, w których jest na czym zawiesić oko. Z zachwycającą ilością szczegółów, o których możemy sobie porozmawiać i które możemy sobie wzajemnie pokazywać.

Cholera i inne choroby

Tym optymistycznym akcentem witam się z Wami we wpisie w czwartkowy wieczór. To specyficzna książka, której zadaniem jest wyjaśnienie najmłodszym specyfikacji niektórych chorób. Temat wydaje się osobliwy, z pierwszego wrażenia być może trochę nie dla dzieci, ale nie dajcie się zwieźć.

Słodka bajka Joanny Jagodzińskiej

Szczerze mówiąc podczas lektury bardzo obawiałam się o morale głównej bohaterki Laury. Na końcu, okazała się być ona jednak całkiem cwana, ale niekoniecznie w dobrym sensie. Czytaliśmy tę bajkę dzisiaj rano i był to jeden z najdziwniejszych poranków mojego życia.

Skarpetkowe love i Banda Czarnej Frotte

Mój Mąż regularnie śmieje się ze mnie, że jego skarpety są zjadane przez naszą pralkę. Bardzo możliwe, że nasz Bosch uważa je za wyjątkowo smaczne. Jeszcze bardziej prawdopodobne, że przeżywają niezwykłe i emocjonujące przygody!
Copyright © Daję Słowo