TRYB JASNY/CIEMNY

Jakie narzędzia przydają się w pracy copywritera?

Dzisiejszą copyśrodę postanowiłam poświęcić kwestiom technicznym. Tym razem chciałabym Wam opowiedzieć o narzędziach, których używam w pracy. Każdy copywriter powinien dobrać narzędzia do swoich potrzeb i predyspozycji. Mam tutaj na myśli nie tylko kwestie związane z użytecznością danych narzędzi. Dla mnie liczy się także ich strona wizualna.

Odpłatnie, czy za darmo?

Odpowiedź brzmi jak zawsze: to zależy. Sama korzystam zarówno z darmowych aplikacji, jak i z abonamentów. Nie wychodzę jednak z założenia, że "odpłatne znaczy lepsze". Kieruję się tym, co i w jakiej skali mi się przydaje. A jeśli decyduję się na płatną subskrypcję programu, wykupuję taki pakiet, jaki będę w stanie w pełni wykorzystać i decyzję podejmuję pod kątem tego, czy włożone pieniądze zwrócą mi się z nawiązką, czy też nie. Copywriter freelancer jak każda inna osoba prowadząca własną działalność musi strategicznie podchodzić do wykonywanej pracy i związanych z nią wydatków.


LibreOffice - niektórzy uwielbiają, inni nienawidzą

LibreOffice to darmowy edytor tekstowy, który uwielbiam. Spełnia wszystkie moje wymagania. Od pięknych i estetycznych czcionek, po możliwość zapisywania dokumentów w bardzo różnych formatach - w tym, oczywiście wordowskich. Zapis plików w pdf-ie też nie zajmuje dużo czasu, a praca w tym programie jest miła, lekka i przyjemna. Na dole edytora znaleźć można licznik znaków ze spacjami, co w pracy copywritera jest bardzo ważną informacją.

Jak łatwo się domyślić, w mojej pracy bardzo liczy się czas. Dlatego szukałam edytora, który będzie możliwie jak najprostszy, a przy tym da mi możliwość natychmiastowego podglądu niektórych parametrów. W wielu programach ilość znaków ze spacjami została ukryta w zakładkach, których otwieranie zajmuje dodatkowy czas. Z tego powodu było to dla mnie ważne, aby wszystkie najważniejsze informacje były "na wierzchu".


DupliChecker - weź się sprawdź

Tworzenie unikalnych tekstów nie należy do najtrudniejszych zadań, jeżeli siedzi się w copywritingu wiele lat. Jednak nawet pisząc w stu procentach oryginalny tekst, może się trafić popełnienie plagiatu (nieunikalnej treści) na poziomie 3%. Możecie pytać: ale jak to? Chyba coś kręcisz... Nic nie kręcę! Wystarczy, że w treści na stronę firmową użyjecie frazy: "skontaktuj się z nami, a pomożemy Ci dobrać odpowiedni produkt". Takie małe, niepozorne zdanie, a już potrafi odebrać tekstowi kilka procent oryginalności. No dobrze, ale skoro chcę to napisać, to jak mam to napisać? Wysil się, napisz to w inny sposób lub innymi słowami, ale przede wszystkim korzystaj z programów typu DupliChecker.

Nawet jeśli piszesz treść całkowicie z głowy, może się okazać, że powtarzasz słowo w słowo coś, co już ktoś napisał. Internet to dżungla, ale na szczęście istnieją tutaj narzędzia, które pomagają możliwie szybko ją przeczesać. DupliChecker sprawdzi unikalność Twojego tekstu i pokaże Ci, które fragmenty należy poprawić, aby osiągnąć odpowiednie wyniki.


Ortograf - copywriter to nie korektor, ale nie powinien popełniać błędów

Nie każdy musi być przecinkowym mistrzem. Do Ortografa nie zagląda się w celu napisania dobrego "ż" czy "u" - dzisiaj już w ogóle nie jest to potrzebne, ponieważ wszystkie byki, czy literówki komputer sprawdza od razu. Jednak kwestie przecinków, czy użycia niektórych wyrazów w określonym kontekście, sprawdzicie w Ortografie.

Nawet jeśli jesteście bezbłędni w przecinkach, może się tak zdarzyć, że gdzieś się jednak machniecie. Program to z pewnością zauważy. Warto jednak analizując wyniki z programu, używać również własnego mózgu. Ortograf nie widzi podziału na nagłówki, więc w niektórych przypadkach jego uwagi są zwyczajnie nietrafione.


SurferSEO - śmietanka copywriterska

Bardzo lubię SurferSEO przez wygląd edytora i jego przejrzystość. Bardzo sympatyczna jest również miarka Content Score, która pokazuje, w jakim stopniu tekst jest wartościowy pod względem SEO. Jak łatwo się domyślić, należy dążyć do tego, aby treść osiągała możliwie jak najlepszy wynik. Surfer jest programem na tyle bogatym, że nawet jeśli jesteście na początku copywriterskiej drogi - warto wykupić sobie abonament przynajmniej na miesiąc.

Używanie tego programu podczas pisania tekstów sprawi, że nabierzecie nowych umiejętności i wyrobicie pewne nawyki istotne z punktu widzenia pracy copywritera. Nie da się jednak ukryć, że jest to dosyć drogie rozwiązanie, ponieważ za najniższy pakiet Surfera zapłacicie w przeliczeniu na polską walutę, około 300 zł. Choć bardzo lubię ten program, moim zdaniem nie ma takiej potrzeby, aby używać go przez cały czas. Jeśli już posiadasz pewne nawyki związane z pozycjonowaniem, wiesz czym są słowa kluczowe i czym powinien cechować się dobry tekst, Surfer może wspierać Twoją pracę, ale nie jest niezbędny. Niemniej jednak do celów edukacyjnych polecam Wam wykupienie sobie przynajmniej miesięcznego abonamentu - z tego co się orientuje, istnieje też jakiś bezpłatny okres próbny.


Słownik synonimów - nie zawsze, ale przydaje się

Copywriterzy bardzo często dostają zlecenia całych pakietów tekstów na jeden i ten sam temat. Może się tak zdarzyć, że będziecie musieli 20 razy napisać o tym samym. Teoretycznie nie powinno to być trudne, ale praktycznie - musicie zadbać o to, aby nie był to jeden i ten sam tekst razy dwadzieścia. Dlatego warto korzystać z dobrodziejstwa synonimów, decydowania się na inny rozkład treści - tak, aby każdy tekst dawał powiew świeżości i wnosił coś nowego.


Program ma Ci pomagać, a nie odbierać czas na pracę

To moja najważniejsza dewiza. Dlatego nie korzystam z programów cechujących się zbyt dużym skomplikowaniem. Narzędzia wspierające pracę mają nam tę pracę ułatwiać, a nie odwracać naszą uwagę od tego, co jest do zrobienia. Tam gdzie można i da się - warto się wspierać, ale we wszystkim liczy się umiar.

Jako copywriter zdarza mi się czasem, że mam do napisania kilkadziesiąt tysięcy znaków w ciągu tygodnia. Oprócz tego jestem mamą edukującą domowo, nie korzystam z żadnych niań, a w mojej kuchni nie mieszka kucharka Esmeralda. W swoim domu robię wszystko i na co dzień odgrywam wiele ról. Liczy się dla mnie odpowiedni balans pomiędzy pracą a domem i bardzo dbam o to (również organizacyjnie), aby ten balans został zachowany. Z tego powodu jestem bardzo rygorystyczna względem używanych narzędzi, czy ogólnie mojego planu na pracę.


Pisanie tekstów - lubię to, co robię

Dzięki temu, że lubię to, co robię, moja praca jest pasją. Nie jest dla mnie ciężarem pisanie dużej ilości tekstów, bo po prostu w ogólnym rozrachunku sprawia mi to przyjemność. Do swojej pracy podchodzę także wyzwaniowo, bo różne teksty wymagają ode mnie różnych czynności. Nie zawsze wystarczy usiąść i napisać (obecnie przeważnie tak jest - co wynika też z doświadczenia), ale czasami zdarzy się pozornie "obcy" temat, wymagający pogłębionego researchu. To wszystko, trzeba wpisać w kalendarz i odpowiednio zaplanować.

Jeśli szukasz copywritera, chętnie przyjmę Twoje wyzwanie: kontakt@monikapawelec.pl. A jeśli jesteś początkującym copywriterem i szukasz informacji na temat narzędzi, które mogą przydać Ci się w pracy, zapraszam na mojego bloga co środę. Seria #copyśroda jest w całości poświęcona tematom copywriterskim.

Trzymaj się zdrowo,

Cześć!

Wybrane dla Ciebie

instagram @_daje.slowo_monika.pawelec

Copyright © Daję Słowo