Jak zrobić krochmal?

Ten niespodziewany wpis wziął się stąd, że jako miłośniczka oszczędzania poprzez zakupy hurtowe, kupiłam 50 ścierek. Założyłam, że będą świetne i okazało się, że absolutnie żadna z nich nie spełnia moich oczekiwań. Wszędzie zostawiają mikro-nitki a na dodatek są cieńsze, niż można by było się spodziewać po zdjęciu. Postanowiłam sięgnąć po dawną deskę ratunku, czyli po... Krochmal.


Cuda z mąki ziemniaczanej i kąpiel w krochmalu - do czego służy/ł krochmal?

Nie jestem dinozaurem, po prostu korzystam z dobrodziejstwa domowych sposobów, które wiele razy wsparły mnie tam, gdzie zawiodły wszystkie inne. Krochmal ma zastosowanie wielorakie. Nadaje kształt obrusom, serwetkom, czy robótkom ręcznym. A przy okazji utrwala ich świeżość.

Krochmal pozwala także tkaninom zyskać świeży połysk, a także uczynić je odpornymi na brud i bakterie. W przypadku ścierek sprawia też, że przestają wszędzie zostawiać nitki. Krochmal stosowano kiedyś również do kąpieli. Kąpiel w krochmalu to babciny sposób na jedwabiście gładką skórę, a także na niemowlęce podrażnienia.

Przepis na krochmal na bazie mąki ziemniaczanej

Krochmal na bazie mąki ziemniaczanej jest najpopularniejszym i zarazem najczęściej stosowanym rodzajem krochmalu. Jak zrobić krochmal?

  • Z litra zimnej wody odlej szklankę wody, a resztę zagotuj
  • Wymieszaj 1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej z odlaną wodą
  • Gdy woda zacznie wrzeć, połącz ją z roztworem mąki, tak, aby nie powstały grudki
  • Kiedy krochmal zgęstnieje, oznacza to, że jest gotowy do użycia

Co można zrobić z tym krochmalem?

Tak przygotowany krochmal można podobno wlać do pralki na wyprane rzeczy i ustawić pranie na dodatkowe płukanie. Podobno jest to bardzo praktyczna i szybka wersja krochmalenia rzeczy. Nie mogę jednak brać pełnej odpowiedzialności za to rozwiązanie, ponieważ zastanawiam się co na to pralka. Czy roztwór z mąki ziemniaczanej nie odbije się źle na tym sprzęcie? Nie wiem. Jeśli macie jakąś wiedzę na ten temat, możecie podzielić się nią w komentarzach.

Nie trzeba wlewać krochmalu do pralki, możecie po prostu wymoczyć w nim wyłącznie te rzeczy, które mają zostać wykrochmalone. Pamiętajcie jednak o tym, że nie wszystkie rzeczy nadają się do krochmalenia. Ścierki, serwetki, obrusy, czy robótki ręczne nadają się do tego świetnie. Ale bardzo delikatne tkaniny już niekoniecznie.

Trzymajcie się zdrowo,

Cześć!


PODPIS
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak wybaczać i po co to robić?

Często wydaje nam się, że wybaczenie to coś, co robimy dla drugiej osoby. Wbrew pozorom wybaczenie nie jest prezentem dla osoby, której wybaczamy. Robimy to przede wszystkim dla samego siebie. Jak wybaczyć i czy jesteśmy gotowi to zrobić?


Wybaczenie i dobry dzień - jak się łączą?

Każdy z nas ma w życiu takie osoby, które w przeszłości wyrządziły nam krzywdy. Co możemy z tym zrobić i dlaczego gniew na dłuższą metę nie ma sensu? Wszyscy ludzie ciągle popełniają błędy, niektóre są karygodne, inne błahe. Ale tak w rzeczywistości, zawsze znajdzie się coś, co można komuś wybaczyć. Wszystko zależy jednak od tego, czy jesteśmy gotowi. 

Przebaczenie to nie tylko "prezent" dla osoby, która wyrządziła nam jakieś krzywdy lub przykrość. To przede wszystkim wyzwolenie i uwolnienie naszych myśli od przeszłości. To, co się stało - już się stało. I nie odstanie się. Jeżeli tkwisz ciągle w przeszłości, to zapewne jest Ci trudno iść w dalszą drogę. W wybaczaniu nie chodzi wcale o to, aby zapomnieć o sytuacjach, ludziach, czy tym, jacy byliśmy kiedyś. To, co było warto przyjąć jako lekcję a wybaczenie potraktować jako proces korzystny dla obydwu stron.

Czy wybaczyć możemy tylko mając kontakt do drugiej osoby?

Oczywiście, że nie! Co z tymi, których nie ma już wśród nas? Czy straciliśmy szansę na to, aby coś im wybaczyć? Pewnie, że nie. I to pokazuje jak ważne jest wybaczanie - nie dla kogoś, ale dla nas samych. Człowiek, który na co dzień nosi w sercu jakiś żal, czy gniew ma ciągłe doświadczenie pewnego ciężaru. I dopóki nie zrozumie, że on sam jest w stanie go z siebie zdjąć, będzie dźwigał go na swoich barkach.

To, czy ktoś inny zasługuje na nasze przebaczenie, czy nie - to kwestia drugorzędna. To Ty zasługujesz na spokój od ciężaru tego żalu, gniewu, uczucia przykrości. I w tym sensie, da się wybaczyć niewybaczalne. Choć z pewnością jest to bardzo trudny psychicznie proces. 

Chcesz być szczęśliwy na chwilę? Zemścij się. Chcesz być szczęśliwy zawsze? Przebacz. - mówił francuski dominikanin Henri Lacordaire. Wartość przebaczenia potwierdzają również psychologowie, mówiąc, że wybaczenie to najlepszy sposób na uwolnienie się od negatywnych uczuć i myśli. Ale jak to zrobić, kiedy w sercu wciąż mamy żal i gniew, i wręcz organicznie nie mamy ochoty sami przed sobą powiedzieć "wybaczam". Czy to znaczy, że na drodze do wybaczenia stoi szlaban?

Wybaczenie - nie taki prosty proces

Z jednej strony wydaje się, że wybaczenie jest proste. Wystarczy powiedzieć "wybaczam" i już po sprawie. Gdyby tak było to psychologowie nie mieliby co robić, a księża czego wysłuchiwać. Najpierw warto zrozumieć, że wybaczenie to proces. Nie zaczyna się wtedy, kiedy nie mamy już w sobie żadnych emocji, ale wtedy, gdy nadal żywimy urazę.

Dziwne? Przebaczenie jest potrzebne do uwolnienia, przy czym nie chodzi tutaj o jakieś pompatyczne wzniosłości. Ale o pożegnanie z gniewem i negatywnymi emocjami. To pozwolenie ludziom na bycie tym, kim są i zostawienie przeszłości za plecami, z równoczesnym zrozumieniem, że to co było - też tworzy nas takich, jakimi jesteśmy dzisiaj.

Spróbuj wybaczyć dzisiaj jednej osobie i zobacz co się w Tobie zmieni. Drogi do przebaczenia są różne i wcale nie oznacza to, że musimy wydzwaniać po wszystkich kontaktach i "odhaczać" nazwiska na liście. Mało tego, do niektórych relacji (zwłaszcza tych toksycznych) warto w ogóle nie wracać, jeśli już raz zamknęliśmy te drzwi. Jednak to również nie przeszkadza w przebaczeniu.

Jak wybaczyć dla samego siebie?

Przepisów na wybaczenie jest przynajmniej kilka. A to oznacza, że każdy może znaleźć drogę dobrą dla siebie, aby uwolnić się i nie chować już urazy. Zwłaszcza jeśli chowanie urazy oznacza równoczesne tkwienie w sidłach tego, co już się wydarzyło. 

Świat ciągle się zmienia, ludzie również. Jedni stają się naszymi przyjaciółmi, inni przestają nimi być - ale czy to źle? Jeśli kiedyś coś miało sens to w porządku, jeśli dzisiaj nie ma go wcale - też w porządku. Tym lepiej, że przyjaźń się skończyła, bo lepiej w życiu żyć prawdą niż pustymi słowami.

Oto kilka sposobów na wybaczenie, dzięki nim rozprawisz się z tym, co stało się dzisiaj i wczoraj, ale też pożegnasz żale nagromadzone przez lata. Uwolnisz się od dawnych sytuacji i wyciszysz swoje emocje. Oto nie taka prosta, ale jednak droga do przebaczenia:

  • Módl się gniewem - nie udawaj przed Bogiem, że teraz życzysz dobrze komuś, kogo chcesz rozszarpać na kawałki. Jakiekolwiek udawanie prze Bogiem, to równie dobry żart, jak mówienie Mu o swoich planach. Módl się za osobę, która Cię skrzywdziła i bądź w tym sobą. Nie wyciszaj emocji na siłę, ale pozwól, aby to one wyciszyły się. Módl się o to, by umieć wybaczyć i oddawaj te emocje w modlitwie.

  • Zwizualizuj sytuację - dobra medytacja nie jest zła, zwłaszcza gdy chodzi o przeszłość lub osobę, z którą nie masz kontaktu bo np. wasze drogi się rozeszły, albo ta osoba już odeszła. Przypomnij sobie tę konkretną sytuację, która Cię skrzywdziła. Przypomnij sobie miejsce, w którym się to wydarzyło. W wyobraźni stań obok siebie i tej osoby. Dwie perspektywy spotykają się w tej wizualizacji. Ty z przeszłości i Ty z teraźniejszości. Jesteś bogatszy o tę wiedzę. Spójrz na to z dystansem, przyjrzyj się. Miejscu, osobom i samemu sobie. W wyobraźni możesz dać prezent tej osobie, która Cię skrzywdziła. Możesz ją przytulić i podziękować za lekcję. Prawda jest często inna, niż byśmy chcieli a wybaczanie pomaga nam to zaakceptować i ruszyć w dalszą drogę.

  • Napisz list - czytaj uważnie "napisz" a niekoniecznie "wyślij". Nie każdy kto Cię skrzywdził potrzebuje/potrafi/jest w stanie przyjąć Twoje przebaczenie. W niektórych przypadkach pewnie uznali by Cię za wariata. Napisanie listu to bezpieczna droga do wybaczenia. Pozwala zamknąć pewien rozdział życia i temat. 
Co ciekawe, wszystkie te rzeczy możesz zrobić, jeśli osobą, której potrzebujesz wybaczyć jesteś Ty. Czasem łatwiej wybaczyć innym, niż przestać się gniewać na samego siebie. Ale to też da się zrobić przy pomocy podanych sposobów.

Negatywne emocje i nastawienie najbardziej niszczą Ciebie

Przebaczenie uwalnia od negatywnych emocji i sprawia, że życie staje się lżejsze. W codzienności i w relacjach z innymi ludźmi, którzy są różni i różni pozostaną. Nie oczekuj od kogoś, aby tańczył na Twoją melodię, jeżeli w ogóle z nią nie rezonuje. Ma inne doświadczenia, nie widzi krzywd, które zadaje lub zwyczajnie nie dojrzał do bycia lepszym człowiekiem. Wybaczamy innym, ale robiąc to - pomagamy sobie.

Cokolwiek Cię w życiu spotyka masz prawo poczuć się lepiej. Nie skupiaj się na tym, jacy są ludzie. Nie skupiaj się na tym, jacy nie są. Jedyny świat jaki możemy zmienić to nasz własny. Zacznijmy więc od siebie. 

Trzymaj się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Życzliwość w czasach zarazy

Rok życia w pandemii nie tylko daje do myślenia, ale również zmienia optykę. Pod warunkiem, że chcemy ją zmienić. Niedowiarki przekonały się już, że praca może być zdalna. A co z życzliwością?

Wymiany prezentowe

Razem z moimi przyjaciółkami robimy sobie różne wymiany prezentowe. Czasem są to rzeczy, które kupiłyśmy specjalnie dla siebie, a innym razem takie, które zrobiłyśmy same. Zdarza nam się wymieniać się ubraniami. Robimy również prezenty na różne okazje swoim dzieciom. Wysyłka paczkomatem wiele nie kosztuje, a jest przy tym wiele frajdy i pozytywnych emocji, których dzisiejszy świat bardzo potrzebuje.

Prezent dla potrzebujących

Jeśli robisz wiosenne porządki, z pewnością znajdujesz takie rzeczy, które nie są już Ci potrzebne. Zapewne niektóre z nich są nieużywane, lub używane na tyle rzadko, że nie widać tego po nich. Domy dziecka i różne instytucje często umieszczają na swoich stronach coś takiego, jak "lista potrzeb". Warto regularnie ją przeglądać, rzecz, która jest już dla nieważna dla Ciebie, dla kogoś może być spełnieniem marzeń. 

Pomaganie przez Internet

Istnieje przynajmniej kilka klikaczy, dzięki, którym możesz okazać wsparcie. Da się to zrobić np. klikając w brzuszek pajacyka lub w okruszek chleba. Twój klik nic nie kosztuje, a jednak pomaga. Jeśli chcesz i masz możliwość, możesz wspierać różne zbiórki lub robić zakupy w sklepach charytatywnych. Środki z takich zakupów są przeznaczane na konkretne cele.

Dobre słowo i powstrzymanie się od złego

Dobre słowo nie tylko nic nie kosztuje, ale ma moc, która się rozprzestrzenia. Dobrym słowem możesz rozjaśnić czyjś dzień, złym wyrządzić krzywdę. Dlatego, jeżeli nie masz nic dobrego do powiedzenia, czasem lepiej po prostu zamilknąć. I nie dokładać zła do świata, w którym i tak jest go dostatecznie dużo. Bądź co bądź, powstrzymanie się od złego, to również coś dobrego.

Trzymajcie się zdrowo,
Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Korzystając z poranka pełnego inspiracji, zmajstrowałam taką grafikę z jajem. A wszystko to po to, by życzyć Wam pięknych Świąt Wielkanocnych i pamiętania o tym, co naprawdę ważne. Jak wiecie, jestem z tych, co się nie wstydzą przynależności do Jezusa, więc mój nastrój jest bardziej Wielkopiątkowy, niż imprezowo jajeczny.  Ale nie będzie mnie tutaj aż do środy, więc nie wyobrażam sobie pozostawić Was bez życzeń.

I przyznam się bez bicia, że...

Dzisiaj obchodzę ostatnie urodziny z dwójką z przodu. W przyszłym roku już 3 rozbłyśnie na horyzoncie. I myślę, że jest nieźle. A będzie jeszcze piękniej. Poza tym szykuję dla Was #copyfreebie. Większość osób na Instagramie zagłosowała właśnie za tym, aby otrzymać za darmo materiały z kategorii #copywriting, więc tak się właśnie stanie. 

Na czas Świąt spadam

Do Bible Study i prayer journal, łączyć się na wideo z rodziną i wysyłać prezenty do przyjaciół. Na LinkedIn posiedzę jeszcze dzisiaj do 18stej, więc gdyby ktoś-coś, odpiszę. A jeśli nie, to "widzimy się" we wtorek na Li, a w środę na blogu. Nie dajcie się zwieźć chmurnym nastrojom, "inaczej" nie jest synonimem słowa "gorzej". 

Trzymajcie się zdrowo, pięknych Świąt Wielkanocnych!

Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Dzisiaj wpisu brak, ale jest coś w zamian

Tym razem wpisu nie będzie, ale spokojnie - nie zostawiam Was bez niczego! Zapraszam na mój dłuuuugi wpis gościnny na stronie Joanny Dąbek, królowej planowania i organizacji. Sama chętnie wdrażam w życie jej wskazówki.


Nie przedłużając...

Wpadnijcie i przeczytajcie o tym, jak się pisze teksty w towarzystwie. Było mi bardzo miło, gdy pisałam ten tekst i dziękuję Joannie za zaproszenie na jej stronę. 

Trzymajcie się zdrowo i dobrego wieczoru,
Cześć!


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Praca dla copywritera. Gdzie szukać zleceń?

"Raz na wozie, raz pod wozem"- tak można by było określić pracę copywritera. Jedni otrzymują satysfakcjonujące stawki i zadowalającą ilość zleceń, inni zastanawiają się, jak pozyskać Klientów, aby w ogóle czerpać jakiekolwiek zarobki z copywritingu. Jak sobie radzić w ogromnym świecie Internetu i gdzie szukać zleceń?

Zlecenia dla copywritera: skąd je brać?

Wielu osobom błędnie wydaje się, że pieniądze zarobione zdalnie, to pieniądze, które dostaje się praktycznie za nic. Podobnie jak w realu, w świecie Internetu też nie ma nic za darmo. Nie wystarczy pisać, trzeba jeszcze mieć umiejętności. Praca copywritera wymaga ciągłego dokształcania się - zmieniają się trendy, zmieniają się wymagania, trzeba umieć żyć elastycznej rzeczywistości.

Doświadczenia i umiejętności nabiera się z czasem, jednak to nie znaczy, że będąc początkującym copywriterem nie możesz pozyskiwać pierwszych zleceń. Dzięki nim nie tylko zarobisz swoje pierwsze pieniądze, ale również podniesiesz kwalifikacje. 

Giełdy tekstów i agencje

Giełdy tekstów i agencje pośredniczące to miejsca, w których zazwyczaj się zaczyna. Można tutaj nabrać doświadczenia i wiele się nauczyć, ale na dłuższą metę taka praca nie jest szczególnie kolorowa. Copywriterzy pracujący dla giełd tekstów, czy agencji pośredniczących, otrzymują wynagrodzenie "uszczuplone" o prowizję dla pośrednika. Często są to stawki, z których ucieszy się uczeń pragnący nabrać doświadczenia w copywritingu, ale nie człowiek, który ma na utrzymaniu siebie i swoją rodzinę.

Chciałabym, żebyście mnie dobrze zrozumieli. W agencji i na giełdzie tekstów też da się zarabiać przyzwoite pieniądze. Często odbywa się to jednak dużym kosztem. Nie tylko jeśli chodzi o sam czas pisania tekstu, ale również o czas nanoszenia ewentualnych poprawek. Te najprawdopodobniej się zdarzą. Nie zawsze z winy copywritera. Briefy przekazywane przez agencje i giełdy tekstów, bywają tak skrótowe, że nie zawsze łatwo jest trafić w rzeczywiste oczekiwania Klienta. Dobry brief to podstawa dobrej pracy. 

Niewątpliwy plus pracy z pośrednikami to łatwość wejścia na rynek. Nie potrzeba wielu lat spędzonych w branży i bogatego portfolio. Minusem są bardzo niskie stawki, które sprowadzają copywritera do pozycji taniej maszyny do pisania. W agencjach i giełdach jest dużo tekstów, jednak niekoniecznie są to teksty dobrej jakości i "robiące robotę".

Portale ogłoszeniowe

Kolejnym miejscem dla początkujących tekściarzy są portale ogłoszeniowe. Zleceniodawcy bardzo często umieszczają ogłoszenia dla copywriterów. Często można od razu odpowiedzieć na zapytania publikowane przez potencjalnych Klientów. Najbardziej znane portale to: Oferia, Freelanceria, Oferteo, Allegro, OLX, czy Gumtree.

Niewątpliwym plusem pozyskiwania Klientów tą drogą jest szeroki wybór ofert. Da się tutaj trafić na niejeden złoty strzał z bardzo atrakcyjnym wynagrodzeniem. Minusem jest jednak duża konkurencja. Należy mieć świadomość tego, że na jedno zlecenie może się rzucić nawet kilkunastu chętnych wykonawców. 

Media społecznościowe

Istnieją specjalne grupy dla copywriterów. Można je znaleźć np. na Facebooku. Znajdziecie na nich co najmniej kilka takich, na których codziennie publikowane są nowe ogłoszenia. Zasada działania jest prosta. Kto pierwszy, ten lepszy. Tutaj liczy się wiele czynników, ale ogromne znaczenie ma czas. Większość osób poszukujących copywritera przez social media, potrzebuje tekściarza "na już". Nie bez znaczenia są także umiejętności i stawki. 

Plusem takiego pozyskiwania zleceń jest bardzo duża rozpiętość tematyczna i rodzajowa. Minusem - przeogromna konkurencja. Każde ogłoszenie to wysyp "priv'ów" do potencjalnych Klientów i licytacja o zlecenia pomiędzy copywriterami. 

Czy warto bać się konkurencji?

Moim zdaniem nie. Świadomość konkurencji to z jednej strony wyzwanie, a z drugiej strony akceptacja faktu, że świat jest różnorodny. Copywriterów jest mnóstwo, Klientów również. Obydwie strony tej relacji muszą się wzajemnie wyczuć. Jeżeli nie zostaniesz wybrany przez Klienta, nie musi to zaraz oznaczać, że "coś jest z Tobą nie tak", być może po prostu nie ma między Wami "chemii".

Pracuj nad warsztatem i umiejętnościami, a przede wszystkim pisz - zmieniaj i baw się słowem!

Trzymaj się,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak pokonać własne zmęczenie?

Czy ze zmęczeniem warto walczyć? A jeśli tak, to jakimi sposobami? Czy da się je pokonać bez kofeiny? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dzisiejszym wpisie.

Photo by Lubomirkin on Unsplash

Nawadniaj organizm

Nie bez powodu wśród amerykańskich matek popularne są ogromne kubki na wodę. Odpowiednie nawodnienie organizmu odpowiada za nasze samopoczucie i ilość energii. Jeśli nie jesteś miłośniczką wody z cytryną, sięgaj po ciepłe herbaty ziołowe. Warto przyprawiać je imbirem, aby pobudzić własną koncentrację do współpracy.

Odżywiaj się odpowiednio

Dieta bogata w węglowodany pobudza i pomaga utrzymać stały poziom energii. Dlatego warto sięgać po ryż, makarony, czy kasze. A kiedy najdzie Cię ochota na "coś na ząb", daruj sobie puste przekąski. Lepiej sięgnąć po owoce i warzywa. Jeśli jedzenie ich przychodzi Ci z trudem, przygotuj sobie pożywne smoothie. Najlepiej z przyprawami wzmagającymi koncentrację.

Bierz zimny prysznic

Nie brzmi przyjemnie, prawda? A jednak to dobra metoda na wzrost energii. Zwłaszcza wtedy, gdy masz problem z brakiem energii przed południem. Zacznij od ciepłego prysznica i stopniowo zmniejszaj temperaturę. Dzięki temu nie tylko pozbędziesz się ospałości, ale również wzmocnisz swoją odporność.

Pamiętaj, że Twoje zmęczenie ma ogromny wpływ również na Twój stan emocjonalny. Niepokój i rozdrażnienie nie zawsze pochodzą z realnych problemów. Często mają swoje źródło właśnie w zmęczeniu. 

Trzymaj się zdrowo,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jesienne porządki: od czego zacząć?

Deszczową pogodę też można wykorzystać. Nie zawsze do skakania po kałużach. Świetnym pomysłem jest przeprowadzenie wielkich jesiennych porządków, w czasie których pożegnamy się z dawno nieużywanymi rzeczami. Od czego zacząć jesienne porządki?

Znajdź swoje cele

Nikt nie lubi błądzić we mgle. Nie jest to dobra strategia szczególnie, gdy chodzi o gruntowne porządki. Jeżeli więc chcesz się zabrać za sprzątanie, zastanów się dobrze, co jest dla Ciebie najważniejsze. Czy chodzi o to, by na nowo przeorganizować szafy? Czy o to, żeby mieszkanie było bardziej przestronne? A może chcesz połączyć jedno i drugie? Jeśli poznasz swoje cele, łatwiej Ci będzie zabrać się do działania.

Zaangażuj rodzinę

Czasy, w których tylko na kobiecie spoczywało dbanie o porządek, dawno minęły. Zamiast wracać do przeszłości, zakasywać rękawy i przygotowywać się na kilkudniową tyradę, zaangażuj rodzinę w jesienne porządki. Takie wspólne działanie może posiadać też wymiar edukacyjny. Nie tylko uczysz dzieci, że są takie rzeczy, które od czasu do czasu trzeba robić. Możesz również uczyć dobroczynności i dzielenia się z innymi, przekazując dalej rzeczy, które już Wam się nie przydadzą.

Odgracanie czas zacząć

Zanim zaczniesz układać i organizować, zajmij się pożegnaniem z tymi rzeczami, które już nie są Wam potrzebne. Dzięki temu będziesz wiedziała, jakie masz możliwości, ile miejsca realnie potrzebujesz i na co możesz je przeznaczyć. Podczas porządków staraj się pamiętać o tym, że rzeczy, których już nie potrzebujesz, mogą przydać się komuś innemu. Istnieją różne domy opieki, ale także fundacje, czy schroniska, które chętnie przyjmują dary, zwłaszcza w okresie jesiennym.

Trzymajcie się i zadbajcie o swoją przestrzeń na jesień, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak wprowadzić w domu jesienny klimat?

Nawet jeśli nie jesteś miłośniczką jesieni, ładnie przystrojony dom pomoże Ci lepiej znieść ten okres. Zaczyna się czas przeziębień, na dworze robi się ciemno i wszystkim nam brakuje energii. Dlatego tym bardziej powinniśmy zadbać o to, aby umilić sobie ten czas. Jak wprowadzić w domu jesienny klimat?

jesienny klimat
Photo by Alisa Anton on Unsplash

Jesienne skarby

Aby znaleźć jesienne skarby, wystarczy przejść się po parku. Można taki spacer wykorzystać do celów edukacyjnych i wspólnie z dzieckiem zbierać szyszki, żołędzie i gałązki. Cała zabawa jednak na tym się nie kończy. Magia zaczyna się w domu, podczas wspólnego przygotowywania jesiennych stroików. Jeżeli sama nie masz pomysłu na ozdoby, nie martw się! Zajrzyj na Pinterest i tam poszukaj inspiracji.

Zadbaj o światło

Jesienią zawsze brakuje światła. Niektóre zwierzęta zapadają w sen zimowy, u innych czynności życiowe ulegają wyciszeniu. Człowiek na jesień bardzo często odpowiada chandrą i obniżeniem nastroju, dlatego atmosfera i szczególne zadbanie o siebie jest w tym czasie bardzo ważne. Klimatyczne światło w domu odgrywa niemałą rolę w tym procesie. Jeżeli nie macie kominka, przy którym będziecie mogli się wygrzać, kupcie latarenki i przy pomocy świeczek stwórzcie wyjątkową atmosferę.

Ciesz się smakiem

Jesień w mieszkaniu to nie tylko stroiki i latarenki. Warto w tym czasie zadbać o smaki. Czy może być coś bardziej przyjemnego niż rozchodzący się po mieszkaniu zapach pieczonych jabłek z cynamonem? Zadbaj o przyprawy, bakalie i sezonowe warzywa i owoce. To wszystko stworzy wspaniały jesienny klimat, a dodatkowo pomoże Ci zadbać o zdrowie, zarówno psychiczne, jak i fizyczne.

Trzymajcie się pięknie jesienią, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Urlop od bloga do 31 sierpnia (ale nie od pracy)

Piszę dla Was bardzo regularnie. Były takie czasy, kiedy na blogu codziennie ukazywał się nowy wpis. W ostatnim czasie wpisy ukazywały się przez trzy dni w tygodniu. I choć ta decyzja świdrowała w mojej głowie od jakiegoś czasu, w końcu postanowiłam wziąć dwutygodniowy urlop od bloga.


Szerszy kontekst

Żyję z tekstów i żyję tekstem. Jako copywriterka piszę kilkaset tekstów miesięcznie. Z różnych dziedzin, dla różnych osób i uwielbiam moją pracę. Ilość tematów, które przetwarzam w głowie każdego miesiąca, czasem przechodzi moje najśmielsze wyobrażenia. Od jakiegoś czasu czułam, że potrzebuję tematycznego przemyślenia jeśli chodzi o bloga. I ten czas nadszedł.

Jakość ponad ilość

W przeciągu ostatniego miesiąca w moim życiu zawodowym zaszło kilka zmian, przez które nie miałam wystarczającej ilości czasu na myślenie o własnych projektach. A nie ukrywam, że tego czasu potrzebuję. Liczy się dla mnie jakość i dalej mam zamiar dostarczać Wam treści, które w jakiś sposób się Wam przydadzą. 

Dwa tygodnie urlopu od bloga

Dlatego z dniem dzisiejszym biorę dwutygodniowy urlop od bloga. Co w praktyce oznacza, że wrócę do Was ze świeżym spojrzeniem na poruszane tematy. Jeśli obserwujecie mnie dłużej, wiecie, że rozmaite przerwy miały miejsce i wracałam z nich mocniejsza. Wierzę, że tak będzie i tym razem. Urlop od bloga oznacza również dwutygodniowy urlop od newslettera.

Wracam 31 sierpnia z nową energią! Jednak urlop od bloga, nie oznacza urlopu od pracy. Gdybyście chcieli skontaktować się ze mną w sprawach zawodowych -  piszcie na mojego maila, jest dostępny na stronie.

Trzymajcie się ciepło i  zdrowo,
Dziękuję, że jesteście i czytacie <3
"widzimy się" 31 sierpnia,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Co się stało?

Czy to koniec pewnej ery? Czy coś mi się poprzestawiało w głowie? Co się stało z Mamą Kapitan? Skąd wzięło się Daję Słowo? Na te wszystkie pytania udzielę Wam odpowiedzi. Zapraszam do lektury.


Coś się kończy, coś zaczyna

Moja strona ewoluowała od dawna. Jeśli niektórzy z Was śledzą mnie od samego początku, to z pewnością wiedzą, że przyświecał mi cel, który udało mi się zrealizować w tym miesiącu. A dokładnie, 10 lipca. Co to znaczy? Kto ma wiedzieć, ten wie. A kto czyta Newsletter, ten dowiedział się dzisiaj.

Zmiany są dobre

Bez zmian nie byłoby rozwoju. Nie można rozwijać się stojąc w miejscu. Nie da się piąć się w górę i równocześnie iść tylko prostą drogą. Czy to już ostatnia zmiana? Z pewnością tak. Daję Słowo to ostateczna nazwa, przy której już pozostanę. Czy aby na pewno? Tak, na pewno. 

Zmiana wyzwala

Można spojrzeć na wiele rzeczy z innej, świeższej perspektywy. I tak wracam do Was z nowym flow. Z nowymi tematami, bardziej skupiona, bardziej skoncentrowana i jeszcze mocniej stąpająca po ziemi. Dziękuję wszystkim, którzy razem ze mną biorą udział w tej podróży. Miałam różne momenty, ale Wasza obecność naprawdę ma dla mnie ogromne znaczenie.

Czy dalej jestem Mamą Kapitan?

Tak, dla mojego Syna. Jak najbardziej. I pozostanę nią przynajmniej do jego osiemnastki. Im bardziej tłumnie zaczęło robić się na blogu, na Instagramie, tym bardziej czułam, że to, co dla mnie najważniejsze chcę zachować dla siebie. Stąd wzięła się zmiana w moim podejściu do naszej prywatności. Choć zawsze starałam się ją zachować - dziś, dbam o nią jeszcze bardziej.

Co z treścią?

Czy blog diametralnie się zmieni? Oczywiście, że nie. Widzę jakie tematy interesują Was najbardziej i dalej zamierzam publikować tego typu treści. Jeśli chodzi o kategorie bloga, nie planuję żadnych zmian w tym zakresie. Obecnie pracuję jednak nad zmianą formy. Jeszcze bardziej konkretnie, jeszcze bardziej treściwie, jeszcze bardziej na temat. Czyli... po prostu bardziej.

A co tak poza tym?

Żyję życiem i szczerze mówiąc, bardzo mnie to cieszy.
Trzymajcie się ciepło! 
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi?

Toksyczni ludzie są wśród nas. Nie zawsze jesteśmy w stanie się od nich odciąć. Czasem są to osoby z rodziny, innym razem z pracy. Codzienność w towarzystwie takich osób bywa trudna, a może stać się nie do zniesienia, jeśli nie umiemy radzić sobie z ich toksycznością. Nie ma jednego rozwiązania, ale są różne strategie, które warto wypróbować. Jak sobie radzić z toksycznymi osobami?

Zachowaj spokój

Toksyczni ludzie doskonale wiedzą co i w jaki sposób powiedzieć, żeby Cię zranić lub sprowokować. Kiedy im się to udaje - cel osiągnięty. Rosną w swoich własnych oczach i jeszcze bardziej napędzają się Twoimi emocjami. W efekcie robią i mówią rzeczy, którymi ranią Cię jeszcze bardziej. Im bardziej pokażesz, jak bardzo Cię to dotyka, tym większe poczucie wyższości będzie miała nad Tobą toksyczna osoba. Dlatego tak ważne jest, aby zachować spokój i nie pokazywać po sobie negatywnych emocji przy takich ludziach.

Znajdź sposób na unikanie

Unikanie i dystansowanie się to element konieczny w radzeniu sobie z toksycznymi ludźmi. Uniki nie zawsze są w pełni możliwe, ponieważ zdarza się, że toksyczne osoby są członkami rodziny, czy współpracownikami. Co zrobić w takiej sytuacji? Zająć głowę czymś innym lub zająć ręce czymś innym. Niezależnie od tego, jaka relacja wiąże Cię z toksyczną osobą, nie musisz godzić się na maraton krytykanctwa Twojej osoby, czy maraton dobrych rad, o które wcale nie prosiłeś. Nie ma nic złego w unikaniu takich sytuacji. Masz takie samo prawo do komfortu psychicznego, jak każdy człowiek na tym świecie.

Nie rozmawiaj z krzykiem

Jeśli ktoś na Ciebie krzyczy lub używa wobec Ciebie tonu, który uważany jest za agresywny - nie rozmawiaj. Druga strona decydując się na ten ton, sama wybiera brak rozmowy. Sytuacja, w której jedna strona atakuje agresywnym tonem, a druga próbuje coś powiedzieć, nie ma nic wspólnego z rozmową. Lepiej powiedz spokojnym tonem, że porozmawiasz na ten temat później, kiedy opadną emocje. Krótko, konkretnie, na temat. Prawdopodobnie druga strona będzie Cię prowokować, więc jeśli trzeba, powtarzaj to samo zdanie do znudzenia, ale za żadne skarby nie daj się sprowokować.

Nie bierz ich zachowań do siebie

Toksyczni ludzie są toksyczni. W ich zachowaniu nie chodzi ani o Ciebie, ani o całą resztę świata, która według nich mogłaby funkcjonować lepiej. Cokolwiek usłyszysz, to nie jest o Tobie. Toksyczność nie bierze się z nadmiaru, ale najczęściej z braku. Toksyczność miewa różne źródła, ale najczęściej jest wyrazem deficytu miłości. Ogromne znaczenie w tej sferze ma pierwsza relacja, z jaką wszyscy ludzie mają (powinni mieć) do czynienia, czyli relacja z rodzicami.

Spójrz ze współczuciem i życzliwością

Ale nie z tekstem: Żal mi Ciebie, spadaj! Uwierz mi, że będziesz w stanie patrzeć na toksyczne osoby ze współczuciem, jeśli zrozumiesz, że źródło ich toksyczności jest tak naprawdę poza nimi. Zatrzymaj się i spróbuj zastanowić się nad tym, dlaczego toksyczne osoby takie są. Jakie jest prawdziwe źródło ich zachowania. Nie myśl "ja". Pamiętaj, że toksyczność nigdy nie jest opowieścią o Tobie, ale o tym, kto ją stosuje. 

Ludzie są jacy są. Robią, to, co robią. Ale nie zmienisz świata tłumaczeniem komuś, jak być powinno. Realnie zmieniasz świat zmieniając własne zachowanie. To pierwsza i najważniejsza sfera Twojego wpływu. Zmieniając siebie, zmieniasz rzeczywistość wokół Ciebie. 

Trzymajcie się ciepło,
Ahoj!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak przestać planować i zacząć działać?

Planowanie to doskonała sprawa. Zwłaszcza jeśli stoi przed nami wiele zadań. Warto jednak zachować zdrową równowagę pomiędzy planowaniem a działaniem. Jak to zrobić? Jak przestać planować i przejść do działania?
Photo by Kelly Sikkema on Unsplash

Pułapka prokrastynacji

Prokrastynacji dziś już nie trzeba nikomu przedstawiać. Niemal wszyscy wiedzą, jak nazywa się odkładanie rzeczy na później. Prokrastynacja potrafi wedrzeć się nawet do organizera. Kiedy? Wtedy, kiedy wygląd kartki, kalendarza, czy zeszytu staje się ważniejszy, niż plan, który będzie się w nim znajdował. Prokrastynacja wdziera się także wtedy, kiedy sporządzania planów staje się ważniejsze, niż wykonywanie zadań.

Działaj intencjonalnie i świadomie

Czy wiesz jak wiele rzeczy każdy z nas robi bezmyślnie? Świadomość w działaniu zwiększa efektywność. Nie tylko w pracy, ale także w normalnym, codziennym, rodzinnym życiu. Skup się na tym, co robisz. Nie rób rzeczy tylko dlatego, że akurat wpadły Ci do głowy. Zastanów się, które działanie Ci służy i niesie z sobą więcej długofalowych korzyści. 

Przestań przetwarzać niepotrzebne informacje i robić niepotrzebne rzeczy

Nie chodzi o to, aby robić tylko nudne, albo tylko zabawne rzeczy. To ważne by umieć stwarzać dla siebie wartościowy czas i znajdować odpowiednią równowagę pomiędzy obowiązkami a zabawą. Przechylenie w każdą ze stron potrafi być szkodliwe i męczące. Zadaj sobie następujące pytania:
  • Czy lepiej usiąść do portali społecznościowych, czy zrobić choćby jedną drobną rzecz z listy rzeczy do zrobienia?
  • Jakie czynności wykonujesz tylko po to, aby uciec od innych czynności?
  • Które programy telewizyjne faktycznie dają Ci jakąś wartość, a które tylko zjadają czas?

Wyeliminuj tę rzeczy, które nie przynoszą Ci nic, poza przykrym poczuciem na koniec dnia, że straciłeś czas na coś, co na dłuższą metę nie wygenerowało nic pozytywnego.

Ucz się robiąc rzeczy

Życia nie da się wyczytać z podręcznika. Nic nie zastępuje doświadczenia w działaniu. Jeśli zamiast działać, ciągle czekasz na lepsze warunki, możesz pewnego dnia obudzić się z ręką w nocniku. Najwięcej zależy tak naprawdę od Twojego stanu umysłu, a nie od warunków zewnętrznych, chociaż one również są ważne. Działanie i doprowadzanie działań do końca potrafi być bardzo inspirujące i dające komfort psychiczny. Nie jest także bez znaczenia dla higieny codziennego życia.

Trzymajcie się zdrowo i bierzcie się do działania,
Ahoj! 




PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Co się stało z "chodzę z Bogiem"?

Wiem, że część z Was bardzo chętnie czytała moje teksty na temat wiary. Zwykle w serii "Chodzę z Bogiem". Czy to znaczy, że moje pisanie o Bogu się skończyło? Co będzie dalej?
Photo by JOHN TOWNER on Unsplash


Wierzę w Jednego Boga

I to się nie zmieniło. Chcę żyć wiarą i słuchać Słowa. Z całego serca chcę wiedzieć, co Bóg ma mi do powiedzenia i chcę to dalej poznawać. Czasami potrzebna jest pustka żeby można ją było wypełnić. Tak samo, jak potrzebna jest cisza. Jeśli chcesz usłyszeć co Bóg ma Ci do powiedzenia, przestań Go zagłuszać i skup się na słuchaniu. Otwórz duszę i zacznij od lektury Pisma Świętego. 

W takim momencie życia jestem

Wiele razy wspominałam o tym, że marzy mi się codzienne czytanie Biblii. Do swoich marzeń podchodzę jak do celów, niezależnie od tego, jakiej sfery dotyczą. Teraz koncentruję się jeszcze bardziej na słuchaniu, byciu i trwaniu. Ale też na bardzo konstruktywnym zastanawianiu się, co mogę zrobić żeby na co dzień być bliżej Jezusa.

Nie uciekałam

Od początku nie uciekałam na blogu od tematów dotyczących wiary i dalej tak nie będzie. Mój lifestyle to nie tylko macierzyństwo, codzienne rutyny, copywriting, pranie i kawa. Mój lifestyle to też wiara w Boga i pragnienie bycia blisko Jezusa. 

I już nie patrzę na to, czy ktoś czytając te słowa popuka się  w czoło, czy nie. Zwyczajnie mnie to nie obchodzi. Wiem, gdzie jest moje serce i gdzie jest moja droga. A jeśli komuś zrobi się lepiej od puknięcia się w czoło, proszę bardzo - pukajcie na zdrowie :) 

Co będzie dalej?

Dalej będę pisała. Również i o tym. Choć już nie we wspomnianej serii artykułów. Chciałabym również mocno podkreślić, że zawsze byłam i nadal daleka jestem od wszelkich przesadnych uniesień. Co więcej, robię się podejrzliwa, gdy ktoś unosi się zbyt wysoko. Wtedy zazwyczaj ciężko powiedzieć, czy to wyraz większej wiary, czy zjedzenia zbyt dużej ilości bobu. Zwłaszcza kiedy z tych wyżyn wszechwiedzy nie widać już drugiego człowieka...

Uważajcie z bobem i trzymajcie się ciepło,
Ahoj !


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Co zrobić z nieużywanymi ubraniami?

Produkcja ubrań rocznie emituje ponad 1,2 miliarda ton gazów cieplarnianych. Czyli znacznie więcej, niż transport lotniczy i wodny razem wzięte. Przeciętny Polak wyrzuca rocznie 5 kg ubrań, Holender 12 kg a Amerykanin 30 kg. Nie jest to zadanie matematyczne, lecz przykra statystyka. Co robić z nieużywanymi ubraniami?
Photo by Amanda Vick on Unsplash

Moja filozofia ubraniowa

Nie kupuję nowych ubrań dla siebie samej. Z powodów ideologicznych. Uwielbiam nadawać nowe życie rzeczom i mieć poczucie ciągłości. Nie wstydzę się tego w żadnym stopniu. Z ogromną chęcią kupuję używki na Vinted, w poczuciu, że robię coś dobrego. A kiedy już nie noszę danego ubrania, po prostu podaję je dalej. Sprzedaję, albo oddaję. Nie wyrzucam ubrań i autentycznie cieszy mnie to. Ale umówmy się, mam też swoją ubraniową etykę. Nie sprzedaję i nie oddaję za darmo ubrań uszkodzonych. 

Wiem, że niektórzy tak postępują, ale uważam, że to nie jest w porządku. Jeśli ktoś ma ciężką sytuację finansową, też ma prawo do tego, żeby wyglądać ładnie i schludnie. To jest często znacznie ważniejsze dla takiego człowieka, niż dla kogoś, kto ma poczucie finansowego bezpieczeństwa. Dlaczego? Bo inni ludzie oceniają po wyglądzie. Na rozmowach kwalifikacyjnych liczą się nie tylko kompetencje, umiejętności, ale też pierwsze wrażenie. Ale nawet pomijając ten fakt, oddawanie innym popsutych, czy podziurawionych rzeczy, jest uwłaczaniem ich godności.

Sprzedaj albo oddaj

Zamiast wyrzucać ubrania na śmietnik, sprzedaj je, albo oddaj komuś, kto ich potrzebuje. To takie proste i naprawdę nie wymaga wiele zaangażowania. Wystarczy wystawić ciuchy na Vinted lub OLX, jeśli wystawisz je tanio, lub za darmo, z pewnością ktoś prędko się po nie zgłosi. W ten sposób dajesz nowe życie rzeczom, a przy okazji masz szansę zanieść pomoc tym, którzy je potrzebują.

Niekoniecznie musisz oddawać ubrania konkretnym osobom. Możesz zwrócić się do instytucji. Wysłać paczkę np. do domu samotnej matki albo do domu dziecka, lub do innych ośrodków pomocy. Jest mnóstwo instytucji, które potrzebują takiego wsparcia. To naprawdę nie jest wielki wysiłek zapakować paczkę i wysłać ją w konkretne miejsce, a może przynieść wiele dobra i wywołać uśmiech na czyjejś twarzy.

Przerób, zmień, daj nowe życie

Ubrania, które nie nadają się już do noszenia, możesz z łatwością przerobić na coś innego. Uszyć patchworkową narzutę, zrobić kolorowe podkładki pod kubki, albo po prostu przerobić je na zestaw szmatek do sprzątania. Sama świetnie odnajduję się w przerabianiu starych T-shirtów na szydełkowe dywaniki. To proste zajęcie dające natychmiastowe efekty. 

Trzymaj się ciepło i nie marnuj, bo w sumie... Po co?
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jakie są wyzwania copywritingu? 5 wyzwań

Każda praca ma swoje  wyzwania, copywriting także. Jeśli poszukujesz szybkiego, niewymagającego zajęcia, które równocześnie przyniesie Ci pieniądze - nie jest  to praca dla Ciebie. Jakie wyzwania stoją przed copywriterem? Z czym trzeba sobie radzić? 
Photo by Anna Auza on Unsplash

Świetna organizacja pracy

Copywriting rzadko kiedy polega na realizowaniu zleceń jednego typu. Częściej jest to praca polegająca na lawirowaniu pomiędzy różnymi branżami, projektami i oczekiwaniami. Choć oczywiście są copywriterzy, którzy piszą każdy tekst "na jedno kopyto", to z zasady nie na tym polega praca w branży kreatywnej. Jednakże kreatywność również wymaga pewnego porządku, dlatego tak ważna jest dobra organizacja pracy.

Tania maszyna do pisania

Choć na rynku pracy znaleźć można wielu poważnych zleceniodawców, szanujących wkład i zaangażowanie pracownika, to równie często trafić można na zleceniodawców poszukujących taniej maszyny do pisania. Zostając copywriterem trzeba liczyć się z tym, że rynek pracy jest zróżnicowany i przygotować się psychicznie, również i na takie traktowanie. Przy tym, bardzo duże znaczenie ma w tej pracy asertywność i umiejętność mądrego negocjowania warunków (uzależnionego od umiejętności, zaangażowania, posiadanego doświadczenia, typu wykonywanej pracy itd.). Potrzebna jest również elastyczność i gotowość na różnego typu zmiany.

Coś tam piszesz, to coś tam zarobisz

Ludzie bardzo często traktują zawód copywritera niepoważnie. Na zasadzie: coś tam piszesz, coś tam zarobisz i patrzą na Ciebie tak, jakby Twoja praca polegała na zarabianiu na żelki. Szczególnie starsze pokolenie ma problem ze zrozumieniem, że to jest prawdziwa praca. Wynika to z jednej bardzo prostej rzeczy. Copywriter i contentwriter, to wciąż stosunkowo nowe zawody w Polsce i wiele osób po prostu nie rozumie na czym to polega. A staje się to jeszcze trudniejsze do zrozumienia, kiedy dochodzi do tego wiedza, że o 11 pijesz kawę w zaciszu własnego domu i "coś tam piszesz". To normalne, że dla pokolenia 70+ jest to zupełnie nie do pojęcia.

Nie dla perfekcjonistów

Copywriting nie jest pracą dla perfekcjonistów. Jasne, można się oburzać i twierdzić, że moje stanowisko jest kontrowersyjne. Z tym, że... nie jest. Pisząc kilkadziesiąt tekstów tygodniowo trzeba mieć jakiś limit wprowadzania poprawek i zmian. W przeciwnym razie można się obudzić w sytuacji ciągłego poprawiania jednego tekstu, gdy inne czekają na napisanie. Czas spędzany na pisaniu i wprowadzaniu poprawek przelicza się na pieniądze. Jeżeli wpadniesz w wir ciągłych zmian może się okazać, że czas leci, Ty dalej siedzisz przy zleceniu, ale nikt już Ci za to nie płaci. Ważne jest to, aby dużo pisać, ciągle ulepszać warsztat, ale równocześnie pamiętać o tym, że nie każdy tekst musi być tekstem Twojego życia i nie każdy taki będzie.

Konieczność odpoczynku

Praca w branży kreatywnej wymaga wypoczętego mózgu. Nie da się być fizycznie wyczerpanym i ciągle sypać pomysłami. Odpoczynek musi być rutyną, podobnie jak pisanie. Wypadnięcie zarówno z tej pierwszej, jak i z drugiej strefy, może spowodować syndrom białej kartki. Nie jest to takie proste, ponieważ granice trzeba wyznaczać sobie samodzielnie. Ale bez tego nie da się przetrwać w branży, która wymaga ciągłej kreatywności, gotowości na zmiany i poznawanie nowych trendów.

Trzymajcie się swoich pasji i bądźcie konsekwentni, 
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak to jest być mamą dwulatka w czasie epidemii?

Wszyscy znaleźliśmy się w ciekawym punkcie w historii. Codzienność wygląda inaczej, chociaż niby nie zmieniło się wiele. Każdy ma nadzieję, że to wszystko wkrótce się skończy, ale nikt tak naprawdę nie jest w stanie podać dnia i godziny. Jak to jest być mamą dwulatka w czasie epidemii?
Photo by Dan Meyers on Unsplash
Photo by Dan Meyers on Unsplash

Nikt nam nie doradzi

Wszyscy rodzice znaleźli się w trudnej sytuacji, bo tak naprawdę nikt nam nie doradzi. Nie możemy zadzwonić do mamy, czy babci i zapytać: "hej, powiedz mi, jak pogodzić wychowanie dziecka z panującą epidemią?". Nikt nam nie doradzi, bo nikt nie był w takiej sytuacji. Dzisiejsza rzeczywistość generuje problemy, które nie mają prostych rozwiązań. Nie wystarczy koper włoski, czy mąka ziemniaczana.

Brak interakcji na placu zabaw

Zabawa na placu zabaw wciąż nie jest najlepszym pomysłem. Mimo tego, można zobaczyć przypadki ludzi, którzy nie stosują się do zaleceń i zakazów. Co musi dziać się w dziecku, które widzi, że inni się bawią a ono nie może? Jak będą wyglądały społeczne relacje naszych dzieci, które są jeszcze na tyle małe, że nie zdążyły zapoznać wielu stałych kolegów i koleżanek? I kiedy my, jako rodzice będziemy  mieli takie poczucie, że nasze dziecko może bezpiecznie bawić się z innymi? 

Nie wytłumaczysz

Jasne, jestem za rozmowami z dziećmi i uważam, że dzieci trzeba traktować poważnie. Ale umówmy się, pomimo wielokrotnego tłumaczenia, czym jest koronawirus i epidemia, trudno wymagać od maluchów, że będą zachowywały się tak, jak dorośli (choć warto zauważyć, że i niektórzy dorośli nie zachowują się specjalnie ostrożnie). Rodzice jak najdłużej chcieliby uniknąć takiej sytuacji, w której są zmuszeni pokazywać swoim dzieciom trudność otaczającego ich świata, czy jego złą stronę. W czasie epidemii jesteśmy do tego poniekąd zmuszeni sytuacją. Nie możemy pozwolić naszym dzieciom na tak swobodne dzieciństwo, jakie mieliśmy sami.

Niewiele da się przewidzieć

Rzeczywistość nie jest tak zupełnie przewidywalna i tak naprawdę w każdej chwili może wydarzyć się coś, co będzie dla nas zupełnie niespodziewane. Jednak w czasie epidemii tych niewiadomych jest znacznie więcej,  i sprawy, które wydawały się dotąd oczywiste, dziś już takie oczywiste nie są. A nasz wpływ na nie jest mocno ograniczony.

Inaczej, nie znaczy gorzej

Wszyscy coraz bardziej przygotowujemy się do myśli o świecie, który wygląda nieco inaczej. Nawet jeśli nie wszystkie zmiany z nami pozostaną, to koronawirus zmienił myślenie o codzienności i życiu. Da się to odczuć nie tylko w relacjach międzyludzkich, ale również w sytuacji gospodarczej. Jednak, to wszystko nie oznacza, że powinniśmy dać się zapędzić na meandry zmartwień. Żeby zacząć się martwić wystarczy wstać z łóżka i wcale nie potrzeba do tego koronawirusa. Rzeczywistość to wyzwanie, jakakolwiek by nie była, zawsze ma swoje uroki i cienie.

Podsumowując...

Jako podsumowanie przychodzi mi do głowy cytat z Księgi Psalmów, który znajduje się na jednym z moich T-shirtów:
Be still and know that I am God
PSALM 46:10
I tyle, trzymajcie się ciepło i z nadzieją patrzcie w przyszłość,
Ahoj! 
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Dlaczego warto słuchać Męża?

Oburzające, jak można pisać taki tekst w XXI wieku? Ale jeśli chcecie przekonać się o tym, jaki ciemnogród będę tutaj uprawiała, musicie przeczytać tekst do końca. Pozwólcie, że zagram Wam na nerwach i zadam to pytanie raz jeszcze... Dlaczego warto słuchać Męża?
Photo by Nathan Walker on Unsplash

Ważna dygresja

Jeśli wybrałaś sobie niemądrego chłopa, to nie miej pretensji, że nie zmądrzał po ślubie. Magia pierwszych randek nie trwa długo, potem zaczyna się codzienność a spotkanie z nią, w niektórych przypadkach kończy się rozwodem. Praca nad małżeństwem wcale nie kończy się po sakramentalnym "tak", choć bywa to w ten sposób przedstawiane w filmach.

Kwintesencja

(...) w swoim ogródku wyrywam chwasty, 
bawię się z dzieckiem, ćwiczę podcasty
czytam mądrzejszych i słucham męża
jak wszystko minie, wyjdę silniejsza

Myślę, że mogłabym powiedzieć to samo. Może pomijając fragment z chwastami. Bo tak się składa, że od dwóch lat nie przycięłam róż i nie zmusił mnie do tego nawet koronawirus. Ale podlewam mój domowy, ziołowy ogródek.

To jak to jest?

Małżeństwo jest po to, żeby siebie na wzajem ciągnąć w górę. Żeby umieć patrzeć w jednym kierunku, nawet jeśli ludzie różnią się, np. zainteresowaniami. To z jednej strony jest wspólnota, ale z drugiej świadomość tego, że jesteśmy różni i umiejętność szanowania się w tej różności. To wspólne dążenie do tego, żeby być lepszym człowiekiem. Dla siebie i dla drugiej osoby, i wzrastać w tej relacji.

Dobra, ale dlaczego warto słuchać Męża?

Mąż widzi pewne rzeczy z perspektywy obserwatora (nie każdy, patrz punkt "ważna dygresja"), jest najbliższą Ci osobą, zna Twoje schematy działania i np. harmonię emocjonalną, która wygrywa nie zawsze piękne melodie. Ale właśnie dlatego, że nie siedzi w Twoich emocjach, potrafi na sprawę spojrzeć z boku. Mąż ma szansę być Twoim uziemieniem pod warunkiem, że mu na to pozwolisz. I pod warunkiem, że spełnia warunek ważnej dygresji.


Trzymajcie się ciepło i słuchajcie się na wzajem, 
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Subiektywnie. Co się kryje za Mamą Kapitan?

Być może ktoś z Was zastanowił się, dlaczego nie użyłam własnego zdjęcia do tego wpisu. Odpowiedź, jest banalna. Byłoby zbyt subiektywnie. To, co się kryje za Mamą Kapitan?
Photo by Yanapi Senaud on Unsplash

Ogrom pracy

Nie zawsze używam swoich zdjęć, ale niezależnie od tego, za każdym wpisem stoi ogrom pracy. Przemyśleń, edycji technicznych, czasami grzebania w kodach i w rzeczach, w które nie zawsze chcę się zagłębiać. Czasami za Mamą Kapitan kryje się zmęczenie, dużo więcej zmęczenia, niż mogłoby się wydawać przy lekturze wpisów. Czasami mieszają się uczucia, bardzo różne. Nie zawsze radość i uśmiech, choć nad tym ostatnim zawsze pracuję. Bo wierzę, że uśmiech jest najprostszym dobrem, jakie możemy z siebie wygenerować więc powinniśmy robić to jak najczęściej.

Niepewność

Jestem takim samym człowiekiem, jak Wy i mam takie same obawy jak wszyscy, a przynajmniej większość. Dziś jest dziś - i tym hasłem żyję od wybuchu epidemii. Nie patrzę dalej, jeśli nie muszę. Nawet jeśli czasami z różnych powodów bywa to trudne. Ale jak zostało napisane:
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. - Mt 6: 24 - 34

Staranie, by się nie zgubić

Idąc przez życie staram się siebie nie zgubić. Z różnym skutkiem. Czasami muszę iść pod wiatr i znosić to, że nie wszystko, nie wszystkim pasuje. Staram się być wierna swoim przekonaniom ale umiem je zmienić, kiedy się mylę. Nie jestem jednak chorągwią i nie zmieniam kierunku za każdym podmuchem wiatru. Chodzenie własnymi ścieżkami bywa trudne. Człowiek, który idzie swoją drogą jest częściej uznawany za dziwoląga, niż ten który szuka grup wzajemnej adoracji. Ale przyjdzie kiedyś taki moment, w którym moje życie będzie się kończyć i chciałabym mieć wtedy poczucie, że żyłam życiem naprawdę swoim. Nie mam ochoty płacić za cudze błędy, wolę płacić za własne.

Nie mam idoli

W żadnej postaci. Nie uważam, że rodziców należy czcić bo są rodzicami. Ale swoich szanuję i bardzo kocham za to kim są, co robią i jak mnie wychowali. Moja relacja z Rodzicami nie wynika z żadnego przykazania, czy społecznej normy. To praca jaką włożyli i wszyscy włożyliśmy, żeby mieć fajną i kochającą się rodzinę. I właśnie dlatego ta relacja jest dla mnie taka cenna, bo wynika z naszych doświadczeń i codziennego życia, a nie z jakiegoś odgórnego założenia. Mam nadzieję i w swojej rodzinie zrealizować to zadanie przynajmniej tak dobrze, a jeśli to możliwe to nawet i lepiej.

Bywam przytłoczona

Nadmiarem myśli, nadmiarem tekstu, nadmiarem tematów. Nadmiarem. Uwielbiam swoją pracę, uwielbiam prowadzić bloga, uwielbiam pisać, ale miewam takie chwilę, w których mam ochotę się wyłączyć i czasami to robię. Dlatego zdarza się, że np. znikam z Instagrama na jakiś czas. Ciągłe myślenie, ciągłe planowanie i organizowanie, powoduje, że jeszcze bardziej doceniam te momenty, kiedy mogę sobie po prostu usiąść i popatrzeć przez okno. Nie myśleć o zadaniach, terminach i różnych elementach, na które muszą się złożyć.

Ale chcę

Były w moim życiu takie chwile, kiedy nie chciało mi się chcieć. I chociaż tamten czas już dawno jest za mną, to wciąż składa się na bagaż moich doświadczeń. Dzisiaj mi się chce, bardzo chce mi się chcieć. Ciągle sprawdzać siebie w nowych rzeczach i nie przejmować się tym, że nie zawsze wychodzi. Chcę i idę po to wszystko, po swojemu. A co z tego będzie, to się okaże.

To tyle, subiektywnie.
Trzymajcie się po swojemu, 
Ahoj!

PODPIS


Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Charmomile. Czemu warto pić rumianek?

Możecie wierzyć lub nie, ale wielorakie zastosowanie rumianku sprawdziłam na sobie samej. To zioło kupuję na kilogramy. Marzy mi się w przyszłości ziołowy ogród, nie wiem czy to możliwe, bo ja i rośliny to raczej ciężkie połączenie. Co takiego jest w rumianku?
Photo by Rodion Kutsaev on Unsplash

Moc tkwiąca w rumianku

Rumianek ma działanie przeciwskurczowe i bywa powszechnie wykorzystywany przy skurczach przewodu pokarmowego, a także przy bólach miesiączkowych i wzdęciach. Często bywa zalecany dzieciom. Rumianek pomaga również na sen. Wycisza i uspokaja. 

Jeszcze więcej zastosowań

Rumianek ma również działanie przeciwzapalne i antyseptyczne. Wykazuje również działanie bakteriobójcze i przeciwgrzybicze. Jego właściwości są najczęściej wykorzystywane przy stanach zapalnych przewodu pokarmowego oraz dróg moczowych. Jest szczególnie pomocny przy kobiecych dolegliwościach.

Przepyszne zdrowie

Rumianek można stosować zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Ale napar smakuje przepysznie i kojąco wpływa na naszą odporność. A oprócz tego wpływa pozytywnie na stan psychiczny człowieka. Dom pachnący ziołami to moje marzenie i staram się spełniać je codziennie.

Trzymajcie się ciepło i korzystajcie z dóbr natury,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo