4 znaki, że Bóg otwiera drzwi

Zastanawiacie się czasem, czy Bóg otwiera drzwi do czegoś, co jeszcze jakiś czas temu wydawało się niewiarygodne? Czy może to "ten drugi" wodzi na pokuszenie? Jak to rozpoznać?
DodPhoto by Arno Smit on Unsplashaj podpis


Przefiltruj przez Biblię

Bóg nie otwiera drzwi do czegoś, co stanowi pierwszą lepszą okazję do grzechu. Nie pobłogosławi Ci czymś, co spowoduje, że będziesz działał wbrew Słowu. Dlatego jeśli akurat masz okazję napaść na bank, z pewnością nie oznacza to, że jesteś prowadzony przez Ducha Świętego.

Odpowiedź na modlitwę

Jeśli modliłeś się o tą konkretną sprawę, to bardzo możliwe, że po prostu Twoja modlitwa została wysłuchana. Często tak bywa, że najpierw modlimy się o coś, a później kiedy to faktycznie się wydarza, zaczynamy wątpić. Dyskomfort wcale nie oznacza jeszcze, że należy do porzucić. Czasami trzeba pozwolić Bogu się prowadzić, szczególnie wtedy, kiedy czujemy się zdezorientowani. 

Okazje, o które nie prosiłeś

Czasami zdarza się tak, że Bóg kładzie nam przed nosem okazje, o które wcale nie prosimy. Głupotą jest jednak przechodzenie obok nich obojętnie. Z błogosławieństwami jest różnie. Przychodzą z wielu stron i nie zawsze z tych, z których spodziewalibyśmy się je zobaczyć. Nie zawsze też jawią nam się jako błogosławieństwa od razu. Czasami możemy spojrzeć na nie w ten sposób dopiero po jakimś czasie.

Twoje błogosławieństwo rozprzestrzenia się na innych

Po tym poznasz, że Bóg otwiera drzwi, że błogosławieństwo, które otrzymujesz też w jakiś sposób udziela się innym. Nic nie jest nam dane raz na zawsze i nic nie jest nam dane po to, żebyśmy zachowywali to tylko dla siebie. Bóg daje błogosławieństwa, które mają wpływ na życie wielu ludzi. Czy jeśli przejdziesz przez te otwarte drzwi, więcej ludzi będzie miało z tego jakieś dobro? Czy może jednak przykrość? Szczera odpowiedź na te pytania pozwala dojść do tego, kto naprawdę otworzył te drzwi przed Tobą i czy warto przez nie przejść.

Trzymajcie się ciepło i zdrowo,
Ahoj!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

W jaki sposób czytam Biblię?

W tym wpisie opowiem Wam o tym, w jaki sposób czytam Biblię i dlaczego jest to dla mnie ważne. Nie jest to żaden przymus, po prostu kwestia wyboru. Czytam, bo chcę. Nikogo nie zmuszam, a jeśli ktoś z Was wyciągnie z tego wpisu coś dobrego dla siebie, to mega super!
Photo by Aaron Burden on Unsplash

Kilka dygresji

Po pierwsze, nie twierdzę, że każdy musi czytać Biblię. Sama czuję powołanie do tego i szczerą chęć robienia tego. Codziennie. Równocześnie wierzę, że do każdego Bóg przychodzi w inny sposób. Im więcej czytam, tym bardziej czuję się spokojna, ale zauważam również, że zmienia się sposób mojego patrzenia na świat. I podoba mi się sposób w jaki się zmieniam i towarzyszące temu uczucie psychiczno-fizycznego spokoju.

SOAP - weź się oczyść

Czytam Biblię w kluczu SOAP. A każde czytanie poprzedzam krótką modlitwą do Ducha Świętego. W języku angielskim wyraz SOAP oznacza mydło, ale w tym przypadku jest po prostu skrótem. Znaczenie tego skrótu jest moim zdaniem nieprzypadkowe. W moim odczuciu czytanie Biblii jest bardzo oczyszczające i w tym sensie, jest najlepszym mydłem na świecie. 

Co to znaczy?

SOAP to skrót pochodzący od czterech słów: Scripture, Observation, Application, Prayer.

Scripture - to rozważany, czytany fragment Biblii.

Observation - to zastanawianie się nad przekazem, rozważanie co dokładnie dzieje się w danym fragmencie. I w jaki sposób działa Bóg. 

Application - to zastanawianie się nad tym, jak ten przekaz mogę zastosować do swojego życia. Co mogę zmienić, albo na co zwrócić uwagę. To wezwanie do działania i do tego, aby lektura Biblii miała praktyczne przełożenie na nasze życie.

Prayer - to zamiana powstałych myśli w modlitwę. 

Plan, który czytam obecnie

Jakiś czas temu pisałam na blogu o tym, że bardzo lubię czytać Biblię według planów dotyczących konkretnej tematyki i tak, jest tym razem. Poniżej udostępniam Wam plan, który właśnie realizuję. Plan pochodzi ze strony Rockin The Modern Day Christian


Trzymajcie się zdrowo i miejcie się dobrze, 
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Co się stało z "chodzę z Bogiem"?

Wiem, że część z Was bardzo chętnie czytała moje teksty na temat wiary. Zwykle w serii "Chodzę z Bogiem". Czy to znaczy, że moje pisanie o Bogu się skończyło? Co będzie dalej?
Photo by JOHN TOWNER on Unsplash


Wierzę w Jednego Boga

I to się nie zmieniło. Chcę żyć wiarą i słuchać Słowa. Z całego serca chcę wiedzieć, co Bóg ma mi do powiedzenia i chcę to dalej poznawać. Czasami potrzebna jest pustka żeby można ją było wypełnić. Tak samo, jak potrzebna jest cisza. Jeśli chcesz usłyszeć co Bóg ma Ci do powiedzenia, przestań Go zagłuszać i skup się na słuchaniu. Otwórz duszę i zacznij od lektury Pisma Świętego. 

W takim momencie życia jestem

Wiele razy wspominałam o tym, że marzy mi się codzienne czytanie Biblii. Do swoich marzeń podchodzę jak do celów, niezależnie od tego, jakiej sfery dotyczą. Teraz koncentruję się jeszcze bardziej na słuchaniu, byciu i trwaniu. Ale też na bardzo konstruktywnym zastanawianiu się, co mogę zrobić żeby na co dzień być bliżej Jezusa.

Nie uciekałam

Od początku nie uciekałam na blogu od tematów dotyczących wiary i dalej tak nie będzie. Mój lifestyle to nie tylko macierzyństwo, codzienne rutyny, copywriting, pranie i kawa. Mój lifestyle to też wiara w Boga i pragnienie bycia blisko Jezusa. 

I już nie patrzę na to, czy ktoś czytając te słowa popuka się  w czoło, czy nie. Zwyczajnie mnie to nie obchodzi. Wiem, gdzie jest moje serce i gdzie jest moja droga. A jeśli komuś zrobi się lepiej od puknięcia się w czoło, proszę bardzo - pukajcie na zdrowie :) 

Co będzie dalej?

Dalej będę pisała. Również i o tym. Choć już nie we wspomnianej serii artykułów. Chciałabym również mocno podkreślić, że zawsze byłam i nadal daleka jestem od wszelkich przesadnych uniesień. Co więcej, robię się podejrzliwa, gdy ktoś unosi się zbyt wysoko. Wtedy zazwyczaj ciężko powiedzieć, czy to wyraz większej wiary, czy zjedzenia zbyt dużej ilości bobu. Zwłaszcza kiedy z tych wyżyn wszechwiedzy nie widać już drugiego człowieka...

Uważajcie z bobem i trzymajcie się ciepło,
Ahoj !


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Wielkopostne After Party - Książki dla malucha

Co prawda Wielki Post już za nami, ale przez koronawirusa książki do recenzji dotarły do mnie nieco później. Postanowiłam więc, że zrobimy tu sobie takie książkowe Wielkopostne After Party dla wierzących rodzin. W tym wpisie pokażę Wam dwie książeczki dla najmłodszych, właśnie na temat Wielkiego Postu oraz Drogi Krzyżowej. Do dzieła!


Modlitwy na Wielki Post

Zarówno Modlitwy na Wielki Post, jak i Droga krzyżowa dla dzieci to krótkie, ale bardzo bogate książeczki. I choć zazwyczaj nie przepadam za książeczkami, które mają formę broszurek, to w tym przypadku zupełnie mi ta forma nie przeszkadza. Modlitwy na Wielki Post są podzielone na cztery części:
  • Słucham Słowa Bożego
  • Rozważam Słowo Boże z rodzicami
  • Modlę się
  • Zobowiązuję się
Bardzo podoba mi się ten podział, ponieważ mamy tutaj do czynienia z takimi elementami jak:
  • Słuchanie (nastawienie się na odbiór tego, co Bóg chce nam powiedzieć)
  • Rozważanie (czyli element włączania się w rozmowę z Bogiem)
  • Modlenie się (to również jest forma rozmowy, w której możemy włączyć coś ponad rozważania biblijne)
  • Czyn (co mogę konkretnego zrobić, aby być bardziej jak Chrystus i być bliżej Niego)

Prostota jest na czasie

Bardzo podoba mi się prostota tej książeczki. Jestem pod dużym wrażeniem prześlicznych ilustracji i bogactwa, pomimo krótkich treści.To zachęta do pracy z Biblią, wstęp do modlitwy i dalszych rozważań. A także wspaniały argument do rodzinnej rozmowy z Bogiem.


Droga Krzyżowa

Droga Krzyżowa jest również świetną książeczką do tego, aby w przystępny sposób przybliżyć najmłodszym przebieg Męki Pańskiej. Tu, oprócz cytatów z Pisma Świętego znajdziemy również tłumaczenie historii na dziecięcy język, tak, aby była zrozumiała dla najmłodszych. Każdy cytat ze Słowa Bożego jest opatrzony komentarzem, który w jasny sposób przedstawia tę treść najmłodszym.

Z całego serca polecam

Co prawda Wielki Post już za nami, ale przed nami jeszcze wiele kolejnych, więc sądzę, że warto zaopatrzyć się w te książeczki. Przy okazji mogą one być pomocne podczas lekcji religii. 

Trzymajcie się zdrowo i bezpiecznie,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Boże obietnice: jak przetrwać epidemię?

Dobro najłatwiej mnoży się wtedy, kiedy człowiek się nim dzieli. Kiedy podzielić się dobrem, jeśli nie teraz, w czasie epidemii? Jestem przekonana, że źródłem mojego dobrego nastroju jestem nie tylko ja sama, bo patrząc na świat tylko po ludzku można się bardzo zasmucić. W tym wpisie dzielę się z Wami 5 cytatami z Pisma Świętego. Wszystkie pochodzą z Biblii Tysiąclecia.

Wielki Piątek

Wielki Piątek to dla mnie bardzo ważny dzień, dlatego będę cicho. Dzisiaj nie pojawi się żaden wpis na żaden temat. Będę całkowicie offline. Po cichu.


Wierzę w Boga.
PODPIS


Jak przetrwać epidemię? Psalm 46.

Każdy z nas ma dosyć stresu i tematu koronawirusa, ale nie możemy sobie pozwolić na luz i przyzwyczajenie. Nasze zachcianki nie mogą być ważniejsze od życia naszego i innych ludzi. Nieodpowiedzialność jednego człowieka może kosztować życie i zdrowie innych. Zostańmy w domu i wspierajmy się na wzajem, powierzajmy swoje zmartwienia, bo...

Pan Bóg wyżej siedzi i wszystko widzi

Tak mówi mój Tata i mnie samej pomaga to bardzo w cięższych chwilach. Zamiast katować się przez dwadzieścia cztery godziny złymi informacjami wolę zwrócić się do Źródła. Oprócz tego uważam, że w tym trudnym czasie powinniśmy jeszcze bardziej zwrócić się w stronę różnych pozytywnych przekazów. W przeciwnym razie, nawet jeśli nie dotknie nas choroba, to zabije nas stres.

Psalm 46 (Biblia Tysiąclecia)

Bóg jest dla nas ucieczką i mocą:
łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach.
Przeto się nie boimy, choćby waliła się ziemia
i góry zapadały w otchłań morza.
Niech wody jego burzą się i kipią,
niech góry się chwieją pod jego naporem:
<Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną>.
Odnogi rzeki rozweselają miasto Boże-
uświęcony przybytek Najwyższego.
Bóg jest w jego wnętrzu, więc się nie zachwieje;
Bóg mu pomoże o brzasku poranka.
Zaszemrały narody, wzburzyły się królestwa.
Głos Jego zagrzmiał - rozpłynęła się ziemia:
Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną.
Przyjdźcie, zobaczcie dzieła Pana,
dzieła zdumiewające, których dokonuje na ziemi.
On uśmierza wojny aż po krańce ziemi,
On kruszy łuki, łamie włócznie,
tarcze pali w ogniu.
«Zatrzymajcie się, i we Mnie uznajcie Boga
wzniosłego wśród narodów, wzniosłego na ziemi!»
Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną.

I jeśli wciąż ktoś z nas będzie miał pokusę by pomartwić się o jutro...

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt. 6: 25-34)
Amen.

Trzymajcie się ciepło i spokojnie, 
Ahoj! 
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Z Jezusem na co dzień, jak rozmawiać z dzieckiem o wierze?

Nasz Synek ma ponad półtora roku, ale rozmowy o wierze są u nas normalnym elementem codzienności. Wcześniej nasz wieczorny modlitewny rytuał składał się z błogosławieństwa, całusa w czoło i „Aniele Boży” oraz „Ojcze nasz” wypowiadanym przez nas. Odkąd nasz Synek zaczął mówić, jesteśmy o krok dalej.

Czy dalej chodzę z Bogiem?

Są takie osoby, które przyprowadziło na mój blog moje otwarte mówienie o Bogu i wierze. Wiem, że mam grono Czytelniczek na Śląsku, a ostatnio niewiele było na blogu w temacie wiary. Teraz opowiem Wam z czego to wynika i co dalej.

Puk. Puk. Otwórz drzwi, a powiem Ci czemu warto czytać Biblię

Kiedy Dawid i Konrad zapukali do naszych drzwi z chęcią odpalenia filmu mówiącego o tym, że warto czytać Biblię, pomyślałam sobie: Spoko, idą z duchem czasu.

Odnaleźć siebie w Chrystusie. W czym to pomaga?

Możecie mi wierzyć lub nie, ale jest to mój główny cel noworoczny. Moje wieczne pogubienie w sprawach duchowych ogromnie mnie męczy i nie daje mi spokoju. W związku z tym, postanowiłam, że spróbuję ten nadchodzący rok potraktować jako final countdown. Również w tym względzie. Nie twierdzę, że się już nigdy w życiu nie zgubię, bo to byłoby zwyczajne kłamstwo. Postanowiłam jednak wszelkimi siłami się odnaleźć, jeżeli nie na dłużej, to przynajmniej na ten rok.

Chodzę z Bogiem strona po stronie

Nie zawsze tak jest, że możemy odczuwać bliskość Boga. Czasami winny jest grzech, innym razem Bóg chce nam coś powiedzieć przez tę ciszę. I właśnie dlatego warto, abyśmy mieli Go w sercu i w głowie nawet w tych trudnych chwilach.

Chodzę z Bogiem by przestać kurczowo trzymać się życia

Ostatnio wydaje mi się, że im bardziej trzymamy się życia, tym bardziej zajmują nas sprawy mało ważne. To właśnie ten kurczowy uścisk powoduje, że przy rodzinnym stole słyszymy opowieści o nowych chorobach, dolegliwościach i pakujemy swoje głowy negatywnymi historiami, niczym miłośnicy taniej sensacji. Niedawno pomyślałam sobie, że chciałabym dojść w swojej głowie do takiego momentu, w którym nie będę tak kurczowo trzymać się życia.
Copyright © Daję Słowo