Jak nauczyć dziecko dzielić się z innymi?

To trudny temat, zwłaszcza na etapie, gdy na placu zabaw można zarobić w nos za próbę przejęcia zabawki. Rodzice wiedzą, że niejednokrotnie plac zabaw, to plac boju. Rywalizacja zaczyna się na etapie walki o foremkę, a rozkręca gdy chodzi o pogoń do ostatniej wolnej huśtawki. I gdzie w tym wszystkim miejsce na dzielenie się z innymi?


Mój pomysł jest taki...

Pomyślałam sobie, że skoro budowanie nawyku trwa mniej więcej 30 dni, to należałoby wprowadzić dawanie w codzienność, w taki sposób, by stała się ona naturalną częścią dnia. Co to w praktyce znaczy? Czy mamy wyskakiwać codziennie z kasy i obdarowywać wszystkich czym popadnie?

No nie, bo to najprostsza droga do bankructwa

Przyzwyczailiśmy się myśleć o dawaniu, jako o dawaniu prezentów. Tymczasem jest to przecież temat znacznie szerszy. Dawać coś komuś, to również robić coś dla kogoś. A czasami, po prostu nie przeszkadzać i dać mu czas dla siebie.

Pomysły na aktywności z dziećmi

Każdy pomysł jest dobry żeby dać komuś laurkę. To pierwsze i najprostsze, na co możecie się zdecydować. Chora babcia? Chory dziadek? Chory kolega? Będzie im miło, gdy dziecko zrobi coś specjalnie dla nich, na polepszenie nastroju. Przy czym, nie chodzi o to żeby spinać się efektem końcowym, jeśli się okaże, że Twoja pociecha nie ma artystycznego wyczucia. Chodzi o zaangażowanie i czas poświęcony na zrobienie czegoś dla kogoś.

Jeśli ktoś z Waszej rodziny jest chory, albo zmęczony, zaproponuj dziecku wspólne robienie herbaty dla tej osoby. Tak po prostu, żeby zrobić dla kogoś coś miłego. Żeby dziecko uczyło się też dopasowywania "czegoś miłego" do potrzeb drugiej osoby. 

Jeśli zbliżają się urodziny kolegi Twojego dziecka, rozpocznij rozmowę na temat tego, co ten kolega lubi i co razem możecie zrobić by sprawić mu przyjemność. 

Nie tylko w domu

Pamiętaj również, że myślenie o drugim człowieku i kształcenie wrażliwości nie sprowadza się tylko do domowego zacisza. Pozwalając lub nie pozwalając na różne sytuacje na zewnątrz, także kształtujesz w nim wrażliwość na potrzeby innych ludzi.

Ale bądź czujny. Otwartość na drugiego człowieka, nie może się sprowadzać do służalczości. Pamiętaj by równolegle kreować w dziecku poczucie własnej wartości i asertywność. Najprościej możesz to zrobić nie karcąc dziecka jako osoby, ale zwracając uwagę na złe zachowania. Nie mów: "jesteś zły bo tak zrobiłeś", ale powiedz "twoje zachowanie było złe". Nie zapomnij określić dlaczego.

Podsumowując

A wszystko to są tak naprawdę trudne sprawy. Wymagające mnóstwa wysiłku i zaangażowania ze strony rodzica. Trochę wysiłku, trochę konsekwencji i trochę loterii. A co zaprocentuje? To już czas pokaże.

Co myślicie? Czy i w jaki sposób uczycie swoje dzieci wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka?


Trzymajcie się ciepło i przytulnie,

PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

Copyright © Mama Kapitan