Biblioteczka Trzylatka: co czytamy na dobranoc?📚

Półki z książkami pękają w szwach. Od klasycznych opowieści, po bardziej nowoczesne. Zwracam dużą uwagę na przekaz, ale są takie bajki bez których nie wyobrażam sobie dzieciństwa. Większość z nich znalazłam w tej książce...



Czas na bajkę

Czas na bajkę to świetny zbiór klasycznych bajek z różnych części świata. Oprócz historii o trzech świnkach, Kopciuszku, czy Alladynie, można tutaj znaleźć nieco bardziej egzotyczne baśnie. Niekoniecznie znane w popkulturze, jak np. magiczna maść czy bajka o chochliku.

Zwróciłam uwagę na bardzo ładne ilustracje oraz na ich odpowiednią ilość w stosunku do tekstu. Baśnie zostały dobrze streszczone, z zachowaniem morału i spójnej struktury opowieści. Dzięki temu, że tekst jest dosyć długi, jedna bajka w zupełności wystarczy na jeden wieczór.

Uniwersalny prezent

Moim zdaniem ta książka to świetny pomysł na prezent. Dzięki zróżnicowanym opowieściom jest uniwersalna i doskonale nadaje się zarówno dla chłopców, jak i dla dziewczynek. Opowieści jest bardzo dużo, więc jest z czego wybierać. Dzięki temu, że są tutaj historie zebrane z różnych części świata, nie ma miejsca również na nudę. Książka jest solidnie wykonana, dlatego jestem pewna, że posłuży długo. 

Trzymajcie się zdrowo,
Cześć!


PODPIS
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Biblioteczka Trzylatka: co teraz czytamy?

Do wyborów czytelniczych podchodzę bardzo świadomie. Dotyczy to nie tylko moich wyborów książkowych, ale również biblioteczki mojego Dziecka. Nie każda książka jest godna zainteresowania, ale dzisiaj pokażę Wam te, które lubimy i czytamy z przyjemnością…

Ewa Bukowska: Przygoda Słonia

To bajka dla tych, którzy lubią sobie pofilozofować. Przygoda Słonia to historia z pogranicza baśni i snu. Podróż głównego bohatera to doskonała alegoria poszukiwania prawdy i dochodzenia do mądrości. Pierwsza część książki zawiera opowieść o słoniowej wędrówce. W drugiej części znalazła się sztuka o tym samym tytule z podziałem na role. 

Wspólna lektura tej książki daje świetną bazę do zadawania pytań, zastanowień i ciekawych wyobrażeń. Książkę czytaliśmy już wiele razy i za każdym razem pojawiały się nowe tematy do rozmowy. 

Julia Volmert: Jesteś jednym z nas

Julia Volmert jest obecnie moją ulubioną autorką literatury dziecięcej. W jej książkach poruszane są kwestie dotyczące: akceptacji, przyjaźni, odwagi - nie tylko tej związanej z przeżywaniem różnych przygód, ale również tej wynikającej ze stawiania granic w relacjach z innymi, czy z posiadania własnego zdania, które ma prawo być odmienne od zdania grupy. 

Jesteś jednym z nas to opowieść o Misiu, którego czerwony nosek sprawia, że staje się on obiektem drwin pewnej sroki. Z czasem okazuje się, że inne zwierzęta w lesie przeżywają podobne rozterki, ponieważ wrona nabija się z ich wyglądu. Zaczynają dostrzegać wzajemne różnice i chociaż na początku starają się z nimi walczyć (miś maluje nos na czarno, wiewiórka prosi misia, aby oblewał ją wodą żeby wyglądała szczuplej) z czasem dochodzą do samoakceptacji. Słowa sroki przestają mieć jakiekolwiek znaczenie, bo różnorodność zawiązuje przyjaźń pomiędzy zwierzętami i prowadzi do wspólnej zabawy. Podczas gdy sroka zostaje sama i obrażona, ponieważ już nikt nie przejmuje się hejtem. 

Paulette Bourgeois, Brenda Clark: Franklin chce mieć zwierzątko

Prędzej, czy później przychodzi taki moment, kiedy dziecko chce mieć zwierzątko. Dużo w tej kwestii zależy od podejścia i możliwości rodziców. Jednak niezależnie od tego, czy zdecydujecie się kupić zwierzątko, czy nie, warto przeczytać tę książkę.

Franklin konsultuje się z przyjaciółmi, żeby wspólnie zastanowić się nad tym, jakie zwierzątko chciałby mieć. Cały czas rozmawia też z rodzicami, którzy zastanawiają się, czy Franklin jest już gotowy na opiekowanie się zwierzątkiem. Słucha tego, co mają do powiedzenia jego przyjaciele i wyciąga własne wnioski. Ostatecznie zaskakuje rodziców, informując ich, że chciałby mieć rybkę.

Ta historia to ilustracja tego, że decyzja o zakupie zwierzęcia jest w rzeczywistości decyzją całej rodziny. A opieka nad pupilem, nawet bardzo małym, wymaga odpowiedzialności i regularności.

Za tydzień kolejny przegląd

Ostatnio koncentruję swoją uwagę na porządkach domowych. Dotyczy to również książek, dlatego przy tej okazji chętnie opowiem Wam o naszych zbiorach.

Trzymajcie się zdrowo,
Cześć!

PODPIS
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Wakacje z małym dzieckiem - kilka wskazówek

Wakacje z dzieckiem to zupełnie inny rodzaj podróżowania. Samochód, gorąc, bagażnik pełen rzeczy, a jeśli na dodatek popsuje się klima, może się szybko okazać, że piosenki i gry samochodowe to za mało. Rodzinne wakacje to świetna zabawa - pod warunkiem, że nie kręcisz nosem na trudności i masz w zanadrzu swoje strategie.

Wakacje z niemowlakiem, czyli jak to się zaczyna

Nasz Synek miał 3 miesiące, kiedy po raz pierwszy pojechaliśmy na dłuższy wyjazd. Od samego początku nie ograniczaliśmy się szczególnie, tylko dalej robiliśmy to, co lubimy robić. Zawsze wymagało to strategii - takie rzeczy jak przystanek pielucha lub zapas mleka modyfikowanego, odpowiednia ilość rzeczy na przebranie - gdyby coś. To wszystko trzeba było wpisać w plan.

Moim sposobem była lista rzeczy do zrobienia, którą zaalaminowałam i za każdym razem skreślałam punkty mazakiem do tablic. To sprawiło, że lista była listą wielokrotnego użytku, a ja nie musiałam przy każdym wyjeździe pisać jej od nowa.

Wakacje z dzieckiem - level up!

Obecnie wakacje z dzieckiem w naszym wykonaniu oznaczają wakacje z ciekawym świata trzylatkiem. Nasz Syn mówi pełnymi zdaniami, lubi gry samochodowe i gromkie śpiewy - więc nudy nigdy nie ma. A kiedy się pojawi, robimy przerwę w jeździe i odkrywamy nowe miejsca na spacer lub rower.

Staram się ograniczyć ilość naszych rzeczy do minimum i pakujemy się zwykle tego samego dnia, którego wyjeżdżamy. Nie lubię całodziennych pakowań i rozpakowywań, dlatego nie robię tego.

Must have każdej podróży

Chociaż lista rzeczy do zabrania jest zmienna, są takie rzeczy, które warto mieć przy sobie zawsze. Po pierwsze, przekąski - bez nich lepiej nie wychodzić z domu. Po drugie, ważniejsze - książeczka zdrowia, paracetamol i termometr. Jadąc na wakacje raczej nie myśli się o choróbskach, co nie zmienia faktu, że mogą się zdarzyć.

Jeśli jedziecie gdzieś dalej i na dłużej, też możecie zabrać ze sobą np. testy na COVID. Zwłaszcza jeśli planujecie dłuższy wyjazd i to np. w miejsce, którego głównym atutem jest las i brak łatwego dostępu do sklepów.

Wakacje z dziećmi - strategia i plan

Tak, jak wspominałam wakacje z dzieckiem to super sprawa, ale wymagają odrobiny kreatywności posypanej dobrą strategią. Jeżeli planujesz pierwsze wakacje z dzieckiem:

  • Zdobądź jak najwięcej informacji o miejscu, w które jedziesz. Sprawdź dostępność sklepów, ewentualnych lekarzy i przychodni (w razie gdyby)
  • Oceń możliwości jakie daje to miejsce i ewentualne trudności
  • Zrób sobie listę rzeczy do spakowania/zrobienia przed wyjazdem - najlepiej wielokrotnego użytku, która będzie Twoim drogowskazem, przed każdym wyjazdem
  • Zabierz termometr, książeczkę zdrowia dziecka, miej pod ręką PESEL dziecka - jeśli go nie pamiętasz, nie wykupisz z apteki żadnych leków z e-recepty, chyba, że w aptece dadzą radę zczytać kod kreskowy (z tym jest różnie)
  • Weź dobry humor i nie martw się, nie ma takiego wyzwania, któremu mama nie podoła.

A jak wyglądają nasze wakacje z dzieckiem?

Wakacje to moim zdaniem stan ducha i przemyślana strategia. Wakacje mam w zasadzie cały czas, bo moja praca mieści się w kieszeni. Mogę ją wykonywać z dowolnego miejsca i korzystam z tego w pełni. Praca mojego Męża jest nieco mniej elastyczna, ale wciąż na tyle, aby wycieczki były normą przez cały rok, a nie tylko latem.

Dlatego wakacje to u nas bardziej określenie "lata", a niekoniecznie określenie jakiegoś stanu odpoczynku od czegoś. Czy przełomu w którym dzieją się rzeczy, które normalnie nie wydarzają się w ciągu roku.

Trzymajcie się zdrowo,

Cześć!


PODPIS
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Ethan Śmieciarka - nasze odkrycie

Bardzo cenię sobie metodę Montessori i różne inne działania edukacyjne, ale nie jestem monotematyczną mamą. Nie uważam, że istnieje jedna dobra metoda na wszystko. Nie upieram się, że "tylko to" albo "tylko tamto". Korzystamy z dobrodziejstw technologii i nie zabraniamy dziecku bajek. Jakie są tego efekty?
Copyright © Daję Słowo