Wiedźma Ple Ple i brudna podłoga, czyli dlaczego nie musimy normalizować normalności
Przeglądasz Instagram i nagle czujesz to charakterystyczne ukłucie. Idealnie białe kanapy (jak oni to robią przy dzieciach?), lniane ubranka bez ani jednego zagniecenia i kawa, która paruje z ekranu tak, jakby czas stanął w miejscu. Patrzysz na swój kubek z zimnym osadem i na rozrzucone klocki, które przed chwilą boleśnie wbiły Ci się w stopę. I myślisz: "coś tu u mnie jest nie tak".
Psst... zapamiętaj:
Jeśli nie zrobisz dzisiaj prania,
nie ucierpi
żaden skrzat domowy! ✨
"Zawsze wybieraj spokój zamiast żelazka."
Instagram vs. Rzeczywistość
Porównywanie się do wyreżyserowanych klatek z życia innych to najkrótsza droga do utraty spokoju. Musimy zrozumieć jedno: nikt nie wrzuca zdjęć o 3 nad ranem, kiedy dziecko ma 39 stopni gorączki, a Ty w poplamionej piżamie liczysz minuty do kolejnej dawki syropu. Internet to wystawa, a nie zaplecze. Prawdziwe życie dzieje się właśnie tam – w chaosie, zmęczeniu i niepozmywanych naczyniach.
Podłoga nie służy do jedzenia
Nie musimy normalizować normalności, bo ona po prostu... jest. Jeśli z Twojej podłogi nie można jeść, bo nie lśni jak tafla lodu – gratulacje. Używasz jej zgodnie z przeznaczeniem: do chodzenia, a nie jako talerza. Niezależnie od tego, co mówią Ci perfekcyjne laski z internetu, Twoja wartość nie zależy od poziomu czystości w salonie.
Twoja wartość to nie liczba serduszek pod zdjęciem.
Chaos przy chorym dziecku to wyraz miłości i priorytetów, a nie braku organizacji.
Wiedźma Ple Ple to tylko kolejny domownik – zaakceptuj ją, zamiast z nią walczyć.
Wyloguj się z cudzych żyć. Zostaw telefon w innym pokoju. Zobaczysz, jak szybko zmieni się Twoja perspektywa, gdy przestaniesz być dostępna dla świata jak całodobowe biuro obsługi klienta. Wtedy zauważysz, że Twój "chaos" to po prostu życie.
Odpuść sobie. Świat się nie zawali, jeśli dziś po prostu będziesz obecna, zamiast być "perfekcyjną wersją siebie". Twoje dziecko nie zapamięta lśniących paneli, ale zapamięta Twoją ciepłą rękę na czole i poczucie bezpieczeństwa, gdy świat wydawał się zbyt trudny.
Chcesz pofilozofować z dzieckiem (w zdrowiu i w chorobie) i odnaleźć spokój w tym pięknym chaosie?
ZOBACZ MOJE KSIĄŻKI