TRYB JASNY/CIEMNY

Jak Notion ratuje moje życie od ostatnich 3 tygodni?

Dobra organizacja pracy robi magię, szczególnie jeśli chodzi o łączenie życia rodzinnego z zawodowym. Multitasking przybiera wówczas całkiem nowy wymiar i nie raz ratunkiem dla zachowania ram codzienności jest dobry plan. W tym w ostatnim czasie pomógł mi Notion, którym jakiś czas temu zaraziła mnie Joanna Dąbek. Dlaczego to okazało się idealną opcją dla mnie i czemu nie pasuje mi żaden kalendarz? 



Indywidualizm level hard - dlaczego kalendarz się u mnie nie sprawdza?

Nigdy nie kryłam tego, że jestem osobą, która musi robić wszystko po swojemu. To samo tyczy się kalendarza. Nie oznacza to jednak, że podpisuję wszystkie kubki swoim imieniem i nazwiskiem, po prostu jak dotąd nie podpasował mi żaden kalendarz. Zarówno jeśli chodzi o rozkład, jak i o możliwości. Kalendarz Google sprawdza mi się na co dzień w sprawach bieżących, ale nie jest moim podstawowym narzędziem do planowania. 

Umówmy się, chciałabym mieć czas na Bullet Journal, bo uwielbiam bazgroły, czy doodles - wybierz opcję jedną z dwóch, ale prawda jest taka że nie mam na to czasu. Za to Notion ma w sobie coś takiego, co pozwala łatwo i sprawnie zbudować różnego rodzaju planery wewnątrz aplikacji. Wszystkie są dzięki temu mocno spersonalizowane i pozwalają na zanotowanie wszystkiego. Od list zakupowych, po jakieś przemyślenia/refleksje i w zasadzie wszystko, co wpadnie Wam do głowy. 

Tabele, cytaty, linki osadzone - wszystko, czego dusza zapragnie!

Nie przesadzam, Notion skupia w sobie wszystko. A jak już załapiesz na czym to polega planowanie jest proste i przynosi ogrom frajdy. Ostatnio weszłam w napięty czas pod względem ilości zleceń, ale  terminowść i przedterminowość realizacji to dla mnie wciąż priorytet. Dzięki Notion trzymam się w terminach i idzie mi to całkiem sprawnie, z zachowaniem balansu.

Balans to modne słowo, ale w moim przypadku to gwarancja efektywnej pracy i płynnego przechodzenia od pomysłu do pomysłu. Osoby pracujące w zawodach kreatywnych szczególnie powinny o siebie dbać, tak naprawdę każde zmęczenie, czy niedobór czegokolwiek od razu odbija się na jakości pracy.

Aktywna Mama - co to znaczy? 

Jeszcze ważniejsze jest dla mnie to, co robię jako mama i bycie aktywną dla mojego Syna. Na placach zabaw, czy zajęciach, na które uczęszcza mój Syn, spotykamy różnych rodziców. Znam kwaśne miny i wieczne niezadowolenia, znam też wiecznych siedzących z grymasem na twarzy, który zmyłaby solidna dawka snu. Nie oceniam, ale współczuję. Ja sama zamieniam się w bestię, kiedy jestem bardzo zmęczona, a przebywanie ze mną w takich chwilach, nie jest przyjemne dla nikogo.

Rzecz w tym, że żadne dziecko na świecie nie zasługuje, na pretensje, które tak naprawdę nie wiążą się z jego zachowaniem, ale ze zmęczeniem rodzica. Dorosły potrafi wznieść się ponad taką sytuację, myśląc sobie: dobra, odbija jej bo jest zmęczona. Ale oczekiwanie tego od dziecka jest grubo nie na miejscu, a przy tym jest po prostu krzywdzące. Dlatego Notion pozwala mi zachować w równowadze nie tylko moją pracę, ale również sprawy życia codziennego, które w normalnym przypadku wymagałyby pamiętania lub ciągłego myślenia o nich. 

Notion na uwolnienie głowy - co przechowuję w aplikacji?

Jeśli założycie Notion, zyskujecie dostęp z poziomu komputera i telefonu. Dla mnie jest to bardzo wygodne, ponieważ planuję zazwyczaj na komputerze a używam na telefonie. Notion pomogło mi uwolnić głowę w najgorętszym okresie zleceń i innych spraw do załatwienia. Dzięki temu, że zrzuciłam wszystko do aplikacji, zyskałam spokój ducha i umysłu. Chociaż mam świetną pamięć, a moja głowa zmieści mnóstwo informacji, dobrze było trochę przewietrzyć te umysłowe labirynty.

Notion to dla mnie coś więcej, niż "To Do List", dlatego w swojej aplikacji przechowuję nie tylko listę rzeczy do zrobienia, ale również takie rzeczy, jak:
  • kalendarz tygodniowy
  • tygodniowy rozkład homeschool
  • rutyna poranna/popołudniowa/wieczorna
  • rutyna sprzątania
  • lista zakupów
  • pomysły na obiady/dania/desery z listą zakupów 
  • spis najważniejszych deadline'ów i rozkład pracy na tydzień
  • lista miejsc do odwiedzenia (z osadzoną mapą Google i informacją o czasie dojazdu/cenach)
  • pomysły na kreatywną jesień (lubię celebrować pory roku a moja lista zawiera różne rzeczy od pieczenia kukurydzy, po wyjazd na pole dyniowe)
Może wygląda to jak czyste szaleństwo, ale w praktyce, planowanie zajmuje mi pół godziny w tygodniu (zazwyczaj robię to w piątek) a sprzątanie zajmuje mi około 3 godzin w tygodniu. Pełne dwie godziny poświęcam na sobotnie porządki, pozostały czas to drobne sprzątanie w ciągu tygodnia, które pozwala zachować ład na co dzień. 

Elastyczność przede wszystkim!

Organizowania czasu nie traktuję "na sztywno". W ogóle w macierzyństwie traktowanie czegokolwiek na sztywno, może przynosić tylko frustrację. To droga pełna niespodzianek, a oczekiwanie, że będzie inaczej to odrealniony pomysł.

Plany nie są dla mnie koniecznością do zrealizowania, ale raczej rozkładem jazdy, który pozwala mi trzymać wszystkie sroki za ogon i znaleźć jeszcze czas na odpoczynek, rozwój zainteresowań i generowanie nowych pomysłów. Nie jestem kurczowa wobec tego, co mam w planach. Jeśli czegoś nie uda mi się zrealizować, OK zrobię to jutro. Duże znaczenie ma też priorytetyzowanie. To bardzo ważne, aby nie zajmować się rzeczami niekoniecznymi w pierwszej kolejności. Dlatego... First things first! 

Trzymaj się zdrowo,
Cześć!

Wybrane dla Ciebie

instagram @_daje.slowo_monika.pawelec

Copyright © Daję Słowo