Szczęście - 3 lekcje od Mojego Dziadka

Mój Dziadek dawniej był bosmanem. Kilka razy próbował przejść na emeryturę, a kiedy w końcu to zrobił - wiem, że z trudem mu to przyszło. Dzisiaj morskie przygody są wspomnieniem, ale kiedy potrzebna jest mi prostota i mądrość, wiem, że zawsze mogę z nim porozmawiać. Skąd bierze się szczęście? Oto 3 rzeczy, których można nauczyć się od mojego Dziadka.

To, jak mówimy wpływa na nasze poczucie szczęścia

Zadowolenie z życia nie jest przypadkiem i szczęśliwą liczbą wygraną na loterii. To świadoma postawa, zespół nawyków, które wpływają na to, kim jesteśmy i jak postrzegamy świat. Mój Dziadek wychodząc ze sklepu zawsze życzy ludziom miłego dnia. Tak było zawsze, odkąd pamiętam i dzisiaj ja robię to samo. To tak niewiele. Czasem miła rozmowa lub życzliwe spojrzenie, mogą sprawić, że na twarzy drugiego człowieka pojawi się uśmiech. 

Zbyt często patrzymy na szczęście, jako na coś, co możemy osiągnąć, gdy spełnione zostaną odpowiednie warunki. Gdy nazbieramy odpowiednią ilość pieniędzy, osiągniemy pozycję zawodową, znajdziemy się w innym miejscu - warunki można mnożyć, ale ta drabina nigdy się nie kończy. A szczęście nie zbliża się do nas wraz z nowym samochodem, czy domem. Dlaczego? Bo nie ważne ile masz, nie ważne, co masz - jeśli nie będziesz szczęśliwy ze sobą, z tym kim dzisiaj jesteś, to nowe auto tego nie zmieni. Nawet jeśli przez chwilę poczujesz się lepiej.

Pozytywne myślenie to zadowolenie z życia

Mój Dziadek pływał po wodach w czasach, gdy nie było takiej komunikacji jak dziś. Na morzu działy się różne rzeczy, z którymi trzeba było sobie radzić w takich warunkach, jakie akurat były. Kontakt z rodziną był bardzo sporadyczny i większość energii trzeba było skupiać na tym, że będzie dobrze a Dziadek wróci cały i zdrowy. Do dzisiaj mam jego listy i telegramy, a także kartkę, którą przysłał z Nowej Zelandii po moich narodzinach.

Dziadek pokazał mi, że poczucie szczęścia to świadoma decyzja. Problemów nie jest wcale mniej, liczba wyzwań nie maleje, ale wciąż możemy myśleć pozytywnie i trzymać się tego, co dobre w życiu. Większość osób upatruje szczęścia w pieniądzach, bądź w karierze - bywa, że takie historie kończą się ogromnymi tragediami. A przecież nie trzeba być profesorem psychologii, żeby ucieszyć się dniem, dobrą herbatą, czy miłą wymianą zdań z przypadkowo napotkanym przechodniem. Myśl pozytywnie - Dziadek do dzisiaj powtarza mi to, jak mantrę i wiem, że ma rację.

Czujemy się szczęśliwi, gdy zdecydujemy tak się czuć

Mój Dziadek ma w swoim domu różne egzotyczne pamiątki ze swoich rejsów. Każda z nich, jest wyjątkowa. Ma swoją historię. Za tymi historiami kryje się także mądrość, którą mój Dziadek zebrał z całego świata. Bo był dosłownie wszędzie i poznał wielu ludzi, również takich, których w tamtych czasach, wielu uznałoby za oszołomów. Mój Dziadek zdecydował się być szczęśliwy i wierzę, że jest taki do dziś. Mimo różnych, zdrowotnych przeciwności - z których się podniósł, a nie małe znaczenie miało pozytywne myślenie.

Kiedy jesteś szczęśliwy wiatr nie przestaje wiać. Rzecz w tym, że czasem trzeba postać z uśmiechem na twarzy i poczekać aż się uspokoi, lub zmieni kierunek. Szczęście to decyzja, wysiłek wart podjęcia. Jasne, że takie rzeczy jak zdrowie, dobrobyt - mają znaczenie. Ale ludzie, którzy podnoszą się z ciężkich sytuacji, podnoszą się z nich dlatego, że kiedyś nauczyli się myśleć pozytywnie. Jedna zapałka wystarczy do tego, aby rozproszyć ciemność. 

Kiedy czujesz szczęście, nie przestajesz być człowiekiem

Do dzisiaj pamiętam, jak mój Dziadek potrafił wkurzać się w samochodzie na innych kierowców. Ale gdy tylko sytuacja mijała, miał dobry humor a Leonard Cohen wychrapywał kolejne pieśni z kasety w samochodowym radiu. I dalej mieliśmy dobry dzień. Sztuka nie polega na tym, żeby cały czas latać nad ziemią - choć pewnie, są i tacy, którym to odpowiada. Jesteśmy ludźmi i mamy różne emocje, ale warto umieć je wyrazić, a potem zamknąć sprawę i dalej cieszyć się dniem.

Bycie szczęśliwym potrafi zarażać innych, podobnie jak życie swoją pasją. Miłość potrafi góry przenosić, również te lodowe. Nie przestają się pojawiać, ale przy dobrym nastawieniu da się je otulić i rozpuścić. W każdej chwili naszego życia dzieje się coś, co możemy zauważyć i docenić. Rzadko jednak skupiamy się na tym, czego chcemy i o wiele łatwiej nam poświęcać się zmartwieniom, troskom. 

Tymczasem, jeśli to wszystko puścisz, okaże się, że niemożliwe wcale takie nie jest. A różne warunki, które wydają Ci się konieczne do osiągnięcia jakiegoś celu - wcale takie nie są. Pozytywne myślenie otwiera oczy na szanse i ludzi, których dotąd nie widziałeś.

Trzymaj się dobrych myśli, 

Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

Copyright © Daję Słowo