Jesteś copywriterem? Czemu nie pracujesz za darmo?

W dzisiejszej #copyśrodzie opowiem Wam o kilku hitach, które mi się przydarzyły na przestrzeni lat. Jak sobie radzić w takich sytuacjach? Co odpowiadać i czy na dłuższą metę ma to jakieś większe znaczenie?



Dawno, dawno temu...

W innych czasach, kiedy jeszcze spotkania oznaczały siedzenie przy stole nie zawsze z tymi, z którymi faktycznie chcielibyśmy się spotkać, usłyszałam pytanie: dlaczego nie pracujesz za darmo? Do dzisiaj napotykam na jakiś brain error kiedy o tym myślę. A Ty? - zapytałam, bo nic innego nie przyszło mi do głowy. Rozmówca wybuchnął śmiechem. Choć jako filozof z wykształcenia, generalnie uważam, że nie ma głupich pytań. A jednak takie otrzymałam i odpowiedziałam w równie durny sposób. 

Wyzwiska autorki i przeprosiny od wydawnictwa

Mam na swoim koncie wieloletnie recenzowanie książek różnego typu. Pewnego razu trafiło na specyficzną lekturę. Książka miała być oparta na faktach, a jednak wiele z nich nie mieściło się w linii czasowej przedstawionej w książce. Było dużo luk i sprzecznych informacji. W recenzji wskazałam na to wszystko, dodając wątpliwość, czy aby na pewno jest to książka na faktach. Zakończyłam pytaniem otwartym. 

Autorka okazała się  dość specyficzna, chociaż chciała zachować anonimowość - zaczęła komentować mnie w mediach używając swoich prawdziwych danych. Część z bluzgami i wyzwiskami pod moim adresem pozwolę sobie pominąć. W dyskusję nie wchodziłam. A jakieś parę godzin później otrzymałam oficjalne przeprosiny od wydawnictwa (nie spodziewałam się ich, bo żadnej sprawy nie zgłaszałam), za zachowanie autorki, która "okazała się być osobą niezrównoważoną".

Seksizm w biznesie

Jestem przekonana, że problem istnieje w obydwie strony. Ale przydarzył się mnie, więc w tym przypadku chodziło o to, że kobiety to się zasadniczo do niczego nie nadają. Ciekawa to wizja, biorąc pod uwagę wielomiesięczną współpracę, na którą szczególnie nie naciskałam, a jednak miała miejsce. Czy to znaczy, że jednak był jakiś wartościowy powód utrzymywania jej? Bardzo dużo w tamtym czasie nazbierałam mailingów z osobistymi wycieczkami i dziwnymi teoriami na temat rzeczywistości, co ciekawe, przy równoczesnym zadowoleniu z mojej pracy. 

Co robić w takich sytuacjach?

"Nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe" - zaraz powiecie, że znowuż rzucam komunały. Ale tak! Dlatego, że przeciwne zachowanie może zadziałać tylko na naszą niekorzyść. Ale jak to? Jeśli ktoś Ci nabluzga, a Ty sobie ulżysz w odpowiedzi, to nagle znajdziesz się poniżej poziomu morza. Czyli wcale nie wyjdziesz na tym lepiej, niż osoba, która rozpoczęła tę spiralę. Daj sobie na wstrzymanie, ewentualnie obrzuć wyimaginowanym pomidorem i idź dalej w swoją stronę.

Bardzo ważne jest to, aby pamiętać, że gdy ktoś zachowuje się w ten sposób - nie świadczy to o Tobie! Ale o nim, o jego poziomie i sposobie prowadzenia biznesu, dyskusji. Nie zawsze trzeba zgrywać się w oczekiwaniach, ale nie musi się to wiązać z obrzucaniem się wyzwiskami.

A co z seksizmem? Argumenty o wyższości jednej płci nad drugą w ogóle do mnie nie trafiają i szczerze mówiąc nie chce mi się nikomu tłumaczyć świata od podstaw. Grunt to nie stracić panowania, kiedy już zdarza się coś takiego. Dlatego, że brak profesjonalizmu z Twojej strony, zwróci się przeciwko Tobie. A jeżeli już ktoś, jest na tyle odważny, że rzuca takimi tekstami w mailach. To chyba nie jest na tyle naiwny, by myśleć, że ich sobie nie zachowasz "w razie gdyby". 

Ale spokojnie, nie jest tak źle

Wspomniane sytuacje miały miejsce na przestrzeni wielu lat. Nie wydarzyły się ani w rok, ani w tydzień. Nie ma co się załamywać, ani przesadnie obawiać, bo do pewnego stopnia jest to logiczne, że z im większą ilością osób masz do czynienia, tym zwiększasz też prawdopodobieństwo tego, że ktoś okaże się nie być OK. I trudno, ale nie musi Cię to zatrzymywać, a nawet nie powinno. Ludzie są różni i pewnie jeszcze Ci się przydarzy takich spotkać. 

Trzymaj się zdrowo,
Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

Copyright © Daję Słowo