Poczytaj mi, dziecko. Jak uczyć czytania responsywnego?

Czytanie responsywne to coś więcej, niż "czytanie ze zrozumieniem". Rozumienie treści książki to jedno, a odnoszenie jej do własnych doświadczeń i przemyśleń, to zupełnie coś innego. Podobnie jak zabawa treścią i snucie własnych wyobrażeń. Czy wiesz, że nawet jeśli Twoje dziecko nie umie jeszcze czytać, już możecie ćwiczyć czytanie responsywne?

Photo by MI PHAM on Unsplash

Poczytaj mi, dziecko 

Czytanie rozwija wyobraźnię, poszerza słownictwo i podsuwa wiele inspiracji, które mogą stanowić zaproszenie do wspólnej zabawy. Pamiętacie słynne reklamy społeczne, w których non stop przewijało się hasło: czytaj dziecku 20 minut dziennie, codziennie? To prawda, że czytanie na głos stymuluje rozwój dziecięcego mózgu i daje bardzo wiele korzyści, tą podstawową jest przede wszystkim budowanie więzi rodzica z dzieckiem. 

Ale czy pomyśleliście o tym, że warto czasami odwrócić szyk? Czy nie jest fajnie usiąść sobie wygodnie w fotelu i odprężyć się, słuchając jak Twoje dziecko, czyta Tobie? Bardzo wiele dzieci na etapie szkolnym ma problem z płynnym czytaniem i składaniem zdań. Warto zacząć ćwiczyć tę umiejętność, jeszcze zanim dziecko osiągnie wiek szkolny.

Jak dwulatek może czytać książkę?

Nawet dwulatek, który nie przeczytał jeszcze żadnej książki (wyraz po wyrazie, zdanie to zdaniu) potrafi przeczytać książkę. Przykład? Wybierz książkę, którą często czytasz swojemu dziecku i poproś je o to, by przeczytało ją Tobie. Czytaliście ją już tyle razy, Twoje dziecko na pewno pamięta poszczególne części historii i zacznie Ci ją na swój sposób opowiadać, wspierając się obrazkami. 

Doskonałą serią do tego celu są opowieści o Puciu. Są to tradycyjne książki z tekstem i obrazkami, które zachęcają do pogłębionych interakcji z tekstem, działając mocno na wyobraźnię. Np. w książeczce Pucio mówi dzień dobry trzeba nalać wodę do kociej miski, czy zapiąć kurteczki dzieciom. 

Po co to robić

No dobrze, ale po co w ogóle odwracać szyk. Po co pozwalać dziecku na czytanie książki, kiedy rodzic zrobi to "lepiej" i szybciej? Po pierwsze, to bardzo miłe doświadczenie zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Dziecko może poczuć się ważne, dzięki temu, że wchodzi w rolę, która zwykle jest zarezerwowana dla rodzica. Po drugie, dziecko uczy się dobierać słowa i gesty, tak aby odpowiednio konstruować opowieść. Uczy się swobodnej komunikacji w przyjaznej i miłej atmosferze. Po trzecie, rozwija swoją dziecięcą wyobraźnię.

Na tym ostatnim opiera się dzisiejszy świat. Nawet programiści, chcąc stworzyć jakiś program muszą mieć pomysł na to, co ten program ma dać, na czym ma polegać. Zanim przejdą do kodowania, muszą użyć wyobraźni. Kto poradził sobie najlepiej, gdy w marcu dopadła nas epidemia koronawirusa? Ci, którzy przez cały czas żyli według pewnych utartych schematów, czy Ci, którzy użyli wyobraźni, by odnaleźć się w nowej rzeczywistości?

Trzymajcie się zdrowo i czytajcie na zmianę, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo