Urlop od bloga do 31 sierpnia (ale nie od pracy)

Piszę dla Was bardzo regularnie. Były takie czasy, kiedy na blogu codziennie ukazywał się nowy wpis. W ostatnim czasie wpisy ukazywały się przez trzy dni w tygodniu. I choć ta decyzja świdrowała w mojej głowie od jakiegoś czasu, w końcu postanowiłam wziąć dwutygodniowy urlop od bloga.


Szerszy kontekst

Żyję z tekstów i żyję tekstem. Jako copywriterka piszę kilkaset tekstów miesięcznie. Z różnych dziedzin, dla różnych osób i uwielbiam moją pracę. Ilość tematów, które przetwarzam w głowie każdego miesiąca, czasem przechodzi moje najśmielsze wyobrażenia. Od jakiegoś czasu czułam, że potrzebuję tematycznego przemyślenia jeśli chodzi o bloga. I ten czas nadszedł.

Jakość ponad ilość

W przeciągu ostatniego miesiąca w moim życiu zawodowym zaszło kilka zmian, przez które nie miałam wystarczającej ilości czasu na myślenie o własnych projektach. A nie ukrywam, że tego czasu potrzebuję. Liczy się dla mnie jakość i dalej mam zamiar dostarczać Wam treści, które w jakiś sposób się Wam przydadzą. 

Dwa tygodnie urlopu od bloga

Dlatego z dniem dzisiejszym biorę dwutygodniowy urlop od bloga. Co w praktyce oznacza, że wrócę do Was ze świeżym spojrzeniem na poruszane tematy. Jeśli obserwujecie mnie dłużej, wiecie, że rozmaite przerwy miały miejsce i wracałam z nich mocniejsza. Wierzę, że tak będzie i tym razem. Urlop od bloga oznacza również dwutygodniowy urlop od newslettera.

Wracam 31 sierpnia z nową energią! Jednak urlop od bloga, nie oznacza urlopu od pracy. Gdybyście chcieli skontaktować się ze mną w sprawach zawodowych -  piszcie na mojego maila, jest dostępny na stronie.

Trzymajcie się ciepło i  zdrowo,
Dziękuję, że jesteście i czytacie <3
"widzimy się" 31 sierpnia,
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo