10000 kroków: hit czy kit?

10 000 kroków to około 8 kilometrów. Rzeczywista liczba zależy od tego, kto je wykonuje i jakie ma proporcje ciała. Jakiś czas temu zrobiło się głośno o krokach. Czy to tylko trend? Czy rzeczywiście coś w tym jest?


Hit czy kit?

Na pewno przynajmniej raz słyszeliście o aplikacjach liczących kroki. Zwykle aplikacje powiadamiają o tym, ile jeszcze zostało do osiągnięcia tych upragnionych 10 000. Podobno to właśnie ta liczba ma nam zapewnić dobre zdrowie i optymalną ilość ruchu każdego dnia. A ile w tym prawdy?

Niepotrzebna aplikacja

Tak naprawdę wystarczy podążać za potrzebami własnego dziecka. Nie miałam nigdy żadnej aplikacji mówiącej o tym, czy już przeszłam 10 000 kroków, czy jeszcze nie. Jednak zaobserwowałam na smartwatchu, że podążając za moim Synem robię od jakiegoś czasu 17 000 kroków dziennie. I nie chodzi o spacery po mieszkaniu, ale o nasze codzienne wyprawy, których on sam jest inicjatorem.

Samopoczucie najważniejsze

Co zauważyłam? Mam więcej pozytywnej energii i rzadziej patrzę na trudności, jak na problemy. Rzadziej też się męczę, bo bardzo często jedna wyprawa napędza drugą. A każdą wycieczkę w teren można potraktować edukacyjnie, albo wykorzystać ją do rozmowy z dzieckiem. Taka rozmowa ma zupełnie inny klimat, niż ta odbywana pomiędzy jednym obowiązkiem a drugim.

Dobra motywacja nie jest zła

Niezależnie od tego, czy 10 000 kroków to hit czy kit, trudno nie zgodzić się z tym, że codzienne spacery to zdrowy nawyk. Poprawia nastrój, poprawia kondycję i pozwala dotlenić mózg. A jeśli na co dzień to właśnie mózgiem pracujecie, warto postawić sobie taki cel i po prostu sprawdzić, czy i w jaki sposób zmienia się Wasze samopoczucie.

Trzymajcie się zdrowo i spacerujcie,
Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo