Jak być bardziej pokornym?

Pokora nie jest wartością pierwszorzędną we współczesnym świecie, ale w perspektywie wiecznej, jest bardzo istotna. Bycie pokornym przejawia się między innymi w tym, że w pierwszej kolejności myśli się o potrzebach innych, a dopiero w drugiej o swoich własnych. Pokora pomaga Ci zrozumieć, że świat nie kręci się wokół Ciebie a sprawy są o wiele bardziej złożone, niż podpowiada Ci to Twój umysł. Jak stać się bardziej pokornym i równocześnie szczęśliwszym?

Rozpoznaj swoje mocne i słabe strony

Pokora nie polega ani na czuciu się mocarzem i panem wszechświata, ani na tarzaniu się we własnej beznadziei. Zwykle kojarzona jest z ludźmi dobrymi i wydaje się czymś, całkiem zwyczajnym. A w istocie jest cechą niewiarygodnie trudną do rozwinięcia dla współczesnego człowieka. Aby rozwijać w sobie tę cechę, należy umiejętnie i trzeźwo spojrzeć na swoje mocne i słabe strony. Nie ma ludzi najlepszych we wszystkim, nie ma też ludzi we wszystkim najgorszych, ale dla każdego z nas przewidziano miejsce w tym świecie, co już samo w sobie jest dużym darem i błogosławieństwem. 

Rozpoznanie własnych mocnych i słabych stron, pomaga zrozumieć, w jaki sposób możemy nieść dobro i wesprzeć kogoś, kto akurat tych mocnych stron nie ma. A równocześnie będzie nam łatwiej prosić o pomoc, kiedy sami będziemy jej potrzebowali. Nie wystarczy znać swoich wad i zalet, trzeba jeszcze je zaakceptować i ukochać siebie w tym, kim się jest. A to ostatnie jest moim zdaniem możliwe tylko wtedy, gdy zobaczymy swoje odbicie w oczach Tego, Który nas stworzył. 
 

Nie musisz być najlepszy

Motto dzisiejszego świata to ciągłe produkowanie ludzi sukcesu. Wszyscy do tego sukcesu prą i garną się jak kury do ziarna, ale tak naprawdę nikt już nie wie czym ten sukces jest, skoro co drugi człowiek na świecie przedstawia się jako człowiek sukcesu. Na pewno masz swoje talenty i na pewno jesteś w czymś najlepszy, ale równocześnie musisz umieć radzić sobie ze świadomością, że są na świecie inni, którzy być może będą lepsi w tym, co Tobie najlepiej wychodzi. Niezależnie od tego, jak dobry jesteś w tym co robisz, nie oznacza to, że jesteś w tym najlepszy na świecie. I nie ma w tym nic złego. To normalne, tak wygląda świat.

Przestań osądzać

Osądzanie to jedna z największych chorób współczesnego świata. Jeśli nie możesz przeżyć godziny bez osądzania drugiego człowieka, warto by było się zastanowić z jakiego powodu to robisz i po co. Czy wina zawsze musi być po czyjejś stronie? A może na sytuację czasem ma wpływ losowość zdarzeń, albo brak wypełnienia dla jakiejś podstawowej potrzeby. Może powodem czyjegoś zachowania jest brak snu? A może brak zrozumienia? A może po prostu brak wysłuchania? Zamiast osądzania siebie i innych ludzi, powinniśmy uczyć się wzajemnego stawania się lepszymi i wzmacniania siebie na wzajem. Każdy ma w sobie jakieś dobro, które może się rozrosnąć, pod warunkiem, że da mu się na to szansę. Czy nie lepiej skupiać się w życiu na maksymalizacji dobra i minimalizacji zła?

Bądź wdzięczny

Czy myślisz czasem o tym, ile masz szczęścia z tego powodu, że żyjesz? To wcale nie jest takie oczywiste. Jesteśmy ludźmi i od narodzin jesteśmy związani ze śmiercią. A poza tym, świat to złożone miejsce, dzieją się różne rzeczy w wyniku, których ludzie tracą życie. Jak bardzo cieszysz się tym, że żyjesz dzisiaj? Większość z nas kompletnie nie zdaje sobie sprawy z błogosławieństw, które otrzymaliśmy i wciąż otrzymujemy. Zwracamy na nie uwagę dopiero wtedy, gdy tracimy je bezpowrotnie. Świadomość otaczających Cię błogosławieństw pozwoli Ci być bardziej pokornym, dlatego, że zdasz sobie sprawę, że nie są Ci dane na zawsze i mogą zniknąć w każdym momencie Twojego życia. Czy muszę mówić jak wspaniale jest mieć je dzisiaj? 

Przyznaj się do błędu

Nikt nie lubi się mylić, ale błędy wpisał w naszą naturę grzech pierworodny. I choć przyznanie się do nich jest trudne, pokora przychodzi w rozumieniu, że przepraszanie za błędy, a nawet czynienie ich, nie sprawia, że jesteś kimś gorszym. Nie czekaj aż ktoś wytknie Ci błąd, znajdź go sam w sobie i poszukaj rozwiązania. Akceptując i przyznając się do własnych błędów, uczysz się na nich i stajesz się lepszym człowiekiem. Wypierając je - nie wzrastasz. Tworzysz tylko wokół siebie bańkę sztuczności, która kiedyś na pewno pęknie. Z kolei, kiedy nieustannie umartwiasz się nad własnymi błędami, również nie wzrastasz, ale pogrążasz się w smutku i beznadziei - a to jest złem. Umiejętność zdrowego przyznania się do błędu przed sobą samym i przed innymi, pokazuje też, że jesteś świadomy tego, co robisz i zmniejsza szansę popełnienia tego samego błędu w przyszłości. 

Unikaj chwalenia się

Świadomość swoich mocnych stron to ważna cecha, ale budowanie własnego majestatu masą lukrowanych słów i przechwalanie się osiągnięciami, to coś zupełnie innego. Lepiej wyjmij tego kija i wsadź między grządki. Nie ma nic złego w rozmawianiu o swoich umiejętnościach, czy mocnych stronach do momentu, w którym przestaje się zauważać drugiego człowieka. Ale jeśli dajesz do zrozumienia innym, że nie dosięgają do Twojego majestatu, to zasadniczo oznacza tylko tyle, że to z Tobą jest coś nie tak i starasz się wypełnić jakieś braki pustymi pochwałami, zamiast wypełniać je wiarą. 

Skup się na słuchaniu innych

Ludzie zwierzając się innym w większości przypadków wcale nie potrzebują rady, ale prawdziwego wysłuchania. Nie czekają aż narzucisz na nich swój własny schemat myślenia i oświecisz blaskiem własnej porady. Jedną z oznak pokory jest umiejętność słuchania drugiej osoby, wraz z jej uczuciami i wartościami. Ale równocześnie wchodzenie w buty drugiej osoby nie oznacza ciągłego przytakiwania, jeżeli widzisz, że Twój przyjaciel idzie w kierunku, który może mu przynieść szkodę albo przykrość, powiedz mu o tym. Jednym z ważnych elementów przyjaźni jest stawianie czoła przyjaciołom, wtedy kiedy widzimy, że mogą uczynić szkodę sobie samym albo komuś.

Naucz się akceptować niepowodzenia

Niepowodzenia to element codziennej rzeczywistości. Są takie dni, że wystarczy wstać z łóżka, aby doświadczyć niepowodzenia. Przykład? Jeśli tuż po wstaniu z łóżka wywalasz się o jakiś szpargał leżący na Twojej drodze, nie jest to bynajmniej powód do depresji, ale do tego, by regularnie robić porządek. Niepowodzenia są najtrudniejsze w tej sekundzie, w której się wydarzają. Z czasem przychodzi refleksja i okazuje się, że nawet te sytuacje, które wydawały nam się trudne i nieraz bez wyjścia miały jakieś konkretne zadanie. Miały nas czegoś nauczyć, albo skierować na coś naszą uwagę.

Przestań oczekiwać

Świat składa się z niewypowiedzianych oczekiwań i bezpodstawnych zawodów spowodowanych tymi oczekiwaniami. Rosnąca konsumpcja sprawia, że jesteśmy coraz bardziej roszczeniowi wobec życia i innych. A czasami zamiast wytykać innym błędy, albo listę rzeczy niezrobionych, wystarczy z uśmiechem i spokojem zapytać: "Czego potrzebujesz?" albo "Czy mogę coś dla Ciebie zrobić?". To jedno krótkie pytanie, może czasem zmienić wszystko.

Dobrze się żyje nie polegając tylko na sobie. Nie pytaj, co Autor miał na myśli, tylko rzuć się w Jego ramiona i daj się prowadzić - a cokolwiek się wydarzy, On będzie przy Tobie, aby Cię złapać kiedy się potkniesz.

Trzymaj się ciepło, 
Ahoj! 
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Mama Kapitan