Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi?

W czasie epidemii problem przemocy domowej wzrósł zatrważająco. Dla jednych bycie w domu to okazja do kształtowania więzi rodzinnych, dla innych zwyczajne więzienie i walka o przetrwanie. Kiedy mówimy "przemoc" zwykle mamy na myśli przemoc fizyczną, zapominamy o tej psychicznej. Jedna i druga, jest wymierzana przez ludzi toksycznych. Jak sobie z nimi radzić?

Skąd się biorą toksyczni ludzie?

Toksyczni ludzie nie są toksyczni z wyboru. Nie można oceniać ich w oderwaniu od ich osobistych doświadczeń. Za toksycznymi osobami stoją zwykle traumy lub nieprzepracowane sytuacje z dzieciństwa. Niejednokrotnie źródłem toksyczności są problemy w  relacjach z matką lub ojcem. 

Gdy toksyczni chcą  się wyżyć, robią to

I nie ma znaczenia co powiesz. Nie ma znaczenia, czy będziesz cicho, czy głośno, bo bomba z opóźnionym zapłonem i tak wybuchnie prędzej, czy później. Zwykle wystarczy do tego jakaś błaha sytuacja, która zwinnie zostanie wykorzystana jako argument przeciwko Tobie. Gdyby tak nie było, nie mielibyśmy w świecie takich sytuacji jak mobbing, czy wykorzystywanie pozycji zawodowej do gnębienia słabszych psychicznie jednostek. Gdyby tak nie było, nie istniałby problem przemocy psychicznej, czy fizycznej w rodzinie.

Przemocą psychiczną też można zabić

I najlepiej wiedzą o tym wszyscy ci, którzy znaleźli się po tamtej stronie. Ludzie mają różną wrażliwość, nie każdy reaguje tak samo na pewne sytuacje, czy wydarzenia. Nawet jeśli to prawda, że Bóg nie daje nam więcej, niż jesteśmy w stanie udźwignąć. To prawdą jest również to, że nie każdy potrafi udźwignąć wszystko, co dostanie i to niekoniecznie od Boga. Bo zło ma przecież swoje źródło gdzie indziej. Psychicznie też da się zabić człowieka, wyniszczyć, poniżyć i pozostawić w poczuciu totalnej samotności. Ten, znajdując się na skraju, może już po prostu nie znajdować żadnych argumentów, które przekonałyby go do dalszego życia. W kontekście indywidualnej tragedii tego człowieka, wszystkie wielkie debaty filozoficzne, czy teologiczne na temat tego, czy samobójstwo jest, czy nie jest grzechem, stają się małe  i nic nie znaczące.

Kłamstwo wielokrotnie powtarzane staje się prawdą

To siarczyste, lecz prawdziwe powiedzonko zawdzięczamy słynnemu naziście i propagandyście Josephowi Goebbelsowi. Człowiek, który nieustannie jest o wszystko obwiniany przez drugą osobę, w końcu zaczyna wierzyć, że rzeczywiście jest winny każdemu negatywnemu wydarzeniu, które ma miejsce. Dokładnie to samo dzieje się, gdy ktoś nieustannie podważa czyjeś kompetencje lub wykorzystuje błahe sytuacje do tego, aby wytknąć komuś czyjeś wady.

Jeśli stale tkwisz w  jakimś schemacie, w końcu zaczynasz odgrywać rolę, która jest Ci narzucana. Niestety, tak to działa. Wystarczy wspomnieć eksperyment prof. Zimbardo i przypomnieć sobie, jak szybko więźniowie i strażnicy weszli w swoje role... A przecież wiedzieli, że to tylko eksperyment.

Drogi wyjścia zasadniczo są dwie

Jeśli osoba toksyczna sama nie chce wygrać ze swoją ciemną stroną, nikt nie zrobi tego za nią. I rzeczywiście tkwienie w myśleniu, że pomożemy komuś w przemianie, jest totalnie bez sensu, tak długo, jak długo ta osoba nie chce przyjąć do wiadomości, że gdzieś w swoim myśleniu, czy działaniu idzie o krok za daleko. Lub o milion kroków, jak w przypadku przemocy domowej. 

Drogi wyjścia są dwie. Pierwsza to droga potencjalnie najprostsza, polegająca na wyjściu z relacji. Druga to droga przełamywania schematu narzucanego przez osobę toksyczną. Druga droga jest znacznie trudniejsza, ale może okazać się lepsza w skutkach dla obydwu stron. Oczywiście wszystko zależy od sytuacji i zawsze jest to indywidualna decyzja każdego człowieka. Pamiętaj, że nawet jeśli jesteś człowiekiem wrażliwym, delikatnym, to nie znaczy, że inni mogą sobie dawać prawo do psychicznego gnębienia Cię. Każdy ma prawo do życia z poszanowaniem dla jego fizycznych i psychicznych potrzeb.

Różne poziomy toksyczności

Warto pamiętać o tym, że są różne poziomy toksyczności i nie każda toksyczność wiąże się od razu z przemocą psychiczną. Przykład? Toksyczna matka, która wydzwania do Ciebie siedem razy dziennie, aby zapytać co słychać, jest toksyczna, ale w zasadzie to nic poza tym, o ile nie pozwolisz, aby weszła Ci na głowę.

Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi?

Całość zamyka się właściwie w dwóch zasadach:  kochaj bliźniego swego, jak siebie samego i nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. Traktuj innych tak, jak sam chcesz być traktowany. Aby poradzić sobie z trudnymi ludźmi, musisz być dla nich równie trudny. Nie jest to łatwe, zwłaszcza jeśli masz w sobie poczucie krzywdy, czy niesprawiedliwości. Ale biorąc za przykład Jezusa, zdecydowanie łatwiej jest przejść do porządku dziennego nad poczuciem własnej krzywdy.

Nie chodzi oczywiście o to, aby toksycznym ludziom całkowicie się podporządkować. Jezus, jak wiadomo, też tego nie robił. Miał wyrazisty charakter i niejednokrotnie zachowywał się w sposób nieoczywisty dla ówczesnego społeczeństwa. Nieoczywistość to słowo klucz.

Przepis na interakcję z toksycznym człowiekiem

  • Jeśli podejdziesz do toksycznego człowieka ze współczuciem, będzie Ci łatwiej tolerować taką osobę. Zrozumiesz, że jej arogancja, wulgarność, czy złośliwość, wynikają ze złych doświadczeń i trudnych przeżyć z przeszłości. Pomyśl, ile bólu musi mieć w sobie ktoś, kto ma jakąkolwiek motywację do sprawiania drugiej osobie przykrości.
  • Jeśli ktoś wyzywa Cię, obraża, dyskwalifikuje, poniża lub nieustannie poddaje pod wątpliwość Twoje kompetencje, zamień tę ocenę w opinię. Przykładowa odpowiedź na takie zachowanie brzmi: "To twoja opinia, moja jest inna". W ten sposób nie tylko oddzielasz grubą kreską docierającą do Ciebie negatywną treść, ale sprawiasz, że te negatywy nie uderzają bezpośrednio w Twoją psychikę i wrażliwość. Zamienianie ocen w opinie, to Twoja osobista tarcza.
  • Jeśli spotykasz osoby, które ciągle tylko narzekają, biadolą i sieją defetyzm, nie stawaj się częścią tego łańcucha. Zadawaj takim osobom pytania coachingowe. Np. I co zamierzasz zrobić żeby poprawić tę sytuację? Co możesz zrobić, żeby zmienić swoje położenie? Jeśli odpowiedź brzmi: nic. zapytaj: jaki sens mają narzekania na sytuację skoro nic nie możesz zrobić? Nie łódź się jednak, że wzbudzisz w drugiej osobie jakieś wielkie refleksje, bo najprawdopodobniej nie. Dalej będzie narzekać i siać defetyzm, ale przy Tobie już nie tak często ;) 
  • Nie wchodź w rolę ofiary! To, czy ubierzesz te buty naprawdę zależy od Ciebie. Nie pozwól, aby negatywne, emocjonalne stany toksycznej osoby odbijały się na Tobie. Kontakt z taką osobą potraktuj jako lekcję cierpliwości dla siebie.
  • Nie podburzaj atmosfery. Gdy ktoś odzywa się do Ciebie w sposób nieakceptowalny, jest wulgarny albo krzyczy, nie wchodź w to zachowanie i nie odpowiadaj tym samym. Nie odnoś się do tego, co ten ktoś mówi, ale do jego zachowania. W spokojny i opanowany sposób powiedz, że porozmawiasz z tą osobą, gdy się uspokoi.
  • Komunikuj się! Aby ktoś mógł zachowywać się zgodnie z naszymi intencjami, musi je znać. A to oznacza, żeby ktoś miał szanse zachować się adekwatnie do Twoich odczuć - musi o nich wiedzieć. Powiedz: Kiedy wypominasz mi błędy w towarzystwie innych osób, jest mi przykro. Choć trudno w to uwierzyć, nie dla każdego jest to oczywiste.
Jeśli wszystkie wspomniane metody nie działają, a tylko powodują dodatkowe frustracje, to po prostu daj sobie spokój. Masz prawo przebywać z ludźmi, którzy szanują Ciebie i Twój czas, którzy pozwalają Ci wzrastać. Nie trać życia na tych, którzy z uporem maniaka chcą wepchnąć Cię w przepaść. Masz takie samo prawo do spokojnego życia w atmosferze bezpieczeństwa i psychicznego komfortu, jak wszyscy inni ludzie na tym świecie.

Trzymaj się ciepło, zdrowo i nie dawaj się toksycznym,
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Mama Kapitan