Jesienny garaż

W domu zawsze są takie rzeczy, z którymi nie wiesz co zrobić, bo nigdy ich nie używasz a z drugiej strony masz wrażenie, że mogą się jeszcze do czegoś przydać. I są, i są, z czasem przykrywając się kurzem. To właśnie tych rzeczy dobrze jest użyć do projektów DIY z dziećmi.

Tak powstał nasz garaż

To bzdura, że tylko matki dziewczynek mają szansę i okazję bawić się w prace i projekty plastyczne. Nasz Synek uwielbia projekty DIY i bardzo lubi obserwować nas robiących coś, sam również kombinuje po swojemu. Pewnego jesiennego wieczoru z niepotrzebnych rzeczy zrobiliśmy garaż. Najwięcej zabawy było właśnie przy tworzeniu.

Opis wykonania

Bazą mojego garażu jest pudełko po tabletkach do zmywarki. Wnętrze wyłożyłam patyczkami po lodach (przykleiłam klejem na gorąco), stara, połamana ramka na zdjęcia stała się półką. Przykleiłam ją po lewej stronie klejem na gorąco. Połamane kredki udają opony i zostały umieszczone w zamykanych pojemnikach na kosze spożywcze. Przed garażem stoi wiadro zrobione z miarki po syropie na kaszel, a po prawej, zewnętrznej stronie również przykleiłam zamykane pudełko na sos spożywczy, w którym umieściłam sznurówkę imitującą wąż ogrodowy. Całość ozdobiłam kasztanami, szyszkami i sztucznymi listkami. Przy użyciu farb i mazaków namalowałam ulicę i podwórko.

Nie wiem czy zwróciliście uwagę

Ale ten garaż ma pewien śmieszny element, na który nakierowało mnie sugestywne pytanie mojego Męża: "Od kiedy do garażu zjeżdża się prosto z ulicy?" :D Także mój garaż jest babskim garażem, a mój Syn póki co jest za mały by mnie w tej kwestii poduczyć. I tak zrobiliśmy sobie takie nie wiadomo co, które dosyć prędko zniknęło z powierzchni ziemi bo Maksio sprawdzał, które elementy garażu da się odczepić.

Cóż, na upartego wszystko da się odczepić, więc możecie sobie wyobrazić finał tej opowieści :D
 
A Wy lubicie takie projekty? Zdarza się Wam robić je z dziećmi? 

Trzymajcie się ciepło i przytulnie, 
PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

Copyright © Mama Kapitan