Cud Miód! Nowa ulubiona gra

Jeśli obserwujecie mnie od dłuższego czasu, to wiecie zapewne, że jestem miłośniczką gier od Granny. Wprost uwielbiam Super Farmera i mogłabym w niego grać godzinami.Od niedawna, mam też nową ulubioną grę. A jest nią Cud Miód.

Proekologiczny wymiar gry

Była to jedna z pierwszych rzeczy, na które zwróciłam uwagę. Po pierwsze, w tej grze nie ma ani jednego plastikowego elementu. Zamiast tego jest drewno i tektura. Osobiście uwielbiam takie połączenia. Gra sama w sobie jest prześliczna. Po drugie, w środku znajduje się zachęta do kupowania polskich miodów i informacja o tym, jak ważne jest to by wspierać polskie pszczoły.


Zapylanie to główne zadanie

Podstawą działań w grze jest okrągły kalendarz kwitnienia, na którym ustawiamy figurkę pszczelarza. W zależności od tego, jaki etap kwitnienia wskazuje pszczelarz na kalendarzu możemy zebrać roślinę do swojej puli lub nie. Zasady gry na pierwszy rzut oka wyglądają na skomplikowane, ale w rzeczywistości są bardzo proste i wciągające. Zabrakło mi tylko polskich nazw niektórych roślin. O ile rzepak, wrzos i  słonecznik rozpoznaję bez problemu, o tyle z innymi mam lekki kłopot. Nie znam się na terminologii łacińskiej, chyba że chodzi o kwestie filozoficzne. Ale i tutaj można podratować się wujkiem Google, choć, jak warto podkreślić, nazwy roślin nie są potrzebne do prawidłowego rozegrania rozgrywki.

Podsumowując

Gra jest świetna. Posiada kilka wariantów rozgrywki i jest naprawdę emocjonująca. Zapomniałam dodać, że wśród roślin oprócz tych zdrowych, znalazły się rośliny toksycznie skażone, wprowadzające niemały zamęt w całej rozgrywce. Myślę, że to świetna gra uświadamiająca, ucząca i fundująca świetną zabawę dla całej rodziny. Jestem pewna, że jeszcze nieraz do niej wrócimy. Dodaję ją również na półkę swoich ulubionych, zaraz obok Super Farmera.

Znacie tę grę? Lubicie? A może jest jakaś gra, którą chcielibyście mi polecić? 

Trzymajcie się ciepło i przytulnie, 

PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

Copyright © Mama Kapitan