To nie kolejny poradnik pisany przez dzieciaka z TikToka 🤷♀️
Zaskakująco życiowa, mądra i całkiem satysfakcjonująca książka. I nie, nie jest to kolejna motywacyjna papka napisana przez piętnastolatka, który przeczytał jednego Coelho i już „wie, jak żyć”.
Mamy tu autora z bagażem doświadczeń, który zamiast sprzedawać coachingowy brokat, oferuje konkretną porcję sensu – na spokojnie i z dystansem.
Tytuł, który brzmi jak krzyk z TikToka 🎤
„A kto mi, kuźwa, zabroni” – brzmi jak okrzyk buntu nastolatka w kapturze, który właśnie wyszedł z lekcji WOS-u. I przyznam, że miałam podobne odczucia. Ale w tym przypadku tytuł to tylko haczyk. W środku czeka coś, znacznie bardziej dojrzałego, niż można się spodziewać.
Kto za tym stoi? 👀
Sławomir Franc. Doktor nauk społecznych, emerytowany policjant, weteran misji pokojowej w Kosowie. Brzmi poważnie, co nie? I tak też pisze – z jednej strony lekko, z drugiej z wyraźnym zapleczem. Gość, który już trochę w życiu widział, ale nie musi się z tym obnosić jak paw na korpo-konferencji.
Co znajdziesz w środku?
Krótko, treściwie, bez lania wody. Książka to zbiór refleksji, lekcji życiowych i osobistej filozofii autora. Jest satyra, jest ironia, jest też ludzki ton. Autor mówi do Ciebie jak do człowieka, a nie jak do targetu w excelu. Plus za to, że używa formy „drogi czytelniku” – oldschool, ale z klasą. A nie jakiś tam „hej ty, kto utknąłeś w prokrastynacji”.
Czy warto? No jasne.
Dla kogo? Dla każdego, kto choć raz powiedział sobie: „coś bym zmienił, ale nie wiem co”. Albo „coś bym zmienił, ale mi się nie chce”. Albo „wszyscy mnie wkurzają, więc poczytam coś sensownego”. To książka, która nie daje złotych rad, ale daje dobre pytania. I trochę dystansu. A tego ostatniego nie da się dziś przedawkować.
📘 PS. A skoro mowa o książkach z charakterem, to jeśli jeszcze nie znasz moich tytułów, koniecznie zajrzyj tutaj:
👉 „ADHD Money Mastery” – po angielsku. Żeby Ci nudno nie było.
👉 „Czy moje plecy istnieją?” – dziecięca filozofia, która rozwala system.
👉 „Z głową w chmurach” – opowiadania dla tych, którzy lubią unosić się trzy centymetry nad ziemią.
#DajęSłowo – i to konkretne.


Komentarze
Prześlij komentarz