Dlaczego wolę kupować używane ciuchy?


Bardzo lubię filozofię zero waste i filozofię minimalizmu. Niestety nie zawsze udaje mi się zrobić tak, aby nasz dom był naprawdę zero waste. Choć na pewno mamy całkiem niewiele rzeczy, to wciąż wydaje mi się, że za dużo.


Jakiś czas temu przypomniałam sobie o Vinted

Jestem tam bardzo aktywna i często coś sprzedaję, lub kupuję. Pamiętam, że byłam aktywna na tym portalu jako nastolatka, u jego początków. Od tamtego czasu bardzo się zmienił i to zdecydowanie na lepsze.


Gdy nie ma w sklepach, znajdę w necie

Rzeczywiście gdy czegoś nie mogę znaleźć w sklepach, na Vinted znajduję praktycznie od razu. I tak kupiłam fantastyczne spodnie, których krój całkowicie mi odpowiada i piękny płaszcz zimowy. Wszystko w okazyjnej cenie i na bardzo dobrych warunkach. Dodam jeszcze, że nie kupuję rzeczy, które są znoszone albo nie wyglądają jak nówki.

Rzeczy z sieciówek po roku używania

Wyglądają często jak wieloletnia odzież. Niektóre mają tak już po kilku praniach, bo ich jakość często jest masakryczna. Paradoksalnie, u mnie najdłużej „trzymają się” markowe rzeczy kupione jako używane. Nie do końca jestem przekonana do kupowania nowych markowych rzeczy, dla mnie ciuchy to po prostu ciuchy i tyle. Dlatego też nie chciałabym przeznaczać na nie niewiadomo jakich kwot. Choć oczywiście szanuję, że można mieć inne zdanie na ten temat.

Podsumowując

Kupowanie używanych ubrań to taka wersja pośrednia, która daje dobrą jakość i przystępną cenę. Oczywiście warto czytać dokładnie ogłoszenia, zastanowić się po milion razy. Nie chodzi o to, żeby stale kupować używane, za chwilę wyrzucać i kupować znowu - ale o to by trafić na rzeczy dobrej jakości, które faktycznie wytrzymają przez długi czas.

A jak to jest z Wami? 
Zdarza Wam się w ogóle kupować używane ciuchy i wyłowić prawdziwe perełki?

Trzymajcie się ciepło i przytulnie <3

Copyright © Mama Kapitan