Zaradnik domowy dla rozsądnych gospodyń
„Gospodyna. Zaradnik domowy” to książka, która mówi jedno: czas odzyskać kontrolę nad chaosem, który nazywasz codziennością. I robi to z klasą, w klimacie retro – bo przecież nic tak nie wzrusza, jak maszynowa czcionka przypominająca czasy, kiedy jedynym ekranem był kineskop, a szczytem ekstrawagancji – różowy Ludwik.
Nie dla fanek waty słownej
To książka dla kobiet, które nie mają ochoty słuchać „jesteś wystarczająca” od blendujących coachów, tylko chcą wiedzieć, jak zrobić domowy płyn do szyb i w czym prać firanki, żeby nie wyglądały jak z domu duchów. Autorka nie owija w bawełnę – daje listy, receptury i sprawdzone patenty, które naprawdę działają.
Domowe środki czystości, naturalne kosmetyki, oszczędnościowe lifehacki, a nawet napary na przeziębienie – wszystko, co powinnaś wiedzieć, ale nie miałaś komu zapytać, bo babcia była zajęta kiszeniem ogórków.
Wady? Jedna. Ilustracje są tak ładne, że zapominasz czytać.
I w tym miejscu mała rada ode mnie – zanim rzucisz się w wir domowego alchemizowania z olejkiem z drzewa herbacianego w jednej ręce i octem jabłkowym w drugiej – zrób sobie deser. Taki prosty, domowy, szybki.
Coś w stylu Quick & Easy Dessert Magic. Bo kiedy już uporządkujesz półki i zrobisz tonik z lawendy, to zasługujesz na coś słodkiego. I niech nikt Ci nie mówi inaczej.
📘 Quick & Easy Dessert Magic – po angielsku, żeby Twoje podniebienie nie było nudne.
#DajęSłowo – porządek w domu zaczyna się w głowie. A potem w sprayu do łazienki.


Komentarze
Prześlij komentarz