Miej wylane a będzie ci dane 😎
Nie brzmi jak cytat z Biblii ani jak złota myśl z „Coelho dla opornych”? Tym lepiej. Bo właśnie o to chodzi. To motto, które działa lepiej niż niejedna afirmacja pisana brokatem w bullet journalu.
Dżoano, przestań się martwić – i to serio
Jeśli jesteś z tych, co analizują każdy przecinek, czy sąsiadka na pewno nie widziała, że w szlafroku wyrzucasz śmieci, i czy powinnaś była użyć słowa „serdecznie” czy „z wyrazami szacunku” – no to witaj w klubie. Ale wyjdź. Tak. Natychmiast.
Bo oto gorzka (i wyzwalająca) prawda: martwienie się nie jest kompetencją. Nie przynosi rozwiązań. Nie generuje zysków. Nie rozwiązuje światowych konfliktów ani nawet tych lokalnych – w Twojej kuchni, między Tobą a czajnikiem. A przecież szkoda życia.
Zamartwianie się to pasywna agresja wobec samej siebie
I serio, nic nie robi tak dobrze, jak działanie bez zbytniego analizowania. Brzmi banalnie? A jednak – osoby, które „po prostu robią”, osiągają więcej niż ci, którzy „myślą o robieniu”. Twój mózg nie potrzebuje kolejnych 17 scenariuszy porażki. Potrzebuje ruchu. Jakiegoś. Jakiegokolwiek.
Życie się układa – jeśli przestaniesz mu przeszkadzać
90% problemów istnieje wyłącznie w Twojej głowie. Serio. Reszta to sprawy, które... też za chwilę miną. I dobrze. Ale pod warunkiem, że nie będziesz się ich kurczowo trzymać jak ostatniego czystego topu bez plamy po buraczanym smoothie.
A jeśli wydaje Ci się, że życie właśnie Ci coś zabrało – spokojnie, robi miejsce na coś innego. Ale najpierw musi być ten moment: wyluzuj. Nie udawaj, że wszystko musisz mieć pod kontrolą. Nie musisz. Nikt nie musi. Bóg też robił przerwy (dzień siódmy – polecam).
Mniej nerwów = więcej pomysłów
Serio. Martwienie się to najgorszy silnik kreatywności. Zamiast snuć czarne scenariusze, pobaw się w scenarzystkę własnego serialu o sukcesie. Zacznij od najgłupszego pomysłu i jedź z koksem. Własne życie to najlepszy plac zabaw – o ile nie wypełnisz go przepisami BHP i nie zamkniesz taśmą z napisem „zakaz wychodzenia poza schemat”.
A skoro o kreatywności mowa – w tym miejscu przypomnę Ci, że warto zerknąć do moich książek:
📚 „Moje marzenia spełniają się” – pozytywne myślenie dla dzieci, które wiedzą więcej niż niejeden dorosły
📘 „Czy moje plecy istnieją?” – filozofia z przymrużeniem oka, ale dla tych, którzy chcą czuć głębiej
📖 „ADHD Money Mastery” – po angielsku. Żeby Ci nudno nie było.
Na koniec cytat z misia, który wiedział więcej niż niejeden coach:
– Jaki dziś dzień? – zapytał Puchatek.
– Dziś – odpowiedział Prosiaczek.
– To mój ulubiony – rzekł Puchatek.
Tak trzymaj, Dżoano. Dziś to wystarczający powód, by żyć bez spin.
#DajęSłowo – bez napinki, za to z sensem


Komentarze
Prześlij komentarz