Trójmiejska miłość w pakiecie wieloosobowym 📦❤️
Są takie chwile, kiedy potrzebujesz przeczytać coś lekkiego, najlepiej o miłości, ale żeby nie działo się w Nowym Jorku, tylko… w Gdańsku. I nagle – bum. Antologia opowiadań romantycznych z akcją osadzoną w Trójmieście. Czyli dokładnie tam, gdzie stoisz w korku przy Grunwaldzkiej i kontemplujesz sens życia.
Nie jesteś sama – każdy tu czegoś szuka 💔
W zbiorze spotkasz bohaterów z różnych bajek. Niektórych polubisz od razu, inni będą jak ci znajomi z liceum, których z jakiegoś powodu dalej masz na Facebooku. Łączy ich jedno: pragnienie bliskości. Takie, które nie pyta o kod pocztowy, ale jakimś cudem zawsze kończy się spacerem po Monciaku lub kawą z widokiem na Motławę.
Gdańsk, wiadomo – najważniejszy 🌉
Gdynia i Sopot też się pojawiają, żeby nie było. Ale wiadomo, że kto raz zjadł zapiekankę przy Hucisku, ten już wie, co to prawdziwe życie. Autorzy zgrabnie operują przestrzenią miejską – miejscami miałam wrażenie, że za chwilę skręcę w tę samą ulicę, co bohaterowie. Uczucie lokalnego déjà vu: 10/10.
Książka zdecydowanie dla Dżoany 🧣📖
Taka, co wie, że miłość może przyjść w październiku, z parasolką i kubkiem herbaty. Idealna do czytania w szlafroku, kiedy dziecko już zasnęło, a Ty próbujesz poczuć, że nie jesteś tylko managerem ds. życia rodzinnego. Walentynki? Boże Narodzenie? Piątek po 21? Pasuje idealnie.
A skoro już jesteśmy przy książkach z emocjami…
Jeśli Twoje dziecko właśnie odkrywa, że ma plecy (albo że wszystko jest możliwe, nawet podróże do wnętrza głowy) – zajrzyj tutaj:
📘 Czy moje plecy istnieją? – filozofia, dzieci i pytania, które rozkładają dorosłych
📘 Moje marzenia spełniają się – idealna do praktykowania manifestacji już od przedszkola
#DajęSłowo – bo czasem wystarczy jedno, żeby zacząć nową opowieść.


Komentarze
Prześlij komentarz