Wyspa Smoków, rodzinna rozgrywka

Tym razem mam dla Was kilka słów na temat gry Wyspa Smoków. Podchodziliśmy do niej parokrotnie testując różne warianty i sprawdzając co myślimy na jej temat. Myślę, że jest to gra, która bardziej zainteresuje dzieci, niż osoby dorosłe...

Dwa warianty

Gra posiada zasadniczo dwa warianty. W przypadku dwóch graczy, jest to gra kooperacyjna. W przypadku większej liczby graczy, staje się grą rywalizacyjną. Całość polega na tym, by doprowadzić do odbudowy zamku i nie pozwolić smokom, żeby przeszkodziły nam w tym celu.

W pierwszym wariancie gracze mają wspólny cel, jakim jest właśnie odbudowa zamku. W drugim przypadku wygrywa ta osoba, która jako pierwsza położy ostatni element zamku.



Piękne ilustracje

Odkąd pamiętam gry od Granny mają śliczne ilustracje i zdecydowanie z biegiem lat ten poziom nie spada, a wręcz rośnie. Zarówno plansza, jak i tabliczki ze smokami są ślicznie wykonane i naprawdę jest na czym zawiesić oko. Całości dopełnia drewniana kostka, drewniane pionki, kolorowe części zamku i kolorowe żetony. 


Konkludując

Gra jest fajna przede wszystkim dla dzieci, nie jest mocno wymagająca ale kształtuje pozytywne relacje między graczami. Choćby z tego względu, że gra opiera się na tym, że trzeba coś wspólnie zbudować. 


Ja osobiście wolę jednak takie gry jak Super Farmer, w których oprócz rzutów kostkami trzeba jeszcze trochę pomyśleć. Niemniej jednak myślę, że Wyspa Smoków będzie odpowiednia dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym. 

Polecam :) 

Trzymajcie się ciepło i przytulnie <3 
Copyright © Mama Kapitan