Społeczne życie mam

Czyli temat, o którym wiele się nie mówi, a który, jak mam wrażenie wciąż zasługuje na naszą uwagę. Narodziny pierwszego dziecka diametralnie zmieniają życie. O ile są mamy, które decydują się na szybko powrót do pracy, są również takie, które decydują się pozostać w domu. Ja należę do tej drugiej grupy. A nawet można powiedzieć, że tworzę trzecią grupę będącą połączeniem tych dwóch, ponieważ pracuję zdalnie. W tym wpisie opowiem Wam jak zaspokajam swoje społeczne potrzeby.


Odcięcia i zmiany

Tak się dzieje, że gdy na świecie pojawia się dziecko, różne znajomości trochę się weryfikują. Jedne się wyciszają, inne wręcz przeciwnie. U mnie dokonała się dosyć duża roszada, ale to głównie dlatego, że większość moich wcześniejszych znajomych to szaleni single, wiodący studenckie życie. Nasze znajomości nie skończyły się dlatego, że skończyły się sympatie.



Przykład. Moja dobra koleżanka zaprosiła mnie na urodziny (byłam wtedy w ciąży), o ile nie miałam problemów z przebywaniem w tym środowisku jeszcze zanim zaszłam w ciążę, to… Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, że masa papierosowego dymu i lejący się strumieniami alkohol, to nie jest najlepsze środowisko dla ciężarnej. Dodać można do tego, jeszcze niesamowitą czułość na różne zapachy, która włącza się ciężarnym – stąd przebywanie w pubie, nawet w najlepszym towarzystwie może okazać się wielkim wyzwaniem. I tak część znajomości rozluźniła się, ukazując, że studenckie czasy jednak nie wystarczą do podtrzymywania relacji, bo zmieniły się kręgi zainteresowań i życiowe priorytety. Czyli… Normalna kolej rzeczy.

Pozostali

Pozostały rzeczywiście głównie te osoby, z którymi od wielu lat jestem w kontakcie i paradoksalnie, żadna z tych osób nie jest silnie związana z moimi dawnymi studiami, szkołą, czy najbliższym środowiskiem. Są to koleżanki z innych miast, z którymi relacje jednak okazały się najtrwalsze.

No dobra, ale co robić?

Okazało się, że nawiązałam bardzo dużo nowych, fajnych relacji, w sposób, o który samą siebie bym nie podejrzewała. Przez Instagram, ale także przez tego bloga. Mam bardzo wiele fajnych kontaktów z innymi blogerkami, nie tylko matkami, również singielkami, a także z dziewczynami, które zaraz będą po ślubie.

Okazało się, że inne matki też szukają kontaktu. Z tych samych powodów, co ja. Żeby było zabawniej wszystkie te kontakty rozwinęły się naturalnie, o ile tak można powiedzieć o znajomościach z Internetu. Co to znaczy? Komentowałyśmy sobie swoje nawzajem treści, a pisanie do siebie wiadomości wyszło jakoś tak naturalnie. I w tej chwili mam całkiem duże grono koleżanek, z którymi jestem w stałym kontakcie. Z niektórymi zamierzam się spotkać, gdy tylko zajdą do tego odpowiednie okoliczności.

Kontakt z całym światem

Tak naprawdę matki, które w dzisiejszych czasach postanowiły pozostać w domu są w super komfortowej sytuacji, jeśli chodzi o możliwości komunikacji. Pisałam już kiedyś o czymś takim jak #penpals. Ludzie umawiają się ze sobą, że będą do siebie przesyłać listy i paczki pocztą tradycyjną. Jest to bardzo fajna sprawa, żeby wyjść trochę poza swoje własne podwórko, poznać trochę więcej świata, a przy okazji doszlifować języki.

Obecnie mam kilkanaście penpalsów z różnych stron świata. Jest to całkiem ciekawe i sympatyczne doświadczenie, też jeśli chodzi o przesyłanie sobie nawzajem różnych gratisów, od tak bo można. I chociaż czasami odpisanie na list zajmuje mi bardzo dużo czasu, to wszystko jest jak najbardziej zrozumiałe. Poczta tradycyjna, to nie email. Akurat w tym przypadku nikt się nie spieszy.

Webinary

Nie tak dawno temu odkryłam, że świetnym pomysłem na dokształcanie a także na interakcje społeczne są różnego typu webinary. Mogę przecież gotować obiad dla dziecka, a równocześnie słuchać konferencyjnych wystąpień i wchodzić w interakcje z uczestnikami konferencji. Dla mnie? To możliwość dowiedzenia się czegoś nowego, a także zdobycia nowych, interesujących współprac, owocujących czymś pozytywnym.

A jak Ty sobie radzisz z tematem?
Jesteś mamą, która postanowiła pozostać w domu?
Jak sobie radzisz ze swoim społecznym życiem i zaspokajaniem własnych potrzeb w tym zakresie?

Ściskam ciepło i przytulnie <3

Copyright © Mama Kapitan