TRYB JASNY/CIEMNY

BLW – daj dziecku wybór


W jednym z wcześniejszych wpisów pisałam już o BLW, więc pozwólcie sobie, że podaruję sobie obszerniejszy wstęp na ten temat. W skrócie mogę powiedzieć, że jest to metoda żywienia dzieci, kształtująca samodzielność i świadomość różnorodności posiłków, a także formy ich podania.

Takiej książki szukałam

I nie chodzi o samo BLW, ponieważ tej metodzie poświęcono zaledwie ¼ książki. Moim zdaniem? To bardzo dobrze. W pełni wyczerpano temat opierając się na samych konkretach, a w tej metodzie nie chodzi tak bardzo o filozofię – bardziej o praktykę.



Pozostała część książki to przepisy, które sporządzono bez ceregieli. Są mega proste i naprawdę różnorodne. Takie, jakie ja lubię najbardziej. Jest to coś dla mam, które nie mają zamiaru całymi dniami siedzieć w garach, ale równocześnie chcą oferować dziecku bogate i różnorodne posiłki.
Jestem przekonana, że ta książka na stale zagości w naszej kuchni, ponieważ prostota podanych przepisów zachęca do wprowadzenia własnych wariacji. Myślę, że ta książka może wspomóc mamy niejadków. W książce umieszczono przepisy na różne kolorowe dania, które mogą zachęcić dziecko już samym wyglądem – np. szpinakowe naleśniki.

Nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła uwagi na estetykę i uporządkowanie treści. I rzeczywiście jest imponujące, książka jest ładna i przejrzysta, aż zachęca do częstego zaglądania do niej.

Podsumowując…

Czy muszę pisać, że polecam? ;)
Trzymajcie się ciepło i przytulnie <3

Komentarze

  1. Szpinakowe naleśniki...zrobiłam kiedyś. Młoda i Mała stwierdziły zgodnie, że zielonych naleśników to jeść nie będą... ale za to już pierogi ze szpinakiem wcinają równo;))) No i bądź tu mądra... Sama metoda BLW bardzo mi się podoba- jestem pewna, że dzięki niej moje dziewczyny nie boją się nowych smaków. No może z wyjątkiem wspomnianych naleśników w osobliwym kolorze;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawie. Ile brzuszków tyle opinii. Na szczęście przepisy w tej książce są bardzo zróżnicowane :) U nas jeszcze zielonych naleśników nie było, a póki co wszystkie smaki pasują, choć nie każdego dnia i nie o każdej porze :) Ściskam! :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Wybrane dla Ciebie

Copyright © Monika Pawelec