Produktywna mama? A kto to widział! 💅🧠 [edit: 2026]
Chcesz ogarniać rachunki, a dziecko właśnie postanowiło, że jesteś konikiem i biurem podróży w jednym? Brawo. Żyjesz.
Zamiast szlochać nad rozlanym planem dnia, daj dziecku segregator, niech udaje, że robi zakupy w kosmosie. Ty liczysz faktury, ono kupuje galaktyczne banany. Win-win.
Priorytety: skarpetka to nie wróg narodowy
Nie wszystko jest „teraz i już”. Jak robisz dramę o porzuconą skarpetkę, to nie zdziw się, że nikt nie bierze Twoich „ważnych spraw” serio. Szanuj siebie, zanim zaczniesz oczekiwać szacunku od reszty domowników. Kropka.
Szacunek do siebie: nie jesteś służącą. Serio.
Nie jesteś produktywna, jak padniesz o 21 z pilotem w dłoni i pytaniem „czemu znów nic nie zrobiłam?”. Bo robiłaś wszystko – tylko nie to, co miało sens. Granice. Stawiaj. Inaczej zostaniesz bohaterką drugiego planu w serialu o cudzym życiu.
„Czy moje plecy istnieją?” – filozofia dla dzieci, bez zadęcia.
SPRAWDŹ KSIĄŻKĘ
Produktywność zaczyna się w głowie. A kończy na tym, co olejesz z klasą.

Dodałabym do tego jeszcze asertywność. Ale w sumie to i szacunek do samej siebie. A z asertywnością u mnie ostatnio na bakier- wszystko jest ważniejsze. Skonkretyzowałam jednak problem i wprowadziłam program naprawczy...zobaczymy co z tego wyjdzie;)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
Dokładnie! A zatem życzę Ci dużo samozaparcia i siły. Na pewno się uda :)
OdpowiedzUsuń