TRYB JASNY/CIEMNY

Żyjesz z drugim człowiekiem, czy tylko z jego plecami?

Żyjesz z drugim człowiekiem, czy tylko z jego plecami?

Obecność

W dzisiejszym świecie największy dar, jaki możesz komuś podarować, nie kosztuje nic, a mimo to jest towarem deficytowym, którego nie uświadczysz nawet na wyprzedaży w Black Friday. Mowa o pełnej uwadze i obecności. W czasach, w których częściej widujemy swoje plecy niż twarze, naprawdę jest to coś niesamowitego, kiedy ktoś daje Ci pełną uwagę.

Relacje wydają się trudne, bo każdy z nas ma tendencję do ucieczki w ekran, telefon, szybkie wyrzuty dopaminy. Ale równocześnie do relacji przechodzisz właśnie wtedy, kiedy jesteś obecny. Wszyscy mamy deficyt uwagi – z jednej strony jej szukamy, a z drugiej czasem sami obawiamy się ją okazać. Innym razem głupiejemy, bo dostaliśmy jej trochę więcej, niż przywykliśmy. A jednak jest coś takiego w uważności, czego nie ma w niczym innym.

Półpauza zamiast przecinka

Zamiast być tylko przelotnym przecinkiem w czyimś życiu, warto pomyśleć o byciu półpauzą – tym momentem zawieszenia pomiędzy tym, co jest, a tym, co być może. To dokładnie  ten moment, w którym promienie słońca wpadają do mieszkania i tańczą na parkiecie. 

Jeśli cenisz życie we wszystkich jego wymiarach, będzie Ci trudniej wpasować się w jakikolwiek schemat. To jak wlewanie wody w naczynie o jakimś kształcie, a następnie oczekiwanie, że jak zmieni się naczynie, to kształt dalej pozostanie taki sam. Otóż nie, woda musi płynąć. 

Wenus i Mars na odwyku od rzeczywistości

Dysproporcje ciągle funkcjonują w tym świecie. I nawet działania, które pozornie mają im zapobiegać, prowadzą do jeszcze większych dysonansów. Nie chcę, żeby mój syn dorastał w świecie, w którym wystarczy być kobietą, żeby mieć rację. Nie podoba mi się dewaluacja jednej płci na rzecz drugiej. Nie chcę, aby mężczyźni musieli przepraszać za to, że są mężczyznami, ani żeby kobiety musiały walczyć o bycie usłyszaną. Nie podoba mi się ten dziwny dyskurs zmierzający do tego, że kobiety to ta lepsza płeć. Jest coś pomiędzy patriarchatem a matriarchatem, a prawda zawsze leży tam, gdzie leży - niezależnie od zaimków.

Dziwny to świat, w którym kobiety trochę zapomniały, jak być kobietami, a mężczyźni przez to też nie wiedzą, jak być mężczyznami i co właściwie robić, bo wszystko wydaje się źle i nie tak. Przez to wszyscy chodzą dookoła siebie, na dystans – a Wenus i Mars chyba nigdy nie były od siebie tak bardzo oddalone, a równocześnie tak bardzo za sobą stęsknione. W walce o dominację zwyczajnie nie ma miejsca na komplementarność, a bez komplementarności nie ma żadnej więzi. Co dzisiaj zrobisz inaczej?

Komentarze

Wybrane dla Ciebie

Copyright © Monika Pawelec