TRYB JASNY/CIEMNY

Kiedy otwierasz lodówkę i wypada z niej czyjeś życie

Kiedy otwierasz lodówkę i wypada z niej czyjeś życie

Magia codzienności

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego współczesny człowiek czuje nieodpartą potrzebę relacjonowania procesów fizjologicznych swojej rodziny, sąsiadów i znajomych z pracy? Żyjemy w czasach, w których detale czyichś zabiegów medycznych czy porażek tożsamościowych stają się „wspólnym dobrem”, serwowanym bez pytania, zazwyczaj do kawy. Zamiast celebrować zmianę – tę prawdziwą, wewnętrzną, ewolucyjną – sąsiadki transmitują Ci o problemach gastrycznych człowieka z drugiego końca miasta.

Paradoks „ciekawych ludzi”

Dzisiaj spotkałam się z A., a właściwie już pewnie wczoraj, bo normalni ludzie o tej porze śpią – i to w duchu absolutnego, nieprzyzwoitego spontanu, bo "spotkajmy się za pół godziny" to w moim słowniku jedyny słuszny termin. Okazało się, że u niej zaszły zmiany. I to zmiany pod hasłem: „nie pójdę z Tobą na bubble tea. Wyprowadź się”.

A. stwierdziła z zachwytem, że mam wokół siebie tylu ciekawych ludzi. Ja przytaknęłam, powiedziałam, że ona sama przecież też się do nich zalicza i że jestem wdzięczna za tych wszystkich pomyleńców. Każdy z nich wnosi coś wyjątkowego do mojego życia. Wszyscy razem są skarbnicami historii, które mogę opowiadać tym, którzy jeszcze chcą czytać.

Pytania kontra kropki

Lubię ludzi, którzy zadają mi pytania. W mediach na co dzień wszyscy stawiają kropki. A pytanie zawsze otwiera dyskusję, otwiera rozmowę – kropka ją zamyka. Żyjemy w bardzo narcystycznych czasach, w których nic tak nie klika, jak stawianie kropek i robienie z siebie coacha od wszystkiego. Przykład? Człowiek, który całe życie zajmował się biznesem, po rozstaniu z żoną uznał, że będzie teraz nauczał innych o związkach, sypiąc jak z rękawa informacjami o „red flagach”. Taki człowiek, bez żadnych kompetencji psychologicznych, zaczyna doradzać, często gęsto psując życie tym, którzy chłoną treści bez żadnego pomyślunku.

Dlatego naprawdę warto docenić tych, którzy nie dość, że chętnie zadają Ci pytania, to jeszcze zrezygnują z zajęć tańca tylko po to, żeby się z Tobą spotkac. To niezwykle przyjemne, kiedy masz wokół ludzi, dla ktorych nie jesteś cyfrą do odhaczenia w kalendarzu, którzy zwracają się do Ciebie po imieniu i są gotowi wstać i wyjść z domu w ciągu pół godziny, aby się z Tobą spotkać. Pomimo obowiązków i równie dorosłych żyć. A jesli do tego widzicie w sobie dobre rzeczy - to już w ogóle wygrałeś życie i jest się z czego cieszyć.

Wchłanianie cudzych prawd

Życie to taniec – tak mówi J., choć J. równie często błądzi umysłem aż do powstania świata, czyli dylematu „jajko czy kura”, mając przy tym wybitnie dyskusyjny stosunek do glutaminianu. O tym ostatnim rozprawiał tak często, że chyba wchłonęłam tę historię. Podobnie było z M., który z uporem maniaka powtarzał, że moim ulubionym aktorem jest Hugh Grant. W końcu uznałam to za fakt. Czy to gaslighting? Nie sądzę. Poziom absurdu Hugh Granta jest niebezpiecznie bliski mojemu; dotarłam do wniosku, że Grant mentalnie jest po prostu męską wersją mnie.

Tosty, Arhaus i magia codzienności

Przyznaję się: kolekcjonuję historie. Kiedyś śledziłam grupę z duńskiego Arhaus – miasteczka, z którym nie mam i nie miałam nic wspólnego – tylko po to, by karmić się opowieściami. Doceniam dobrych opowiadaczy. Dzięki nim otwieram lodówkę i nie widzę tylko przeterminowanego sera, ale potencjał na scenariusz.

Dzisiaj E. nagrała mi głosówkę o tym, że moje dziecko tak zachwalało moje tosty, że teraz kumple złożyli zamówienia. To absurdalne, urocze i cholernie miłe. Więc tak, kupiłam chleb tostowy. Jutro robię tosty dla kumpli. Bo jeśli już mamy żyć w świecie, który celebruje wypróżnienia, to ja wybieram celebrowanie dobrze wypieczonego chleba.

Intuicja to jedyny kompas, który nie wymaga aktualizacji oprogramowania. Życia nie da się ani wymusić, ani do końca poukładać – zmienia się muzyka, zmienia się otoczenie. Czasami chcesz, żeby ktoś poprowadził Cię za rękę, a za chwilę nie chcesz, aby ktokolwiek mówił Ci, co masz robić. Po prostu łączymy kropki, najlepiej jak potrafimy.

Komentarze

Wybrane dla Ciebie

Copyright © Monika Pawelec