Korpo uczy odpoczynku?
Jak praca w korporacji uczy relaksu?
O ucieczce z własnej głowy i odnajdywaniu autentyczności offline.
W morzu fałszu i nieustannej autopromocji w sieci, łatwo zgubić to, co najważniejsze – umiejętność bycia tu i teraz. Przez lata wierzyłam, że tylko własna działalność daje prawdziwą wolność. Zeszły rok zweryfikował to przekonanie, a moja długa przerwa od internetu stała się począkiem nowej drogi. Dzisiaj wiem, że autentyczność offline smakuje lepiej niż jakikolwiek zasięg.
Pułapka marki osobistej. Prowadząc własny biznes, byłam w pracy 24 godziny na dobę. Nawet gdy odkładałam telefon, moja głowa analizowała statystyki i maile. Granica między życiem prywatnym a zawodowym po prostu przestała istnieć.
Luksus zamykania laptopa
Kiedyś unikałam korporacji jak ognia. Wydawało mi się, że to klatka. Jakże się myliłam! Paradoksalnie, to właśnie praca w strukturze nauczyła mnie czegoś, czego nie potrafiłam zrobić przez lata: odpoczywania po pracy. Zamknięcie laptopa o konkretnej godzinie stało się dla mnie symbolem odzyskania wolności mentalnej.
Autentyczność to nie content
Istnieje szkodliwy mit, że szczytem rozwoju jest własna działalność. TikToki próbują nam wmówić, że każde hobby musi zarabiać. Zrozumiałam, że autentyczność to nie tylko to, co tworzymy, ale przede wszystkim to, jak potrafimy dbać o własny spokój, gdy nikt nie patrzy.
Świat poza algorytmem jest znacznie ciekawszy niż najładniejszy feed na Instagramie. To tam odnalazłam satysfakcję, której szukałam latami. Etat to strategiczny fundament Twojego spokoju.
Chcesz uporządkować swój chaos?
Zajrzyj do moich książek – tam dzielę się tym, jak budować autentyczne życie.
Moje książki