Dlaczego mniej bodźców to więcej życia... ☺️
Codzienność przypomina dziś stroboskop: powiadomienia, reklamy, hałas i bodźce atakujące z każdej strony. Twój mózg nie jest fabryką pracującą 24/7 na turbo obrotach. Przebodźcowanie to realny problem, który sprawia, że przestajemy słyszeć własne potrzeby.
Dlaczego mniej znaczy więcej?
Ograniczając bodźce, dajesz sobie przestrzeń na regenerację. Jeśli podlewasz roślinę co godzinę, w końcu zwiędnie. Twój układ nerwowy działa tak samo – potrzebuje pauzy, by móc znów rozkwitnąć.
Jak zmniejszyć ilość bodźców?
Wyłącz powiadomienia na kilka godzin. Zobaczysz, ile energii nagle "wróci" do Twojego portfela uwagi.
Nie musisz czytać wszystkich newsów. Wybierz dwa źródła, resztę odetnij bez poczucia winy.
Las lub morze to jedyne miejsca, gdzie bodźce koją, zamiast męczyć. To darmowy reset systemu.
Mniej bodźców = więcej życia
Kiedy wyciszasz hałas, zaczynasz zauważać to, co ważne: smak kawy, spokój w pokoju, własne marzenia. To jest właśnie esencja minimalizmu – prostota, która karmi.
Zacznij od prostych kroków
Moja książka „Czy moje plecy istnieją?” to plaster na przebodźcowaną duszę. Uczy uważności dzieci i dorosłych.
SPRAWDŹ KSIĄŻKI TUTAJ