Małe chińskie rączki: jak nie robić copywritingu?

Szacunek do siebie i swojej pracy to podstawa każdej zdrowej relacji. Również zawodowej. Można z niego zrezygnować, ale wówczas wilk nie jest specjalnie syty, a owca stoi na trzęsących się nóżkach, bo nie ma co na siebie włożyć.  Jak nie robić copywritingu i czemu working smart nie znaczy hard?



Wszyscy mamy życia

Choć uwielbiam swoją pracę, nie wyczerpuję się w niej. Nie definiuje mnie ona w pełni. Jestem mamą, żoną, córką, wnuczką, przyjaciółką i sobą - z całym swoim dziwnym zestawem cech i rozmaitych zainteresowań. Jeżeli jakakolwiek praca wymagała ode mnie porzucenia tego, kim jestem lub udawania, że jestem kimś innym, ja porzucałam ją.

Ponad dziewięć lat temu wywoływałam tym podejściem lekki niepokój w moich rodzicach, ale ta droga przez negację doprowadziła mnie do tego, by porzucić strach związany z sięganiem po to, czego naprawdę chciałam. Pisanie to moja pasja od ponad dwudziestu lat. Szanuję tę pasję i szanuję siebie w tej pasji. Nie wzbudzam w sobie sztucznych zainteresowań, ciekawi mnie świat i wykorzystuję to w moich tekstach.

Małe chińskie rączki

Jako copywriter możesz oczywiście pisać teksty za 2,50 zł. Ale praca kreatywna wymaga od Ciebie świadomości na wielu poziomach. Od znajomości danej branży, języka, po umiejętność przedstawienia treści pozornie trudnej w wersji dla ludzi. Wymaga to wyobraźni i nietuzinkowego spojrzenia. Bardzo często nie chodzi o to, aby silić się na wymuszoną wirtuozerię i wyjątkowość.

To nie fałsz jest w cenie, ale autentyczność i faktyczna wartość. Jeżeli za słowami nic nie stoi, poza bezmyślną klepaniną byleby wyklepać co trzeba do pierwszego, to jest to ogromna strata czasu. Obydwie strony na tym tracą. A brak satysfakcji coraz bardziej obniża chęci to działania.

Myśl po swojemu

Jeśli chcesz aktywnie działać w copy to musisz myśleć po swojemu. Jeśli chcesz pracować niezależnie, musisz wyjść z myślenia, że jesteś czyimś pracownikiem. To Ty planujesz swoją pracę, ogarniasz strategię i sposób działania. Masz prawo godzić się na pewne rzeczy, a na pewne nie wyrażać zgody. Masz prawo stawiać granice i reagować w sytuacjach, które tego wymagają.

Musisz myśleć jak przedsiębiorca szanując to, co robisz i czas, który poświęcasz na pracę. Niezależność nie polega na tyradzie od rana do nocy, wielkim wysiłku i wymiernej satysfakcji. To prosta droga do wypalenia zawodowego i do depresji, która z hukiem odbije się na Twojej rodzinie, czy najbliższych.

Working SMART - co to znaczy?

Praca SMART to szanowanie własnych potrzeb i własnego człowieczeństwa w tej pracy. To ciągły rozwój, uczenie się, ale również znajdowanie i dopasowywanie metod pracy - tak, aby była możliwie jak najbardziej efektywna w określonym czasie. Jeśli nie szanujesz swojej pracy i siebie w tej pracy, to inni tego za Ciebie nie zrobią. Zawsze znajdzie się ktoś, kto to chętnie wykorzysta.

Zgoda na bycie SMART to zgoda na życie, na dzień, w którym możesz zmieścić więcej rzeczy niż pracę. Możesz uwielbiać to, co robisz i czerpać z tego satysfakcję, bez wypalania się w tej jednej sferze kosztem innych. Pamiętaj, że koło będzie się dobrze i pięknie toczyć, jeśli szprychy będą równo rozłożone. 

Trzymaj się zdrowo, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

Copyright © Daję Słowo