TRYB JASNY/CIEMNY

Rozwiń swoje skrzydła, bo na pewno takie masz!

Każdy człowiek ma niezwykły potencjał do realizowania tego kim jest, może robić to w sposób piękny i wartościowy. Nie ważne, czy czytasz to siedząc w piżamie, dresie, czy garniturze. Dlaczego w takim razie nie zawsze to robimy i co nas powstrzymuje? Kto, co i kiedy stoi nam na drodze?

Nie mogę, nie mam czasu

To najczęstsza wymówka, którą można wytłumaczyć wszystko. Czasami oczywiście jest to prawda, jednak w wielu przypadkach to pętla, którą sami wiążemy sobie na szyi. Czas nie jest czymś, co się ma. Ciągle płynie, więc nie można go zamknąć w słoiku. Możemy jednak zarządzać nim w sposób świadomy i wartościowy. Przestać żyć na tak zwanym "autopilocie" i spróbować inaczej. Przykład? Jeśli nie możesz skupić się na czytaniu, bo czytasz na leżąco i przysypiasz, usiądź i zacznij czytać na siedząco.

Nie jesteś wazą na cudze przekonania

Każdy z nas ma takie przekonania, które zostały mu wlane w dzieciństwie. Np. dzieci i ryby głosu nie mają. Wierzysz w to? Bo ja nie. Co tak naprawdę mówi to przysłowie?
  • Twój głos nie jest ważny
  • Nie obchodzi mnie, co masz do powiedzenia
  • Nie jesteś wystarczająco wartościowy, aby z Tobą rozmawiać
  • To, co myślisz nie ma dla mnie znaczenia
  • Znaczysz dla mnie tyle, co ryba w akwarium
Albo lepiej: co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie, co znaczy mniej więcej tyle, co:
  • Jesteś smrodem i nie szanuję Twojego zdania
  • Jesteś dla mnie nikim
  • Nie wychylaj się nawet, bo jesteś nieważny
  • Tobie nie wolno, bo jesteś niegodny
  • Jesteś nie dość dobry
  • Nie dorastasz mi do pięt
Chwytacie motyw? Frazesy często powtarzane bezmyślnie przez dorosłych wbiły się w pamięć wielu dzieciom, które dzisiaj są dorosłe, ale wciąż mają poczucie, że ktoś ich nie docenił, nie dostatecznie ukochał w tym, kim są i nie wsparł, kiedy tego potrzebowali. 

Wyrzućmy cudze śmieci z własnego śmietnika

To, co myślimy o sobie i o świecie, w dużej mierze ukształtowali inni ludzie. Niektórzy robili to w sposób twórczy, z miłością i zaangażowaniem. Inni wyrzucali w nas własne śmieci, o których istnieniu być może nie mieli nawet pojęcia. Czy można sobie z tym poradzić? I dlaczego to takie ważne w rozwijaniu skrzydeł? 

Pewnie codziennie wyrzucasz śmieci z własnego mieszkania. Czas wyrzucić je również z własnej głowy! Na dobry początek warto oddzielić to, co sami myślimy o sobie od tego, co inni powkładali nam do głowy. Co lubisz, co sprawia Ci przyjemność, jakim zajęciom chętnie się oddajesz? Kiedy czujesz się sobą i kiedy masz poczucie wewnętrznej harmonii? Czego chcesz, o czym marzysz?

Powiedz to głośno, zapisz jeśli potrzebujesz. Ale odłóż całą otoczkę pobocznych komentarzy w stylu: nie uda Ci się, nie możesz, nie umiesz, nie masz możliwości. To nieprawda, jeśli chcesz to znajdziesz sposób, a możliwości otrzymasz, jeśli o nie poprosisz i zaczniesz je zauważać.

Przebaczenie czas start

Nie jesteś już dzieckiem, a jeżeli ktoś wlał w Twoją głowę krzywdzące przekonania w dzieciństwie, możesz stanąć obok nich i przyjrzeć się im z punktu widzenia osoby dorosłej. Wróć do sytuacji, które były dla Ciebie krzywdzące, a które nadal jakoś odbijają się echem w Twoim życiu. Zastanów się, jak niewiele miłości musiała dostać w swoim życiu osoba, która karmiła Twoją głowę takimi rzeczami?

Użyj wyobraźni, ale nie po to, by obrzucić tę osobę śmieciami, winą, czy kubłem własnego żalu. Stań obok, popatrz na nią, pomyśl o tym, kto sprawił, że mówi/robi takie rzeczy. Przytul ją, pogłaskaj, albo daj coś miłego. To wszystko możesz zrobić we własnej głowie. Ludzie nie zachowują się źle i negatywnie dlatego, że tacy są. Zwykle jest to kwestia jakiegoś braku. A bardzo często tym brakiem jest brak miłości. 

Twoje nieprzebaczenie najbardziej krzywdzi Ciebie. Trzyma w Tobie pewne sytuacje, albo ludzi. Ciężko jest iść dalej kurczowo trzymając się przeszłości, czy jakichś negatywnych emocji, które przecież należą do nas, dopóki nie pozwolimy im przekształcić się w coś pozytywnego

Ciesz się tym, co masz

Twój obiad jest oczywisty dla Ciebie, ale niekoniecznie jest oczywisty dla dzieci w Afryce. Taki banał, a jednak rzeczy, czy sytuacje, które przytrafiają nam się każdego dnia uznajemy za pewien standard. Tak bardzo, że aż przestajemy je zauważać. Oczywiście do momentu, w którym ktoś nam je zabierze i wtedy niedostrzeganie zamienia się w narzekanie.

Wdzięczność nie tylko nie przychodzi nam łatwo, ale zdecydowanie nie jest naszą cechą narodową. Np. jeśli ktoś da nam w prezencie zestaw noży kuchennych powiemy "dziękuję", ale chętnie powtykamy je w niego, kiedy tylko zacznie prezentować inne poglądy, niż nasze własne. Kiedy piszę o wdzięczności chodzi mi o coś więcej niż to magiczne słowo.

Wdzięczność to pewien stan ducha, wobec ludzi, wobec sytuacji, które nas spotykają. I co ciekawe, niekoniecznie tych, które same byśmy dla siebie zaplanowali. Wdzięczność otwiera oczy na dobro, bezpośrednio wpływając na realizację naszych marzeń.

Wiara i miłość uskrzydlają

Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. (Mt 7: 7) Proste, prawda? To przestańmy marudzić i w końcu zacznijmy to robić😉

Trzymajcie się zdrowo, 

Cześć!

PODPIS


Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Wybrane dla Ciebie

instagram @_daje.slowo_monika.pawelec

Copyright © Daję Słowo