Twój krzyk to tylko Twoja porażka. Jak nie krzyczeć na dzieci?

Wielu ludzi słysząc frazes "bezstresowe wychowanie" wciąż wzdryga się, jakby było to coś złego. Brak krzyku oznacza według nich brak wszelkich zasad. To nieprawda. Dlaczego nie warto krzyczeć na dzieci i co zrobić, żeby tego nie robić?


Na mnie krzyczeli i wyszedłem na ludzi

To wspaniale, ale czy mając do wyboru dorastanie w atmosferze miłości lub dorastanie w atmosferze wrzasku, wybrałbyś to drugie? Nie sądzę. To, że makabryczne tortury "sprawdzały się" w średniowieczu, nie oznacza, że powinniśmy do tego wracać. Krzyk to nie tortura, ale trudno nie zgodzić się z tym, że agresja rodzi agresję. Niezależnie od tego, gdzie i w jakiej sytuacji jest stosowana. 

Moje dziecko się mnie boi, tak powinno być

Mówisz? Ja bym chciała, żeby moje dziecko wiedziało, że jestem domem, do którego zawsze może wrócić. Chciałabym, aby czuło, że może zwrócić się do mnie z każdym problemem i chciałabym, aby wiedziało, że zawsze będę je kochać niezależnie od różnych sytuacji, wyborów i okoliczności. Chciałabym żeby moje dziecko nie bało się żyć po swojemu i dokonywać własnych wyborów. Chciałabym aby czuło, że ma moje wsparcie i troskę.

Dzieci są po to, by słuchać rodziców

Och, naprawdę? Myślałam, że po to, by żyć w świecie, jako samodzielni, mądrzy ludzie, którzy będą w przyszłości podejmować własne decyzje i nie będą się bali być tym, kim są. A co najważniejsze, dzięki tej odwadze zrobią ze swoim życiem niezwykłe i piękne rzeczy. A my, rodzice, będziemy ich wspierać w tej drodze. Bo rodzice są dla dzieci...

Czemu nie warto krzyczeć na dzieci?

Każdy z nas jest czasami out of control. Nie jest to powód ani do dumy, ani do przesadnego umartwiania się nad sobą. Dopóki zdarza się bardzo rzadko, nie masz powodów do zmartwienia. Ale jeśli tracisz kontrolę przez cały czas, to nie z Twoim dzieckiem jest coś nie tak, tylko z Tobą.

Rodzic to człowiek zestresowany, ma na swoich barkach cały świat tej konkretnej rodziny, którą tworzy. Ale stres nie może być dla nas usprawiedliwieniem na złe zachowania. Co się dzieje w Twoim dziecku, gdy krzyczysz i tracisz kontrolę nad sobą?

  • Twoje dziecko czuje, że traci z Tobą kontakt. Może nawet myśli, że Wasza relacja się psuje - a to olbrzymi wyzwalacz stresu u dziecka
  • Jeśli Twoje dziecko pod wpływem Twojego krzyku na chwilę się uspokoi i przestanie robić to, co robi, to bynajmniej nie jest to powód do radości, bo wcale nie wynika to z rozumienia sytuacji, ale stresu, który wyzwalasz
Jeśli dziecko ciągle spotyka się z Twoim krzykiem i wiecznym niezadowoleniem, może się tak zdarzyć, że pewnego dnia zabraknie czasu i energii na regenerację Waszej relacji. 

Jak nie dać się emocjom?

Dzieci są jak gąbka, chłoną wszystko z Waszego wspólnego otoczenia. Dotyczy to nie tylko pozytywnej, ale również negatywnej energii. To, jak rodzice radzą sobie ze stresem, jest niezwykle ważne dla rozwoju dziecka. Jak zatrzymać się w błędnym kole stresu?

1. Weź głęboki oddech

Znajdź w ciągu dnia moment na chwilę ciszy, medytację, modlitwę - cokolwiek, co doprowadzi Cię do głębszej samoświadomości. W czasie nerwowej sytuacji, weź kilka wdechów, jeżeli potrzebujesz wyjdź z pomieszczenia, z sytuacji i znajdź swój wewnętrzny spokój. Czasami wystarczy nie podjudzać emocji i dać sobie chwilę czasu.

To samo stosuj względem swojego dziecka. Kiedy się denerwuje, przytul, okaż zrozumienie. Pokaż sposoby na bezpieczne i konstruktywne wyładowywanie złości, np. pobiegajcie lub poskaczcie razem. Kontrola nad własnym ciałem pomaga odzyskać kontrolę nad emocjami.

2. Zreinterpretuj zachowania dziecka

Większość dzieci wcale nie chce postępować na złość rodzicom, którzy są dla nich ważni. Jeżeli dziecko zachowuje się nie tak, jak Ty to sobie wyobrażasz, to prawdopodobnie nie jest w stanie zachować się inaczej - to trudne do przyjęcia, ale dzieci w reakcji na stres (podobnie jak dorośli, którzy nie opanowali tej sztuki) nie mają kontroli nad tym, co robią.

Chociaż dzieci potrafią na poczekaniu znaleźć "racjonalne" wyjaśnienie własnego zachowania, często jest to historia stworzona na potrzeby rodzica, który o coś pyta. Dlatego warto sięgać głębiej, przyglądać się temu jaka część naszych emocji wynika z rzeczywistych zachowań dzieci, a jaka z innych wydarzeń, naszych przekonań na swój temat, a także na temat świata i innych, oraz tego, co się powinno. Zamiast ulegać przesadnemu poczuciu winy lepiej spojrzeć łagodniej na siebie i na dziecko.

3. Znajdź źródło swojego stresu

Jak często zdajesz sobie sprawę z własnych emocji, w momencie gdy osiągnęły już punkt krytyczny? Trochę późno, prawda? Nic nie dzieje się nagle, a uleganie złym emocjom to proces, który zaczyna się na długo przed tym, zanim zaczniesz wyrywać sobie włosy z głowy.

Zadaj sobie dwa pytania: dlaczego i dlaczego teraz? Myśl nad odpowiedzią nie tylko wtedy, gdy chodzi o Twoje własne emocje i stany nerwowości, ale również wtedy, gdy chodzi o stany emocjonalne Twojego dziecka. Pierwsze pytanie pozwala cofnąć się do ostatnich wydarzeń i znaleźć przyczynę stresu, drugie pomaga znaleźć kroplę, która przelała czarę. 

4. Zredukuj stres u dziecka

Zastanów się , co możesz zrobić by zredukować stres swojego dziecka. Kiedy dziecko jest nastawione na walkę lub ucieczkę, to dobry moment by je przytulić, zapytać dlaczego jest mu ciężko a przy okazji wyciszyć różne dźwięki w domu, przygasić światła i fizycznie zmienić panującą atmosferę. Innym rozluźniaczem jest śmiech, wspólna zabawa, czy spokojny ton głosu.

Rodzice także powinni redukować swój poziom stresu. Jak to robić? Być dla siebie dobrym. Nie stawaj na rzęsach, kiedy czujesz, że nie masz na to siły - zamiast tego, szczerze rozmawiaj z domownikami. Mów jak się czujesz, i z czego to wynika. Jeśli tego nie robisz, nie dajesz im szansy na okazanie Ci wsparcia i sama/sam wpadasz w koło frustracji.

Uwierz mi, nawet dwulatek potrafi zrozumieć, co to znaczy "mieć gorszy dzień", jeżeli odpowiednio mu to wytłumaczysz, np. powołując się na sytuacje z jego życia, w których to on miał akurat gorszy humor. Zanim założysz, że Twoje dziecko czegoś nie zrozumie, daj mu realną szansę na zrozumienie i dopiero wtedy oceniaj sytuację, a nie zanim ona nastąpi. 

5. Pracuj nad świadomością stresu

Zarówno u siebie, jak i u dziecka pracuj nad świadomością stresu. Szybciej zauważony stres pozwala na szybsze reakcje. Daje się łagodzić zanim dojdzie do kulminacji i utraty kontroli. Rozmawiaj o emocjach z dzieckiem, pytaj o to, jak się wtedy czuje i co się dziele w jego ciele. 

Stres i nerwy to nie tylko krzyki, to również wszelkie napięcia, jakich nasze ciało doświadcza. Czasami wyrażają się w postaci bólu brzucha, czasami w postaci pocących się dłoni. Jeżeli szybciej zrozumiemy, jak reagujemy na stres, będzie nam łatwiej nad nim zapanować. 

Najgorzej jest, gdy nie wiemy co i dlaczego się z nami dzieje. Nie jest to coś, co dotyka tylko dorosłych. Dzieci również nie czują się dobrze, kiedy nie rozumieją co i dlaczego się z nimi dzieje, dlatego tak ważne jest rozwijanie inteligencji emocjonalnej i samoświadomości.

6. Pokazuj drogi odzyskiwania spokoju

Trudności i problemy możemy postrzegać albo jako wyzwanie, albo jako paraliżujące ograniczenie. Nasze postrzeganie zależy jednak w dużej mierze od posiadanych zasobów energii i duchowego nastawienia. Skąd brać energię?

Przede wszystkim z dbania o: dobrą dietę, dobry sen i ruch fizyczny. Nawet ćwiczenia na dywanie w towarzystwie aplikacji na telefon mogą sprawić, że poczujesz się o wiele lepiej. Czerp radość z miłych emocji, naucz się je wytwarzać i szukaj ich w codziennych sprawach. 

Ostatecznie... Czy nie lepiej jest po prostu cieszyć się wspólnym życiem, zamiast krzyku, łez i kar? 

Trzymajcie się zdrowo, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

Copyright © Daję Słowo