Jak się modlić z dzieckiem?

Modlitwa z dzieckiem to ważny element codzienności. Nie ma nic wspólnego z pustym wyklepywaniem formułek, ale wyczerpuje się we wszystkim tym, o czym jest mowa w modlitwie "Ojcze nasz".

P jak przemyślenia

Wielu z nas zna modlitwę "Ojcze nasz" a jednak nie ma kompletnie pojęcia, o czym ona jest. Zwykle przy "ale nas zbaw ode złego" jesteśmy już myślami w kolejnym dniu, albo w filmie, który chcielibyśmy zaraz obejrzeć i cieszymy się, że dotarliśmy do końca. Odhaczone, można żyć dalej.

Uczenie dziecka takiej postawy jest niczym innym, jak powielaniem błędnego kręgu, w którym Bóg staje się kimś na kształt urzędnika. Da nam spokój, kiedy odbimbamy swoje - tymczasem wcale nie o to chodzi. 

3 jak Trójca

Modlitwę dziecka da się streścić w trzech słowach: proszę, dziękuję i przepraszam. Jeśli bliżej przyjrzysz się tekstowi "Ojcze nasz", zauważysz, że nie jest to tylko modlitwa do Boga Ojca, ale również instrukcja obsługi, w której zawarte są wszystkie te elementy. Wyraźnie jest w niej powiedziane, jak się modlić i jaką postawę przyjąć wobec Boga.

Pewnie zastanawiasz się do czego to zmierza, czy dwulatek da radę nauczyć się odmawiać "Ojcze nasz"? Czy nie jest to dla niego zbyt trudne? Jeśli Twoje myśli zaprowadziły Cię do tego pytania, to znaczy, że jeszcze nie chwytasz o co mi chodzi. 

Otwórz i zamknij dzień

Kiedy myślisz "modlitwa", w Twojej głowie otwiera się zapewne klapka pod tytułem "wieczór". A gdyby tak zrobić z niej klamrę, która otwiera i zamyka dzień? O ile, wieczorna modlitwa jest w porządku, czasami jest ostatnim, o czym myślimy. A żywa relacja, znaczy tyle, że chcemy pozostać "in touch". Najlepiej przez cały dzień.

Jak zrobić to z dzieckiem? Najpierw wyjdź z myślenia o tym, że koniecznie trzeba uklęknąć w ciszy i dopiero wtedy klimat wpasowuje się w boskie wymagania. Możesz chwalić Boga podczas smażenia jajecznicy, czy mycia zapyziałej kabiny prysznicowej - On jest z Tobą nawet wtedy. 

Modlitwa z dzieckiem, Twoje know how

Modlitwę z dzieckiem najlepiej rozpocząć rano. To moment, w którym warto podziękować za dobry sen i poprosić o wszystko to, o co chcielibyśmy poprosić. Ważne, żeby było to zrozumiałe dla dziecka. W takim układzie najlepiej poprosić o: dobrą zabawę z rodzicami, żebyśmy byli spokojni i się nie kłócili, o zdrowie, o pogodę na spacer. Jeśli Twoje dziecko chce poprosić o okazję do budowania z klocków - to jest OK. To są rzeczy, które są dla niego ważne na tym etapie rozwoju.

Poranną modlitwę możesz rozpocząć przy śniadaniu, albo w drodze do szkoły. Tak naprawdę nie chodzi o idealne warunki, ale o to, żeby znaleźć taki moment, w którym dziecko będzie w stanie się skupić. Nie ma większego znaczenia, czy to będzie pomiędzy jedną kanapką a drugą, czy w łóżku zaraz po obudzeniu.

Wieczorna modlitwa polega na tym, że przypominamy sobie wszystkie pozytywne rzeczy, które miały miejsce w ciągu dnia, opowiadamy sobie o nich i dziękujemy za nie. Przepraszamy za to, co można było zrobić lepiej i prosimy o dobry sen. Najwygodniej przeprowadzić ją w łóżku lub w przyciemnionym pokoju tuż przed spaniem.

R jak relacja i S jak serce

Prostota modlitwy nie jest żadną przeszkodą, ale pomaga budować relację z Bogiem w oparciu o to, co dziecko zna i rozumie. I co najważniejsze, wypływa z serca. Nie jest narzucona przez dorosłego, próbującego wkładać maluchowi w usta słowa, które na tym etapie z niczym mu się nie kojarzą. Takie zwyczajne podejście do sprawy wpisuje Boga w naszą codzienność i pozwala zachować żywą relację.

Trzymajcie się razem, 
Cześć!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo