Jak przetrwać epidemię? Psalm 46.

Każdy z nas ma dosyć stresu i tematu koronawirusa, ale nie możemy sobie pozwolić na luz i przyzwyczajenie. Nasze zachcianki nie mogą być ważniejsze od życia naszego i innych ludzi. Nieodpowiedzialność jednego człowieka może kosztować życie i zdrowie innych. Zostańmy w domu i wspierajmy się na wzajem, powierzajmy swoje zmartwienia, bo...

Pan Bóg wyżej siedzi i wszystko widzi

Tak mówi mój Tata i mnie samej pomaga to bardzo w cięższych chwilach. Zamiast katować się przez dwadzieścia cztery godziny złymi informacjami wolę zwrócić się do Źródła. Oprócz tego uważam, że w tym trudnym czasie powinniśmy jeszcze bardziej zwrócić się w stronę różnych pozytywnych przekazów. W przeciwnym razie, nawet jeśli nie dotknie nas choroba, to zabije nas stres.

Psalm 46 (Biblia Tysiąclecia)

Bóg jest dla nas ucieczką i mocą:
łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach.
Przeto się nie boimy, choćby waliła się ziemia
i góry zapadały w otchłań morza.
Niech wody jego burzą się i kipią,
niech góry się chwieją pod jego naporem:
<Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną>.
Odnogi rzeki rozweselają miasto Boże-
uświęcony przybytek Najwyższego.
Bóg jest w jego wnętrzu, więc się nie zachwieje;
Bóg mu pomoże o brzasku poranka.
Zaszemrały narody, wzburzyły się królestwa.
Głos Jego zagrzmiał - rozpłynęła się ziemia:
Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną.
Przyjdźcie, zobaczcie dzieła Pana,
dzieła zdumiewające, których dokonuje na ziemi.
On uśmierza wojny aż po krańce ziemi,
On kruszy łuki, łamie włócznie,
tarcze pali w ogniu.
«Zatrzymajcie się, i we Mnie uznajcie Boga
wzniosłego wśród narodów, wzniosłego na ziemi!»
Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest dla nas obroną.

I jeśli wciąż ktoś z nas będzie miał pokusę by pomartwić się o jutro...

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt. 6: 25-34)
Amen.

Trzymajcie się ciepło i spokojnie, 
Ahoj! 
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Mama Kapitan