Happy Food 2.0. Co jeść by szczęśliwie żyć?

Zanim zostałam mamą nie interesowały mnie tak bardzo kwestie zdrowego życia. Wszystko zmieniło się w czasie, gdy zaszłam w ciążę i zaczęłam dbać o siebie milion razy bardziej. Tak już zostało, a ja widzę mnóstwo korzyści płynących ze zdrowej, domowej kuchni.


Przez żołądek do serca

To powiedzenie znane wśród starszego pokolenia, dzisiaj już trochę wyszło z obiegu. Jednak Niklas Ekstedt i Henrik Ennart w książce Happy Food 2.0 na nowo wkładają je w ramy współczesności. Wszystko zaczyna się od jedzenia. Uczucia, stresy, emocje, przyjemności... A także choroby. Autorzy przypominają Czytelnikom o tym, jak wielką moc ma jedzenie zróżnicowanych posiłków. Szczególnie zapadł mi w pamięć następujący fragment:
Nasza flora jelitowa odzwierciedla nasze otoczenie. Zmusza nas, byśmy przestali skupiać się tylko na sobie. Bo bez świata zewnętrznego, który tętni życiem i afirmuje różnorodność gatunkową, nie uda nam się osiągnąć pełni sił życiowych. To proste: trudno być zdrowym na chorej planecie.

To nie jest kolejna książka o jedzeniu

To książka o nas, ludziach. O naszych organizmach, ich funkcjonowaniu i potrzebach. W sposób wyczerpujący i prosty opowiada o skomplikowanych procesach znanych doskonale dietetykom i lekarzom. W ostatnim czasie często się mówi o tym, że jelita to drugi mózg. Podobne stanowisko mają autorzy tej książki, którzy w przystępny sposób opowiadają o tym, jak procesy zachodzące w jelitach odnoszą się do naszego codziennego życia. I przede wszystkim o tym, co jeść aby cieszyć się zdrowiem i spokojem.

Podsumowując

Jestem bardzo na tak! Ta książka to coś więcej niż przepisy i ładne zdjęcia pysznych dań. Kryje się za nią solidna filozofia nakłaniająca do świadomego, mądrego życia w codziennych, prostych wyborach. W książce nie zabraknie też skandynawskiego chłodno-ciepłego klimatu, który pod powierzchnią surowości skrywa to, co najważniejsze.

To książka o właściwej relacji w stosunku do siebie, swojego ciała, ale również do tych dla których przygotowujemy posiłki, i z którymi siadamy przy wspólnym stole. To podróż przez zagadnienia dotyczące zarówno ciała, jak i duszy. Dosadnie mówiąc... To prawdziwy must have!

Na naszej półce zagości na długo i na pewno będę wielokrotnie zaglądała do tej książki.

A Wy czytaliście? Znacie? Co sądzicie?

Trzymajcie się ciepło i przytulnie, 
PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

Copyright © Mama Kapitan