Czemu to nieprawda, że macierzyństwo ogranicza?

Co jakiś czas słyszę takie oklepane teksty, jak "jestem matką, nie mam życia". Mam wrażenie, że to takie ludowe prawdy, które powtarzane bez żadnego pomyślunku zaczynają żyć swoim życiem. A najgorzej, gdy świadkami ich wygłaszania są dzieci, które... zaczynają czuć się ciężarem swoich rodziców. Czemu to nieprawda, że macierzyństwo ogranicza?


To żonglerka czasem

Lubię myśleć o macierzyństwie, jako o żonglerce czasem i potrzebami mojej rodziny. Są dni, w których jest to ogromnym wyzwaniem, ale to również świetna zabawa i ogromna okazja do rozwoju osobistego. Ale jak to? Nie sztuką jest wrzasnąć, gdy coś idzie nie po naszej myśli, ale sztuką jest opanowywać emocje i wyzwolić je w sposób konstruktywny. To także lekcja dla dziecka i pokazanie, jak można sobie radzić w sytuacjach, gdy kłębią się w nas różne emocje, oczekiwania i plany. 

Ostre cięcie od negatywności

Bycie matką wymaga siły w wielu sferach życia. Niedobrze jest ją sobie odbierać, np. ludźmi, którzy traktują nas jak śmietnik na własne emocje. Nie chodzi mi o bliskich, którzy potrzebują się zwierzyć lub porozmawiać. Ale widzicie chyba różnicę pomiędzy empatyczną rozmową o trudnościach, a wyrzucaniem na Was śmieci z kubła własnego życia?

Różnica jest bardzo łatwo dostrzegalna. Ten pierwszy rodzaj rozmowy dotyczy dobrego związku i wzajemnej przyjaźni. Po takich rozmowach zazwyczaj nie zostaje w nas żaden ciężar. Ten drugi śmiało można przypisać osobom toksycznym. Po rozmowach z nimi, nie wiemy dlaczego, ale... czujemy się źle. Toksyczny nie będzie zważał na to, w jakiej jesteś aktualnie sytuacji, ale wyleje na Ciebie wszystko, co ma do wylania, żeby sam mógł mieć spokojniejszy dzień. 

Mniej telefonu, więcej życia

Od matek z przeszłości wyróżnia nas to, że mamy telefony. Z jednej strony fajnie, możemy zadzwonić do przyjaciółki w każdej chwili. Z drugiej strony, to machina do marnowania czasu, jeśli nie zwracamy uwagi na to, jak wiele go spędzamy w telefonie. Staram się kontrolować czas spędzany w telefonie. Tak się składa, że służy mi on zarówno do rozrywki, jak i do pracy. Dlatego balans jest taki ważny. 

Zainstalowałam sobie aplikację YourHand, która ma mi w tym pomagać. I jak na razie, sprawdza się świetnie. Ustawiłam sobie limity na poszczególne aplikacje i dbam o to, żeby nie przeginać w żadną ze stron. I wiecie co, z 5 godzin na telefonie, zrobiło się 1,5. Zyskałam czas na nową pasję i dzielenie się nią z moim dzieckiem.

Zamiast dzielić, łącz

To mój przepis na szczęśliwe macierzyństwo. Nie musisz oddzielać czasu "ja i moja pasja" od czasu "ja i moje dziecko". Zamiast rozkładać ręce, po prostu je złącz i zobacz, jakie cudowne rzeczy z tego wyjdą. To nieprawda, że dzieci nie chcą się uczyć, albo nie chcą czerpać z doświadczenia rodziców. Bardzo często to rodzice po prostu rezygnują z tych możliwości. Bo wydaje im się, że coś będzie szybciej, coś będzie wygodniej... A przecież, szybciej i wygodniej to nie zawsze znaczy lepiej. Bardzo często jest wręcz przeciwnie. 

Dzieci pragną być dorosłymi. Dlatego naśladują swoich rodziców, bawią się w różne poważne zawody i odgrywają scenki, które tak naprawdę są normalnymi scenkami z codzienności dorosłego. Większość granic nie istnieje w świecie obiektywnie, ale są tam dlatego, że sami je tam postawiliśmy. Zamiast się ich kurczowo trzymać, warto zwinąć swój ostrokół i zobaczyć co się stanie.

Jestem mamą, mogę wszystko!

Prawda, czy fałsz? Moim zdaniem to prawda. Droga do różnych celów, może być oczywiście mniej lub bardziej skomplikowana, ale nie przestaje być fascynująca. Dajmy sobie te możliwości, spróbujmy coś inaczej, z innym sposobem, z innym podejściem. Jesteśmy mamami, umiemy znajdować zagubione rzeczy, zwalczać choroby, zarywać noce i stawać na rzęsach, dlaczego coś miałoby być dla nas niemożliwe?

Ach, no i przepraszam, że wczoraj nie było #copyśrody. Miałam dużo zawodowej pracy i zamiast siedzieć dłużej przy komputerze, wybrałam czas z moim Synem.

Trzymajcie się zdrowo i idźcie po marzenia,
Cześć!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

Copyright © Daję Słowo