Z każdej perspektywy

Oczami dziecka, oczami mamy  to świetna książka ukazująca sytuacje z życia codziennego z różnych perspektyw. Skrótowo, acz konkretnie wprowadzająca w emocjonalny świat dziecka. Niesamowicie mądra i przenikliwa.

Mądre mamy wspierają mądre mamy

Uwielbiam kiedy mądre kobiety piszą dla innych mądrych kobiet. Jak stać się szczęśliwą mamą w 31 dni to książka o kobietach i dla kobiet. Oczywiście tytuł jest nieco prowokacyjny, ale niech Was to nie zraża. Autorka nie sugeruje w ten sposób, że jesteście nieszczęśliwe ze swoimi dziećmi, a jedynie uściśla temat tego poradnika.

Magiczne odloty w związku z naturą


Jak łatwo się domyślić po tytule tego wpisu, książka nieszczególnie przypadła mi do gustu. O ile bardzo sobie cenię bliskość natury i zielone życie, to niekoniecznie należę do tych osób, które będą pisać rytualne listy o pełni księżyca.





Level hard





"Kobieta w związku z naturą" stoi często w sprzeczności z własnymi założeniami. O ile rozumiem różne działania psychologiczne mające na celu samoakceptację, to niekoniecznie jestem za tym, żeby wrzucać butelki z listami do morza. Śmiecenie nie jest zgodne z naturą. Cóż... Nie oszukujmy się, z punktu widzenia morskich stworzeń, nie ma znaczenia czy wrzucasz do morza butelkę po piwie, czy butelkę z listem.









Nie ma tego złego





Na uwagę na pewno zasługują przepisy zawarte w książce. I jakiś taki ogólny duch samoakceptacji i wyrozumiałości dla samego siebie. Niemniej jednak, gdybym miała tak bardzo i tak intensywnie skupiać się na sobie, jak zalecono w tej książce - to chyba nie miałabym życia poza tymi wszystkimi rytuałami.





Absolutnie nie oceniam autorki...





Każdy powinien robić to, co czuje i to, co uważa za słuszne, o ile oczywiście nikogo tym nie krzywdzi. Po prostu akurat ta książka nie trafia w moją racjonalność i w moje odczuwanie świata, ale kto wie, może okaże się odpowiednia dla Ciebie?































Sztuczki fotograficzne, czyli kilka porad dla początkujących


Moje zdjęcia możecie oglądać głównie na Instagramie, często dajecie mi do zrozumienia, że Wam się podobają, więc postanowiłam napisać Wam taki krótki poradnik. Mam nadzieję, że jakoś Wam on pomoże fotograficznie.





Nieważne co, ważne jak





Czasami mam wrażenie, że za bardzo się Wam wydaje, że trzeba fotografować nie wiadomo co, aby było to ciekawe. W moim przekonaniu, częściej jednak chodzi o sposób podejścia do tematu, a nie o sam temat. Nawet brzydotę można fotografować w taki sposób, że wydaje się fascynująca i niezwykła. Cała magia nie tkwi w przedmiocie, ale w tym kto patrzy i w sposobie, w jaki patrzy.





Często mówię o sobie, że szukam magii w kubku herbaty z cytryną. Tak ważna jest dla mnie codzienność i to w niej szukam inspiracji. Herbata z cytryną może być tylko herbatą z cytryną. Jednak, przy odpowiednim spojrzeniu może być AŻ herbatą z cytryną. I tego się trzymajcie. Akurat Instagram jest takim medium, że można odnieść błędne wrażenie, że aby robić dobre, ciekawe zdjęcia trzeba mieć określony status społeczny, albo dużo pieniędzy. Jasne, są i takie profile. Nic w tym złego, że ktoś pokazuje swoją rzeczywistość lub swoją bajkę. Ale wierz mi, to nie kasa, nie sprzęt decyduje o tym, że zdjęcie jest interesujące, lecz spojrzenie fotografującego ;)





Patrz na całość





Jeśli zaczynasz przygodę z fotografią, jest bardzo prawdopodobne, że będziesz popełniać ten sam błąd, co ja kiedyś. Właściwie nie jest to nawet błąd, a jedynie cecha osób, które zaczynają i bardzo jarają się fotografią. Takie osoby zazwyczaj koncentrują swoją uwagę tylko na fotografowanym obiekcie. Tymczasem ważne jest wszystko, co dzieje się w kadrze.





Twoje zdjęcie może popsuć jakiś niezamierzony bałagan w kadrze. Jeśli robisz zdjęcie rodzinne, może skupisz uwagę na wujku Zbyszku, i nie zauważysz tego, że babci Krysi wystaje z głowy lampa, która jakoś kiepsko wygląda... To są szczegóły, jednak one wszystkie wpływają na odbiór Twojego zdjęcia.





Na moim Instagramie nie ma zazwyczaj ujęć krajobrazowych i takich kadrów, na których wiele się dzieje. Lubię się skupiać, może dlatego, że generalnie nie przychodzi mi to łatwo w życiu, a w fotografii nigdy nie miałam z tym problemu. Wy też jeżeli będziecie fotografować dużo, znajdziecie swoje upodobania i idźcie za nimi, bo w tym Wasza siła :)





Rób zdjęcia!





Nie da się robić dobrych zdjęć, nie robiąc ich. Musicie jak najwięcej fotografować, zwłaszcza na początku. I nie porównujcie swoich początków, do czyjegoś środka. Jak widzicie, że inni robią lepsze zdjęcia od Was, nie jest to powód do doła, a jedynie do motywacji. Ja jestem za tym, aby nie kopiować pomysłów innych ludzi, tylko szukać swojej drogi.





Aczkolwiek takie zdjęciowe cytaty też mogą być kształcące, i są zwolennicy takiego podejścia. To, że według mnie nie jest ono zbyt interesujące, nie oznacza, że nie stanie się dobrą, kształcącą zabawą dla Was.





Na początku, jak zaczęłam zajmować się fotografią a było to w czasach, kiedy jeszcze nie było Instagrama (byłam wtedy w szkole podstawowej) robiłam mnóstwo zdjęć. Z pośród stu pięćdziesięciu dało się wybrać może 8 najciekawszych. Nie wiedziałam wtedy jaką drogą chcę iść i pstrykałam, bo lubię. Ale to też mnie czegoś nauczyło. Teraz już np. nie pstrykam dla pstrykania, ale wolę zrobić kilka dobrych zdjęć, niż tysiąc średnich, na które będę musiała poświęcać później swój czas. Ale nie żałuję tego czasu, kiedy robiłam ich mnóstwo i robiłam je Nieco chwilę, bo było mi to potrzebne do tego żeby teraz mieć wyczucie tego, co chcę od fotografii.





Zawsze będziesz widzieć, że Twoje zdjęcie mogłoby być lepsze





To jest normalne. Rozwijasz się cały czas. Choć fotografia ma wielu swoich mistrzów, wydaje mi się, że nie ma człowieka, który mógłby powiedzieć, że osiągnął w niej wszystko. Robiąc różne rzeczy, rozwijamy się w nich. Dajmy sobie ten margines niedoskonałości, pozwólmy na niego i nie wyrzucajmy sobie, że nie wszystko jest tak, jakbyśmy tego chcieli. To jest normalne i spotyka nas na co dzień, w każdej sferze życia.





Nie korzystaj z wbudowanej lampy błyskowej





Są zwolennicy innego podejścia, ja akurat uważam, że lampa błyskowa psuje. Zawsze fotografuję bez niej. Nie mam na razie lampy zewnętrznej, a z tej wbudowanej w aparat korzystam bardzo, bardzo rzadko. Właściwie prawie wcale jej nie używam i tego nie żałuję. Lampa zazwyczaj bardzo zmienia kolory na zdjęciu i wpływa na ogólną jego jakość.





Przeczytaj instrukcję obsługi swojego aparatu





Ja nigdy nie lubiłam czytać instrukcji, dlatego przeczytanie instrukcji mojego pierwszego aparatu zajęło mi 14 lat :D Nie idźcie jednak na ten rekord, lepiej jest wiedzieć co oferuje Wasz sprzęt i jakie macie możliwości.





Polecam Wam eksperymentowanie, tak kształtujecie swoje upodobania i umiejętności. Zachęcam też do robienia zdjęć w trybie manualnym, wtedy kiedy to możliwe. Dopiero wtedy zobaczycie zależności między ustawieniem przesłony, a czasem otwarcia migawki.





To tyle ode mnie...





W zasadzie mogłabym jeszcze pisać i pisać, ale to pierwszy tego typu wpis, więc też nie do końca wiem jakie są Wasze oczekiwania w tym temacie. Nie chciałam też powielać informacji, których jest wszędzie mnóstwo. Możecie wszędzie poczytać o zasadzie trójpodziału i mocnych punktach. Dajcie więc znać, czy ten artykuł się Wam podobał! Czekam na Wasze komentarze. :D