Jak sobie radzić z wyzwaniami macierzyństwa?

Macierzyństwo to wspaniała podróż. Na samym początku tej drogi zaznaczają się już pewne wyzwania, które nie mijają nigdy, choć zmienia się ich kształt, czy poziom zaawansowania. Co robić, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami macierzyństwa?
Photo by Jukan Tateisi on Unsplash


Toleruj własne emocje

Ciąża otwiera na niezwykły świat emocji. Dla wielu kobiet jest to czas huśtawki emocjonalnej. Nie jest to jednak ostatnia huśtawka emocjonalna, jakiej można doświadczyć dzierżąc tak odpowiedzialną rolę, jaką jest bycie mamą. Nie możemy nic zrobić z tym, że różne emocje się w nas pojawiają. Mamy jednak wpływ na to, co z nimi robimy i jak prezentują się one w naszym zachowaniu. Nie można się biczować tym, że pojawiają się różne wahania nastroju, ale można i należy się kontrolować, gdy może to mieć negatywny wpływ na dziecko.

Bądź dla siebie wyrozumiała

Znam kobiety, które porównują się do matek z dłuższym stażem. Nie o to chodzi. Każda z nas jest najlepszą mamą dla swojego dziecka i każda z nas jest w stanie znaleźć swoje własne sposoby na codzienne sytuacje, czy wyzwania. Oczywiście, warto inspirować się i uczyć od innych, ale i w tym dobrze jest mieć granice. Jeśli Twoje dziecko dopiero co się urodziło, nie porównuj się do mamy siedmiolatka i nie myśl: czemu ja nie ogarniam, tak, jak ona ogarnia. Ta kobieta ma za sobą siedem lat doświadczenia i bilion sytuacji, które są dopiero przed Tobą. Żadna z Was nie jest ani lepsza, ani gorsza. Znajdujecie się po prostu na różnych etapach drogi. 

Każdy dzień z dzieckiem to dzień pełen przygód, który nas ubogaca. Tak wiele rzeczy potrafi wydarzyć się w dzień, w miesiąc, czy w rok i nawet przy największych chęciach nie da się wyczytać cudzego doświadczenia z książek, a następnie wprowadzić je do własnego życia w stosunku 1:1. Nie zajmuj się również tym, jakimi matkami są inne kobiety. Ty bądź najlepszą mamą dla swojego dziecka, wzrastaj i na tym się skup.

Nie musisz mieć zawsze tyle samo czasu dla siebie i to nie musi być złe

Ta świadomość wyzwala, choć niełatwo do niej dojrzeć w społeczeństwie konsumpcyjnym, skoncentrowanym na natychmiastowym zaspokajaniu własnych potrzeb. Jeśli wydzieranie czasu dla siebie będzie się kończyło  przemęczeniem i wyżywaniem się na rodzinie, lepiej dać sobie większe przyzwolenie na to, że ten czas nie zawsze musi być i nie zawsze musi być go tyle samo. Paradoksalnie, wtedy, kiedy nie trzymasz się kurczowo czasu dla siebie, okazuje się, że masz go więcej. Okazuje się, że dzieje się on przy okazji, a wszystkie inne rzeczy nie są przy tym zaniedbane.

Odłóż na bok perfekcję

W macierzyństwie nie ma miejsca na perfekcję, w życiu tak naprawdę też. Perfekcjonizm oznacza pragnienie posiadania wszystkiego pod kontrolą, czyli z założenia jest czymś niemożliwym do zrealizowania dla każdego z nas. To ważne byśmy starali się być najlepszymi wersjami samych siebie, ale równocześnie pamiętali, że nie zawsze i nie wszystko będziemy mieli pod kontrolą. Czasem dotyczy to spraw bardzo prozaicznych, takich jak pralka czekająca na solidne czyszczenie, czy okna dopominające się o umycie. Nie chodzi oczywiście o to, aby całkowicie porzucić myślenie o obowiązkach. Warto jednak zachować zdrową równowagę i pamiętać o tym, że obowiązki wymyślono po to, aby służyły nam. A nie odwrotnie.

Bądź wdzięczna za to, co masz

Choć "proszę", czy "przepraszam" to słowa dosyć często używane, to "dziękuję" bywa równie często zapominane. Różne wyzwania w Twoim życiu nie muszą być postrzegane jako trudność. Możesz spoglądać na nie, jak na błogosławieństwo. Dziwne? Nie takie dziwne, jeśli zdasz sobie sprawę, że wszystko zależy od perspektywy. Oto przykład...

Jeśli jako mama masz trudniejszy czas, bo jesteś zmęczona, a Twoje dziecko przeżywa kolejny skok rozwojowy i stawia przed Tobą nowe wyzwania, pomyśl o tych wszystkich kobietach, które wylewają łzy w poduszkę i cierpią, bo bardzo chciałyby mieć te "problemy" a zwyczajnie nie mogą. Czy teraz Twoja sytuacja wydaje Ci się tak samo trudna i dramatyczna? 

Masz najcenniejszy skarb, który stawia przed Tobą różne wyzwania, ale w ogólnym rozrachunku naprawdę masz za co dziękować i masz się z czego cieszyć. Łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze w wymagającej, gnającej codzienności. Każdego dnia warto znaleźć moment na to, aby się zatrzymać. Dlatego spróbuj codziennie rano i wieczorem pomyśleć o tych rzeczach w Twoim życiu, za które jesteś wdzięczna. Zobaczysz jak zmieni to Twoją codzienność i patrzenie na sytuacje potencjalnie trudne.

Trzymaj się ciepło i zamieniaj "problemy" na "wyzwania". Pamiętaj o tym, czego nie musisz i doświadczaj tego, czego możesz. 

Ahoj!


PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

5 rodzicielskich porad, których udzielam sobie samej!

Nie ma idealnych ludzi i idealnych sytuacji. Nie należę do osób, które uzurpują sobie prawo do mówienia innym, co i w jaki sposób powinni robić. Pisząc na blogu, często piszę porady do samej siebie. Uczę się, rozwijam, tak samo jak i Wy. To jakich rodzicielskich porad udzielam sobie samej?
Photo by James Besser on Unsplash

Tylko spokój może nas uratować

Spirala emocji nie jest aż tak dotkliwa, gdy dotyczy dwójki dorosłych ludzi. Chociaż i w takiej sytuacji można się nakręcić. Jednak, kiedy na świecie jest już dziecko, a dorośli nie potrafią "zawiesić" swoich kłótni na jakiś czas, nagle stajemy przed efektem kuli śnieżnej, który dotyka całą rodzinę. Emocje mają to do siebie, że po jakimś czasie opadają jeśli się ich nie napędza. Zachowanie spokoju w sytuacji, kiedy jest to najtrudniejsze, pomaga szybciej rozwiązać problem. Bo dzięki temu szybciej będziemy w stanie się zdystansować, a następnie przedyskutować problem na chłodno.

Ze wszystkiego można wyciągnąć lekcję

Rodzicielstwo to jeden wielki życiowy eksperyment. Nigdy nie masz go w stu procentach pod kontrolą i uczysz się tego już w dniu, kiedy wracasz ze szpitala z nowo narodzonym dzieckiem. Nagle stajesz przed wyzwaniem rozróżnienia różnych rodzajów płaczu i choć początkowo wywołuje to lekką konfuzję, z czasem wszystko zaczyna grać jak orkiestra. Rodzicielstwo to wspaniała przygoda, ale też ciągła praca nad tym, by być lepszym człowiekiem już nie tylko dla siebie, ale dla swojego dziecka.

Każdy ma swój własny język miłości

Dziecko nigdy nie jest stuprocentową kopią swoich rodziców, a ludzie mają różne języki miłości. Nawet w obrębie jednej rodziny. Życie w rodzinie to ciągłe wyzwanie wychodzenia z własnej perspektywy. Nie istnieje jeden wzór na okazywanie sobie na wzajem miłości, każdy okazuje ją w trochę inny sposób i każdy ma swoje potrzeby. A żeby móc te wszystkie potrzeby zmieścić w codzienności, trzeba przestać narzucać innym własne schematy i nastawić się bardziej na poznanie.

Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi

Nie można oczekiwać od dzieci, że zawsze będą chodzić z przyklejonym uśmiechem i wstawać z łóżka prawą nogą. Każdy miewa gorsze dni i nie jest to nic dziwnego. A czasem zdarza się tak, że wszyscy w rodzinie mają gorszy dzień akurat tego samego dnia i naprawdę ciężko o wzajemną wyrozumiałość. Ale nawet takie pozorne masakry czegoś uczą i pokazują ogromną siłę rodziny, czyli bycie ponad te wszystkie sytuacje. 

Dziś jest dziś

To jedno z największych wyzwań rodzicielstwa. Kiedy stajesz przed odpowiedzialnością za własne dziecko, siłą rzeczy wykraczasz trochę poza teraźniejszość, a pozostawanie w "tu i teraz" jest wyzwaniem. I wcale nie potrzeba żadnych dalekosiężnych wizji. 

Czasami wystarczy noga przypadkowo zanurzona w wodzie w chłodny dzień, a Ty myślisz sobie: Matko, czy mam w domu maść majerankową i wszystko, co potrzebne? Pewnie będzie miał katar. Wieje wiatr, no nie, teraz to już na pewno pozamiatane... Choć wybieganie w przyszłość jest do pewnego stopnia potrzebne, to zdecydowanie lepiej trzymać się teraźniejszości. Większość zmartwień nie wychodzi poza sferę naszego myślenia.

Trzymajcie się ciepło i przytulnie,
Ahoj!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak uczyć dziecko samodzielności?

Samodzielność to ważna cecha. Szczególnie w dzisiejszym świecie. Dziarskie kroczenie przez codzienność przy równoczesnym szanowaniu siebie samego i otaczających nas ludzi, nie jest proste i wymaga odwagi. Ta kształtuje się poprzez różne doświadczenia. Jak uczyć dziecko samodzielności?
Photo by Annie Spratt on Unsplash

Zaufanie to podstawa

Tak mawia Tata Miś w bajce "Przytul mnie". W każdej bliskiej relacji zaufanie to podstawa, a czy można wyobrazić sobie bliższą relację niż rodzic-dziecko? Nauka samodzielności w dużej mierze opiera się na zaufaniu rodzica do dziecka, a nie odwrotnie. Pokaż dziecku, że wierzysz, że sobie poradzi.

Nie przesadzaj w wymaganiach

Krzyczenie na niespełna dwulatka, że wylewa zupę nie jest na miejscu. Na zdrowy rozum, czy ważniejsza jest przestrzeń bez plam, czy to, by Twoje dziecko nauczyło się jeść łyżką? To, że Ty używasz łyżki od trzydziestu lat nie daje Ci przyzwolenia, by krzyczeć na kogoś, kto się tego dopiero uczy.

Ogarnij własne emocje

Nie przelewaj na swoje dziecko strachu, ucz je uważności. Nie przesadzaj też z karceniem, człowiek, który się uczy ma prawo popełniać błędy. Jeśli będziesz regularnie krzyczeć na dziecko, kiedy coś rozleje lub upuści, to w końcu doprowadzisz do tego, że będzie zestresowane tymi zwykłymi sytuacjami i... Zacznie jeszcze więcej wylewać. Ze stresu, bo np. będzie już spodziewało się Twoich negatywnych emocji i zaczną mu się trząść ręce.

Nie porównuj do innych

Nieważne co robi dziecko Twojej koleżanki a czego jeszcze nie robi. Każde dziecko jest inne, ale każde wymaga indywidualnego podejścia. Porównując swoją pociechę do innych wchodzisz na drogę dwóch niebezpieczeństw. Po pierwsze, że Twoje dziecko będzie czuło się gorsze. Po drugie, że Twoje dziecko zacznie się wywyższać. Każdy jest inny, a poczucia własnej wartości nie buduje się na cudzych potknięciach, tylko na wyjątkowości i indywidualności pochodzącej z wnętrza.

Wyluzuj. Nie urodziłeś się wczoraj, ale nie wymagaj od malucha, żeby miał wiedzę, którą skumulowałeś przez trzydzieści lat swojego życia. Zaufaj i daj czas. Zaufanie to podstawa. 

Trzymaj się ciepło i spokojnie, 
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak drukować tanio?

Jak da się zauważyć, drukuję bardzo wiele materiałów dla naszego Syna. Nie ograniczam się zarówno jeśli chodzi o kolorową matę z ulicami, jak i rozmaite zadania. Czy w takim razie kosztuje mnie to fortunę? Oczywiście, że nie. Jak drukować tanio?

Odpowiednia drukarka

W domu posiadamy drukarkę EPSON Stylus SX235W. Jest ponieważ dostałam ją lata temu i po prostu została. Nie polecałabym jej jednak jeśli chodzi o wybór ekonomicznej drukarki. Sądzę, że drukarki firmy BROTHER są pod tym względem znacznie lepsze. Zamienniki tuszy można znaleźć już za parę groszy.

Zamienniki i tu mnie macie

Mam całą szufladę tuszów do drukarki. Jak to możliwe? To tanie zamienniki znalezione na aukcjach na Allegro. Mówiąc tanie mam na myśli NAPRAWDĘ tanie. Cena sztuki to około 1,20 zł. Warto zaznaczyć, że oryginalne tusze do tej drukarki kosztują około 70-80 zł. Cenę tą należy pomnożyć razy cztery... Niemało prawda? Drukowanie na tuszach za 1,20 zł naprawdę robi różnicę w portfelu. 

Jakość wydruku

To prawda, że drukowane kolory czasami nieco się różnią. Jednak różnice są tak minimalne, że w ogóle mi to nie przeszkadza. Te tusze prawdopodobnie nie nadadzą się do drukowania zdjęć, ale są świetne do wszelkich papierowych materiałów i zabaw dla dzieci.

Trzymajcie się ciepło i zdrowo,
Ahoj!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

5 zasad pracy zdalnej dla mam

Praca zdalna to świetne doświadczenie, zwłaszcza dla kobiety chcącej łączyć macierzyństwo z życiem zawodowym. Nie jest to wcale łatwe zadanie, czasami przypomina pracę na dwa pełne etaty. Jednak praca zdalna jest znacznie łatwiejsza jeśli trzymamy się pewnych zasad. Jakie są to zasady?

#1 Ubierz się

Praca zdalna czasami rodzi pokusę ciągłego chodzenia w szlafroku. To i przywilej, i przekleństwo. O ile dzień w szlafroku może być całkiem sympatyczny, to już cały tydzień nie tylko wpłynie na Twoją produktywność, ale również obniży nastrój. Dlatego ubierz się, umaluj się, pięknie wyglądaj i czuj się pięknie.

#2 Optymalizuj działania

Praca zdalna przestaje być satysfakcjonująca jeśli masz poczucie, że  dajesz z siebie więcej niż otrzymujesz. Aby czerpać satysfakcję z tej formy zatrudnienia musisz nieustannie optymalizować działania. Budować strategie, które pozwolą Ci pracować efektywnie i w krótkim czasie. 

#3 Komunikuj się

Praca zdalna ma to do siebie, że innym domownikom może być trudniej oddzielać czas, w którym jesteś w pracy od czasu, w którym możesz faktycznie i w pełny sposób zająć się innymi rzeczami. Zadbaj o ciągłą komunikację, informuj innych o tym, co masz do zrobienia. W zdalnej pracy każdy dzień jest inny, nie wymagaj od Męża ani od Dziecka żeby umiejętnie przewidywali, czy masz w tym momencie więcej, czy mniej zajęć. Jeśli mają Ci zapewnić spokój w danej chwili, muszą wiedzieć czego potrzebujesz na dany moment. Warto o tym po prostu powiedzieć.

#4 Pracuj według strategii

Cokolwiek robisz potrzebujesz strategii. Strategie czynią pracę efektywniejszą, łatwiejszą i przede wszystkim pomagają wpisać ją w sposób uporządkowany w codzienność i manewrować pomiędzy zajęciami domowymi oraz  zawodowymi.

#5 Praca ma swój koniec

Jeśli lubisz swoją pracę a do tego pracujesz zdalnie, zawsze jest ryzyko popadania w pracę bez końca. Pamiętaj jednak, że praca ma swój początek i koniec. Jeśli zaburzysz granice, możesz bardzo szybko obudzić się w rzeczywistości, w której będziesz nieustannie spięta i sfrustrowana.

Trzymaj się i dbaj o siebie,
Ahoj!
PODPIS
Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jakie zioła najlepiej mieć w domu? Moje top 6

Uwielbiam zioła, ale nie uznaję znachorów, więc wybaczcie - nie będę żadnego polecać. Pamiętajcie, że dobra z natury  wcale nie kosztują 200 zł, ale zazwyczaj kilka, albo są darmowym bonusem wyrastającym w przydomowym ogrodzie. Żeby żyć zdrowo wcale nie trzeba fundować willi jakiemuś szarlatanowi. Jakie zioła najlepiej mieć w domu?

5 mitów macierzyństwa: jak myślałaś, że będzie a jak jest?

Wyobrażeń jest całe mnóstwo. Zwłaszcza, gdy dowiadujesz się, że jesteś w pierwszej ciąży. Nierzadko do pieca fantazji dokładają ciocie, babcie i stare matrony, które mówią Ci jak będzie, albo czego nie będzie i jaki musisz mieć plan. Życie weryfikuje i często okazuje się, że wszystkie te rzeczy razem wzięte to jedna wielka bzdura. Zdarza się, że do tego pieca dorzucają również inne matki, ale jak to?

Jak nauczyć dziecko wdzięczności?

Wdzięczność to temat trudny nierzadko również dla dorosłych. Ale równocześnie jest to jeden z najpiękniejszych mechanizmów na świecie. Wdzięczność uczy pokory i radości z najdrobniejszych rzeczy, a równocześnie pozwala zobaczyć otaczające nas dobro, jako coś nieoczywistego i ważnego. Jak nauczyć dziecko wdzięczności?

Jak odzwyczaić dziecko od butli?

Butla jest jak czekolada. Butla wie, butla rozumie, potrafi uspokoić i błyskawicznie wygenerować przyjemność. Szokujące? A jednak prawdziwe. Ciepłe mleko pite w nocy pod kołderką perfekcyjnie wycisza i sprawia, że powieki stają się coraz cięższe. Jednak co ma zrobić rodzic, który troszczy się o ząbki rosnącej pociechy? Jak odzwyczaić dziecko od butli?
Photo by Nynne Schrøder on Unsplash

Zgryz zgryzem

Są różne dyskusje na temat butli. Że zgryz, że smoczek, że to generalnie nie najlepszy pomysł. Nie zamierzam jednak wchodzić w dyskusję od tej strony, ponieważ nie wchodziłam głębiej w ten temat. Spójrzmy na coś bardziej podstawowego, z czym trudno dyskutować. Nocne jedzenie generuje nie tylko uczucie przyjemności, ale może wygenerować również próchnicę. A tego raczej każdy wolałby uniknąć.

Czy maluch jest gotowy?

Jeśli zadajesz sobie to pytanie, to prawdopodobnie nie chodzi tu o malucha, a o Ciebie. Uwierz, byłam w tym miejscu. Jeśli zaczynasz się zastanawiać nad tym, czy Twoje dziecko jest już gotowe na odstawienie butli, to prawdopodobnie znaczy, że jest już gotowe. Inaczej nie pojawiłaby Ci się w głowie myśl o ukróceniu tego przyjemnego zwyczaju.

Własne przeciąganie

Sama dosyć długo przeciągałam ten temat. Musiałam go najpierw obgadać z Mężem, potem z jedną przyjaciółką, potem z drugą, potem z Mamą, Babcią i Teściową. Aż w końcu doszłam do momentu, w którym stwierdziłam "to dziś". Jednak nie miało to związku z żadną z powyższych rozmów. Po prostu moja regularna praca spowodowała, że wyczerpały się moje siły przerobowe na nocną produkcję mleka.

Przekonania vs. rzeczywistość

Byłam pewna, że dla naszego Syna brak nocnej butli będzie ogromnym cierpieniem. I wyobraziłam sobie dwa wielkie tygodnie cierpienia, podczas których on cierpi, a my cierpimy jeszcze bardziej przez to, że on cierpi tak jakby przez nas, bo zabraliśmy mu butelkę. W rzeczywistości pierwsza noc była cierpieniem, druga jeszcze trochę też. Trzecia była spokojna, a czwartej prostym gestem moje dziecko powiedziało mi: "Mam misie, mama idź". I tak znowu zaczęłam się wysypiać.

Jak odzwyczaić dziecko od butli?

  • Podejmij decyzję i wspierajcie się w tym razem z Mężem. Jedno lub drugie na pewno będzie chciało się złamać, ale jeśli przetrwacie moment krytyczny, jest bardzo prawdopodobne, że uda Wam się odzwyczaić dziecko od butli raz i porządnie.
  • Nie zabieraj wszystkiego. Jeśli chcesz przestać dawać butlę do łóżeczka, to przestań. Ale nie zabieraj od razu wszystkiego. Zrób ładną kolację a do popicia podaj mleko w przeźroczystym kubeczku, tak aby mogło nie tylko poczuć smak mleka, ale również zobaczyć co pije.
  • Tłumacz dziecku co się dzieje. Już podczas kolacji zacznij tłumaczyć dziecku, że to jest porcja mleka, którą dostanie zamiast butli do łóżeczka. Im więcej i im bardziej przegadasz temat, tym lepiej. Nie możesz po prostu zabrać butelki, nic nie mówiąc i nie tłumacząc, co się tak naprawdę dzieje.
  • Schowaj butlę. Zakazany owoc boli bardziej, jeśli się ma go przed oczami. Nie pozwól więc, żeby w czasie odzwyczajania Twoje dziecko widywało upragnioną butelkę. Schowaj ją w szafce poza zasięgiem swojego malucha.
  • W łóżeczku dalej rozmawiaj. Brak upragnionej butelki prawdopodobnie wywoła płacz. Przypomnij dziecku o tym, co mówiłaś podczas kolacji. Wytłumacz wszystko raz jeszcze. Uspokajaj, przytulaj, chwal. Mów: "Jesteś dzielny/a, poradzisz sobie. Ja tu będę cały czas z Tobą". Dużo przytulaj, ściskaj i buziaczkuj.
  • Jeśli czujesz, że dziecko za bardzo idzie w stronę smutku i negatywnych emocji, spróbuj to odwrócić. Przypomnij o miłych wydarzeniach, które miały miejsce w ciągu dnia. Zapytaj o to, czy lubi się bawić w konkretną zabawę (pytaj o taką, co do której jesteś pewna, że lubi). Jeśli Twoje dziecko potrafi już udawać odgłosy zwierzątek, zapytaj o nie. Zobaczysz jakie niesamowite efekty potrafi dać odwrócenie uwagi dziecka od trudnej sytuacji.

Czy od razu odstawiać butlę dzienną i butlę nocną?

Moim zdaniem nie. Uważam, że lepiej jest podejść do tematu etapami. Najpierw odstawić butlę dzienną, a dopiero potem nocną. Odstawienie butli w dzień jest znacznie łatwiejsze. Dziecko, któremu rozszerza się dietę więcej je w ciągu dnia. Jeśli nie dopuszcza się do pojawienia się u niego wilczego głodu, łatwiej jest wyeliminować butlę, która ten głód błyskawicznie zaspokaja. Dziecko, które jest najedzone i pod każdym względem zaopiekowane łatwiej zapomina o dziennej butli.

Jeszcze jeden tip na koniec

Pamiętajcie, że noc to taki specyficzny czas. Są różne cienie, różne dziwne kształty, które dzieciom mogą wydawać się straszne albo tajemnicze. Potrzebują w tym czasie więcej czułości, ciepła i uwagi. Zwłaszcza jeśli odbieracie im butlę, która do tej pory pełniła rolę uspokajacza. Może warto wzbogacić usypianie o jakiś nowy, przyjemny rytuał? Może czytanie, a może po prostu zapalenie latarenki, która rzuci na pokój trochę światła?

Dacie radę

Często jest tak, że to rodzice targani milionem uczuć rodzicielskich, z trudem przechodzą proces odzwyczajania dziecka od butli. Dlatego chcę Was pocieszyć i powiedzieć, że dacie radę! Co więcej, jeśli odpowiednio podejdziecie do tematu, jeszcze bardziej ucementujecie swoją relację z dzieckiem. A co ciekawe... Może się okazać, że będziecie spać dłużej. Ilość nocnych pobudek często zmniejsza się wraz z odstawieniem butli. Zdarza się nawet tak, że się kończą. Powodzenia!

Trzymajcie się zdrowo,
Ahoj!

PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak zrobić zdrową czekoladę? Mega prosty przepis

Nasz Synek zna smak czekolady, ale tylko tej zrobionej z oleju kokosowego. Obydwoje uznaliśmy, że słodycze ze sklepu nie są najlepszym pomysłem. Ze względu na składy i szkodliwe substancje. Z naszej strony, jedyne dopuszczalne sklepowe smakołyki to biszkopty, chrupki kukurydziane i wafle ryżowe. Jak samemu zrobić zdrową czekoladę?

17 pomysłów na śniadanie/kolację dla malucha

Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie śniadań i kolacji dla najmłodszych. Są to inspiracje, które możecie sobie wydrukować i przykleić na lodówkę. Z własnego doświadczenia wiem, że czasami najbanalniejsze rozwiązania nie przychodzą lekko. Zwłaszcza o czwartej rano…

Jak sobie radzić z odparzeniami na pupie dziecka?

Odparzenia na dziecięcej pupie to częsty problem. I nie, nie zawsze jest to wina rodziców, choć zazwyczaj są oni pierwsi do obwiniania się. Niektóre dzieci nie powiadamiają o tym, że w pieluszce czyha "grubsza sprawa". Co robić kiedy odparzenia pojawią się na dziecięcej pupie?

Jak pokonać potwora z szafy? Sprawdzone sposoby na potwory

Strach przed potworami to bardzo częste zjawisko wśród dzieci. Potwory wychodzą z szafy, spod łóżka, a czasami oczekują na dzieci w pustym pokoju. Ten strach zignorowany przez rodzica może przerodzić się w fobię. Dlaczego nie powinniśmy lekceważyć potworów z szafy?

Maluchy na kwarantannie, co robić w czasie epidemii?

Kwarantanna bywa wielkim wyzwaniem dla rodziców. Głównie dlatego, że ich pociechy są ciekawe i żądne świata. Co robić w domu? Jak przetrwać wspólnie ten czas? Specjalnie dla Was przygotowałam darmowego ebooka na ten temat.

Nie pozwól aby wdarła się nuda

Kwarantanna to wyzwanie kreatywne dla wielu rodziców i właśnie dlatego przygotowałam zbiór 20 zabaw, którymi zajmiecie swoje dzieci w tym trudnym czasie. W miarę możliwości będę się starała przygotowywać dla Was na bieżąco różne materiały, z których będziecie mogli korzystać w domowym zaciszu.

Co znajduje się w ebooku?

To zbiór zabaw, które są proste i możliwe do zrealizowania nawet w utrudnionych warunkach. Nawet jeśli nie zrealizujecie wszystkich zabaw, mam nadzieję, że jakoś uda mi się zainspirować Was do twórczego działania razem z Waszymi maluchami.Wykorzystajmy ten czas na pogłębienie więzi z dziećmi i uczenie się siebie na wzajem.



Trzymajcie się ciepło i zdrowo, 
Ahoj!
PODPIS

Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Jak to ogarnąć? Praca zdalna z dzieckiem #zostańwdomu

Praca zdalna z dzieckiem nie jest niemożliwa. Niestety wielu rodziców narzeka na zmianę, zamiast czerpać z dodatkowego czasu z dziećmi. Dla mnie praca zdalna nie jest żadną nowością. Pracowałam tak będąc w ciąży i krótko po urodzeniu Syna, i nadal tak pracuję choć od porodu minęły już prawie dwa lata. Jak sobie radzić w pracy zdalnej z dzieckiem?

Nie będziesz idealną mamą

Kim jest idealna mama? Idealna mama nigdy się nie smuci, nigdy nie płacze, nigdy nie jest zdenerwowana i nigdy nie czuje się bezradna. Idealna mama nigdy nie traci panowania nad sobą i zawsze potrafi rozwiązać każdy problem. Rzecz w tym, że taka mama nie istnieje i Ty również taką nie będziesz.

5 sposobów na utrzymanie porządku w pokoju dziecka

Dzieci często mają problem z samodzielnym sprzątaniem pokoju. Nie zawsze wynika to z lenistwa i niechęci. Czasami to kwestia źle zorganizowanego pokoju. Co zrobić aby udało się utrzymywać porządek w pokoju dziecka?

Czym jest przedszkole steinerowskie? O Rudolfie i jego antropozofii

Stosunkowo niedawno spotkałam się z tematem przedszkoli steinerowskich i niezwłocznie postanowiłam go zbadać. Na czym polega pedagogika steinerowska? Czym są przedszkola funkcjonujące w tym nurcie i w ogóle o co chodzi?

Czy Twoje dziecko ma zaburzenia integracji sensorycznej?

Coraz częściej słyszymy o integracji sensorycznej dziecka. Ale czy tak naprawdę wiemy co to jest i na czym to polega? Co może świadczyć o zaburzeniach integracji sensorycznej i na co powinniśmy zwrócić uwagę w procesie wychowania?

Holistyczne nauczanie, co to takiego?

Holizm obecnie kojarzy nam się głównie z medycyną naturalną i oznacza traktowanie ciała jako zorganizowanego systemu, w którym poszczególne elementy na siebie oddziałują. W podejściu holistycznym w medycynie, skupiamy się na leczeniu organizmu pojętego jako całość. Jak to się ma do holistycznej edukacji i jakie są zalety tej koncepcji?
Copyright © Daję Słowo