Czy jesteś doskonałą matką? Przeczytaj i sprawdź

Nigdy nie byłam specjalnie wzniosła jeśli chodzi o cokolwiek, a moja brew podnosiła się na widok ludzi okraszających zwykłe codzienne sytuacje milionem pięknych słów. Nie jestem tego typu człowiekiem. Prędzej palnę coś niestosownego ale szczerego, niż powiem coś, czego kompletnie nie czuję. Macierzyństwo jest jak kalejdoskop. To piękny czas, ale także pełen wyzwań, łez bezradności i różnych innych emocji.

Nie czuję się blogową ekspertką

Parę dni temu trafiłam na bloga pewnej mamy, która z dużą dawką pewności siebie chwaliła swoją metodę wychowawczą jako jedyną i najlepszą. Mnie osobiście daleko do takiego myślenia. Każde dziecko jest inne, u jednej matki sprawdza się ta metoda, u innej – inna. I nie ma co specjalnie licytować się o rację, bo każda ma rację w stosunku do swojego dziecka. A czasem jest tak, że choćbyś wszystkie metody na wszystko po stokroć przemyślała w głowie – to i tak nie zadziała. Mnie osobiście zdarza się mówić w duchu: Jezu weź to ogarnij, bo ja zaraz nie dam rady.

Nikt nie jest doskonały

I czas w końcu powiedzieć to głośno. Nie jesteśmy doskonałe, nigdy nie będziemy i same powinnyśmy przestać tę otoczkę wokół siebie stwarzać. Jako mamy będziemy szczęśliwe tylko jeśli zaakceptujemy siebie we własnej niedoskonałości. I choć niejednokrotnie będzie nas bolało serce, dobrze jest znać granice własnych możliwości i wiedzieć, że nie każdą sytuację będziemy w stanie rozwiązać. W przeciwnym razie, możemy stać się matkami kontrolerkami, albo co gorsza, mamami bożyszczami. Wiecznie niezadowolonymi i domagającymi się czegoś od życia. Nie wpłynie to dobrze ani na nas, ani na nasze relacje z dziećmi.

Nie musisz wszystkiego ogarniać

Trochę tak jest, że społeczeństwo wkłada nas w ramy osób, które muszą wszystko ogarniać. Osądy są wszędzie, w domu, w rodzinie, a nawet na ulicy, bo prędzej czy później jakaś obca baba, która karmi koty na osiedlu zwyzywa Cię od najgorszych za to, że Twoje dziecko spaceruje w brudnej okolicy (hm…  Czy w takim razie mamy nie wychodzić z domu? Może gdyby nie karmiła kotów pod blokiem to byłoby czysto?). Wracamy do domu z głową pełną złotych rad, od ludzi, którzy przecież wszystko wiedzą lepiej i tak po ludzku chce nam się płakać. Moja znajoma usłyszała kiedyś od swojej teściowej tekst: Ja ci ją wezmę i wychowam, skoro ty nie potrafisz. Wspaniale, że świat jest tak pełen ludzi dobrej woli, którzy koniecznie chcą nam pomóc. Ale czasami naprawdę pomogliby po prostu odpieprzając się raz na zawsze.

Matki potrzebują wsparcia

Wszystkie matki potrzebują wsparcia, a zwłaszcza te, które dopiero co nimi zostały. Wchodzą w nowe sytuacje, nowe wyzwania i problemy, nie zawsze mają pewność czy czują to, co powinny czuć w danej sytuacji.Wszystkie chcą dobrze, każda na swój sposób – i dobrze, bo w pierwszym rzędzie powinnyśmy kierować się instynktem macierzyńskim. Ale czasami brakuje nam prostego pytania: Co u Ciebie? Jak Ty się masz? A innym razem powiedzenia: Świetnie sobie radzisz albo Pięknie wyglądasz. Oczywiście wiadomo, że w rodzinie to ci najmniejsi są najważniejsi. Ale dobrze jest od czasu do czasu usłyszeć od kogoś, że nie jesteś tylko tłem dla własnego dziecka.

Moc jest w Tobie

I to właśnie ją musisz w sobie odnaleźć. W akceptacji tego, że choć Twoje dziecko jest najcudowniejsze na świecie (dla każdej Mamy jej dziecko takie jest, a przynajmniej powinno), to i tak będzie różnie. Czasami ktoś zawini, innym razem nie zawini nic poza przemęczeniem i osłabieniem, oraz równoczesną koniecznością bycia ciągle "w gotowości". Czasami Twoje dziecko pójdzie o krok za daleko, innym razem to Ty powiesz o słowo za dużo.

I chociaż jestem pewna, że będziesz się starała być jak najlepszą mamą, to w całkiem sporej części życie jest jak wieczór nad rzeką zdarzeń, o którym śpiewał Andrzej Zaucha. I trzeba się odnaleźć gdzieś pomiędzy chęcią bycia najlepszą a realiami codzienności. Tylko tak będziemy szczęśliwe jako mamy i nie będziemy krzywdzić swoich dzieci własnymi ambicjami. Macierzyństwo to nie konkurs, to fakt, który masz wziąć na klatę i pokochać go z całym inwentarzem. Uwierz mi - jesteś w stanie, niezależnie od tego, czy Twoja klata na co dzień mieści się w miseczce A czy E.

Trzymajcie się ciepło i przytulnie!
Ahoj!
PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Mama Kapitan