5 złotych zasad życia, lepiej je poznać prędzej, niż później

W tym wpisie poznasz pięć złotych zasad życia, które sprawdzą się niezależnie od relacji, sytuacji i Twojego stanu psychicznego. Pewne rzeczy są po prostu takie, jakie są. I nie ma co z tym dyskutować, można natomiast wpływać na swój własny stosunek do faktów.

1. Ludzie się nie zmieniają



Pod warunkiem, że sami nie chcą się zmienić. I jeśli ktoś robi z Ciebie kretynkę raz, drugi, trzeci... To już tylko od Ciebie zależy, który raz okaże się tym finalnym. Jednak to wciąż sytuacja skrajna, ale są takie sytuacje, w których dotyczy to zupełnie innych rzeczy, bardziej prozaicznych i codziennych. A radzenie sobie z sytuacją bywa bardziej skomplikowane, niż powiedzenie komuś: do trzech razy sztuka. Nie da się chcieć za kogoś, podobnie jak nie da się pomagać, ani uszczęśliwiać na siłę. I choć nie brzmi to najlepiej, czasami trzeba po prostu olać temat. Nauczyć się żyć z tym faktem i dalej robić swoje. Brzmi lekko, ale to chyba jedna z najbardziej bolesnych lekcji jaką daje życie.

2. Nie ma drogi na skróty

Cokolwiek robisz i jakąkolwiek decyzję podejmujesz, nie ma drogi na skróty. Zawsze trzeba brać na klatę własne decyzje, nie ważne jakie by one nie były. A rozmiar Twojej klaty nie ma tu żadnego znaczenia. Jest takie stare powiedzenie: Kto drogę skraca do domu nie wraca. Może nie jestem przesądna, ale widzę głęboką mądrość ukrytą w przysłowiach i powiedzeniach. Nie znam nikogo, kto idąc skrótem nie obudziłby się później z ręką w nocniku. Nawet ci, którzy nie chodzą na skróty budzą się czasami z ręką w nocniku. Częstokroć jednak ich nocnik jest kilkadziesiąt razy mniejszy, niż tych, którzy poszli sobie na skróty.

3. Nigdy nie będzie łatwiej

Każdy kto czeka na dobry moment, prędzej czy później łapie się na tym, że coś można było zrobić kiedyś, a jednak nie zostało to zrobione. Każdy musi przetrawić tę lekcję samodzielnie. Na nic nie ma dobrego momentu, wszystko zależy od tego, czy Ty uważasz, że to jest dobry moment. I od tego, czy podejmiesz działanie dzisiaj, czy zostawisz to sobie na kiedyś. Okoliczności mogą być mniej lub bardziej sprzyjające, ale znam ludzi, którzy wyszli na prostą kompletnie samotnie i tylko dlatego, że z uporem maniaka szli pod wiatr.

4. Bo w tym cały jest ambaras, aby dwoje chciało na raz

I wcale nie musi to dotyczyć tylko relacji małżeńskich, choć oczywiście można to zdanie brać bardzo dosłownie. Ja jednak mam na myśli trochę inne znaczenie tego zdania. Chodzi bowiem o relacje międzyludzkie. Przyjaźnie, koleżeństwa i rozmaite inne relacje społeczne, które są dla nas ważne. Czasami trzeba odpuścić. Odciąć pewne relacje, jak stary kupon, który już do niczego się nie przyda. Być może źle to brzmi, ale często słyszę od moich koleżanek o tym, jak zawiodły się na innych koleżankach, przyjaciółkach i ogólnie ludziach. Nie można dawać szans w nieskończoność, a jeśli ktoś tylko Cię wykorzystuje - tym bardziej trzeba się cieszyć, że ta relacja się zakończyła.

5. Pozbądź się oczekiwań

Kiedyś, ktoś powiedział mi: Widzę, że Ty dajesz sobą manipulować, bo z czasem pozbywasz się oczekiwań. Przydałaby nam się dłuższa rozmowa, żebym mogła wyjaśnić to, że z mojej perspektywy pozbywanie się oczekiwań naprawdę daje siłę do życia. I wcale nie świadczy o mniejszej ambicji. Z mojego punktu widzenia chodzi raczej o to, żeby mieć oczekiwania względem siebie a nie względem innych. Wciąż uczę się tego i w wielu przypadkach takie podejście jest w stanie zaoszczędzić mi wiele stresu. A teraz uwaga, prozaiczny przykład... Nie przykładam kalendarza do rozwoju mojego dziecka i nie wpadam w paranoję z tego powodu, że robi coś w tym miesiącu, a nie w tamtym. Dla wielu matek jest to realny problem i zaraz doszukują się w swoich dzieciach jakichś problemów z prawidłowym rozwojem. W niektórych przypadkach rzeczywiście okazuje się, że tak jest. Ale w wielu innych, to nie dziecko ma problem z rozwojem, tylko my mamy problem z tym, że nie spełnia naszych oczekiwań, które są na dodatek umiejscowione czasowo. 

Myślę, że przekłada się to też na inne relacje. Sama potrafię mielić różne sytuacje, problemy w głowie tak długo aż dojdę do wniosku, że dłużej już nie ma sensu tego robić, bo tylko się z tym męczę i nic dobrego z tego nie wynika. Wiele razy powtarzam sobie Miej wylane, a będzie Ci dane i naprawdę w moim życiu się to sprawdza. Zmiany dzieją się na moich oczach, kiedy odpuszczam oczekiwania. Kiedy kurczowo się ich trzymam, nie dzieje się nic, poza tym, że jestem tylko bardziej sfrustrowana. Życie to nie gra, ani test, a nasze oczekiwania względem innych to defekt, który nas samych trzyma we frustracjach, a niejednokrotnie nie pozwala innym oddychać pełną piersią.

Takie jest moje zdanie i jak zwykle, macie prawo się z nim nie zgadzać. :) 

Trzymajcie się ciepło i przytulnie, 
Ahoj!


PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Daję Słowo