To nie jest nasze ostatnie słowo. Obrazki wypalane i malowane na drewnie

Nasza rodzina przeżywa kolejny rękodzielniczy renesans. Co zaowocowało nowym kontem na Instagramie, na które będziemy regularnie wrzucać nasze DIY. Wszystko można zabrać do domu i za każdym przedmiotem kryje się pewna rodzinna, mniejsza lub większa historia.

Farbowe chlapu chlapu z rana

Nie lubię się ograniczać, a na dodatek choruję na taką dziwaczną chorobę, która polega na tym, że im mniej mam czasu, tym więcej fajnych rzeczy robię. Powyższe obrazki chlapnęliśmy dzisiaj rano z moim Synkiem, zaraz po porannej kanapce z serkiem topionym i szczypiorkiem. Mamy już taki dziwny styl - lubimy robić rzeczy. Bardzo różne. Tym razem nie będziemy się ograniczać a na @_diyrodzinka będzie lądowało wszystko. Projekty by Pan Mąż, prace by Mama i oczywiście prace by Mama&Maks.

Wszystko inne, z duszą. Jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne. A za każdą rzeczą kryje się rodzinna historia. I tu wypadałoby słowo przynajmniej powiedzieć o tym, jak to u nas w rodzinie wygląda. Nie lubimy nudy i uwielbiamy artystyczne zajęcia, a także takie, które wymagają rąk do pracy. Uwielbiamy się inspirować, wymyślać, projektować i zmieniać. Ponadto bardzo lubimy kolory.


Rękodzieło nas kręci

Głównie dlatego, że to najlepsze pole do tworzenia przedmiotów różnorodnych, nieprzypadkowych a także jedynych w swoim rodzaju. Lubimy twórczą ekspresję, a nasz Synek także uwielbia od czasu do czasu coś zmalować. I nie zawsze chodzi o ścianę (to, zdarzyło mu się tylko raz). Generalnie nie jesteśmy ludźmi, którzy lubią robić to samo. Co widać choćby po tym, że ja jako copywriter codziennie robię tak naprawdę coś innego i spełniam się w mocy wyobraźni twórczej i doboru słów.

Historia obrazków

Uwielbiam dawać drugie życie rzeczom. Obrazki zostały wypalone i wymalowane na odpadzie stolarskim (dostarczył mi go Pan Mąż - to już wiecie, czym się zajmuje). W przeciwnym razie trafiłby on do pieca, a tak może jeszcze komuś posłużyć w takiej oto formie. Rozmiary obrazków wahają się w granicach 12,5x11,5 cm. Wahają się w granicach 2-3 mm. Jeżeli chcesz któryś z nich zabrać do domu, w poniższym formularzu zostaw swój e-mail. Ja skontaktuję się z Tobą i ustalimy szczegóły. Poczekaj cierpliwie na wiadomość ode mnie ;)


Trzymajcie się ciepło i przytulnie, 
Ahoj!
PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Mama Kapitan