Plany na nowy rok - czyli co dalej w moim życiu?

Cóż 2020 to będzie naprawdę wyjątkowy rok. Następne takie złożenie liczb dopiero w 3030 a tego już raczej nie dożyjemy. Byłoby cudownie zaplanować sobie w tym czasie rzeczy wielkie i wszystkie je zrobić, albo chociaż 1/4, no bo czemu nie. I to są z grubsza moje bezczelne plany na ten rok.


A tak na serio, zobaczcie co mam na liście... 

Postanowiłam tym razem nie rozwlekać swoich planów na milion niepotrzebnych słów. Zrobię listę, tak samo jak wtedy, kiedy miałam 10 lat i oglądałam z rodzicami Sylwester z Jedynką (btw. zawsze wolałam dom i ciepłe kapcie, niewiele się zmieniło w tej materii). A pod koniec 2020 roku wspólnie do niej zajrzymy i sprawdzimy co udało mi się zrobić. A oto moje plany, a raczej ta część, którą dzielę się z Wami:

  • Blogowy comming out! Szukajcie mnie na imprezach blogerskich
  • Wystartować z kursem dla Was! Z własną platformą lub bez
  • Wydać kolejną książkę
  • Wydać moje wiersze, które od lat leżą upchane na dyskach przenośnych
  • Otworzyć własną firmę
  • Znaleźć kilku nowych, stałych zleceniodawców
  • Na początku miesiąca wypisywać na blogu plany i marzenia, a następnie weryfikować to, co zrobiłam
  • Zrobić przynajmniej 5 nowych kursów, choć idealnie byłoby zrobić 10
  • Obmyśleć i opisać nowe zabawy z dzieckiem
  • Uprzytulnić mieszkanie i sprawić żeby było bardziej funkcjonalne
  • Bardziej systematycznie wywoływać zdjęcia
  • Pisać! Jeszcze więcej, jeszcze bardziej i jeszcze fajniej!
  • Spotykać się z moim babskim gronem przynajmniej 2 razy w miesiącu
  • Pójść na masaż gorącymi kamieniami! Bez kitu, rodzinko - zróbcie zrzutkę lub wejdźcie na Groupon :D Sama sobie takiego czegoś nie kupię, bo zawsze będzie mi szkoda pieniędzy, ale z prezentu chętnie skorzystam :D
  • 10 000 kroków dziennie - byłoby super, bo na razie wyrabiam jakieś 6 000
  • mniej gadać, więcej pisać :D (kompletnie bez sensu ten punkt, niemierzalny i nieweyfikowalny - olejcie takie cele)
  • Rozkręcić mój sekretny projekt
  • Stworzyć wspólny projekt z dziewczynami
  • Pożegnać się ze słodyczami! (jedyny dopuszczalny: herbata z cytryną i miodem) 

Nie myślcie sobie, że to już koniec

Mam jeszcze cały zeszyt na marzenia i plany, ale nie chcę wywlekać na blogu wszystkich osobistych spraw. W każdym razie mam mnóstwo rzeczy do zrobienia w 2020 roku. A ta, którą zapisałam sobie jako ostatnią - cóż, pojawia się na liście co roku i jeszcze ani razu nie udało mi się w pełni jej zrealizować. Zobaczymy, może w tym roku :D

A Wy rozpisaliście już swoje plany?

Trzymajcie się ciepło i przytulnie,
PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!
Copyright © Mama Kapitan