Jesienne spacery z dzieckiem, jak uprzyjemnić sobie to wyjście?

Jesień to dla wielu trudna pora roku kojarząca się głównie z depresją i bezsensem życia. Tak jednak być nie musi, jeśli odpowiednio się przygotujemy i spróbujemy ze swojej strony to przełamać. Jesienna pogoda też często zniechęca rodziców do spędzania czasu na dworze ze swoimi dziećmi. To również warto przełamać, opiszę Wam jak możecie to zrobić ;)

Na cebulę, albo na cebularz!

Czyli odpowiednie ciuchy podstawą jesieni. Niby taki banał, ale rodzice choć z troską ubierają swoje dzieci, zapominają czasami o sobie samych. Zostawcie sobie jednak jakiś luz w tej ciepłocie, żeby nie zgrzać się za bardzo latając za dzieckiem. Zaoszczędzicie sobie także frustracji, jeśli przestaniecie się ubierać na leśne wędrówki jak na rewię mody. 

Bez termosu ani rusz!

Bierzesz dla dziecka coś do picia w termosie? Nie padniesz z przeciążenia jeśli zrobisz sobie kawę lub herbatę w kubku termicznym. Sama mam takie zboczenie, że uwielbiam chodzić z kubkiem po mieście. Po mieście, po domu, a nawet po balkonie jak wieszam pranie. Czyli wszędzie, gdzie się tylko da. Herbata z cytryną lub kawa to moje podstawowe umilacze. ;)


Zabieraj tylko to, co absolutnie potrzebne!

Nie przesadzaj z ilością rzeczy zabieranych na spacer. Rodzice małych dzieci często popełniają ten błąd, bo boją się czegoś zapomnieć. W efekcie są obładowani i bardzo często sfrustrowani, bo rzeczy rządzą ich na strojem, zamiast oni rzeczami. Nawet takie małe frustracje odbijają się na całej rodzinie. Pytanie tylko, czy warto?

Pamiętaj, że jesteś przewodnikiem

Bądź tym, który prowadzi i pokazuje. Twoje dziecko nie zna jeszcze świata. Musisz mu pokazać jak działają poszczególne rzeczy. Co można, czego nie można. Pamiętaj, że musisz mu także podpowiadać reguły zabawy, czy wspólnych spacerów. "Masz, baw się!" -  nie wystarczy, jeżeli nie wiadomo co to tak naprawdę znaczy ;) 

Polecam Wam ćwiczenie "start" i "stop" podczas wspólnych spacerów. Chodzi o to, żeby dziecku weszło w nawyk to kiedy można iść, a kiedy należy się zatrzymać. Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby tego nadużywać. Ale niewątpliwie jest to ćwiczenie, które procentuje później przy przechodzeniu przez przejście dla pieszych i rozumieniu zachowań obowiązujących na drodze.

A jak Wy umilacie sobie jesienne spacery?
Czy lubicie w ogóle wychodzić na dwór w jesiennej pogodzie?

Trzymajcie się ciepło i przytulnie, 
PODPIS



Jeśli chcesz być na bieżąco, zapisz się koniecznie na mój Newsletter!

Komentarze

  1. Jasne, że wychodzimy, chociażby na pół godziny. Ile radochy jest, gdy pada deszcz! Zabawę mają nie tylko moje dzieciaki - też mam gustowne kaloszki i płaszcz;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale :) Ja w tym sezonie kaloszków już nie mam niestety, ale za to są stylowe, skórzane, ocieplane botki, które zaliczyły już dwie wizyty u szewca - przywiązuję się do swoich butów :D Ściskam! :)

      Usuń
  2. Monia, piękne zdjęcia!!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Copyright © Mama Kapitan