Serce Benu – powieść fantasy


Okładka tej książki zdecydowanie nie zdradza, że mamy tu do czynienia z powieścią fantasy, a tak rzeczywiście jest. To kontynuacja książki „Żniwiarz. Początek obłudy”. Tej pierwszej nie czytałam, więc nie umiem się wypowiedzieć na jej temat, nie mam porównania.

Mrocznie…

Klimat jest dość ponury, choć całe opakowanie – bardzo interesujące. Głównym bohaterem tej opowieści jest Ryan Corrion, który z różnych przyczyn postanawia podjąć naukę u poznanego niedawno Żniwiarza.



Jak łatwo się domyślić, świat przedstawiany w tej książce, to świat widziany oczami Śmierci i jej zwolenników. Nie braknie tematów dotyczących znaczenia energii duchowej i ludzkich emocji. To, co zasługuje na uwagę to cała galeria fantastycznych istot, a wśród nich chociażby dhampiry rządzące miastem i druidzi, żyjący gdzieś obok w zgodzie z naturą.

Poszukiwanie autentyczności

To bardzo wyrazisty motyw w tej książce. Jak i również poszukiwanie własnej tożsamości. Choć nie wszystkie pytania doczekują się odpowiedzi, książkę czyta się dosyć lekko. Cóż, ta ilość stron może przerazić (400) ale myślę, że jest „do przełknięcia” w dwa wieczory.


Podsumowując

Nie jest to książka, którą poleciłabym Wam na każdą okazję.

Myślę, że trzeba mieć do niej po prostu odpowiedni nastrój ;)

Trzymajcie się ciepło i przytulnie <3

Copyright © Daję Słowo